Aleksandra Dajworska – błogosławieni bogaci w byt...
Ola Dajworska - Quintet na scenie dziedzińca dawnego warownego zamczyska okalającego grubymi murami otwartą akustyczną salę koncertową, z pochylającymi się nad nami w górze koronami drzew... Miękka trawa i leżaki z logo Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, wykorzystywane tutaj także w czasie wieczornych pokazów seansów kina.
Instrumenty na scenie, podwyższeniu z ciosanych kamieni, fundamentów dawnej kasztelanii starosty. Czekamy na muzyków. Wystąpią: Aleksandra Dajworska i Weronika Sabatowska (wokal) i zespół w składzie: Kuba Kolanko – piano, Tomasz Markowski – gitara, Wojciech Zatwarnicki – gitara basowa, Przemysław Niemiec – perkusja. Piosenka polska, ambitniejsza; tekstowo i muzyczne: m.in. z repertuaru Grażyny Łobaszewskiej, Hanny Banaszak, Ewy Bem, Mieczysława Szcześniaka. Także własne kompozycje Oli, np. do poezji K. K. Baczyńskiego „Kołysanka” - oddające mistycyzujący klimat utworów tego wybitnego poety.
Wysublimowany wybór repertuaru. Uroda prostych praw przedwiecznych, ale taka jest dobra poezja. I muzyka. Nieprosta, do niej starannie dobrana.
„Miasteczko cud” - o miłości bardzo zwyczajnej, która nie słucha przestróg, nie przejmuje się stanem rzeczy, istnieje mimo przeszkód. Cisza – może być bardzo głośna, zwłaszcza między dwojgiem ludzi, którzy przestali ze sobą rozmawiać. Słowo rozminuje świat, ból jest słony – jak łza... Dobre solówki muzyków; Tomasza Markowskiego na gitarze. Przeboje polskiej sceny muzycznej, standardy jazzowe – Aleksandra dobrze się w nich czuje, i w swingu...
„Błogosławieni bogaci w byt” – i w jego odczuwanie... „Trzeba marzyć”..., by zdarzyła się miłość, wierzyć w nią, i w siebie, by ją odczuć... Odważyć się na swój los, świadomie przeżyć swoje życie. Smakować je, jakiekolwiek jest... Błękitne niebo nad naszą sceną, i nad koncertem Oli Dajworskiej.
Fala w morzu też wraca w rytmie wiecznej tęsknoty. Grawitacji. Myśli zawzięte, które towarzyszą nam przed snem. Lekka piosenka sceniczna – „ja dla Pana czasu nie mam..” – pamiętamy te nuty...
Cichy długi sen słońca, gwiazdy naszej, uwić pole złotych róż – piękne strofy poetyckie, zaśpiewane. Róże – trzeba je w słońca gnieździe wić...
Mietek Szcześniak śpiewał - „nie bój się nocy, miłości nie dla ciebie, czekania na nikogo, bo to co nas spotyka, jest spoza nas”; w strumieniach przeobrażeń. Tekst z tych nieoczywistych, czyli będących stricte poezją. Aleksandra ma do nich słuch, i umie je zaśpiewać.
O zakochaniu, miłość to taki standard. Zdarza się - „taki cud i miód”.
Autorski utwór Aleksandry - „ Znikam” - czyli trzymam w garści cały wszechświat, by go nie zgubić, mglisty wszechświat. Ontologia Osobnego Bytu.
Bossanova, jest jak migdałów smak. Dajworska świetnie czuje te klimaty, dobrej niebanalnej piosenki z równie ciekawym tekstem.
Iwona Wróbla
sierpień 2026 r.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz