Muzyka w Raju, dzień następny - o Drogach i bezdrożach Hiszpanii
W kościele św. Jana Chrzciciela, gdzie miał miejsce drugi dzień międzyrzeckiej odsłony Festiwalu Muzyki w Raju w 2026 r. - instrumenty strunowe i francuski zespół „La Nébuleuse” w przygotowanym specjalnie na Festiwal programie „Drogi i bezdroża Hiszpanii”. Imanol Iraola – śpiew, instrumenty perkusyjne, Pierre Baptiste Brioude-Dhénain – gitara, colascione, i Gabriel Rignol – gitara, lutnia. Gości przywitała dyr. Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury Ewelina Izydorczyk-Lewy.
Subtelności brzmień muzyki XVII- i XVIII-wiecznej Hiszpanii, z jej emocjonalnością, rozpoznawalnej poprzez rytm i lirykę. Muzyka hiszpańskiego baroku. Późnorenesansowy, wczesnobarokowy colascione tzw. lutnia żyrafy, z gruszkowatym korpusem przypominającym lutnię i z niezwykle długim gryfem, wywodzący się prawdopodobnie od bliskowschodnich tanburów, którą wysoki Pierre Baptiste Brioude-Dhénain stroił na stojąco. Okrągły ruch ramion Imanol'a Iraola, kiedy uderzał o siebie dwoma kastanietami (idiofonami) - połączonymi sznurkiem wklęśniętymi drewnianymi muszelkami; tradycyjnymi instrumentami perkusyjnymi kojarzącymi się dzisiaj też z hiszpańską kulturą i muzyką ludową. Flamenco bardzo klasyczne, akademickie...
Dzięki niepowtarzalnej akustyce świątyni śpiew, kastaniety i gitary rozchodziły się po naszej sali sali koncertowej docierając do każdego zakątka, otulając nas od podłogi po sufit i prezbiterium z renesansowymi freskami. Delikatne subtelne kaskady fal dźwiękowych, skąpani w nich, wtopieni, słuchamy wyraźnych tembr bębna podkreślającego gorący hiszpański temperament, taneczny folkowy rodowód tej muzyki.
Liczna publiczność nie mogła wypuścić młodych muzyków bez bisu, kilkukrotnego. Czekamy na trzeci ostatni koncert Muzyki w Raju w Międzyrzeczu, program zapowiada się intrygująco.
Iwona Wróblak
sierpień 2026 r.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz