Pszczew Jarmark Magdaleński 2026 – miejsce znane nie tylko okolicznym mieszkańcom
Do Pszczewa na Jarmark – najprawdziwszy jarmark różnorodności, gdzie jest „mydło i powidło”, i igrcy, jak za dawnych czasów bywało, przyjechać należy. Jarmark Magdaleński, z górującą nad okolicą wieżą kościoła p.w. św. Magdaleny, tu już od lat trzydziestu dwóch przyjeżdża tysiące gości, a na urokliwych uliczkach miasteczka stoją w ilości znacznej, w te dwa dni, samochody – mimo przygotowanego dla nich wielkiego parkingu. U stóp wzgórza rozsiadło się obszerne wesołe miasteczko, z zamkami dmuchanymi, karuzelami itp. Wokół imprez sprawnie krząta się nie tak liczny znowu zespół pracowników Gminnego Ośrodka Kultury - wsparcie Euroregion PRO EUROPA VIADRINA (rocznica 25 współpracy gmin Pszczew i Letschin). Środki pozyskane z programu Ministerstwo Edukacji Narodowej „Kompas młodego obywatela”.
W tym roku gości, są elegancko ubrani w kamizelki, dwóch kataryniarzy - z 30.letnią katarynką i bogatym repertuarem pieśni granym na tym stylizowanym na dawny, autorstwa rzemieślnika z Bawarii, instrumencie, taka muzyka też winna tu być...
Rynek Gmina Pszczew Folk Art – to tam dzieje się w lipcu każdego roku – corocznie ponad 100. wystawców i rękodzielników; jest WSZYSTKO – biżuteria, kamienie bardziej czy mniej szlachetne, i te jeszcze nieobrobione. Świeże sezonowe owoce, ubrania dla dorosłych i dzieci, galanteria skórzana, zabawki, sprzęty do ogrodu, starocie – bardzo ciekawe.... Przyprawy, kilka stoisk z miodem i wyrobami z pasiek, wyrobów zielarskich; np. hydrolaty jako toniki do twarzy, mgiełki zapachowe – kosmetyki dawne. Książki, też J.P. Sochackiego, charytatywny Kiermasz książek po niskich cenach, o różnej tematyce, z którego dochód przeznaczony jest na rehabilitację Pszczewianki Mirki Górnej. Ponadto -buty. Kapelusze. Okulary. Chemia gospodarcza. Góralskie wyroby spod samiuśkich Tatr być może, itd...
Miejsca, liczne, gdzie można zjeść i posmakować specjałów; chałwy w kilku rodzajach, przekąsek, pachnącej wędzarnią wędliny swojego wyrobu, lodów...
Koncerty przykuwają uwagę licznej publiczności: Gro Brass koncert Orkiestry Dętej, „Mojka” Kapela Góralska, bardzo dobra, mocne głosy, skrzypce, akordeon, kontrabas. Koncerty gwiazd, i folk - „San Remi Show” włoskie piosenki Kariny Andreo. Vibe Brothers Band koncert country. I Maraquja Folk Show, Siedleckie Koziołki i Perły Sumsiodki; muzyka ludowa. „Bubliczki” koncert folkowy, a na koniec dnia drugiego - DJ Tonovak dyskotekowe konfrontacje.
Nie brakuje też innych ofert. Rozpoczynają Zawody Wędkarskie o Puchar Wójta Gminy Pszczew. Atrakcje dla całych rodzin, też ze swoimi zwierzakami. Spektakl dziecięcy „Skarb to nie tylko złoto”. Warsztaty dla dzieci i młodzieży, warsztaty bicia monet, Eco przystanek Sireco, warsztaty upcyklingowe – zasiąść za kierownicą najprawdziwszej śmieciarki... co za przygoda! Itera – Bio – nóżki (stopy) wkładamy we własne SPA (urządzenie), bo zdrowie zaczyna się od stóp. Fale terahercowe eliminują nieprawidłowe lub zmutowane komórki, jony ujemne wspomagają układ krążenia, grafenowe promieniowanie dalekiej podczerwieni podnoszą temperaturę powierzchni skóry, co przyspiesza przepływ krwi, zmniejsza napięcie mięśni i łagodzi ból.
W Parku Zamkowym „Zakątek Kultury” szeroko pojętej rycerz Mateusz odziany w zbroję prowadzi walki, sam też weźmie do ręki oręż. W dyby można zakuć... żonę (męża), to ulubiona rozrywka takich pokazów... Jest też dyżurny kowal ze swoim warsztatem, na prośbę gawiedzi może wykuć tu żelazne serduszko na przykład.
Wianek przez siebie upleciony nosi na głowie wiele niewiast, na stoisku jest wybór roślin i kwiatów, tylko wybierać i pleść... Na przykład z wikliny nauczyć się można wyplatać kosze – rzemiosło jeszcze niedawno praktykowane. Jest zielarka; z legendarnej prasłowiańskiej nawłoci w tygielku rozdrabnia, uciera się to zioło - na kadzidełko, i na inne rzeczy zdrowotne. Płatki róży, bylica, mięta mają wiele zastosowań, to stara wiedza naszych prababć, dzisiaj nieco zapomniana, ale powoli doceniana powraca do łask. Z kolorowej wełny czesankowej z owcy, mięciutkiej w dotyku, można uprząść wiele rzeczy – od ubrań, kapeluszy, szalików do namiotów, nawet buty – tzw. jeszcze dzisiaj walonki, nieprzemakalne i bardzo ciepłe, na mrozy. Wełnę można farbować używając na przykład wrotycza, lub trzciny, która daje zieleń, albo czarnego bzu, i powstaje kolor bordowy... Można poza tym zobaczyć jak się lepi na kole gliniane garnki, spróbować swoich sił w tym prastarym rzemiośle.
W sąsiedztwie Muzeum „Dom Szewca” Paździorka umieszczono stoiska artystów i rękodzielników. Tylko podziwiać... Akwarele, wiele innych obrazów, kolorowa ceramika, rzeźby. Misterne firanki, dziergane obrusy, zastawa z utkanych z grubych nici naczyń, pięknie zdobione świece, kolorowa ceramika – dzieła rękodzielników.
Na scenie w Zakątku Kultury – koncert Tolkienowskich „Śpiewów Śródziemia”. Marcin „Baltazar” Gąbka z zespołem, poezje J.R.R Tolkiena w jego tłumaczeniu. Przewijają się postacie z kultowej powieści „Władca pierścieni”, hobbity, elfy i różne stwory o cechach na poły ludzkich i bajkowych – co naturalne... Bez-czasowość i bard nucący eposy na wielkiej scenie Historii ludzkości, czy w jej nordycko-brytyjskiej odsłonie. Za zakrętem być może tkwi przeczuwany intencyjny przestwór wodny. Muzycy, śpiewacy w strojach wiecznych pątników, Marcin, jak na hobbita przystało, boso i żółtej pelerynie. Skrzypce, harfa, gitara klasyczna, flet, mandolina, perkusja, grzechotki, klawisze, bęben. Zew zaświatów, obecnych tuż wokoło nas słuchających. Opowieść z wnętrza kurhanów, nie wiadomo jak starych, może sprzed ujęcia zegaromierza.... Krasnoludy w rytmie nieco irlandzkim. Piwo szlachetne w starej karczmie, gdzie stwory, w tym człowiek, są na wpół oswojone, mają swoje światy, ze sobą wpół przeniknięte. Wędrują One czasem jako przebrani za żebraków królowie lub książęta, na razie obdarci z dóbr tego świata, by kiedy przyjdzie ich epoka, z powrotem zasiąść na tronie, a złamany miecz odzyska moc i król oczekiwany przez pieśni bardów wróci na tron... Żartobliwe fidrygałki hobbitów o strachach w kniejach, wielkich pająkach – rada na to, już poważna, to nie czuć się nigdy jak ofiara niedźwiedzia, bo jest być może, pająkiem...
Elementy kultury przestrzeni wielkich piasków pradawnych szlaków, zew pustyni, jak pieśń wygrana na rogu bydlęcym. Podróżna poezja, przez Mordor, gdzie nie wszystko będzie stracone, bowiem dzieje toczą się nieustannie. Odgłosy dawnych bitew, co brzmią jeszcze w pokoleniach ich słuchaczy, oblężonych pradawnych miast i odsieczy armii wojsk z czasów, gdy w Gondorze nastał czas ostrych mieczy; cierpienie rannych i modlitwy uzdrowicielskie, płacz wdów po poległych wojownikach, treny poezji żałobnej...
Talent muzyczny – dobry głos, też talent komiczny, aktorski, Marcina „Baltazara” Gąbki, i Zespołu, ciekawe widowisko, które sprowadziło do Parku Zamkowego wielu gości.
Wspaniała Pszczewska impreza, jak zawsze w tym malutkim przytulnym, a kulturalnie tak wielkim miejscu, jakim jest Pszczew i jego prężnie działający Gminny Dom Kultury.
Iwona Wróblak
lipiec 2026 r.
















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz