poniedziałek, 20 kwietnia 2026

 

Strachałka. Kosmogonia strachu, i fascynacji nieznanym. Monodram Julianny Cap


Ludzki strach, przez nieznanym, i doświadczenie podziwu wobec nieznanego. Wobec Morza, kiedy się jest małą łódką. Żaglem w bezmiarze... Który pociąga przygodą, i przestrzega, że jesteśmy małością Wobec.

Wiedzą coś o tym żeglarze, Julianna pochodzi z rodziny żeglarskiej, jest sternikiem. Była też w ekipie teatralnej Izabeli Spławskiej, naszej rodzimej reżyserki, której spektakle jeszcze żyją w pamięci Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, i w mojej pamięci. Nasze międzyrzeckie, teraz trzecie, pokolenie twórców teatralnych.

Szymon Michalak, obecnie z Fundacji „Dotyk Kultury”, którego także pamiętamy ze spektakli Izabeli Spławskiej, jest współreżyserem. I towarzyszy im oczywiście – swoim teatralnym dzieciom, pani Izabela. Czuwa - dumna, jak mówi, z nich...

Zagubiony klif gdzieś w oceanie, gdzie zamyka się oczy i słucha wiatru, i Żagiel, chciałoby się powiedzieć – kosmiczny, ten którego niedawno, być może – jak twierdzą niektórzy naukowcy, na moment gościliśmy w naszym Układzie Słonecznym, byt niepodległy, bo trajektorią lotu z innych praw fizyki. Tu poetycka opowieść, Bez czasu i przestrzeni, Kosmogonia jednocześnie znana z badań antropologów, odwieczna opowieść dawnych ludów, gratuluję Juliannie tematu! Podróży do słońca, w wędrówce przygląda się jej codzienny towarzysz podróżników nasz satelita ziemski Księżyc, odbicie Słońca. Kula światła zawsze obecna przy istotach ludzkich, Wędrownikach tak jak i On, przez bez-morza wszechświatów.

Strachałka istota społeczna, dla której najważniejsze jest plemię – czy tylko ludzkie? Dzika świnia, symbol jak groźne zwierzę, przynależące do krajobrazu kulturowego, tego bezwiecznego. Weź broń i walcz! Są Zasady! (Kto je ustalił... i Kim jest Plemię?)

Cienie między drzewami są wielkie otaczają Strachałkę, ale Księżyc zawsze był-bywał przy niej. Przy Nas, oglądających monodram; okruchy dawnej mądrości pieczołowicie rekonstruowane przez autorkę tekstu, czy je zrozumiemy? Na Żaglu kosmicznym rysunek naskalny, na bieżąco rysowany-tworzony przez Juliannę, to jej Opowieść o Niej-Strachałce, Autorce siebie/swoich reminiscencji Żeglarza wszech-epok, swojej opowieści, ich spiralnie skręconych energii. Te opowieści-rysunki rozpościera przez nami widzami – kartki w formie (Ś)ścieżki, jak wyjście do widowni, przedłużenie spektaklu, otoczeni/objęci jesteśmy tokiem narracyjnym, Ona autorka jest każdym z nas, bo każdy ma swój Żagiel, chociaż nie wszyscy żeglujemy stricte po morzu (przynajmniej świadomie...). Poznanie-nieustanne, wędrowanie.

Nasza-jej twarz zrodzona z ciemności-przerażona, na łódce pod którą głębina, przyzywa jednak. I straszny sen – świnia jak z kosmogonii plemion tak zwanych pierwotnych. Jak najwyższy szacunek do-Siebie/Natury w obcowaniu z Naturą, z czasów, kiedy nie rozpękliśmy się na My i ona-Przyroda, bo Wiedzący wiedzieliśmy o Jedni. Na Żaglu cień z tańczącym (C)cieniem-Strachem. Starchałką-nią, trzeba się zmierzyć z Cieniem, jesteśmy sami na łódce, nie mamy wyjścia. Chociaż strach odbiera oddech. Co powie, pyta - jeśli nie będę miała odwagi. Co powie Plemię? (co powiem JA?), jeśli mi się nie powiedzie.

Księżyc też się bał maszkar w jeziorze, w którym się przeglądał. Ktoś, kto wierzy w Słońce tylko wtedy, kiedy je widzi, nie dotrwa do świtu. Nasze oczy nie są jedynymi-które/patrzą. Jest jeszcze na przykład podświadomość, i to Słońce/Które/Jest.

Tekst bardzo dobry, i równie dobre wykonanie aktorki. Głęboka metafora. Kosmiczna żeglarska przygoda w sali kameralnej Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury. Inscenizacja powstała w Teatrze Pokój. Gratulujemy Juliannie Cap. A pani Izabeli – uczennicy...

„Strachałka” - Monodram Julianny Cap w reżyserii Szymona Michalaka. Realizacja oświetlenia – Izabela Spławska. Realizatorzy dziękują Międzyrzeckiemu Odśrodkowi Kultury, Rafałowi Bączkowskiemu, Rafałowi Gojdce za obsługę techniczną, Michalinie Cap za uwiecznienie spektaklu. Maciejowi Ziółkowskiemu za pomoc przy scenografii, Agencji Usługowej Stanisław Cap - Spływy Kajakowe - za użyczenie żagla, i Kubie Gajewskiemu za obecność, wsparcie.


Iwona Wróblak

kwiecień 2026 r.













 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz