piątek, 30 stycznia 2026

 

Dla Babci i Dziadka...


Sympatyczny spektakl słowno-muzyczny z okazji Dnia Babci i Dziadka w auli Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Międzyrzeczu. Świetny scenariusz autorstwa pani Agnieszki Wende, widowisko starannie wykonane przez dzieci. Widziałam uśmiechy na widowni, szczelnie zapełnionej przez średnie i starsze pokolenie...

Zrozumieć babcie i dziadków. Dziecko tkwi także w nich. Jak to jest z tym najmłodszym pokoleniem wnucząt? Rozumieją, szanują starszych, dzielą ich dwa pokolenia zupełnie nowego spojrzenia na świat...? Babcia i Dziadek to instytucja – nadal – która bywa, że przyprowadza ich na zajęcia do Szkoły Muzycznej. Rzecz, w spektaklu, dzieje się u Dziadków; wnuczęta odpoczywają w saloniku, i rozmawiają z Dziadkami. - Cenny prezent dla Was mamy – uśmiech... Małe przyjazne gesty. Z ciekawością godną neofity pytają – co się kiedyś robiło bez internetu...?

Jak się ma wspomnienia, wszystko się ma. Świetna gra młodych aktorów. Co Babcia robiła? Dobre wypieki... A Dziadek – naprawiał krany itp., a oboje zajmowali się wnukami, kiedy rodzice byli zajęci. Wspólne chwile, które obydwie strony będą pamiętać. Dostrzegać nasze historie jako radość codzienności. Kwintesencja godna dobrych poetów, czy filozofów.

Jak zawrzeć znajomość? Poznać się, zacząć...? Dziadkowie mówią o sobie, o najważniejszych dla człowieka, ile by nie miał lat, sprawach. Każde wzajemne uczucie, przyjaźń, miłość, zaczyna się od czegoś szczególnego... Albo się poznającym tak wydaje... Zabawne dialogi, dorosłe – w ustach dzieci brzmią szczególnie.

Co śpiewali babcie i dziadkowie? Dawne piosenki, z np. Kabaretu Starszych Panów. Pretekst do zaprezentowania potencjału muzycznego placówki. Wystąpił szkolny kwartet saksofonowy. „Wesołe jest życie staruszka..” - uśmiech na twarzach starszego pokolenia, nic tak nie rozbawia jak trochę humoru na własny temat. Wiolonczela i skrzypce w rękach młodych muzyków. Dobra muzyka, śpiew i zabawny tekst, widowisko świetnie wyreżyserowane, akompaniament na fortepianie Ekateriny Matokh.


Iwona Wróblak

styczeń 2026 r.











 

czwartek, 29 stycznia 2026

 

WOŚP ma moc czynienia dobra


Jak powiedział prowadzący licytacje pan Maciej Wajman – w biurach waszych firm, w domach, przyklejając WOŚP-owe Serduszko, będziecie mieli dowód, że macie dobre serce. Że stajemy się w swoich oczach lepsi, to bardzo ważne – dla każdego, doświadczenie swojej mocy czynienia dobra. Każda złotóweńka wrzucona do puszek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest ważna, bo WOŚP dzieje się w całej Europie (i nie tylko), jest to polski wynalazek.

W tym roku zbieramy na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Akcja Orkiestry w Międzyrzeczu działa się w kilku miejscach jednocześnie. Z Podzamcza naszego zamku wystartował rekreacyjny X Bieg Wyzwolenia, na dystansie 4 km – po hasłem: „Policz się z cukrzycą”, organizował go, i brał udział Michał Kubik, uczestnicy Biegu wsparli Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, Powiat Międzyrzecki ufundował pamiątkowe medale, Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej im. Alfa Kowalskiego udostępniło miejsce. Odbył się Turniej Piłki Halowej o Puchar Starosty Międzyrzeckiego – hala widowiskowo-sportowa MOSiW, wsparli WOŚP – pod Pomnikiem Tysiąclecia Państwa Polskiego – motocykliści, było morsowanie nad Jeziorem „Głębokie”, mamy sporą grupę „morsów”, a WOŚP – Bus jeździł po okolicznych wsiach.

W programie 34. Finału WOŚP w sali widowiskowo-kinowej w Międzyrzeckim Ośrodku Kultury przez kilka godzin trwały występy, i licytacje. Zespół BATSQUAD, Studio TAŃCA „Gold”, Zespół Taneczny „Trans”, i koncert Zdzisława Musiała - gitara akustyczna.

Na placu za MOK-iem, jak co roku, wielki namiot; strefa aktywności harcerskiej, ognisko z kiełbaskami, i pokaz sprzętu strażackiego. W MOK-u, dla wolontariuszy – dzięki Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Lubuskiego - ciepły posiłek, lemoniada od burmistrza Międzyrzecza, kawa od. dyr. MOK, słodkości od Koła Gospodyń Wiejskich Kaława, a regionalne pyry z gzikiem (serem ze szczypiorkiem) z KGW Nietoperek.

W kawiarence kina – mini kiermasz, stoiska promocyjne Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej i Komendy Policji. A na scenie Maciej Wajman – licytacje gadżetów, i voucherów... - na zabieg kosmetyczny MEZOTERAPIA (Fabryki Piękna Jagoda Winnicka), na reklamę w telewizji regionalnej Horyzont TV, na opalanie natryskowe – od Anny Dobrowolskiej BEAUTY EXPERT, na zajęcia dla małych dzieci z rodzicami od firmy PINGU Terapia Zajęciowa Monika Witkowska, zwiedzanie kompleksu muzealnego z przewodnikiem, na usługę 3 godz. konsultacji w budowie - efektywność energetyczna budynku, na 2 indywidualne treningi piłki nożnej z trenerem z licencją UEFA B – Jakubem Sternikiem, na badanie USG tętnic szyjnych – dar od Medi...

Na licytację przeznaczono wiele gadżetów; np. zestaw degustacyjny: 2 wina od Żanety i Łukasza Robaków Folwark Pszczew, plakat z autografem aktora Adama Woronowicza, od Gminy Międzyrzecz zestaw: termos + mała torba+ długopisy+brelok+szary notes, kalendarze MOK-u, piłka futbolowa z autografem Jerzego Dudka, piłka golfowa - dar od firmy Glasman Optyk, płyta CD Zdzisława Musiała „Utwory dla każdego” z osobistym autografem, obraz: kamienica nieznanego artysty – dar od Starostwa Powiatowego w Międzyrzeczu, obraz: Pomnik 1000 lecia Międzyrzecza - od Łukasza Zaborowskiego, zestaw „Świąteczny Elf” od Elżbiety Roszak, Złote serduszko WOŚP – od Pawła Ziobrowskiego ZIOBROWASKI ART & JEWERLY, itd...

Sala w MOK pełna ludzi. Koszulki z logo WOŚP, dobrej jakości, kolorowe – są wysoko licytowane... Podawano kolejne zebrane kwoty, już przeliczone z puszek.

Po Zespole Tańca „Gold”, zdobywcy wielu nagród, gdzie tańczy dużo dzieci i młodzieży - Zespół „Trans”, utytułowany, biorący udział w akcjach charytatywnych – (będzie niedługo koncert dla chorej Julii Ortyńskiej). „Trans” zawsze cieszy się wielką oglądalnością w Międzyrzeczu, istnieje od 2000 r., to już następne pokolenie uczy się miłości do tańca, wrażliwości na formę i rytm. Ciekawe kostiumy, korespondujące z tematem - w układach np. arabska stylizacja... Ruch dopisany do muzyki. Serduszka przyklejone do kostiumów, na widowni – do ubrań. Profesjonalizm, balet, w najstarszej grupie. Najwięcej wzruszeń budzi „Trans-mini”, kilkuletnie dzieci w zielonych falbianiastych sukieneczkach. Jeden z tematów jest kosmiczny – nasz Układ Słoneczny, planety dzierżone w dłoniach tancerzy w srebrzystych strojach zdobywców kosmosu. Pan Wajman licytował zbiorowe zdjęcie z Zespołami, ostatecznie zapłacono kilkaset zł.

Dotąd, przez 30 lat grania Orkiestry, zebrano 2,5 miliarda złotych, w tym roku – dotąd 183 mln, suma rośnie.... W Międzyrzeczu także zebrano wielką kwotę, na razie oscyluje wokół sumy ponad 160 tysięcy zł, a to na pewno nie koniec...

34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka, podziękowania osobom zaangażowanym w organizację, darczyńcom, licytującym, występującym, służbom, organizacjom, Kołom Gospodyń Wiejskich, itd. Podziękowania za Serce, chęć pomocy, Obecność.



Iwona Wróblak

styczeń 2026 r.































 

poniedziałek, 19 stycznia 2026

 

Trupięgowy rytm Leśmianowski



Nieoczywistość jest cechą semantyczną poezji Leśmianowskiej. Jeżeli doda się do niej muzyczną rytmikę zapomnianej Wiedzy tajemnej, opartej na trzech, jak słowiańskie bóstwa, rytmach Ich Twarzy (świadomość/poświadomość/ nadświadomość) Jej, tej wiedzy, wychodzi pradawna, przeczuwana i dzisiaj bezczasowa magiczność. Zanim czas nie-Stworzony się narodził, w wiecznym Teraz - chwila rozciągnie się, jak my w podróży podświetlanej. W tkankę śpiewaczą, sieć energetyczną – jesteśmy energią, o czym nam Leśmian przypomina. Mamy zawsze rozciągliwą rytmiczną Teraźniejszość. Muzyka-rytm i teksty Leśmiana, dźwięki przeróżne, nieoczywiste jak tekst... Zagościć w tym świecie wykreowanym przez Bolesława Leśmiana – w interpretacji Zespołu „Trupięgi”.

Wiersz „TRUPIĘGI” Bolesław Łeśmian: (…) A jeśli Bóg, cudaczną (moje podkreślenie) urażony pychą,/Wzgardzi mną, jak nicością, obutą zbyt licho,/Ja - gniewny, nim się duch mój z prochem utożsami, /Będę tupał na Niego tymi trupięgami!”

Sulęciński Zespół „Trupiegi” - zawsze boso-bezbutnie, śpiewa i gra Leśmiana od dziewięciu lat, w Międzyrzeczu jest po raz trzeci. Oniryczny, zacierający logiczne powiązania przyczynowo-skutkowe, świat Trupięgowej baśni, w której z lubością, w sali kameralnej MOK, znowu się zanurzyliśmy... Nie ma rzeczy niemych... Są intonowane rytmem.

O dziewczęcym głosie, który chce się uwolnić - z pęt-przemocy, słyszą go wyzwoliciele, męscy herosi – opiekunowie. Dwunastu braci, ich liczba jest symboliczna, jak apostołów, jak cechy charakteru. Wspomniane w Księgach. Wielkoduszni. Ich miłość-współczucie, chęć pomocy jest jak młot, który (s)kruszy niesprawiedliwość. Kto jest człowiekiem, a kto młotem, czy ten się rozmłoczy?

Nigdy dość się nie umiera, ból jest istotą – samą w sobie. Zapodziała się Umarła w stroju trumiennym, w nim wędrowała – dziewczyna wędrowniczka między istnieniami.

Leśmianizmy – to nie tylko słowa, i nastrój dzięki nim wytworzony, pradawny ton, kiedy Słowo się wydłuża, znaczenia kalibrują. Gong z centrum świata, gdziekolwiek – czyli w nas – jest dotykany. Intymność dotyku jak scenografia koncertu; serwetki dziergane, ich domowość. Z przeszkadzajek - plusk wody – źródła ziemskiego Wszystkiego. Wnętrza komórek, kiedy już ewoluowały do formy uznawanej za żywą.

Historia Anny i jej miłości cielesnej, w jakiej będzie ornamentyce? Monumentalnej. Mroczny niepojący jar, gdzie świadomość ma niewielki dostęp, bo aby rozmawiać z bóstwem musi się komunikować z cieniem. Głębinami naszej jaźni, jeśli jej pozwolimy za-Być. Mnóstwem wątków, wspomnień nie-za-naszego-życia, pomieszanych czasów. Zwierzęcością, która ma zaledwie mały wgląd w struktury świata pozaziemskiego, ale słyszy trans, wyczuwa go; pogłos. Dawnych istnień w leśnym borze naszym mateczniku. Mało- i bardzo ludzkim – jeśli chodzi o Strach. Myślenie i uczucia wypełniają głowę. Leśmian tka muzykę-rytm i wiersz. Trupięgi bose, nieobute, bo muszą-chcą odczuwać tętno ziemi, kiedy do niej, Ziemi, (po)wracają. Mieć kontakt, z tym rytmem, który wszechobecny jak membrany energetyczne. Światy potomne po nas, czy obok nas, światy dziwne.

Rytm do obłąkania. Znaleźć wysupłane z przestrzeni dźwięki.

Do muzykujących dołącza Ewa Skrzek-Bączkowska, ze swym słonecznym gongiem, i misą. Fletem...

Nad brzegiem żałoby poległ budda, śmierć czekała na jego skinienie, tego-który zrozumiał, fruwały motyle i śmierć odeszła – jak powiedzieli w Księgach – STAŁO SIĘ.

Zwłok dość umarłych nie ma. Bo w słowie o umarłych nie dość uznacznień. Umiera się ciągle. Bo się żyje, jest przemiana materii, jej odradzanie-umieranie.

Słowa zobrazowane, jak dobra medytacja. Umuzycznione, bo to kolejny wymiar dostępny. O miłości i pieszczocie – zamiast, obok śmierci jako nieistotnej tematycznie.

Co Lalka myśli o swojej lalkowatości. Spytana; świętonośna lalowatość, bóstwo starosłowiańskie. Jak mówi wokalistka Zespołu, Katarzyna Gardziejewska, poeta znał się na kobietach. Na wieczności i jej pierwszyźnie – duszy (Tej/Onej). Boginie miały płeć niemęskoosobową.

Słowa odwrócone na nice, poboczne. By nic nie ukrywać – bo nie wolno i nie trzeba. Wobec (B)boga, bo dusza rozpuszcza warkocze, jak kobieta. Dusza ciało-rozkoszna. Słowa u Leśmiana schowane w pięciolini(niach). Gotowe by słuchać...

Skazańcy i ich śmierć, osobna dla każdego. Jeden z nich – miał pragnienie (życio-wody), ale nie chciał mieć tego pragnienia, jak mu się zdawało (chciał by się mu zdawało). Prawdy nie chciał o sobie-zaprzeczał, jako sposób swój na istnienie. W byciu śmiertelnym, zaprzeczeniu nielogicznym, ale ludzkim.

Zrozumieć nieobecność, to się zanurzyć w niej, w bojaźni łez... Delikatność muzyki, jak tych koronek wszechobecnych zawsze na koncertach „Trupięgów”. Nie może pomóc nikt w przeżywaniu żałoby po osobie umarłej. Otulić się w żałobie - czymkolwiek, jak ocienić siebie cieniem (?), opuszczyć pustką – mówiąc Leśmianowskim dialektem. Zacerować koronką to puste miejsce, zakorończyć się.

Piękne solówki na gitarze.

Nacichać wiatrem, by usłyszeć świata (wewnętrznego) odgłosy. Do tego stopnia, by napisać-urytmić swój wiersz. Trzech bóstw swoistych osobniczych. Leśmianowskich.

Skład zespołu: Jacek Filipek – perkusjonalia, wokal - Katarzyna Gardziejewska,
Jerzy Hippmann – bas, Kosma Kowalski – gitara, Filip Słowiakowski – perkusja, Damian Rumbuć – akustyk.


Iwona Wróbla

styczeń 2026 r.









 


wtorek, 13 stycznia 2026

 

Spotkanie kolędowe w św. Wojciechu


Jak co roku w styczniu w poprotestanckim kościele pw. św. Wojciecha spotkanie kolędowe okolicznych chórów. Stajenka u stóp Ołtarza, z małym Jezusem w kołysce, w scenerii na biało zdobionych wielkich choinek świątecznych, po mszy św., koncert kolęd.

Jako pierwszy wystąpił, organizujący wydarzenie, dbający o poziom muzyczny Chór Międzyparafialny przy Parafii św. Wojciecha pod batutą Elżbiety Skibickiej - z programem kilku kolęd w układzie 2-3 głosowym a'capella. Znane kolędy, starannie wykonane, duża przyjemność słuchania profesjonalnego śpiewu chóralnego.

Przekażmy sobie znak Pokoju. Duet wokalny - Jolanta i Jan Maćkowiakowie, słyszeliśmy już ich na jednym ze spotkań w MOK, razem śpiewają, a pan Jan akompaniuje z gitarą akustyczną, muzycy często goszczą na rekolekcjach, spotkaniach religijnych. Wykonali trzy utwory okołobożonarodzeniowe.

Bardzo ciekawy Zespół Wokalny „Effatha” przy Parafii św. Mikołaja w Skwierzynie, którym dyryguje Anna Lechowicz. Młode muzykalne dziewczyny, gitara klasyczna, skrzypce i rytmizujący całość cahon. Występują od 2023 r., zaśpiewały pieśni i pastorałki, m.in. o Uciekających z Dziecięciem przez pustynię.

Znany ze Spotkań z Folklorem w Pieskach, organizujący je od 11. lat Zespół Wokalny „Ale Babki”, tym razem towarzyszy im na instrumentach klawiszowych Mirosław Czarnecki. Nowy ryt tego Zespołu, i klimat pieśni, melodyjne kompozycje. Zespół powstał w 1998 r. na bazie lokalnego Koła Gospodyń Wiejskich, panie z Zespołu szybko dostosowują się muzycznie do propozycji artystycznych kolejnych dyrygentów, a słuchający mają przyjemność odbierać nową jakość ich zawsze świeżego potencjału muzyczno-artystycznego - niewielkiej wsi koło Międzyrzecza.

Powstały niedawno Zespół Wokalny „Anziano” (z włoskiego: senior) z Międzyrzecza, którym sprawnie kieruje Barbara Elżbieta Kleindienst, będący dzisiaj połączeniem dawnego Chóru „Echo”, który śpiewał pół wieku, i Zespołu „Aplauz”, występującego 20 lat. Kilka krótkich kompozycji, starannie wyszukane pieśni, pastorałki, piosenki świąteczne, najstarsza powstała w 1603 r.

Bardzo udany koncert kolęd zorganizowany przez Chór Międzyparafialny przy Parafii św. Wojciecha, dyrygowany przez Elżbietę Skibicką, emerytowaną nauczycielkę w PSM w Międzyrzeczu. Końcowym akcentem było wspólne przez wszystkie zespoły wykonanie pieśni pt. „Rozkwitnęła Lilija” w układzie dwugłosowym a'capella, dyrygowane przez Barbarę Elżbietę Kleindienst.


Iwona Wróblak

styczeń 2026 r.