Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klub Biegacza Piast. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klub Biegacza Piast. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 stycznia 2023

 

VII Bieg Niepodległości – dla zdrowia i WOŚP

W Pensjonacie „Pod Strzechą” Jacka i Beaty Bełzów, na Głębokim, kolejka do zapisania się na VII Bieg Niepodległości organizowany przez Klub Biegacza „Piast”. Wydawane są numery startowe, zaglądam przez ramię Michałowi Kubikowi – biegaczy zapisanych jest kilkudziesięciu... roczniki od 1950 do 1985. chyba... Najstarszy uczestnik ma 74 lata. Jest kilka kobiet chętnych to pobiegania się na świeżym powietrzu. W nocy padało, jest około zera, biały puszek na dworze, ale zawodnicy stawili się licznie.

Biegacze są nie tylko z Międzyrzecza, i z bliskich okolic, chociaż takich jest większość, też np. z Gorzowa. Czy to daleko od Międzyrzecza – nie... Takie Biegi są organizowane też gdzie indziej, ale u NAS - jak mówi biegający tata z córką - ludzie są fajni, dlatego przyjechali. Z Pęckowa koło Krzyża przyjeżdżają co roku.

Do przebiegnięcia jest 8 kilometrów. Start pod Pensjonatem, potem do radzieckiego cmentarza wojennego, ścieżką pieszo-rowerową, przed leśniczówką skręcamy w prawo, i w Ośrodku na Głębokim będzie meta.

Potruchtać trzeba przed Biegiem, rozciągnąć się... Zegar został uruchomiony. Pobiegli... Pyszny żurek na kiełbasce i grzybkach już się gotuje się w kuchni Pensjonatu. Pudło podium dla zwycięzców, i banery organizatorów i sponsorów ustawiane są na plaży Głębokiego. Łukasz Zaborowski, Jan Klemt, Lidia Kolis pomagają, i inni też. Pan Kolis przygotował dla biegaczy skrzynkę własnych działkowych jabłek... Niepryskanych, zdrowych. Tak jak bieganie, w tym dniu w rocznicę wyzwolenia Międzyrzecza. Kolejne biegi Fundacja „Kuźnica” planuje w maju.

Ten Bieg jest też dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka, jest właśnie 31. Finał. Jeden z ratowników zabezpieczających Bieg jest wolontariuszem WOŚP. Czekając na biegaczy, pośród obrazów poplenerowych w całorocznej Galerii Pensjonatu słuchamy opowieści Mirosława Janza ze Sztabu Krajowej Społecznej Sieci Ratownictwa o jego, niebezpiecznych z racji trwającej tam wojny, podróżach na Ukrainę, zabierał stamtąd rannych do szpitala w Gorzowie.

Pierwsi na metę przybiegli: Arkadiusz Blacharski z Garbicza, Maciej Terka z Drezdenka, Arkadiusz Kasica z Międzyrzecza. Wręczony zostały puchary, dyplomy. Numery startowe upoważniły do wzięcia udziału w losowaniu nagród ufundowanych przez sponsorów. Nagrody i puchary wręczali: Zbigniew Kolis prezes Klubu Biegacza „Piast”, posłanka na Sejm RP Krystyna Sibińska, Michał Kubik i Łukasz Zaborowski z Europejskiej Akademii Młodych Liderów Wsi, Angelika Platokos z PLATOKOS TEAM

Patronat nad VII Biegiem dla Niepodległości objęła starościna Międzyrzecza Agnieszka Olender i posłanka na Sejm RP Krystyna Sibińska.

Sponsorzy: Firma Ubezpieczeniowa „Platokos Team” G. Platokos, Firma „FOZ GSM” Przemysław Lis, Butik Odzieżowy „Lilou” Sylwia Cygan, Sklep Wędkarski „Bartek” Bartosz Dubaniowski, Butik Odzieżowy „Miracle” Ewa Matuszewska, Fundacja „Kuźnica” im. Hugona Kołłątaja prezes Jan Klemt; Europejska Akademia Młodych Liderów Wsi. Specjalne podziękowania dla Jacka Bełza gospodarza „Pensjonatu Pod Strzechą” za udostępnienie lokalu na potrzeby zawodów.


Iwona Wróblak

styczeń 2023 r. 



























środa, 5 maja 2021

 

Na Głębokim sportowo i rocznicowo


Ośrodek Wypoczynkowy „Głębokie”.

Ochotników do wzięcia udziału w V Biegu Konstytucyjnym bardzo dużo, i ciągle przychodzą maile potwierdzające chęć majowego biegania, lista będzie uzupełniana prawie do ostatniej chwili... Dzięki Fundacji „Kuźnica im. Hugona Kołłątaja” udział w zawodach open jest bezpłatny.

W zaimprowizowanym, w gościnnym Ośrodku Wypoczynkowym Głębokie - Pensjonat „Pod Strzechą” J.B. Bełzów, Biurze Zawodów, na stole – stosik numerów startowych – będzie ich prawie 140, zgrzewki wody mineralnej i duża torba z pamiątkowymi medalami. Czekają na zapleczu piękne puchary dla najszybszych zawodników, i atrakcyjne nagrody, które będą losowane po zawodach.

Czy sportowa majówka będzie w siąpiącym deszczu? Jeszcze trzy godziny do startu. Zbigniew Kolis prezes Klubu Biegacza „Piast” z pomocnikami; Michałem Kubikiem i Łukaszem Zaborowskim - przedstawicielami Europejskiej Akademii Liderów w Polsce, dwoi się i troi, zostało dwie godziny; trzeba rozdać numery startowe, bandany z flagą europejską i wodę mineralną w butelkach... I coś zrobić z wielkimi kałużami wody na nieremontowanej od lat drodze przed „Strzechą”, gdzie będzie Start... W ruch idzie szczotka, łopatą w trawie robi się odpływ wody. Rozdawane są kamizelki rozpoznawcze osobom, które będą kierować biegnących na właściwą trasę – najpierw drogą asfaltową, spod „Strzechy”, do wyjazdu z Ośrodka, drogi „S3” - na ścieżkę rowerową do wiaduktu za torowiskiem, gdzie się skręca w prawo, potem leśnym duktem i z powrotem do Ośrodka na Głębokim. Prawie 5 km... Na parkanie zawieszona jest dokładna mapa z trasą Biegu.

Koło wiaty z trudem udaje się rozniecić ognisko. Deszcz kapie, dobrze, że trzeci dzień maja nie był wczoraj, bo byłby to bieg ekstremalny – w strugach wody lejącej się z nieba... Rozrzut wieku zawodników bardzo duży, biegną obie płcie – to parytet unijny – od młodzieży w wieku kilkunastu lat po roczniki tużpowojenne. Z uwagi na dużą ilość chętnych, i nakazy epidemiczne, zawodnicy (w kategorii open) będą startować grupami, 18 grup, co 30 sekund. Licznik już stuka, zostało kilka minut do startu. Więc trzeba się rozgrzać! Na koszulkach znaki klubowe biegaczy z krańców województwa, dobre są także zwykle dresy. Ludzie chcą się trochę poruszać, tyle czasu biegają samotnie, albo siedzą w domu... Pan Kolis rozbiega nam na nowo nasze województwo lubuskie! To pierwsza sportowa impreza od kilkunastu miesięcy.

Pierwsi biegacze są na mecie już po kilkunastu minutach, w tym pan Zbigniew Kolis – w podwójnej roli, który, odsapnąwszy nieco, razem z dwoma młodymi pomocnikami z Klubu Biegacza „Piast”, oraz z Łukaszem Zaborowskim o Michałem Kubikiem - lokalnymi przedstawicielami sponsora - Europejskiej Akademii Liderów, rozpoczyna pod wiatą na plaży jeziora Głębokiego przygotowania do końcowej części Biegu - uhonorowania biegaczy. Chociaż tu wszyscy uczestnicy – kultywujący kulturę fizyczną – są zwycięzcami, poprzez sam udział w zawodach.

Przeznaczone do wylosowania wśród uczestników nagrody - sprzęt AGD, odżywki dla sportowców w dużych puszkach, i inne gadżety, czekają. Jest Jan Klemt - prezes Fundacji „Kuźnica” im. Hugona Kołłątaja z Europejskiej Akademii Młodych Liderów Wsi. Historyczna XVIII wieczna Kuźnica Kołłątajowska, która odegrała szczególną rolę w kształtowaniu opinii publicznej w przededniu procesu uchwalenia w 1791 r. Konstytucji 3. Majowej, była grupą działaczy społecznych, publicystów i literatów skupioną wokół Hugona Kołłątaja. Fundacja nawiązuje do tych społecznych wartościowych edukacyjnych tradycji, skupiając osoby i instytucje, którym zależy na nowoczesnym polskim patriotyzmie łączącym troskę o losy kolejnych pokoleń Polek i Polaków z integracją europejską – która teraz jest naszą polską racją stanu. Jak czytamy w programie Fundacji - zmiany gospodarcze muszą iść w parze ze zmianami społecznymi, przemianami budującymi odpowiedzialne społeczeństwo. Tereny wiejskie i małe miasta poniżej 20.000 mieszkańców są jednym z największych beneficjentów funduszy europejskich, to równorzędni partnerzy dla podmiotów z zagranicy, mogą być kołem napędowym polskiej gospodarki, oraz atrakcyjnym miejscem do mieszkania. Celem inicjatywy Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce – Fundacji „Kuźnica...” jest aktywizowanie młodego pokolenia, lokalnych liderów, wyposażenie ich w wiedzę na temat UE, w umiejętności i w środki z Funduszu wsparcia demokracji, pozwalające na skuteczną działalność na terenach wiejskich – takich jak np. sponsoring i organizacja V Biegu Konstytucji. Jest to zaproszeniem do dyskusji o sprawach lokalnych wystosowane do władz samorządowych... Miejscem takich rozmów może być np. Pensjonat „Pod Strzechą”. Jacek Bełz, właściciel, restaurator, przedsiębiorca znany z licznych akcji społecznych i kulturalnych, komentując pierwsze swe spotkanie i rozmowę z Janem Klemtem, powiedział, że - proeuropejski, jest otwarty na idee prezesa Fundacji „Kuźnica” im. Hugona Kołłątaja z Europejskiej Akademii Młodych Liderów Wsi.


Iwona Wróblak

maj 2021






















wtorek, 1 stycznia 2019


Sportowo pożegnać stary rok…

            Wszystko zaczęło się 35 lat temu, było ich Pięciu - międzyrzeckich sylwestrowych biegaczy: Bronisław Kalisz, Tadeusz Świder, Roman Strzelczyk, Stanisław Odoliński i Andrzej Frabiński – w którego domu od kilku lat kończy się sportowo-sylwestrowa impreza, z tortem i okolicznościowym kieliszkiem noworocznego szampana. Bieg Sylwestrowy jest… międzynarodowy, bowiem najmłodszy jego uczestnik to 10. letni Miguel Enric Nocolau z Hiszpanii, którego tatę widywałam już w poprzednich latach w dniu 31.12. u Państwa Frabińskich, w sportowych dresach, synek już dorósł do uczestnictwa w naszym lokalnym wydarzeniu, rośnie nam drugie pokolenie europejskich gości na Biegu… 
Uczestniczył w wydarzeniu, jako nestor, najstarszy spośród grupy biegaczy „70 +” - Stanisław Skrzek. Ci najbardziej dojrzali panowie, jak zauważyłam, wnoszą rokrocznie tradycyjnie zdecydowanie najgłośniej słyszalny, śpiewny akcent do Biegu, i spotkania pobiegowego – w postaci pieśni o dziewoi, co wianki wiła…
            Tadeusz Świder, przewodnik turystyczny, znany z celnych i błyskotliwych wypowiedzi, zauważył słusznie poniekąd, że – nie sztuką jest, dla wielu, przebiec (nawet) 35 maratonów, sztuką jest – zorganizować 35 Biegów Sylwestrowych, w których rokrocznie bierze udział tak liczna grupa ludzi różnych zawodów.
            Zbiorka, zapowiadana w internetowych mediach, i w komunikacji szeptanej, zapowiedziana była w naszym urokliwym parku muzealnym, u stóp zamczyska. Rachmistrz z Klubu Biegacza „Piast” naliczył w ostatnim dniu starego roku 35. uczestników, także na rowerach. Pogoda grudniowa w tym roku była niezła, bez mrozu, wiatru i deszczu, czy śniegu, niektórzy z biegaczy powiedzieli nawet, że jest za ciepło… Nie raz w parku tej jesieni widywałam biegających, którym niższa temperatura, czy deszczowa aura, nie przeszkadzała bynajmniej w coniedzielnym rytuale samotnego przeważnie podziwiania międzyrzeckiej przyrody, w trakcie kontemplacyjnego truchtania po okolicznych szlakach i bezdrożach.
            Trasa Biegu liczyła około 7 km – pętla do kultowego już Dębu Michała, gdzie zatrzymywano się w celu odśpiewania (Michałowej?) kolędy, i z powrotem do dziedzińca zamkowego, co nie jest dużą ilością kilometrów dla naszych prawie wyczynowców. Jak powiedział pan Frabiński, chodziło o to, żeby sportowo pożegnać stary rok… Przebycie trasy zajęło wszystkim biegaczom mniej niż godzinę. Pierwsi, najszybsi, mający plany w przyszłości zawody maratonowe czy półmaratonowe, zameldowali się na mecie po ok. 32 minutach; Marcin Antczak - z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, Cezary Walkowski i Edwin Kuszczyk.
Chwilę poczekano na pozostałych uczestników sportowego sylwestrowego biegania, by razem – na zaproszenie Andrzeja Frabińskiego – udać się do posesji państwa Ewy i Andrzeja Fabińskich, mieszczącej się blisko muzealnego kompleksu parkowego. Kawa, herbata, szampan, i płonący fajerwerkiem tort z logo ‘2019, ciasta – przygotowane także przez panów, a i salonie jemioła pod żyrandolem, już czekały na biegowiczów. I Kronika, pieczołowicie uzupełniana co roku o relacje prasowe, zbiorowe pamiątkowe fotografie, i dokładne spisy imienne uczestników Biegu w danym roku. Tak tworzy się społeczna sportowa karta w dziejach naszej społeczności lokalnej, bardzo cenna rzecz, z której – na pewno - będą w przyszłości czerpać wiedzę historycy i regionaliści. Prezentowane było też wydawane branżowe pismo „Bieganie.pl”.
            To najstarszy w okolicy Bieg Sylwestrowy. Miła atmosfera, ciekawi ludzie, których łączy sport, w swojej większości amatorski. Bliscy znajomi od lat… Na ekranie, przy ciastku, kronika wideo o wspólnym bieganiu w większych półmaratonach i maratonach, w rónych miejscach. Ja rozmawiałam z biegaczem amatorem płetwonurkiem, słuchałam wrażeń z surfowania na falach Oceanu Indyjskiego, oglądałam zdjęcia z Malediwów, błękitne fotografie z wód otaczających podwodne tropikalne rafy koralowe, i alpejskie białe krajobrazy na stokach narciarskich… Sport ma jedno oblicze – jest nim uczestnictwo w wielkiej przygodzie z Naturą, gdzie wykuwa się – jak najdłuższą - sprawność naszego ciała i umysłu… Ta może polegać również na słuchaniu treli ptasich, czy szelestu spadających liści na alejach platanowych muzealnego Parku…  Według gustu.

Iwona Wróblak
styczeń 2019