Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Han Kang Biala elegia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Han Kang Biala elegia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lutego 2025

 

Potrzeba czasu żeby milczeć


Krystaliczna prozo-poezja Han Kang „Biała elegia” (w tłumaczeniu Justyny Najbar-Miller), gdzie absolutnie nie ma zbędnego słowa. Kunsztownie wymalowane na jedwabiu japońskim pędzelkiem perełki na gobelinie, pod skórą palców noblistki w naturalny sposób muśnięte zamiarem umysłu, jak to z perłami bywa... Tajemnice kompozycji tekstu, inspirowane najważniejszymi nurtami wielowiekowej filozofii dalekowschodniej, buddyjska modlitwa mnichów przy urnie prochów matki – poprzedniczki linii – rozwiewa się w wietrze; płonąca wierzchnia szata człowieka, ciepło jego ciała, jak obłoczek pary wodnej z ust przy oddechu w mroźnej pogodzie.

Proza jak wiersze.

Płatki śniegu szczegół dostrzeżony uważnie zanotowany tuszem zapisu... Krystaliczny jak cząstka współczucia, przestrzeni pustki-potencjału. W naszej Warszawie z jej historią pomordowanych, przechadza się Han Kang, czując dotyk istnień rozstrzelanych pod jednym z murów. Warszawa miejsce jak inne spokojnej ciszy, do oczyszczenia. Han Kang – „potrzeba czasu żeby milczeć...”. Autorka otula ciszą jak kołderką ciepła.

„Biała elegia”- Han Kang koreańskiej pisarki i poetki. Z ciekawością sięgnęłam po jedną z przetłumaczonych dotąd książek noblistki z 2024 r., zanurzyłam się w tej kulturze literack-artystycznej, spuściźnie myśli około buddyjskiej współcześnie reaktywowanej w znakomitej prozie. Nie zawiodłam się... Czekam na dalsze jej pozycje, w tym doskonałym tłumaczeniu, tak kobiecym jak może być jej recepcja buddyjska – w naszej reagującej na podaż dobrych książek Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu.


Iwona Wróblak

luty 2025 r.