czwartek, 14 maja 2026

 

Nasi Niemcy Macieja Falkowskiego


Solidna porcja wiedzy o historii powszechnej – przystępnie, w formie reportażowej, podana. Historia Polski, wiedza konkretna, daleka od szkolnych uproszczeń. Bogata w fakty; o Niemcach mieszkających na ziemiach polskich, z Polakami, i nie tylko, na przestrzeni ostatnich 300. lat. Kolonistach, osadnikach zapraszanych przez królów i władców do zagospodarowywania podmokłych nieużytków. Autor pisze, że z ogólnej populacji I Rzeczpospolitej przyjechawszy tu jako „Olędrzy” z Niderlandów, potem z Niemiec – to ok. 10 procent. Bauerzy, co znaczyło bogaci gospodarze, wyróżniali się pracowitością, zaradnością, wolnością majątkową i osobistą, w porównaniu z polskimi sąsiadami odrabiającymi pańszczyznę - bogactwem, którego im zazdroszczono.

Wielu było lojalnymi poddanymi Rzeczpospolitej, byli też i tacy, których uwiódł nazizm. Tryby historii mocno ich doświadczyły. W XX wieku musieli opuścić swoje gospodarstwa, gdzie żyli i pracowali od kilku pokoleń, podpisać bardziej lub mniej dobrowolnie volkslistę, i wygnani, bez majątku, uciekać do Reichu, gdzie też byli obcy...

Fascynująca opowieść Macieja Falkowskiego o „naszych” Niemcach, książka z Biblioteki Publicznej w Międzyrzeczu; podkarpackich Głuchoniemcach i poznańskich Bambrach. Konieczna dla Polaka wiedza o Polsce – nie tej sztucznej czystej narodowo katolickiej od króla-Piasta, ale wieloetnicznej i wielowyznaniowej – ciekawe informacje o ewangelikach, braciach morawskich i mennonitach – część naszej historii, która tkanką ludzką splata się z historią powszechną.

Osobiste śledztwo autora dotyczące jego własnej rodziny, siedem pokoleń, podróże po archiwach i małych zagubionych miasteczkach z niemiecka brzmiącymi nazwami, dzisiaj spolszczonymi, tych którzy stali się integralną częścią polskiego społeczeństwa. Milion polskich obywateli narodowości niemieckiej, pozostały po nich zapomniane cmentarze, kanały melioracyjne, i wierzby. Specyficzne, solidne domostwa rozpoznawalne dzięki swojemu stylowi. Bardzo polecam.


Iwona Wróblak

maj 2026 r. 


 

środa, 13 maja 2026

 

Myśliwska Noc Muzeów po raz czwarty


Echo rogów myśliwskich wybrzmiewa na terenie Kompleksu Muzealnego. Trwa przegląd zespołów trębaczy myśliwskich. Międzyrzeckie Dni Kultury Myśliwskiej zaczynają się muzycznie. Mały róg myśliwski to pless, duży parforce – jak informują mnie słuchacze z Zespołu Szkół Leśnych z Rogozińca, jednej z placówek biorących udział w konkursie. Ocenia trębaczy jury, bardzo skrupulatnie, wśród grających na rogach jest wiele kobiet.

Kompleks koło dawnego budynku starosty jest dobrze utrzymanym terenem, jeszcze tydzień temu stało tam wiele namiotów wczesnośredniowiecznych wojów, blisko jest obszerny parking, zadrzewiony park to miejsce gniazdowania na przykład dorodnych łabędzi, niedługo będą przychówki.

Przy jednej z alejek stoisko - „Dobre z lasu”; produkty regionalne z Droszkowa; wyroby z dziczyzny (sarna, dzik, jeleń - pięknie opakowane, ekologiczne), produkty runa leśnego i inne – wszystko smakowite, sprawdzone, i ma stałą klientelę. To zapowiedź kulinarnego oblicza Dni Kultury Myśliwskiej, bowiem na dziedzińcu w kazanie – to wielki garnek, pyrka mięsko gulaszowe z sarny i jelenia - w warzywach (cebulce, czosnku, ziemniakach, papryce, marchewce)... oby tylko zamkowy rudy kot, węszący koło garnka, nie wpadł do niego przypadkiem.

Koło Muzeum - strefa edukacyjna. Polski Związek Łowiecki LCPR w Zielonej Górze, Lasy Państwowe, RDOŚ w Gorzowie Wlkp, ZPK Województwo Lubuskiego, LOP Gorzów Wlkp. przygotowały dla dzieci ciekawe i uczące gry i zabawy. Na przykład strefa sensoryczna – wielkie stopy ze ściółką leśną, jej różnymi odmianami, dobre zdrowotnie dla naszych zmęczonych butami nóg. TAXUS to innowacyjny Monitoring Zwierząt – na filmikach leśne zwierzęta w swoim naturalnym środowisku uchwycone zainstalowaną przemyślnie kamerką.

Małżeństwo sokolników „Grabiec”, w strojach z dawnych epok, w namiocie - u stóp fundamentów dawnej siedziby starosty - prezentują ptaki; urocza sowa uszatka, sokół wędrowny, który mimo że jest małym ptakiem rozwija wielkie prędkości. Białozór żyje za kołem podbiegunowym, jest duży i silny, w lecie poziomym dogania każde zwierzę. Raróg to ulubiony ptak nomadów arabskich. Jest też myszołów towarzyski, puszczyk zwyczajny. Ptaki dzisiaj wykorzystywane są nie tylko do pokazów, także ochraniają uprawy. Pan sokolnik prezentuje nam ptaki w ich żywiole, szybują nad zamkiem, dostojnie jak kiedyś.

W budynku Muzeum wystawa i prelekcja, wernisaż wystawy fotograficznej - 50 lat Gorzowskiego Okręgu Łowieckiego „Ocalone nie tylko w obiektywie”. Polski Związek Łowiecki zajmuje się współcześnie także wspomaganiem gatunków, np. introdukcją - po II wojnie łosi. Leśnicy mają ogromną wiedzę o przyrodzie, i chętnie się nią dzielą. Na wystawie fotografie, i artystyczne wizerunki zwierząt i ptaków w lesie; cietrzewi, głuszca, W gablotach cenne łowieckie wydawnictwa z okresu przedwojennego, informacje o Włodzimierzu Korsaku – przyrodniku, podróżniku, pisarzu, fotografie, rysowniku. Wystawa będzie dostępna do 15.06. 2026 r.

Psy myśliwskie, bardzo piękne, i dobrze ułożone, paradować będą na dziedzińcu. Na koniec ogłoszenie wyników i wręczenie nagród z Konkursu Fotograficznego. I koncert galowy w wykonaniu trębaczy myśliwskich.


Iwona Wróblak

maj 2026 r.


































 


poniedziałek, 11 maja 2026

 

Piąty tom poezji wydany przez Międzyrzecki Salonik Literacki


Dzięki staraniom moderatorki Międzyrzeckiego Saloniku Literackiego Renaty Dyli został wydany już piąty tom poezji. Zawiera wiersze 12. autorów z powiatu międzyrzeckiego. Piękna świetlista okładka Edyty Stachowiak korespondująca z tytułem: „Ad lumen”, co znaczy – ku światłu, i staranna korekta.

Na promocji tomu obecna była dyrektorka MOK Ewelina Izydorczyk-Lewy. Tomek Puka, multiinstrumentalista, na flecie poprzecznym zagrał nastrojowe kompozycje: „Mangata” Franciszko Lopez Martin, „Deep blue” i „Hypnosis” - Ian'a Clarke'a. Tomik sfinansowany został ze środków biblioteki powiatowej w ramach wykonywania zadań zadań powiatowej biblioteki publicznej dla Powiatu Międzyrzeckiego.

Renata Dyla podziękowała też kierowniczce Biblioteki Publicznej Krystynie Pawłowskiej, Katarzynie Terpiłowskiej i koleżankom z Biblioteki Publicznej w Międzyrzeczu, i lokalnym twórcom.


Iwona Wróblak

maj 2026 r.