wtorek, 11 sierpnia 2026

 

Aleksandra Dajworska – błogosławieni bogaci w byt...


Ola Dajworska - Quintet na scenie dziedzińca dawnego warownego zamczyska okalającego grubymi murami otwartą akustyczną salę koncertową, z pochylającymi się nad nami w górze koronami drzew... Miękka trawa i leżaki z logo Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, wykorzystywane tutaj także w czasie wieczornych pokazów seansów kina.

Instrumenty na scenie, podwyższeniu z ciosanych kamieni, fundamentów dawnej kasztelanii starosty. Czekamy na muzyków. Wystąpią: Aleksandra Dajworska i Weronika Sabatowska (wokal) i zespół w składzie: Kuba Kolanko – piano, Tomasz Markowski – gitara, Wojciech Zatwarnicki – gitara basowa, Przemysław Niemiec – perkusja. Piosenka polska, ambitniejsza; tekstowo i muzyczne: m.in. z repertuaru Grażyny Łobaszewskiej, Hanny Banaszak, Ewy Bem, Mieczysława Szcześniaka. Także własne kompozycje Oli, np. do poezji K. K. Baczyńskiego „Kołysanka” - oddające mistycyzujący klimat utworów tego wybitnego poety.

Wysublimowany wybór repertuaru. Uroda prostych praw przedwiecznych, ale taka jest dobra poezja. I muzyka. Nieprosta, do niej starannie dobrana.

Miasteczko cud” - o miłości bardzo zwyczajnej, która nie słucha przestróg, nie przejmuje się stanem rzeczy, istnieje mimo przeszkód. Cisza – może być bardzo głośna, zwłaszcza między dwojgiem ludzi, którzy przestali ze sobą rozmawiać. Słowo rozminuje świat, ból jest słony – jak łza... Dobre solówki muzyków; Tomasza Markowskiego na gitarze. Przeboje polskiej sceny muzycznej, standardy jazzowe – Aleksandra dobrze się w nich czuje, i w swingu...

„Błogosławieni bogaci w byt” – i w jego odczuwanie... „Trzeba marzyć”..., by zdarzyła się miłość, wierzyć w nią, i w siebie, by ją odczuć... Odważyć się na swój los, świadomie przeżyć swoje życie. Smakować je, jakiekolwiek jest... Błękitne niebo nad naszą sceną, i nad koncertem Oli Dajworskiej.

Fala w morzu też wraca w rytmie wiecznej tęsknoty. Grawitacji. Myśli zawzięte, które towarzyszą nam przed snem. Lekka piosenka sceniczna – „ja dla Pana czasu nie mam..” – pamiętamy te nuty...

Cichy długi sen słońca, gwiazdy naszej, uwić pole złotych róż – piękne strofy poetyckie, zaśpiewane. Róże – trzeba je w słońca gnieździe wić...

Mietek Szcześniak śpiewał - „nie bój się nocy, miłości nie dla ciebie, czekania na nikogo, bo to co nas spotyka, jest spoza nas”; w strumieniach przeobrażeń. Tekst z tych nieoczywistych, czyli będących stricte poezją. Aleksandra ma do nich słuch, i umie je zaśpiewać.

O zakochaniu, miłość to taki standard. Zdarza się - „taki cud i miód”.

Autorski utwór Aleksandry - „ Znikam” - czyli trzymam w garści cały wszechświat, by go nie zgubić, mglisty wszechświat. Ontologia Osobnego Bytu.

Bossanova, jest jak migdałów smak. Dajworska świetnie czuje te klimaty, dobrej niebanalnej piosenki z równie ciekawym tekstem.


Iwona Wróbla

sierpień 2026 r.









 


sobota, 8 sierpnia 2026

 

Region, historycznie szerzej rozumiany, jego zabytki, łączy jego miłośników, nie - dzieli


Wspaniała lekcja historii sztuki w murach, podziemiach wystawienniczych, naszego nobliwego Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej w Międzyrzeczu. Okraszona stosowną oprawą muzyczną; występem wokalnym Laury Kobylnik, młodej utalentowanej sopranistki koloraturowej, uczennicy Poznańskiej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II stopnia, której talent szlifuje pani Ewa Witkowska - pianistka, flecistka, wokalistka, kompozytorka w swojej Szkole śpiewu i gry „Muzyczny Zakątek” - akompaniowała Laurze; jak mówi pani Ewa: perły trzeba szlifować... Dodam, że na przykład na takich imprezach kulturalnych jak ta; na wernisaż zaprosił je dyrektor Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej Rafał Mikuła. Wykonały średniowieczny utwór „Gaude Mater Polonia” , hymn wykonywany na uczelniach, „Panis Angelikus” z 1872 r., „Ave Maria” F. Schuberta z 1825 r., w kilku wersjach.

Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej i Museum Viadrina – wernisaż wystawy

Sztuka i architektura biskupstwa lubuskiego. Śladami zapomnianego dziedzictwa”. Wspólne nasze pograniczne na przestrzeni wieków dziedzictwo – plansze z informacjami o zabytkach i ciekawy, obszerny, erudycyjny wykład kuratorki wystawy dr Agnieszki Lindenhayn-Fiedorowicz - pracownika naukowego Museum Viadrina, poprzedzony wstępem, po polsku, dyrektora Museum Viadrina doktora Tima Müllera.

Dyrektor Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej Rafał Mikuła przywitał gości.

Dr Agnieszka Lindenhayn-Fiedorowicz opowiedziała też o swojej 8. krotnej pra...babci Barbary z Załuskich, której portret trumienny zdobi salę w naszym Muzeum, historię rodzinną, ze słynnymi przodkami – senatorami.

Ziemie dawnego biskupstwa lubuskiego, założonego około 1125 roku z inicjatywy Bolesława III Krzywoustego, i zabytki regionu, zazębiające się wpływy architektury, sztuki, kultury materialnej śląskiej, wielkopolskiej, brandenburskiej, których nie zniszczył czas i różna przez wieki przynależność państwowa, gdzie krzyżowały się szlaki handlowe i wpływy kulturowe.

Zabytki architektury, kościoły, ich historie opowiedziane przez kuratorkę Wystawy, ekspozycję można zwiedzać w Muzeum, także odwiedzać te miejsca osobiście, obecność dr Agnieszki Lindenhayn-Fiedorowicz dawała okazję do zadawania pytań.

Biskupstwo lubuskie z siedzibą w Lubuszu, będącym ongiś pomostem między Polską a Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego, miało pełnić funkcję misyjną; chrystianizację plemion słowiańskich nad środkową Odrą. Burzliwe były dzieje biskupstwa, przeniesiono je do Górzycy, potem z powrotem do Lubusza, i na stałe do Fürstenwalde – biskupstwo zamożne ale ubogie w klasztory. Jedynie rycerskie zakony templariuszy, potem joanitów miały tu stałe siedziby. Katedra w Fürstenwalde była symbolem dawnej duchowej i świeckiej władzy biskupów, chociaż sama diecezja w wyniku wydarzeń związanych z Reformacją przestała istnieć. Na planszach 450 lat historii pełnych dramatycznych przemian, ścierania się sił politycznych, religijnych i kulturalnych Europy Środkowej, których znaczenie odzwierciedla się w sztuce i architekturze.

Lubusz – relikty reprezentacyjnej katedry, z pochówkami świadczącymi o istnieniu jeszcze wcześniejszego drewnianego kościoła katedralnego. Murowana katedra z XIII wieku poświęcona była św. Wojciechowi; późnoromańska świątynia ceglana z transeptem i fasadą dwuwieżową nawiązywała do równoczesnych fundacji w Trzebnicy i Legnicy, i do katedr w Gnieźnie, Poznaniu i Wrocławiu, związana ze śląskimi Piastami; księciem Henrykiem I Brodatym. W wyniku przewagi w regionie margrabiów brandenburskich katedrę przeniesiono do Górzycy. Po najeździe na Marchię Brandenburską i zniszczeniu katedry przez Karola IV w 1373 r. rezydencja zyskała charakter reprezentacyjny jako centrum administracyjne diecezji.

W Górzycy odkryto rozległą nekropolię z XII-XIII wieku, liczne artefakty – w tym pieczęć kanonika lubuskiego. Na ruinach zespołu katedralnego rozwinął się kult maryjny, Górzyca, późnogotyckie sanktuarium, stała się miejscem pielgrzymkowym.

Fürstenwalde, ufortyfikowane miasto nad Szprewą, było od 1354 r. własnością biskupów lubuskich, z trójnawową świątynią z kwadr granitowych, chórem, do dziś zachowały się relikty z kamieniem szachownicowym. W 1385 r. dobudowano reprezentacyjną dwukondygnacyjną zakrystię przykrytą sklepieniem krzyżowo-żebrowym z wysokiej klasy rzeźbami na wspornikach, biskupią biblioteką. W 1455 r. powstała monumentalna późnogotycka świątynia, z cennymi rzeźbami, pozostała duchowym centrum do czasów Reformacji w 1598 r. W 1945 r. uległa poważnym zniszczeniom, z biegiem czasu odbudowywana.

Na początku XVI w. siedziby biskupie zmieniły charakter ze średniowiecznych warowni na wygodne rezydencje – zamek w Beeskow, dom zamkowy tzw. Stary Zamek, zamek w Storkow.

Założony w 1253 r. Frankfurt nad Odrą był tętniącym życie miastem handlowym o niespełnionych, w wyniku sprzeciwu ówczesnych władców, marzeniach o własnej katedrze, wyjątkiem jest wzniesiona w XVI wieku zakrystia z chórem, wybitne osiągnięcie późnogotyckiej architektury w Brandenburgii. Godny uwagi jest np. halowy trójnawowy kościół św. Michała. Frankfurcki cech sukienników ufundował kościół św. Gertrudy. Kościół franciszkanów miał szczególne znaczenie, jako jedyna świątynia zakonu żebrzącego, z kunsztownymi sklepieniami o układach gwiaździstych i sieciowych nawiązujących do wzorców z Górnej Saksonii. Odosobnieniowy z powodu reguły Zakon kartuzów został w 1432 r. spalony przez husytów, obiekt odbudowany w XV wieku był ważnym ośrodkiem duchowym i intelektualnym Frankfurtu, po sekularyzacji klasztoru przekazany uniwersytetowi.

Ceglane kościoły, jak np. kościół św. Jakuba w Ośnie Lubuskim, układ przestrzenny wskazują na wpływy z Myśliborza i Gorzowa, forma filarów – wzorce z Frankfurtu i Eberswalde, salowy kościół w Sulęcinie nawiązuje do budownictwa marchijskiego, jego wnętrze kiedyś zdobiły bogate sklepienia gwiaździste. Kościół Mariacki w Müncherbergu jest granitową świątynią przekształconą w dwunawową halę ceglaną, to klasyczny gotyk zachodnioeuropejski. Wysokim poziomem artystycznym wyróżnia się kościół w Ostrowie, m.in. starannie wykonane sklepienia nawiązują do kaplicy templariuszy w Chwarszczanach. Ówczesne warsztaty budowlane miały ponadregionalny zasięg; Güldendorf – wschodni szczyt jest powtórką frankfurckiego kościoła św. Michała, w Drogominie są formy hanzeatyckie, wiejskie kościoły w Siennie, Gronowie i Połęcku, też w Saschendorfie i Hathenow otrzymały dekoracyjne szczyty inspirowane wzorcami sasko-śląskimi. Niezwykłe bogactwo form i wpływów z Marchii Brandenburskiej, Saksonii, Śląska, Dolnych Łużyc i strefy nadbałtyckiej .

W XIII wieku templariusze założyli swoje komandorie w Lietzen, Chwarszczanach i Sulęcinie, rozległe dobra mieli np. koło Kostrzyna, po kasacie zakonu w 1312 r. majątki przeszły w ręce joanitów, zakony rycerskie odcisnęły w krajobrazie kulturowym trwały ślad. Słońsk należący do joanitów był miastem z zamkiem, potem stał się rezydencją wielkich mistrzów baliwatu brandenburskiego. Na terenie dóbr zakonnych powstały liczne kościoły wiejskie. Komandoria w Chwarszczanach należała do najważniejszych siedzib templariuszy w Europie Środkowej, to jeden z najwybitniejszych przykładów architektury zakonnej w biskupstwie lubuskim, klasyczny gotyk świątynny na wzór tej z rycin przedstawiającej Jerozolimę. Szlachetna gotycka surowość, forma rzutu i układ przestrzenny są nawiązaniem do francuskiej architektury z czasów Ludwika IX (XIII wiek), jako średniowieczne wyobrażenie o świątyni jerozolimskiej – istota tożsamości templariuszy mentalnie usytuowanych pomiędzy zachodnioeuropejską kulturą a dziedzictwem Ziemi Świętej, jest kluczowym ogniwem dla zrozumienia architektury sakralnej biskupstwa lubuskiego.

Średniowieczne malarstwo łączy łączy funkcję liturgiczną, przekaz teologiczny i piękno malarskiego wyrazu. Bogate polichromie są nie tylko w kościołach we Frankfurcie, także w wiejskich zabytkach sakralnych – w nieistniejącej już świątyni w Starkowie, w Biegen, w Siennie i Dolgetinie i innych miejscach. Łączą tematykę zbawienia z lokalną tożsamością.

Początkowo świątynie powstawały niemal wyłącznie z ciosów granitowych, głazów narzutowych, podstawy struktury parafialnej w regionie, kultury budowlanej późnego średniowiecza; regularnie opracowanych kwadr; kościoły salowie z półkolistą absydą i budowle z prostokątnym węższym chórem. Fara w Rzepinie była pierwotnie rozległą budowlą granitową z okazałym chórem. Od XIV wieku upowszechniło się stosowanie ciosów nieregularnych i łączonych z cegłą jako bardziej ekonomiczne i praktyczne. Kamienie szachownicowe, obecne się też w Danii, Szwecji, Meklemburgu, na Pomorzu i w Marchii Brandenburskiej, to pojedyncze kwadry z wyrytym kontrastowym wzorem w formie kratki lub szachownicy, można je odnaleźć w wielu miejscach np. w Fürstenwalde, Radowie, Kowalowie, pochodzą z XIII wieku, kiedy budownictwo granitowe w biskupstwie osiągnęło najwyższy poziom techniczny, to część szerokiej tradycji budowlanej regionu nadbałtyckiego. W społeczeństwie stanowym szachownica była postrzegana jako boska plansza, gra dobra i zła o ludzkie dusze. W kościele w Tempelbergu zachował się kamień z krzyżem jerozolimskim – templariuszowskim patronatem nad świątynią.

Ołtarze były głównym elementem wyposażenia świątyni, malowidła ścienne figuralne - obraz dawnej różnorodności i wysokiego poziomu artystycznego, jak ołtarz główny kościoła Mariackiego we Frankfurcie nad Odrą z 1489 r., naturalnej wielkości rzeźby Madonny i patronów diecezji, sceny z życia Chrystusa i rozbudowany cykl pasyjny, importowane prace norymberskich rzeźbiarzy – południowoniemiecka rzeźba monumentalna i malarstwo śląsko-frankońskie. Retabulum św. Tomasza w kościele ufundowanym przez sukienników. Niezachowany ołtarz główny w kościele św. Mikołaja w Sulęcinie, renesansowe retabulum w kościele w Dębnie z 1562 r. Średniowieczna sztuka ołtarzowa i protestancka kultura obrazowa.

Ta Wystawa objazdowa gościła już we Frankfurcie nad Odrą w kościele Mariackim, w Ośnie Lubuskim – kościół św. Jakuba, Kostrzynie nad Odrą – Muzeum Twierdzy Kostrzyn, w zamku w Beeskow - Dom Solny, w katedrze w Fürstenwalde, w Zielonej Górze w Muzeum Ziemi Lubuskiej, w Lubuszu w Domu Kultury, i u nas – w Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej, gościć będzie w Gorzowie Wlkp. - Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna, w klasztorze w Neuzelle, w Górzycy w w Gminnym Ośrodku Kultury, i w Sulęcinie – Sulęciński Ośrodek Kultury.

W naszym międzyrzeckim Muzeum – szersze spojrzenie na architekturę, sztukę. Kompleksowe, ponadregionalne. Europejskie. Edukacyjne.


Iwona Wróblak

sierpień 2026 r.