Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miedzyrzecki Uniwersytet Trzeciego Wieku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miedzyrzecki Uniwersytet Trzeciego Wieku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 listopada 2024

 

W MUTW – pod znakiem poezji jesiennej


Międzyrzecki Uniwersytet Trzeciego Wieku w gościnnej Bibliotece Publicznej. Staranny wystrój sceny, piękne kompozycje roślinne w koszach, w kolorach wszystkich, na podłodze ścieżka jesienna, ułożona, utkana, z wyciętych z papieru barwnych liści. I motto główne – „Nieważne, ile masz lat, ważne ile masz zapału”.

Mimozami przecież, bo tak śpiewał Czesław Niemen, a wcześniej napisał Julian Tuwim („Wspomnienie”) – jesień się zaczyna; jak sprawdzam w źródłach, mimoza to tropikalna roślina z Ameryki Południowej, z fioletowo-różowymi kwiatami i liśćmi, które gwałtownie się składają po dotknięciu, ale też – osoba delikatna, wrażliwa. Słuchamy słynnego przeboju Niemena, wpuszczamy się w poetyczny nastrój mimozanny, wiersz ten w całości deklamował Władysław Brzeszcz.

By się nie zamknęła – mimoza – trzeba recytować bardzo wyraźnie, poprawnie dykcyjnie, co zostało, jak mówi Jadwiga Rogala, wcześniej przećwiczone...

Usłyszeć jak wiewiórka biegnie przez park... Jesień to pora roku, którą seniorzy dobrze rozumieją, umieją docenić barwy i dojrzałość tej pory. Wystąpili: Halina Gorzko, Halina Witkowska, Ewa Potakiewicz, Michał Gadomski, Zofia Antonowicz, Mariola Spychała, Leszek Machlański, Teresa Sokół, Maria Marciniak, Zofia Ziarkowska, Władysław Brzeszcz i Maria Wasilkiewicz – żartobliwy wiersz o tym, jak Wojciech Młynarski szedł do nieba … Iwona Kryśkiewicz razem z panią Jadwigą Rogalą przygotowały ten montaż poetycko-muzyczny, obecny był na spotkaniu prezes MUTW Waldemar Gajlewicz.

O jesieni było – odmienianej przez wszystkie osoby i przypadki - nie byłoby następstwa jesieni, gdyby nie wydarzenia jesieni... jak nie kochać jesieni, jesień siostra listopada, strofy o późnym lecie, Jesień – jak ją rozumiał J. Brzechwa. Żółtość jesieni jak złoty skarb, napisz mi o jesieni, Pan ubrany w jesień spotkany w parku, jesień wchłonę w siebie, wiersz jesienny/pudełka ciepłych wspomnień/jesień usiadła obok, jesienna nostalgia (w miejscu), gdzie Obra wita się ze swoją siostrą Paklicą, autorski wiesz M. Marciniak – lubię chodzić z tobą po lesie w jesiennym milczeniu...

Piękne frazy poezji, na gitarę klasyczną, w wykonaniu Piotra Rogali – słynne „Remedium” M. Rodowicz, o tym, jak światem zaczęła rządzić jesień/, więc wsiądźmy do pociągu byle jakiego/ z kamykiem zielonym w ręku. Teksty Elżbiety Adamiak – ludzie, tak jak Księżyc, znają nas tylko z jednej/ jesiennej strony.. Kompozycja autorska Piotra – Song o miłości jesiennej, do wiersza E. Stachury.

Grupa „Aplauz” - panie śpiewające przeboje znane od lat: Chryzantemy złociste, Jesienne róże/herbaciane i smutne na sposób jesienny. Pory roku nasze uniwersyteckie, w nastroju spadających liści...

Jest duża frekwencja, wiele osób przyszło do Biblioteki, by posłuchać o jesieni. Wiersze mgliste i dżdżyste. Zaproszeni goście, m.in. kier. Biblioteki Krystyna Pawłowska, dyr. L.O. Monika Kręciszewska, Zofia Plewa, wzięły udział w publicznym czytaniu życzeń, epigramatów, jakie każdy z uczestników napisał na papierowym liściu. Miły ciepły wieczór w gościnnej, niezmiennie otwartej dla imprez kulturalnych Bibliotece. Podziękowanie dla organizatorów, słuchaczy MUTW, za pracę włożoną w przygotowanie choreografii i programu.


Iwona Wróblak

listopad 2024 r.




























poniedziałek, 22 maja 2023

 

...O miłości każdy słyszeć chce...


...O miłości każdy słyszeć chce... Kolejne spotkanie z poezją w Międzyrzeckim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Skoro mamy cztery pory roku, a wiosna sprzyja miłości.

Poezja jest w nas.

Mamy rok pod patronatem jaśnie nam panujących literatów: Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Wisławy Szymborskiej i Aleksandra Fredry, okazja do przypomnienia ich życia i twórczości. Program przygotowały Jadwiga Rogala i Iwona Kryśkiewicz. Scenerią spotkania była czytelnia Biblioteki Publicznej w Międzyrzeczu.

… Jaśminowe chłonąc aromaty... Z bukiecikiem bzu - poezja Wojciecha Młynarskiego. Fragmenty ze „Ślubów panieńskich” Aleksandra Fredry, pysznej komedii, którą wszyscy znamy... Wierszyk o blondyneczce niebieskookiej. Poezja to mówiące (słowem) malarstwo. Poezja we fragmentach ludzkiego życia. ...Nic dwa razy się nie zdarza... Życie jest niepowtarzane, a zmienność jako jego cecha immanentna ma taką zaletę, że jest pewna... Śpiewanie Szymborskiej zbiorowe...

Czy się lubi poezję? Nie wie się... Poezję się czyta/deklamuje... Tak jak przyjaźń, którą się współtworzy, podobnie jak miłość. Jesteśmy współodpowiedzialni za szczęście innych – w relacjach z nimi.

Piosenki o miłości - na serio, i niezupełnie... Piosenki dawne i nie do końca zapomniane. Kazimierz Przerwa-Tetmajer dekadent i amant, i jego erotyki. ...Mów do mnie jeszcze... Do nieznajomej pięknej Pani... Pisał także utwory refleksyjne.

Najpiękniejsze strofy o miłości. Hymny do miłości nadające temu uczuciu mocy, takiej co trwa wieczyście. Miłość – podobno – ci wszystko wybaczy... Nazywanie oblicz miłości i miejsc, gdzie Ją, tę miłość, spotykaliśmy. Nie tylko recytacje. Śpiewał zespół „Aplauz”, o tym, że bardzo ważna jest - dla dziewczyny – „odrobina szczęścia w miłości”...

Aleksander Fredro miał bardzo ciekawy życiorys, od 16 roku życia służył w armii cesarza Napoleona. Utalentowany literacko, nie miał formalnego wykształcenia. Jego pamiętniki „Trzy po trzy” czy „Zapiski starucha” dobrze się czyta... Komedie i sztuki teatralne do dziś wystawia się na scenach. Do historii przeszły zaloty Papkina i domniemana odpowiedź Klary – ...jeśli nie chcesz mojej zguby/krokodyla daj mi luby... Fredro również pisał wiersze o miłości.

Między lubieniem a kochaniem – jaka różnica jest...? Zawsze można za to życzyć dobrych rzeczy, na przykład z okazji urodzin Zofii, a panie o tym imieniu należą do braci studenckiej MUTW.


Iwona Wróblak

maj 2023 r.

























wtorek, 3 marca 2020


Literackie wyskubki w MUTW…

             
Ostatni zimowo-jesienny dzień darcia (literackich) pierzy… Pierzaste spotkanie przygotowała Lucyna Kalisz. Nad wielką przeźroczystą salaterką wypełnioną gęsim pierzem prezentowano, jak oddzielić chorągiewki i puch od twardych w piórach stoin… Przygotowane też zostały fragmenty prozy i wierszy, wyskubywane na tym spotkaniu z „Zimą w poezji i muzyce (…) i innymi działaniami relaksacyjnymi”, jak to onego czasu bywało; w towarzysko-rodzinnym rytuale skubania pierzy, który wielu z braci studenckiej Uniwersytetu Trzeciego Wieku dobrze pamięta. Recytujący strofy i frazy literackie głos ludzki bowiem ma takie właściwości, że nadaje rytm i wyraz naszej własnej Księdze (której wyrazo-literami jesteśmy w każdym momencie…).
Także pamięta się z tych dawnych spotkań też i zabawne momenty, kiedy to (męscy) przeszkadzacze akurat wtedy wpuszczali do pomieszczenia z wyskubkami niosące ferment i zamęt swoimi skrzydełkami ptaszki… Nie tak szybko bowiem zamęście mogło się stać-być, i rychło dany wsad w pierzynę czy poduszkę uskubany-uzbierany został-był przez pracowite i  piękne paluszki panien na wydaniu…
Folkowo i nastrojowo, wieczornie i ze wspominkami… Rozdano teksty. Fragmenty prozy ostatniej polskiej noblistki, czy własnych przemyśleń czytającego o twórczości Olgi Tokarczuk - o jednym z opowiadań, gdzie prof. psychologii z Uniwersytetu w Cambridge przyjeżdża na wykłady w przededniu ogłoszenia w Polsce stanu wojennego, i jak sobie z tym, nowym dla niego (psychologicznym) doświadczeniem, radzi….  Z przyjemnością wysłuchaliśmy smakowitszych fragmentów „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza, barwny język autora naśladujący sposób myślenia i składnię języka w XVII wieku; kuligowe umizgi w śnieżnych krajobrazach imć Kmicica i skromnej panny Oleńki Bilewiczówny, ich jakże namiętny ucałunek na saniach gnających duktem po skrzypiącym w mrozie śniegu...
Inni studenci UTW wybrali K.K. Baczyńskiego, piękne strofy poezji tragicznie zmarłego podczas Powstania Warszawskiego poety. Zaproszone na spotkanie uczennice z S.P. nr 6 recytowały wiersze o zwierzętach w ich leśnym życiu zimowym. Swoje utwory poetyckie czytała Grażyna Piechocka, czynna nauczycielka i lokalna dziennikarka, po niej – swoje literackie wyskubki – Jadwiga Rogala. Były fragmenty klasyki: Dante „Boska komedia”, fragmenty ciekawej prozy noblistki skandynawskiej Tove Jansson, i inne utwory. Także zaśpiewane, słynne „Uha ha, zima zła..” (autorstwa tejże autorki). Aforyzmy zimowe.
Zima w literaturze – ta ze wspomnień, jako że od paru lat, w wyniku wyraźnego ocieplenia klimatu, zimy są ciepłe i bezśnieżne. I zimowe zajęcia – wzmiankowane darcie pierza, i robótki ręczne, sposoby na uszycie ciepłego nakrycia – pled zszywany z kawałków wydzierganych z grubej wełny… Zima pretekstem do rozmyślań Sokratejskich, do dywagacji autorstwa słynnego kiedyś i kontrowersyjnego filozofa Ludwiga Wittgensteina…
Przy ciastu i kawie, studenci międzyrzeckiego UTW dzielili się swoimi pasjami literackimi. Salonik studencki…

Iwona Wróblak
marzec 2020