Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dyskusyjny Klub Ksiazki w Miedzyrzeczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dyskusyjny Klub Ksiazki w Miedzyrzeczu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 czerwca 2026

 

W DKK Rudyard Kipling i jego Księga dżungli


W Dyskusyjnym Klubie Książki przy Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu, którego moderatorką jest Renata Dyla - tym razem wspólnie z Marcinem Mazurkiewiczem - Rudyard Kipling, laureat Nagrody Nobla z 1907 r. Jego słynną „Księgę dżungli” czytaliśmy w dzieciństwie, była symbolem świata baśni, i zwierząt uczłowieczonych. Fragmentów powieści słuchamy na spotkaniu, o dobrych sprawiedliwych zwierzętach, i ludziach, niekoniecznie równie dobrych i sprawiedliwych, jak o nich pisał imperialny Brytyjczyk...

Rudyard Kipling (1865-1936) urodził się w Bombaju, stolicy Indii będących wtedy częścią imperium brytyjskiego, ojciec był profesorem w szkole sztuk pięknych. Po powrocie z rodziną do Anglii zajmował się dziennikarstwem, pisał nowele, powieści, utwory poetyckie i historyjki o zwierzętach. Zafascynowany kulturą kraju swego dzieciństwa podróżował po Indiach, słuchał opowieści, baśni, które stały się inspiracją do napisania „Księgi dżungli” w 1891 r.

Światy ludzkie, i zwierzęce, przenikające się – dzisiaj wiemy, że są komplementarne, należymy do jednego świata, który bywa dżunglą... I pragnienie przyjaźni, szukanie własnego miejsca w społeczności, akceptacji, jest wciąż to samo. Jest też wgląd w sposób patrzenia brytyjskiego dżentelmena na świat wokół, z bagażem doświadczeń życia w sercu hinduskiej społeczności. Urocze książki o tematyce młodzieżowej Kiplinga chyba nie tak bardzo się starzeją... Są do wypożyczenia w naszej Bibliotece Publicznej.


Iwona Wróblak

czerwiec 2026 r.











  

czwartek, 24 kwietnia 2025

 

Tischner – najpierw jestem człowiekiem, filozofem, potem długo, długo nic, dopiero potem kapłanem...


Uchwałą Senatu RP ustanowiono rok 2025 Rokiem ks. prof. Józefa Tischnera. W Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu spotkanie w Dyskusyjnym Klubie Książki, którego moderatorem jest Renata Dyla.

Józef Stanisław Tischner, ur.12. marca 1931 r. w Starym Sączu, zm. 28. czerwca 2000 r. w Krakowie – polski prezbiter katolicki i filozof, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej, kawaler Orderu Orła Białego. W 1955 r. przyjął święcenia kapłańskie, w latach 1955-1957 studiował na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Po powrocie do Krakowa kontynuował studia na Wydziale Historyczno-Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1963 r. obronił doktorat na UJ, wykładał filozofię w Wyższym Seminarium Duchownym, później na Papieskim Wydziale Teologicznym, a od 1981 w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W 1974 roku habilitował się w ATK, od 1980 r. wykładał filozofię dramatu w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie oraz filozofię na Wydziale Filologicznym na UJ. W 1981 r. pełnił funkcję dziekana na Wydziale Filozoficznym PAT, od 1985 r. był profesorem nadzwyczajnym tej uczelni. Współzałożyciel i prezydent Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu (1981), doktor honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego i Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie, a także laureat wielu nagród, m.in. Pen Clubu w 1993 r.
Autor wielu książek, w tym dzieł filozoficznych: „Filozofia dramatu”, „Spór o istnienie człowieka”, zbioru szkiców i esejów poświęconych problematyce społecznej, religijnej i filozoficznej: „Świat ludzkiej nadziei”, „Etyka solidarności”, „Tischner czyta katechizm”, „Historia filozofii po góralsku” napisana gwarą podhalańską.

Kapelan „Solidarności”; wzór aktywnego filozofa chrześcijańskiego. „Jego etyka solidarności, kluczowa w walce z reżimem komunistycznym w Polsce, również dziś umożliwia głębsze zrozumienie fundamentów demokracji” – czytam w uzasadnieniu uznania dla profesora w „Monitorze Polskim” (Marszałek Senatu M. Kidawa-Błońska).

Czytelnia biblioteczna w Międzyrzeczu. W otoczeniu setek książek czytamy fragmenty z jego dzieł, nie wszystkie napisane są trudnym filozoficznym językiem, profesor chciał budować mosty między różnymi środowiskami, inicjować dialog. Cechowało go też ogromne poczucie humoru. Jeden z najważniejszych polskich filozofów, duchownych i intelektualistów, osobowość nietuzinkowa.

Rolą Kościoła – uważał – jest być dla człowieka. Kultura to zwierciadło, w której rozwija się prawda o człowieku; o naszym życiu, szczęściu i nieszczęściu, rozumienie siebie. Trzeba wrócić do (prastarej) kultury ludowej, zbierać w całość jej kawałki.

O pięknie (jako wartości) mówił, że należy go szukać. I BYĆ. Bo miłość jest bezinteresowna.

Religia była dla niego rytmem dnia codziennego... Jak powiedziała Renata Dyla – to tylko ułamek tego, co można powiedzieć o Tischnerze...

Kolejne ciekawe, poznawcze spotkanie w Dyskusyjnym Klubie Książki przy Bibliotece Publicznej, na które zaproszeni są wszyscy. I z którego to zaproszenia warto korzystać.


Iwona Wróblak

kwiecień 2025 r.
















poniedziałek, 20 stycznia 2025

 

Pozostać artystą kiedy się dorośnie... Olga Boznańska


Od Krakowa do Paryża”... Na pierwszym w nowym roku spotkaniu w Dyskusyjnym Klubie Książki – postać Olgi Heleny Karoliny Boznańskiej herbu Nowina (1865-1940), malarki, portrecistki, przedstawicielki modernizmu, członkini Szkoły Monachijskiej, Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”; postaci nietuzinkowej. Jej słynne „niedokończone” portrety urzekają nas po dziś dzień. Mówiła o niej Renata Dyla. Ciekawostki z życia sławnej malarki, prekursorki walki o równouprawnienie kobiet, miłośniczki zwierząt, od lat jednej z najdroższych polskich artystek, jej prace na aukcjach osiągają zawrotne kwoty. Decyzją Sejmu RP Olga Boznańska została jedną z patronek 2025 roku.

Urodziła się w Krakowie w rodzinie z ambicjami artystycznymi, co nie było w tym okresie - braku obywatelskich praw dla kobiet, oczywiste, od najmłodszych lat uczyła się rysunku i malarstwa u Antoniego Adama Piotrowskiego, Kazimierza Pochwalskiego, na Kursach Malarskich imienia Adriana Baranieckiego, w monachijskich szkołach Karla Kricheldorfa i Wilhelma Dürra. Jej ojciec Adam był inżynierem, ukończył wiedeńską politechnikę, matka Eugenia Mondan – Francuzka, dyplomowaną nauczycielką rysunku. Siostra Izabela grała na fortepianie.

W Krakowie Boznańska mieszkała w domu przy ul. Wolskiej 12 (dzisiaj Piłsudskiego 21), w którym miała własną pracownię, budynek jest obecnie własnością Muzeum Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1896 r. Boznańska wynajęła własną pracownię. W tym czasie zaczęła wystawiać swoje prace w Monachium, Warszawie, Berlinie, Wiedniu. W 1896 jury paryskiego „ Societe des Beaux-Arts” przyjęło na wystawę jej obraz. Dostała propozycję objęcia katedry malarstwa na wydziale kobiet w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, której nie przyjęła.

W 1898 r. przeprowadziła się do Paryża, została członkinią Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”. W 1912 na wystawie w Pittsburghu, wraz z Claude’em Monetem i Augustem Renoirem, reprezentowała Francję. W 1932 r. po raz ostatni przyjechała do Krakowa. W 1937 r. na Wystawie Światowej w Paryżu otrzymała Grand Prix.

Farbę kładła małymi dotknięciami pędzla, i czekała, aż podeschnie, malowała na lekko zagruntowanej tekturze, dzięki czemu uzyskiwała matowość, co pozwalało na wyrafinowane efekty kolorystyczne.

Zdziwaczała – jak mówili niektórzy - miłośniczka zwierząt, jej pracownia była otwarta dla wszystkich znajomych. Portrety przyniosły jej największą sławę. Malowała głównie w pracowni, częstym motywem jej obrazów są wnętrza pracowni lub widoki z okna.

„Dziewczynka z chryzantemami”– najbardziej rozpoznawalny obraz Olgi Boznańskiej, namalowany w 1894 r,. prezentowany jest w Galerii Sztuki Polskiej XX wieku w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie. Przykład malarstwa portretowego łączącego formy impresjonistyczne, symboliczne oraz indywidualne cechy stylistyczne twórczości Boznańskiej; bez linii i konturów, za pomocą barwnych plam, które nasycają szare tonacje. Boznańska pozostawiła po sobie ok. 3000 obrazów.


Iwona Wróblak

styczeń 2025 r.












środa, 13 listopada 2024

 

Skamander w DKK. … A wiosną niechaj wiosnę, nie - Polskę zobaczę


W Bibliotece Publicznej kolejne spotkanie w Dyskusyjnym Klubie Książki, moderatorką jest Renata Dyla. Temat ciekawy: Skamander – grupa poetycka, którą zaczęli formować ok. 1916 r. Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Jarosław Iwaszkiewicz, Kazimierz Wierzyński i Jan Lechoń. Swoją nazwę wzięli od rzeki Skamander opływającej Troję; zawarta jest w nazwie też aluzja do słynnego zdania z „Akropolis” Stanisława Wyspiańskiego: „Skamander połyska, wiślaną świetląc się falą”.

Wiersz „Herostrates” Jana Lechonia: „(...) Ja nie chcę nic innego, niech jeno mi płacze/Jesiennych wiatrów gędźba w półnagich badylach;/ A latem niech się słońce przegląda w motylach,/ A wiosną - niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę (...)”.

Zrzucić czarny płaszcz Konrada. Skamandryci zdystansowali się wobec polskiego modernizmu, bo według nich - poezja Młodej Polski się wyczerpała. Skamander – to radość wolności, manifestacja młodości. Z gruzów po przestarzałych imperiach chcieli zbudować własne demokratyczne i nowoczesne państwo, poezji dać powszedni język, odpatetyzować liryzm, uniknąć dosłowności. Zachłyśnięci wolnością (radość z „odzyskanego Śmietnika”), zrzuciwszy narodowowyzwoleńcze brzemienia, dążyli do zrozumienia otaczającej zewsząd nich rzeczywistości, i uczestnictwa w świecie...

Zachwycić się życiem (również jego stroną biologiczną) i codziennością, stosować kolokwializmy, neologizmy, i wulgaryzmy. Fascynacja tłumem i jego potęgą, nowoczesnością, nawiązania do filozofii H. Bergsona (witalizm, biologizm), oraz F. Nietzschego (koncepcja nadczłowieka). Łączenie różnych form wypowiedzi (liryka, satyra, ironia), pochwała życia i jego przejawów - afirmacja aktywizmu.

1916–1918 – formowanie się grupy na Uniwersytecie Warszawskim wokół studenckiego czasopisma „Pro Arte et Studio”, gdzie poeci występowali przeciwko modernistycznym epigonom. „Pod Picadorem” - stolik na półpiętrze w kawiarni „Mała Ziemiańska” przy ul. Mazowieckiej 12 w Warszawie. Recytowali wiersze w miejscach ogólnodostępnych; w okresie międzywojennym kawiarnia była jednym z najważniejszych miejsc spotkań inteligencji warszawskiej: poetów, literatów, artystów malarzy, dziennikarzy i aktorów; ich aktywności pozaliterackich, działalności kabaretowej, odczytach. „Skamander” redagowany był przez Mieczysława Grydzewskiego. Pojawiają się pierwsze tomiki piątki skamandryckich poetów: Julian Tuwim – „Czyhanie na Boga”, Jan Lechoń – „Karmazynowy poemat” Antoni Słonimski – „Sonety” , Kazimierz Wierzyński – „Wiosna i wino”, Jarosław Iwaszkiewicz – „Oktostychy”.

W latach późniejszych dołączyli do Skamandrytów Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Józef Wittlin, Stanisław Baliński, Jerzy Liebert, Kazimiera Iłłakowiczówna, powieściopisarze i krytycy. W latach 30. ubiegłego wieku Skamandryci byli w kulturze postrzegani jako reprezentanci establishmentu politycznego, rządowego, ich więź grupowa zaczynała słabnąć na tle stosunku poszczególnych poetów do obozu sanacyjnego – zamachu majowego i autorytarnych rządów Piłsudskiego, procesów brzeskich, rozpadu obozu sanacji po śmierci Marszałka, Iwaszkiewicz i Lechoń objęli stanowiska dyplomatyczne za granicą. Miesięcznik ukazywał się ponownie w latach 1935-39.


Iwona Wróblak

listopad 2024 r.





niedziela, 29 września 2024

 

Dobre książki i kawa w DKK. Olimpijskie Konkursy Sztuki i Literatury


W Dyskusyjnym Klubie Książki przy Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu kolejny temat: „Olimpijskie Konkursy Sztuki i Literatury. Polscy olimpijczycy 1912-1948”. O Igrzyskach opowiadała Maria Marciniak.

W muzeach na zabytkowych naczyniach, amforach, możemy zobaczyć postacie greckich zawodników, pisano o ich dokonaniach utwory literackie. Podczas uroczystości religijnych odbywały się zawody sportowe, występy poetów, muzyków i śpiewaków, pierwszy opis igrzysk znajduje się w „Iliadzie” Homera.

Pierwsze igrzyska, w Olimpii na półwyspie Peloponeskim w starożytnej Grecji, miały miejsce w 776 p.n.e. Odbywały się co cztery lata, na pięciodniowy czas igrzysk zaprzestawano wojen, ogłaszano „pokój boży”. Najstarszą dyscypliną olimpijską był dromos – bieg krótki na dystansie jednego stadionu - 600 stóp, to jest 192,67 m, od 14. Igrzysk doszedł diaulos – bieg średni, na dystansie dwóch stadionów (385,34 m), potem dolichos, czyli bieg długi na długości 24 stadionów. Za pierwszego zwycięzcę uznaje się Akantosa ze Sparty. W zapasach nie obowiązywał podział na kategorie wiekowe czy wagowe, zwycięstwo osiągano po trzykrotnym powaleniu przeciwnika na ziemię. Od 18. Igrzysk rozgrywano pentathlon czyli pięciobój: rzut oszczepem, rzut dyskiem, skok w dal, bieg na dystansie jednego stadionu i zapasy. W kolejnych Igrzyskach doszła walka na pięści, wyścigi rydwanów powożonych przez właścicieli zaprzęgów, pankration - skrzyżowanie zapasów i walki na pięści, hoplites, czyli bieg w uzbrojeniu na dystansie równym dwóm stadionom. Z biegiem czasu do programu Igrzysk dodawano kolejne konkurencje, wśród nich zawody poetów i trębaczy.

Pierwszym punktem uroczystości rozpoczęcia Igrzysk było złożenie przysięgi przed posągiem Zeusa, ofiary dla tego boga. Zwycięzca otrzymywał jako nagrodę wieniec z gałązek z wawrzynu (laur olimpijski), z czasem też pieniądze i przedmioty wartościowe; nazywany odtąd olimpionikiem stawał się sławny, budowano pomniki na jego cześć i pisano wiersze. Występowano nago, w igrzyskach mogli wziąć udział tylko wolni nie obciążeni klątwą bogów greccy mężczyźni, kobietom wstęp na zawody był pod karą śmierci wzbroniony. W 393 n.e. chrześcijański cesarz rzymski Teodozjusz I Wielki zakazał organizowania igrzysk olimpijskich z uwagi na ich pogańskie korzenie.

Idea igrzysk olimpijskich została wskrzeszona w końcu XIX wieku przez francuskiego pedagoga i działacza sportowego barona P. de Coubertina, dużo podróżując propagował zdrowy tryb życia wśród młodzieży, jego dewizą było - zahartować Francję przez sport. W 1896 roku po raz pierwszy w czasach nowożytnych zorganizowano igrzyska olimpijskie w Atenach w Grecji.

Na fladze olimpijskiej jest pięć różnokolorowych (w barwach występujących na różnych flagach państwowych; symbolizując różnorodność, międzykontynentalną jedność ludzi zamieszkujących Ziemię) przecinających się kół – jak 5 dyscyplin sportowych uprawianych w starożytności. Oficjalnym od 1958 r. „Hymnem olimpijskim” jest utwór muzyczny skomponowany przez Spirosa Samarasa.

    Pochodnię z ogniem olimpijskim, wznieconym w Grecji w ruinach świątyni Olimpii, sztafeta olimpijska przekazuje kolejnym biegaczom, którzy niosą ją do miasta-gospodarza Igrzysk, i płonie ona przez cały czas trwania zawodów.

      Miejsce rozgrywania igrzysk olimpijskich ustala Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Polska uczestniczy oficjalnie w Igrzyskach Olimpijskich od 1924 r. Propagowaniem ruchu olimpijskiego w Polsce, edukacją olimpijską i organizowaniem udziału polskich sportowców zajmuje się Polski Komitet Olimpijski.

Olimpijski Konkurs Sztuki i Literatury odbywał się w latach 1912–1948 równolegle ze sportowymi letnimi igrzyskami olimpijskimi. Program rywalizacji artystycznej obejmował poezję, epikę, malarstwo, architekturę i muzykę.

Polski poeta Kazimierz Wierzyński został wyróżniony za tom wierszy „Laur Olimpijski” złotym medalem na Olimpiadzie w Amsterdamie w 1928 r., jego utwory zostały przetłumaczone na wiele języków.

    Uchwałą Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 28. lipca 2023 r. rok 2024 został ustanowiony Rokiem Polskich Olimpijczyków.


Iwona Wróblak

wrzesień 2024 r.












niedziela, 15 września 2024

 

Czytanie Kordiana


W czytelni Biblioteki Publicznej w Międzyrzeczu kameralny nastrój; stoliki, herbatka, ciasteczka. Jedno ze spotkań w Dyskusyjnym Klubie Książki, tym razem z okazji ogólnopolskiego czytania słynnego „Kordiana” Juliusza Słowackiego. Czy XIX wieczny utwór A. Mickiewicza, jedno z jego koronnych dzieł, jest nadal trudny dla współczesnej młodzieży?

Około 30. osób chce się zmierzyć z tą lekturą szkolną. Rozpoczyna Ewa Walkowska Sekretarz Gminy, sił próbują uczniowie z naszych szkół podstawowych, z Liceum Ogólnokształcącego i Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Bobowicku. Także – jakżeby inaczej – członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki. Są osoby ze Środowiskowego Domu Samopomocy, Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Co zapamiętamy z tego dzieła polskiego Romantyzmu?

Pełny tytuł dramatu: „Kordian: Część pierwsza trylogii. Spisek koronacyjny” ) – dramat romantyczny Juliusza Słowackiego, napisany w Genewie w 1833 r., nawiązuje do Powstania Listopadowego (1830 r.) i opisuje historię nieudanego spisku na życie cara Mikołaja I. Główny bohater, tytułowy Kordian, ze względu na wewnętrzną słabość nie jest w stanie dokonać zamachu i car uchodzi z życiem.

„Kordian” - znaczy dosłownie „dający serce”. Fikcyjna postać Kordiana ma cechy charakterystyczne dla romantyka: targają nim zarówno rozterki miłosne jak i rozterki typu egzystencjalnego, nie może odnaleźć swojego miejsca w rzeczywistości, przeżywa nieszczęśliwą miłość do Laury. Rozdarty w poszukiwaniu idei dobra wskazówki otrzymuje od szatana, co doprowadza go do próby samobójczej. Poświęca się rozważaniom nad sensem własnej egzystencji, wyrusza w podróż do Anglii i Włoch. Na szczycie góry Mont Blanc przechodzi metamorfozę z nieszczęśliwego kochanka w gorliwego patriotę i postanawia poświęcić się w imię ojczyzny.


Iwona Wróblak

wrzesień 2024 r.