Artystyczne Iluzje z głębin Sztuki. Kolejny wernisaż w Galerii Strzecha na Głębokim
Galeria Strzecha – miejsce, w którym Sztuka znalazła dom. W tym roku jest kameralnie - 13. artystów; malarzy, poetów nad klimatycznym Jeziorem Głębokie, w gościnnym Pensjonacie „Pod Strzechą” Beaty i Jacka Bełzów, miejscu gdzie można znaleźć nie tylko chwile relaksu, wypoczynku, i bardzo dobrej kuchni. Od dwóch dekad tworzy się tu historia lokalnej kultury, mecenatu realizowanego przez lokalnego przedsiębiorcę Jacka Bełza. Każdy wernisaż co roku jest miejscem, gdzie zbiera się pieniądze na cel charytatywny, w 2026 r. jest to fundusz na leczenie lekarza pediatry Kazimierza Antonowicza, przeznaczono na ten cel 11 obrazów, tym dzieło Jerzego Dudy – Gracza. Nasi międzyrzeccy przedsiębiorcy, biorąc udział w licytacji, nie zawiedli.
Lilianna Batory, Georg Brandner, Sylwester Chłodziński, Anna Czyżykiewicz, Magdalena Hoffmann, Katarzyna Kondrak-Piątkowska, Monika Krzakiewicz, Jens Lawrenz, Waldemar Pawlikowski – Komisarz pleneru, Dorota Ruta-Zdanowicz, Krzysztof Swaryczewski, Monika Ślósarczyk i Jan Żyrek; artyści z Polski, Niemiec i Austrii – na Międzynarodowym dwunastodniowym Plenerze Malarskim „Iluzje głębi”. Przez inspiracje światem rzeczywistym - do abstrakcyjnych interpretacji formy, koloru i przestrzeni; obrazy po plenerach w Galerii na Głębokim są zawsze inne; ciekawe, różnorodne, i zadziwiające, odrębne tak jak osobowości malarzy artystów. Odmienne znaczenia, emocje, i ekspresja twórców, w powstającym dziele szukanie wewnętrznej harmonii, przenikanie się świata zewnętrznego z osobistym doświadczeniem. Wielowątkowa opowieść o ludziach na Głębokim w Pensjonacie „Pod Strzechą”.
Refleksje w wodnej mitycznej przestrzeni lustra, czy luster; istoty malarstwa i sztuki jako takiej. Fascynacja wodą jako formą materii różną od wszystkich innych form. Głęboko obecna. Sztuka jako dowód, odwieczny, że Ktoś tu był, i zaświadczył. Głębszy sens rzeczywistości, nieoczywistość – nienazywalność...? Poboczności – jak pisze w swoim wierszu Anna Czyżykiewicz - … nie wiadomo, gdzie kończy się zieleń/a zaczyna jesień... Bard nie przeszkadza ciszy w jej nieustannej relacji/rozmowie ze światem... Rzeczy i zdarzenia mają związki z przeczuciem, i energią istnienia... a czy My nie jesteśmy – ...coraz głębiej/ od siebie...? Iluzja problemu...?
Nie tu, na Głębokim u pana Bełza, gdzie co roku na wernisażach można spotkać ludzi z pasją, artystów mniej i bardziej uznanych; zawsze ciekawych. Otwartych.
Panią Dorotę Rutę – Zdanowicz, malarkę, pedagożkę, poetkę, pytam o niebieskości i czerwienie; czy to matematyczny rachunek, z zakresu równań fal światła o ustalonym oddziaływaniu na Temat, którym jest ciało ludzie, często kobiece, w jego wielu formach.
Na obrazach przydymione kolory jesieni. Budowle nasze, szacowne, jak królewski zamek, w jesiennej otoczce wielobarwnej, między świtem a zmrokiem niezapowiedzianie zapadającym. Człowiek, portretowany, z Innym człowiekiem, nieprzebrane możliwości ich wzajemnych konstelacji, mityczne odniesienia... Człowiek ze swoją kolebką-z naturą, z jeziorną wodą i drzewami. Kobiety, ich mentalne wnętrza, bogactwo tematów. Zwierzęta widziane oczami ludzkiego stwórcy, ptaki w swoim ptasim tańcu brodzące w wodzie. Drzewa konary w podświetleniu księżycowym, konotacje mitologiczne... Krajobrazy wielobarwne, ich szerokie panoramy, jak zestawienia kolorów ziemskiej przyrody.
Każdy obraz – odmienny świat, nowe spojrzenie. Wyraziste. Nowy tunel czasoprzestrzenny. Nie byliśmy jeszcze tam... Na styku tego, co jest pozornie człowiecze (poprzez skojarzenie) a jednak nie do końca. Jako dzieło przemian materii, która ma w swojej ofercie coś, o czym nam się jeszcze nie przyśniło... Wszystkie formy dozwolone, o ile mieszczą się granicach dobrze pojętej konwencji, sztuki malowania i kompozycji obrazu. Oddech sztuki.
...kiedy malarzom moszczą się rozmowy – jak pisała w swoim wierszu Katarzyna Kondrak-Piątkowska. Rozdyskutowane pełne pasji, muzyki i pracy twórczej Głębokie Galerii „Pod Strzechą”. Kilka kilometrów od Międzyrzecza. Z nieodłączną gitarą i poezją, recytowaną.
Iwona Wróblak
październik 2026 r





























































