Afryka Renaty Tubielewicz – wspomnienia, i emocje...
Renata Tubielewicz długo mieszkała w Afryce, która zostawiła w niej – malarce artystce - głęboki ślad. Przede wszystkim emocje... Skłębione, kolorowe, jak przyroda tego, zróżnicowanego przecież, kontynentu. Opowiada o ludziach, których tam spotkała, o mentalności tak innej, niż nasza, europejska, i polska. Ich więzi, relacji ze spuścizną kulturową wielkiego kontynentu, konglomeratem historii i przyrody.
Silna i mocna Afryka. Potężna innością swej kultury, majestatem natury, jak pełne metafory i dostojeństwa słonie, żywe chodzące rzeźby – w oczach malarza gotowy projekt na sztukę. Na obraz.
Galeria w Międzyrzeckim Ośrodku Kultury. Obrazy pani Tubielewicz oprawione w piękne ramy, niczym uhonorowanie tematu... Styl pani Renaty, kłębowisko przeżyć, wspomnień, od nowa trawione przez warsztat malarski. Feeria barw, kwiecistych, zdecydowanych w swych odcieniach, jak – afrykańskość tematu. Klimat miejsca. Piękno czarnych kobiet, i bukiet pysznej przyrody, bogactwo form zieleni, barwy kwiatów, i ich powiązanie z kontynentem – inność od Europy.
„Kartki z podróży”. Afrykański bazar. Ptactwo, ich śpiew. Afrykańska rodzina, podejrzana przez malarkę w chwilach relaksu. Ghańska wieś. Krajobrazy zaobserwowane - wieczorem. Romans po afrykańsku, z pieśnią na ustach i gitarą. Dostojeństwo Afrykanek niosących na głowach naczynia – jest też ich lepienie, stare zajęcie ludzkości. Kobiety afrykańskie, ich piękno. Radość istnienia – ale zdecydowana.
Chłód Paryża, z jego wysublimowaną dekadencją, który też sypia, i marzy.. Może o syrenie? Kawiarniana Moulin Rouge. Dwoje – ich czułość, która spłaszcza nieprzystające wypukłości sylwetek. Kobiecość - w gorsecie, też ponętna, z podwiązką. Miłości oblicza – te same, i różne. Intymność chwili zawarcia związku małżeńskiego. Rozmowy kobiet, ich uczucia widoczne na obrazach. Kult szamanów, tajemny pradawny. Zulusi, ich moc, i historia. Sen, i marzenia – można je namalować... Ich tajemniczość.
Linoryty, sztuka jako taka. Roślinność – bukiety, kwiatostany, ich obfitość, ich lekkość, pawiopiórność. też w splocie, relacji, ze zjawiskami atmosferycznymi, burzą. Z wiosną – jej zielonością... Ale też biel – kwietna, delikatna. Maki jak malinki, takie okrągłe, w czerwieni.
Renata Tubielewicz jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Podróżowała po Austrii, Republice Południowej Afryki, Ghanie, Azji, Ameryce Południowej, Australii, Chinach, Japonii, Kambodży, Brazylii, Chile, Tahiti. Swoje prace wystawiała w Wiedniu i Salzburgu, Sadlon i Hyde Parku, są w zbiorach prywatnych. Mieszka i pracuje w Kęszycy Leśnej.
Iwona Wróblak
maj 2026 r.







































































