piątek, 27 marca 2026

 

Sławomir Palicki - o ofiarach zbrodni Katyńskiej słów kilka


Elita obywateli II Rzeczpospolitej Polskiej, blisko 22 tysiące - na mocy decyzji najwyższych władz Związku Sowieckiego, nierespektującego porozumień Konwencji Haskiej z 1907 r., zamordowani wiosną 1940 r., na mocy decyzji Biura Politycznego ZSRR; w ramach akcji eksterminacji jeńców wojennych. Inteligencja polska, pochowani w różnych miejscach oficerowie Wojska Polskiego, nowo powstałe państwo polskie pragnęło stworzyć z nich elitę, jacy byli? Mieli swoje życiorysy, wady i zalety, marzenia. Zostały po nich, w dołach katyńskich - pamiątki osobiste... Historyk Sławomir Palicki z IPN opowiada o nich...

13. kwietnia, w 86. rocznicę mordu, obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej dokonanej przez NKWD na jeńcach polskich, bo nie powiodła się ich ideologiczna sowiecka obróbka. 20 tys. ich teczek personalnych nie zwrócono Polsce. Pojmani jako jeńcy wojenni mieszkali w pocerkiewnych budynkach na piętrowych pryczach, żywieni skromnymi racjami. Przy nadziei trzymał ich śpiew, konspiracyjne msze święte, obchody 11. Listopada i 29.11. - rocznicy Powstania Listopadowego. Oprócz głodu męczyła tzw. choroba drutów, izolacja od rodzin, tęsknota. Przeżyło 200 osób. Kłamstwo o Katyniu – na temat autorstwa zbrodni przypisywanej Niemcom, funkcjonowało do lat 90. ubiegłego wieku.

Oficerowie, żołnierze, stanowili przekrój społeczeństwa, które dopiero scalało się po 123. latach zaborów. W wykładzie ciekawostki obyczajowe, społeczne. Po 1926 r. elitą stali się żołnierze jednego z legionów, Legionu Piłsudskiego, przynależność do tej formacji była przepustką do awansu. Do elity społecznej wśród nich zaliczała się kawaleria, lotnictwo, marynarka wojenna. Funkcjonowały przez lata mity na temat przedwojennych oficerów, w czasach komunistycznych - negatywne, potem romantyczne, utrwalane w filmach. Polacy przed 1918 r. służyli w armiach zaborców, w armii austro-węgierskiej - inaczej niż w Rosji i Niemczech, także jako oficerowie. Ci z zaboru rosyjskiego byli łatwo rozpoznawani przez swój wschodni akcent. Pozostali byli lepiej wojskowo wykształceni, ale w latach 1918-21, czasie walki o granice polskie, nie było to najważniejsze. Po 1921 r. nastąpiła weryfikacja kadry oficerskiej w ramach procesu dostosowania na nowych warunków służby w II RP.

Wbrew mitom większość oficerów nie pochodziła z bogatego ziemiaństwa, najwięcej z nich było synami urzędników, ponad 20 procent to robotnicy, rolnicy i służba, mieli nadzieję na awans społeczny. Pod względem narodowo-religijnym przeważali Polacy związani z religią katolicką, taką też oprawę miały uroczystości pułkowe (święto pułku). Obowiązywały wewnętrzne kodeksy, odbywały się honorowe sądy. Źle była widziana obraza munduru, obowiązywał określony styl życia kreowany przez Państwo – wizerunek właściwy propagandowo nieskazitelnemu bogatemu oficerowi, by społeczeństwo kochało ich i szanowało, wymagał sporych zasobów finansowych; bywanie w dobrych nie-tanich lokalach, co stanowiło w dobie powojennej hiperinflacji spory problem dla młodego oficera, większe gaże przysługiwały dopiero starszym oficerom.
Jarosław Palicki główny specjalista Pionu Edukacyjnego IPN w Szczecinie- Delegatura IPN w Gorzowie Wlkp., w wykładzie wygłoszonym w Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu pt. „Między Katyniem a Woldenbergiem. Oficerowie II RP w niewoli” mówił też o Woldenbergu, niemieckim obozie jenieckim w dzisiejszym Dobiegniewie, który można zwiedzać. Przebywało w nim od 6000 do 7000 tys więźniów. Warunki w Woldenbergu były lepsze, istniał szeroko zakrojony program kształcenia, propagowano tężyznę fizyczną, istniały kluby sportowe, kulturę, także muzyczną, postrzegano jako metodę zachowania równowagi umysłu, działał teatr tworzony także przez pensjonariuszy. W oflagu był dostęp, poprzez nasłuch, do informacji z zewnątrz.

Iwona Wróblak

marzec 2026 r.










 

wtorek, 24 marca 2026

 

Mecenas Jacek Dubois i sędzia Igor Tuleya na spotkaniu w Międzyrzeczu


Dużo pytań mamy do obydwóch prawników... Zadajemy je.

Refleksje. Jeżeli obywatele naszego kraju mogą nie milczeć, prawnicy, akuszerzy ustrojów państwowych, tym bardziej. Renata Dyla, moderatorka spotkania w Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu, z książką Anny Matysiak o wiele mówiącym tytule „Mogłem milczeć” w ręku, powitała gości.

Spotkania w mniejszych ośrodkach mają dla panów ogromne znaczenie. Prawo, ekonomia, powinno być systemowo obecne w programach kształcenia podstawowego. Edukacja prawnicza nie jest skutecznie obecna nawet na studiach. Praworządność, ochrona słabszych, nie może być pustym pojęciem.

Prawników, którzy sprzeniewierzyli się hołdowaniu zasady sprawiedliwości jest – jak szacuje sędzia Tuleya – około jednej czwartej; kuszące powody to pieniądze, stanowiska... Władza.

Książka Anny Matusiak „Mogłem milczeć” jest o miłości, pasji do tego, co się robi, tutaj do prawa karnego. Egzekwowanie prawa, paragrafów Konstytucji RP, może być zagrożone przez rządy dążące w kierunku autorytarnym. Wnikliwość i chęć weryfikowania poczynań ekipy rządzącej to rola obywatela w ustroju demokratycznym. Sąd nie powinien być przez państwo, w którym zapisany jest konstytucyjnie trójpodział władz, zawłaszczany. Niezawisłe sądy są gwarantem wolności obywatelskiej. Prawo nie może być narzędziem walki polityków. Psucie wymiaru sprawiedliwości powinno być nieopłacalne politycznie. Pozorna charyzma łatwego populizmu? Demokraci w historii też ją, tę charyzmę, mieli. Dyskusja jest najlepszą formą dochodzenia do kompromisu, w naszej tradycji politycznej niestety nie tak częsta, nie szukamy punktów wspólnych...

Umiejętność obrony państwa. Jak to jest, jeżeli urzędnik państwowy, jest nim także prezydent, nie wypełnia swoich obowiązków? Organ urzędniczy, jak mówi sędzia Tuleya, zanika. Zgromadzenie Narodowe jest najwyższą instancją. Dostosować wykładnię prawa do stanu wyjątkowego w prawie... Bo prawo stanowione nie może być sprzeczne z prawem naturalnym – to mądrości Pana mecenasa Dubois, w naszej Bibliotece są też inne jego książki, warto przeczytać... Państwo musi budować komórki obronne, nie jesteśmy jako społeczeństwo bezbronni.

Ciekawe jest, że adwokaci i sędziowie stoją na sali sądowej niejako w opozycji, jako strony, tutaj - po jednej stronie – stronie prawa... W książce pani Matusiak są ciekawe epizody z sal sądowych. Bardzo interesujące są realizowane obecnie wizyty panów, w formie warsztatów edukacyjnych, w szkołach różnego szczebla. Może stworzenie „mody” na prawo, w opozycji do populistycznego zohydzania wymiaru sprawiedliwości, jest receptą na przyszłość. Systemowa edukacja w różnej formie, dostosowana do wieku.

Bo siła tkwi w drużynie, samotna jednostka mnie ma szans. W konfrontacji z opresyjnym – dla niepokornych - aparatem władzy, z jakim mieliśmy ostatnio przez 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości do czynienia.


Iwona Wróblak

marzec 2026 r.
















 

niedziela, 15 marca 2026

 

Kto patrzy, a kto jest patrzony...?


Widzowie – młodzi ludzie z Technikum nr1 klasa piąta – zaproszeni zostali na Scenę, tu na scenę Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, odwrócono role. Na widowni – scenografii pustej fotelowej artysta-bard, śpiewający. Kamera jest zwrócona w stronę Patrzącego którym stał się artysta; są tylko Borda i przestrzeń pustych foteli. Może wobec samotnych krzeseł, co umieszcza go na pierwszym jedynym planie, zauważą go Widzowie. Bo do/dla nich śpiewa.


Pieśń w wykonaniu Remigiusza Bordy jest o witaniu. Archetypie kulturowym. Powitanie Nas między nami (NaScenie/ życia na przykład ). W różnych społecznościach, w tradycji ludowej, przykłada się do powitań nie tę samą – formy się różnią, kulturową/obyczajową wagę, ale zawsze mają podskórne głębokie znaczenie; jesteśmy istotami na wskroś społecznymi. I jako formy energii przenikamy się, nasze pola, nasze intencje, nasze życzenia (dobrego dnia?). Judasz między nami jest także-podobno całuje nieustannie Chrystusa, jest u nas/w domu jak nieszczerość/zdrada. Pozytywność niecałkowita nie/do/ końca uskuteczniona. Judasz kim/czym jesteś?


Iwona Wróblak

marzec 2026 r.




 

piątek, 13 marca 2026

 

Lubuskie Konfrontacje Artystyczne


W Bibliotece Publicznej, jak co roku, recytacje w ramach Lubuskich Konfrontacji Artystycznych. W trzech grupach wiekowych kilkudziesięciu młodych ludzi z klas podstawowych i ponadpodstawowych zmagało się ze słowem – z dobrym skutkiem. Interesujące, nie zawsze łatwe teksty, duża dbałość o słowo, o kulturę słowa, o dykcję. Starannie przygotowani przez opiekunów.

Zaglądam komuś przez ramię – co czytają młodzi ludzie? W. Szymborska na przykład... Jakie ułożyć zdanie, jeśli ma się (tylko) określone części mowy? - temat jednego z tekstów. Oceniło ich jury w składzie: Kamila Pietrzak-Polakiewicz, Maja Wilczewska, Karolina Celińska

Wystąpiło łącznie 52. uczestników. W kategorii klas kl.I-III tytuł Laureata oraz Nominacje do Etapu Powiatowego zdobyli: 1. Filip Szydłowski Szkoła Podstawowa nr 6 w Międzyrzeczu, 2. Róża Włodarczyk SP nr 1 w Międzyrzeczu, 3. Kornelia Wittchen SP nr 3 w Międzyrzeczu. Wyróżnienia: Jagoda Kurecka SP nr 3 w Międzyrzeczu, Maria Budniak SP Bukowiec, Lena Szuman SP Bukowiec, 3. Bruno Błauciak SP nr 2 w Międzyrzeczu.

II kategoria (klasy IV-VI). Tytuł Laureata oraz Nominacje do Etapu Powiatowego: 1. Liliana Wittchen SP nr 3 Międzyrzecz, 2. Lena Zaborowicz SP nr 2 Międzyrzecz, 3. Hanna Kubiak SP Bukowiec.

Wyróżnienia: Maria Pabin SP Bukowiec, Alicja Ciesielczyk-Olanin SP nr 2 Międzyrzecz, 3. Aleksander Czajkowski SP nr 2 Międzyrzecz, 4. Nadia Pokolenko SP Bukowiec.

III kategoria (kl.VII-VIII) tytuł Laureata oraz Nominacje do Etapu Powiatowego: 1. Zuzanna Jóżwiak SP Bukowiec, 2. Aleksander Dudek SP nr 2 Międzyrzecz, 3. Nikola Lemańska SP. nr 2 Międzyrzecz.

Wyróżnienia: Zuzanna Pietrusik SP nr 2 Międzyrzecz, Jagoda Drabina SP nr 2 Międzyrzecz, Matylda Cap SP nr 6 Międzyrzecz,

IV Kategoria (szkoły ponadpodstawowe): Tytuł Laureata oraz Nominacje do Etapu Powiatowego: Zofia Rojek Liceum Ogólnokształcące Międzyrzecz, Wyróżnienie Hanna Łuka LO Międzyrzecz.


Iwona Wróblak

marzec 2026 r.


















  


czwartek, 12 marca 2026

 

W Dyskusyjnym Klubie Książki – o kryminałach i powieściach sensacyjnych


W DKK przy Bibliotece Publicznej, którego moderatorką jest Renata Dyla - o czytaniu, na przykład kryminałów. Rozwiązywaniu zagadek typu – kto zabił i dlaczego. Dreszczyku emocji, zanim pozna się rozwiązanie; winnego zbrodni i motywów jego działania; miłości, zazdrości, pieniędzy... W otoczce społecznej, relacjach międzyludzkich, ich skomplikowaniu.

Powieści sensacyjne od klasyki gatunku po współczesność. Pitawale; literackie opracowania opisujące głośne procesy sądowe w formie reportaży rozpoczęły się w 1774 r. Wielkie nazwiska; Edgar Allan Poe, Agatha Christie, Artur Conan Doyle...

Tajemnica, spisek, zbrodnia. Emocje. Autorzy kryminałów i psychologia. Tematyka jest zróżnicowana, zanurzona często w bieżącej polityce. Thriller psychologiczny. Książki retro, dziejące w minionych epokach. Detektywi i ich pomocnicy. Kuchnia autorska, identyfikowanie się ze stworzonymi przez siebie postaciami.

Osobnym rodzajem powieści sensacyjnych był kryminał PRL, w którym duży udział miała propaganda państwowa przedstawiająca milicjanta jako obrońcę ludu. Obecnie, w związku z rozwojem nauki, technik kryminalistycznych, mamy nowy rodzaj powieści, w których akcja dzieje się np. w laboratorium kryminalistycznym.


Iwona Wróblak

marzec 2026 r.