poniedziałek, 7 września 2026

 

Czytamy Mickiewiczowskie „Dziady”...


Narodowe wspólne czytanie arcydzieł literatury polskiej zapoczątkował 14 lat temu prezydent Bronisław Komorowski. 5. września tego roku miało miejsce 15. Ogólnopolskie Czytanie „Dziadów” Adama Mickiewicza – to cykl dramatów romantycznych publikowany w latach 1823–1860. W Międzyrzeczu wydarzenie miało miejsce w Czytelni Biblioteki Publicznej.

Starannie przygotowana klimatyczna dekoracja; scena okolona z trzech stron; niczym stary dom, chata w lesie z oknem w stronę światów pośrednich, z zegarem odmierzającym przedwieczność. Prawieczne, jak temat ludowych wierzeń, wielkie drzewo w prasłowiańskim borze, wianki wite podczas obrzędów. Brzozowy krzyż, jak symbol ofiar bojowników o wyzwolenie ziem spod zaborów, palące się świeczki-znicze pamięć prastara ziemi ojczystej – i ptaki nad polską ziemią...

Będzie nam towarzyszyć, w trzech odsłonach, równie klimatyczna muzyka na flet w wykonaniu Tomasza Puki: „Syrinx” - Claude Debusy, „Elegie” - J. Donjon i „Hypnosis” - Jean Claude. Śpiewali także nasi młodzi bardzo obiecujący wokaliści, uczniowie pani Ewy Witkowskiej z „Zakątka Muzycznego” - jak Weronika Romaniuk. Poezja Mickiewicza przysposobiona do gustów współczesnych, z repertuaru M. Grechuty, Sanah, N. Kukulskiej, wersy także słyszane w przeróbkach kabaretowych.

Spotkanie prowadziła dyr. Biblioteki Krystyna Pawłowska. Wśród czytających osoby dorosłe – z Dyskusyjnego Klubu Książki, z Międzyrzeckiego Saloniku Literackiego, uczniowie z naszych szkół podstawowych i średnich: Szkoły Podstawowej nr 1, SP nr 2, SP nr 3, SP nr 6, Szkoły Podstawowej z Bukowca, ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego – deklamatorzy w kostiumach pielgrzyma i dziewczyny w wianku na głowie, Kącika Twórczego z SP nr 2, Młodzieżowego Dyskusyjnego Klubu Książki, Liceum Ogólnokształcącego, Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego.

Co wybrali: przeważnie fragmenty z Części II dramatu o wiejskim obrzędzie wywoływania dusz w kaplicy cmentarnej w Dzień Zaduszny, któremu przewodniczył Guślarz. Świat duchów i świat żywych – ci pierwsi opowiadają. ...Myśli ich nazbyt skrzydlate, wietrzne, nie dotykają, jak mówią, ani nieba ani ziemi, i nie są przez to szczęśliwi, bo ziemi trzeba dotykać...

„...zaczną się obrzędy: ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie... o ranach duszy zadanych, które uleczy śmierć, dusze skatowanego przez służbę ubogiego dziecka, które chciało zabić głód jabłkami z pańskiego sadu; krzywdy ludu odwieczne, które muszą być odkupione, i panicze nie znający litości dla poddanych, teraz ogniem męczeni płoną wiecznym, i wiatrem gnani. Czy niepotrzebni ludzie mają swój raj? Na głowie mam wianek, w ręku badylek – tęsknota za niedokonanym życiem... Jest też samobójca; upiór, nocny człowiek nie zaznający ukojenia...

Czytał Andrzej Sołoducha, Halina Gorzko. Panie Agata Kwiatkowska, Beata Kwiatkowska czytały trudniejsze fragmenty dramatu Mickiewicza; wątki mesjanistyczne i prometejskie, dotykające nurtów filozofii romantycznej, symboliki Mickiewiczowskiej liczby czterdzieści i cztery...

„Dziady” Mickiewiczowskie, jedna z – myślę – trudniejszych lektur szkolnych, nie tylko dlatego, że powstała około 200 lat temu. Lektura szkolna przez dziesięciolecia obrosła komentarzami filologów, historyków literatury, czy wiele ma wspólnego ze współczesnymi zainteresowaniami młodych ludzi? Wątki ludowych wierzeń i mądrości, te pozostaną pozaczasowe, jak filozofia Romantyzmu, nie tylko tego Mickiewiczowskiego.


Iwona Wróblak

wrzesień 2026 r.