wtorek, 31 marca 2026

 

ZŁOTA Baśń o Złotowłosej


Bezczasowy Czas Zamku z Wieżą. Król Frederyk i królowa Arianna, kwietne szczęśliwe państwo, i złoty kosmyk włosów ich Córki – lek na chorobę Matki Królowej ograniczył młodość królewskiej małżonki, stał się przekleństwem, jak utrata młodości – bezczasowa żałoba po niej w Zamczysku; czarne kostiumy i opaski na twarzy.

Magia Bajki. Festiwal lampionów jest organizowany w każdą rocznicę jej urodzin. Ocalona Roszpunka (Julia Ruminkiewicz) rodzi się w magii, i ta jej pozostaje do Powrotu; uwięziona w Wieży razem z kameleonem Pascalem na 18 lat, wraca do Królestwa łodzią dawnych wojowników. W jednym z nich się zakochuje, mimo intryg wiedźmy Gertrudy - w wyróżniającej się energetyką czerwonej sukni, która pragnąc niezniszczalności, nieśmiertelności, odcina kosmyk włosów małej księżniczki. Mimo bezczasowości Zamku młodość jej się nie należy...

Złoty warkocz księżniczki jest tak mocny, że służy Flynnowi do wspinaczki na wieżę, rzezimieszkowi, poszukiwanemu za kradzież, chcącemu ją okraść; najpierw ją ratuje, a potem ona leczy go ze śmiertelnej rany. Złoty kosmyk włosów, skradziona korona jako złodziejski łup... Złodziej się nawraca na dobro. Barwne przygody obojga, karczma jego kompanów, ucieczka przed nimi... Gertruda ściga królewnę, chce zabić jej ukochanego, na koniec pogodzi się z nią, i zostanie pałacową zielarką.

Ludowe pieśni w tle, folkowa ornamentyka, wspaniałe kostiumy działają na wyobraźnię. Dynamiczna muzyka. Skrzynia ze skarbem na scenie, śledzimy przygody dziewczyny łaknącej przygód na szerokim świecie. Dominika Hoffmann śpiewa pieśń.

Pełne rozmachu widowisko taneczne w sali widowiskowo-kinowej Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury. Starannie uszyte stroje z dawnych wieków, kunszt tancerek z najstarszej grupy Studia Tańca „Gold”. Pamiętany będzie udział wszystkich dzieci w tym baśniowym widowisku. Na widowni pełna sala: widzowie, zaproszeni goście. Dwa spektakle...

14. Urodziny Studio Tańca „Gold”. W spektaklach wdział wzięło ponad 200. tancerzy ze Studia Tańca „Gold”, Studia Tańca „Remix” ze Skwierzyny i Międzychodu. Spektakl taneczny p.t. „Złotowłosa”. Scenariusz, reżyseria i choreografia Wioletta Robak-Gabarkiewicz, choreografia: Okrzeja-Bobik, Paweł Żołądek, Jagoda Klemt oraz tancerze. Scenografia: Zbigniew Jakubowski. Kostiumy dla solistów: Katarzyna Sokół, Agnieszka Mokrzycka, kostiumy dla formacji: Jolanta Olejniczak, Jolanta Ziarkowska, Pracownia Agrafki, Irena Śmiechocka-Seroka, Angelika Świniarska, Wiesława Jabłońska. Lodowy tort dla tancerzy – Czyste Lody Autorskie. Narratorka: Ewelina Izydorczyk-Lewy (dyr. MOK). Wydarzenie zostało objęte Honorowym Patronatem Starosty Międzyrzeckiego Agnieszki Śnieg oraz Burmistrza Międzyrzecza Remigiusza Lorenza.

Gratulacje młodym artystom oraz ich instruktorce złożył m.in. burmistrz Remigiusz Lorenz.


Iwona Wróblak

marzec 2026 r.

























 

piątek, 27 marca 2026

 

Sławomir Palicki - o ofiarach zbrodni Katyńskiej słów kilka


Elita obywateli II Rzeczpospolitej Polskiej, blisko 22 tysiące - na mocy decyzji najwyższych władz Związku Sowieckiego, nierespektującego porozumień Konwencji Haskiej z 1907 r., zamordowani wiosną 1940 r., na mocy decyzji Biura Politycznego ZSRR; w ramach akcji eksterminacji jeńców wojennych. Inteligencja polska, pochowani w różnych miejscach oficerowie Wojska Polskiego, nowo powstałe państwo polskie pragnęło stworzyć z nich elitę, jacy byli? Mieli swoje życiorysy, wady i zalety, marzenia. Zostały po nich, w dołach katyńskich - pamiątki osobiste... Historyk Sławomir Palicki z IPN opowiada o nich...

13. kwietnia, w 86. rocznicę mordu, obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej dokonanej przez NKWD na jeńcach polskich, bo nie powiodła się ich ideologiczna sowiecka obróbka. 20 tys. ich teczek personalnych nie zwrócono Polsce. Pojmani jako jeńcy wojenni mieszkali w pocerkiewnych budynkach na piętrowych pryczach, żywieni skromnymi racjami. Przy nadziei trzymał ich śpiew, konspiracyjne msze święte, obchody 11. Listopada i 29.11. - rocznicy Powstania Listopadowego. Oprócz głodu męczyła tzw. choroba drutów, izolacja od rodzin, tęsknota. Przeżyło 200 osób. Kłamstwo o Katyniu – na temat autorstwa zbrodni przypisywanej Niemcom, funkcjonowało do lat 90. ubiegłego wieku.

Oficerowie, żołnierze, stanowili przekrój społeczeństwa, które dopiero scalało się po 123. latach zaborów. W wykładzie ciekawostki obyczajowe, społeczne. Po 1926 r. elitą stali się żołnierze jednego z legionów, Legionu Piłsudskiego, przynależność do tej formacji była przepustką do awansu. Do elity społecznej wśród nich zaliczała się kawaleria, lotnictwo, marynarka wojenna. Funkcjonowały przez lata mity na temat przedwojennych oficerów, w czasach komunistycznych - negatywne, potem romantyczne, utrwalane w filmach. Polacy przed 1918 r. służyli w armiach zaborców, w armii austro-węgierskiej - inaczej niż w Rosji i Niemczech, także jako oficerowie. Ci z zaboru rosyjskiego byli łatwo rozpoznawani przez swój wschodni akcent. Pozostali byli lepiej wojskowo wykształceni, ale w latach 1918-21, czasie walki o granice polskie, nie było to najważniejsze. Po 1921 r. nastąpiła weryfikacja kadry oficerskiej w ramach procesu dostosowania na nowych warunków służby w II RP.

Wbrew mitom większość oficerów nie pochodziła z bogatego ziemiaństwa, najwięcej z nich było synami urzędników, ponad 20 procent to robotnicy, rolnicy i służba, mieli nadzieję na awans społeczny. Pod względem narodowo-religijnym przeważali Polacy związani z religią katolicką, taką też oprawę miały uroczystości pułkowe (święto pułku). Obowiązywały wewnętrzne kodeksy, odbywały się honorowe sądy. Źle była widziana obraza munduru, obowiązywał określony styl życia kreowany przez Państwo – wizerunek właściwy propagandowo nieskazitelnemu bogatemu oficerowi, by społeczeństwo kochało ich i szanowało, wymagał sporych zasobów finansowych; bywanie w dobrych nie-tanich lokalach, co stanowiło w dobie powojennej hiperinflacji spory problem dla młodego oficera, większe gaże przysługiwały dopiero starszym oficerom.
Jarosław Palicki główny specjalista Pionu Edukacyjnego IPN w Szczecinie- Delegatura IPN w Gorzowie Wlkp., w wykładzie wygłoszonym w Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu pt. „Między Katyniem a Woldenbergiem. Oficerowie II RP w niewoli” mówił też o Woldenbergu, niemieckim obozie jenieckim w dzisiejszym Dobiegniewie, który można zwiedzać. Przebywało w nim od 6000 do 7000 tys więźniów. Warunki w Woldenbergu były lepsze, istniał szeroko zakrojony program kształcenia, propagowano tężyznę fizyczną, istniały kluby sportowe, kulturę, także muzyczną, postrzegano jako metodę zachowania równowagi umysłu, działał teatr tworzony także przez pensjonariuszy. W oflagu był dostęp, poprzez nasłuch, do informacji z zewnątrz.

Iwona Wróblak

marzec 2026 r.










 

wtorek, 24 marca 2026

 

Mecenas Jacek Dubois i sędzia Igor Tuleya na spotkaniu w Międzyrzeczu


Dużo pytań mamy do obydwóch prawników... Zadajemy je.

Refleksje. Jeżeli obywatele naszego kraju mogą nie milczeć, prawnicy, akuszerzy ustrojów państwowych, tym bardziej. Renata Dyla, moderatorka spotkania w Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu, z książką Anny Matysiak o wiele mówiącym tytule „Mogłem milczeć” w ręku, powitała gości.

Spotkania w mniejszych ośrodkach mają dla panów ogromne znaczenie. Prawo, ekonomia, powinno być systemowo obecne w programach kształcenia podstawowego. Edukacja prawnicza nie jest skutecznie obecna nawet na studiach. Praworządność, ochrona słabszych, nie może być pustym pojęciem.

Prawników, którzy sprzeniewierzyli się hołdowaniu zasady sprawiedliwości jest – jak szacuje sędzia Tuleya – około jednej czwartej; kuszące powody to pieniądze, stanowiska... Władza.

Książka Anny Matusiak „Mogłem milczeć” jest o miłości, pasji do tego, co się robi, tutaj do prawa karnego. Egzekwowanie prawa, paragrafów Konstytucji RP, może być zagrożone przez rządy dążące w kierunku autorytarnym. Wnikliwość i chęć weryfikowania poczynań ekipy rządzącej to rola obywatela w ustroju demokratycznym. Sąd nie powinien być przez państwo, w którym zapisany jest konstytucyjnie trójpodział władz, zawłaszczany. Niezawisłe sądy są gwarantem wolności obywatelskiej. Prawo nie może być narzędziem walki polityków. Psucie wymiaru sprawiedliwości powinno być nieopłacalne politycznie. Pozorna charyzma łatwego populizmu? Demokraci w historii też ją, tę charyzmę, mieli. Dyskusja jest najlepszą formą dochodzenia do kompromisu, w naszej tradycji politycznej niestety nie tak częsta, nie szukamy punktów wspólnych...

Umiejętność obrony państwa. Jak to jest, jeżeli urzędnik państwowy, jest nim także prezydent, nie wypełnia swoich obowiązków? Organ urzędniczy, jak mówi sędzia Tuleya, zanika. Zgromadzenie Narodowe jest najwyższą instancją. Dostosować wykładnię prawa do stanu wyjątkowego w prawie... Bo prawo stanowione nie może być sprzeczne z prawem naturalnym – to mądrości Pana mecenasa Dubois, w naszej Bibliotece są też inne jego książki, warto przeczytać... Państwo musi budować komórki obronne, nie jesteśmy jako społeczeństwo bezbronni.

Ciekawe jest, że adwokaci i sędziowie stoją na sali sądowej niejako w opozycji, jako strony, tutaj - po jednej stronie – stronie prawa... W książce pani Matusiak są ciekawe epizody z sal sądowych. Bardzo interesujące są realizowane obecnie wizyty panów, w formie warsztatów edukacyjnych, w szkołach różnego szczebla. Może stworzenie „mody” na prawo, w opozycji do populistycznego zohydzania wymiaru sprawiedliwości, jest receptą na przyszłość. Systemowa edukacja w różnej formie, dostosowana do wieku.

Bo siła tkwi w drużynie, samotna jednostka mnie ma szans. W konfrontacji z opresyjnym – dla niepokornych - aparatem władzy, z jakim mieliśmy ostatnio przez 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości do czynienia.


Iwona Wróblak

marzec 2026 r.
















 

niedziela, 15 marca 2026

 

Kto patrzy, a kto jest patrzony...?


Widzowie – młodzi ludzie z Technikum nr1 klasa piąta – zaproszeni zostali na Scenę, tu na scenę Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, odwrócono role. Na widowni – scenografii pustej fotelowej artysta-bard, śpiewający. Kamera jest zwrócona w stronę Patrzącego którym stał się artysta; są tylko Borda i przestrzeń pustych foteli. Może wobec samotnych krzeseł, co umieszcza go na pierwszym jedynym planie, zauważą go Widzowie. Bo do/dla nich śpiewa.


Pieśń w wykonaniu Remigiusza Bordy jest o witaniu. Archetypie kulturowym. Powitanie Nas między nami (NaScenie/ życia na przykład ). W różnych społecznościach, w tradycji ludowej, przykłada się do powitań nie tę samą – formy się różnią, kulturową/obyczajową wagę, ale zawsze mają podskórne głębokie znaczenie; jesteśmy istotami na wskroś społecznymi. I jako formy energii przenikamy się, nasze pola, nasze intencje, nasze życzenia (dobrego dnia?). Judasz między nami jest także-podobno całuje nieustannie Chrystusa, jest u nas/w domu jak nieszczerość/zdrada. Pozytywność niecałkowita nie/do/ końca uskuteczniona. Judasz kim/czym jesteś?


Iwona Wróblak

marzec 2026 r.