wtorek, 16 czerwca 2026

 

Naszych lokalnych Nietoperzaków hip-hopowych – BatSguad Gala Taneczna


Hip-Hop, taniec współczesny, jak puls czasów, zaliczany jest do Street Dance, czyli tańców ulicznych, jakby nieco wyrzuconych z głównego gmachu kultury... Pytanie coraz bardziej aktualne; czy człowiek, na poziomie podstawowym, jak wszystko inne składający się z sieci relacji kwantowych, może jest zrobotyzowany – po prostu zestaw impulsów? Czym jesteśmy?

Hip-hop, wyzwanie dla naszej, szczególnie polskiej, obyczajowości, jak mówi choreograf i instruktor sekcji tanecznej Justyna Wittchen: to energia - uwolniona, dynamizm i swoboda. Dzieci, idące z duchem czasu, żyjące w socjal mediach, na wzór sieci powiązań czasoprzestrzennych, to intuicyjnie rozumieją, co widać w ich żywiołowości nieskrępowanej konwenansem. I bardzo fizycznie potrzebnej...

Mamy w naszym Międzyrzeczu, i okolicach, kilku dobrych instruktorów, którzy przyciągają do siebie dzieci i młodzież, uczą ich bycia w zespole, wzajemnego się wspierania, przyjaźni, w tym przypadku uczestnictwa w kulturze tańca, starej jak gatunek ludzki. Wizja i ruch, choreografowie wiedzą jak wydobyć z balansu ciała inne wymiary; muzyki, i teatru także, a takie plany ma pani Wittchen, instruktorka tańca nowoczesnego i hip-hopu sekcji tanecznej działającej przy Międzyrzeckim Ośrodku Kultury.

Batsquad sekcja taneczna Justyny Wittchen, z jej dwiema pomocnicami instruktorkami Polą Korzeniewską i Julią Hamarczuk – czyli drużyna nietoperzy (od ang. bat – nietoperz oraz squad – ekipa/drużyna) gacków na wzór tych prawdziwych z Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego (MRU). W Międzyrzeckim Ośrodku Kultury – 3. z kolei Gala Taneczna; widownia pełna. Rodziny i przyjaciele BatSquad świętują galę taneczną Zespołu, koncert to dorobek ostatniego sezonu, 8-9 miesięcy ciężkiej pracy; z początkowej liczby kilkudziesięciu tancerzy, w różnym wieku, także powyżej 20. lat i więcej (team witalnych seniorek: „Pszczewskich Babeczek”), obecnie na zajęcia chodzi 147 osób, działają od 5. lat.

BatSquad ma już wiele osiągnięć, uczestnictwo i nagrody w wielu turniejach, ostatnio w Lubuskiej Konfrontacji Artystycznej, jak mówi, wczuwający się w rolę, prezenter Tomasz Rusek, widać też ich na imprezach miejskich. Charakterystyczne układy, mam wrażenie, że nasze okoliczne zespoły taneczne czerpią od siebie inspiracje. Kostiumy z najwyższej modowej półki, to znaczy bardzo obszerne; szerokie luzackie spodnie, z dodatkami, dres, nieodłączne baseballówki, stylizowane na sportowe obuwie, i niekiedy maski teatralne na twarzach. Jesteśmy częścią świata relacji, zdają się mówić, społecznych i innych, biologii, transgresji informacji, współtworzymy, czy zauważamy puls na nowo definiowanych czasów – przyszłych... Albo nowego wymiaru tych trwających. Batmanów którzy zeszli z kreskówek jako jedna z możliwości zaistniałych dlatego, że zrodziły się w naszym mózgu i stały się w ten sposób częścią świata przez nas stworzonego.

Duety tancerzy, bardzo mobilnych i sprawnych technicznie – CHCĄCYCH tańczyć, uwolnić swój ruch, jako oddzielny, czysty robotyczny. Bez spinu, witalność, i radość uwolnienia emocji. Styl hip-hopowy to nie tylko sprawność fizyczna, to filozofia przekazu; układ o kobietach yuppie, biznesmenkach – takich jest dzisiaj sporo - w białych luźnych garniturach, czarnych futurystycznych okularach, i spiętych w kok włosach. Tworzą, od kilkudziesięciu lat, nową jakość życia, manifestują swoje ważne kulturowo uczestnictwo jako równouprawnione.

Bardzo ciekawy koncert, trzeba oglądać te układy w ich kompozycyjnej całości, tak myślę...

Podziękowania od pani Wittchen, Zespołu, dla pracowników MOKu, sponsorów wydarzenia: Judyta i Krzysztof Woźniak, rodziców dzieci i młodzieży, publiczności za tak liczne przybycie.


Iwona Wróblak

czerwiec 2026 r.
















 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz