Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DKK Międzyrzecz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DKK Międzyrzecz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 kwietnia 2025

 

W DKK - o Domu Literata na Krupniczej w Krakowie...


Dyskusyjny Klub Książki przy Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu, moderowany przez Renatę Dylę, kolejne spotkanie. Tym razem - o Domu Literatów w Krakowie na ul. Krupniczej 22 - opowiadała Maria Marciniak.

Na ulicy Krupniczej w Krakowie dawniej mieszkali sprzedawcy kasz, czyli krupnicy. Po wojnie budynek został przeznaczony dla bezdomnych literatów i artystów. Przez mury zabytkowego domu przez lata przewinęła się plejada znanych nazwisk, wiele z nich zapisało się w historii literatury, znamy ich z lektur szkolnych, ich książki są w księgozbiorze naszej Biblioteki. Na stoliku pozycje dostępne w tej chwili...

Na liście osobistości zamieszkujących przez dziesięciolecia budynek na Krupniczej (w czasie wojny ul. Albrechtrasse - hotel dla pracowników niemieckich) – Jan Matejko, Henryk Rodakowski, Jacek Malczewski, Tadeusz Boy-Żeleński, Józef Mechoffer, Stanisław Wyspiański, jego syn – Franciszek Wyspiański. W kolejnych latach - Stefan Żeromski (od 1920 r. prezes Związku Zawodowego Literatów Polskich, reaktywowanego w 1944 r.), Adam Ważyk (prezes ZLP w latach 1945-1955), poeta Julian Przyboś, Stanisław Dygat, Kalina Jędrusik, Jerzy Andrzejewski, Stefan Kisielewski, Mieczysław Jastrun, Jarosław Iwaszkiewicz, Leon Kruczkowski, Adam Polewka, Jerzy Szaniawski (dramaturg, opowiadania prof. Tutki), Tadeusz Różewicz, Wisława Szymborska... Plotki i ploteczki ze środowiska artystycznego Krakowa, kto z kim się przyjaźnił, i pił wódeczkę w stołówce, i jaki miał stosunek do socrealizmu w literaturze...

Leon Kruczkowski, Sławomir Mrożek, Bruno Miecugow... galeria znanych z literatury i mediów nazwisk. Młode pokolenie poetów i pisarzy – Halina Poświatowska, Anna Świrszczyńska. Lata 70. ubiegłego wieku; Ewa lipska, Adam Włodek. Wzajemne powiązania, rodzinne i towarzyskie. Adam Słomczyński autor znanych kryminałów i tłumacz z języka angielskiego.

Konstanty Ildefons Gałczyński – poeta zdolny, i mający wiele kobiet, żon, jego piękne wiersze recytowane są do dziś.

Próbkę ich twórczości: pełny niuansów Teatrzyk Zielona Gęś, poznaliśmy w wykonaniu Wacławy Kuczyńskiej, Sylwii Najderek, Iwony Kryśkiewicz i Iwony Kuczyńskiej.


Iwona Wróblak

kwiecień 2025 r.










piątek, 18 grudnia 2015

Siła marzeń – w Dyskusyjnym Klubie Książki…

            Magdalena Witkiewicz – „Szczęście pachnące wanilią”. Książka z gatunku tzw. kobiecych. Jeśli literatura „dla kobiet” to pełne sytuacyjnego humoru obrazki z życia codziennego rodziny, a (książkowy) happy end jest wpisany w filozofię autorki, to dobrze dla gatunku „literatury kobiecej”. Literatury ku pokrzepieniu (wszystkich) czytelników i czytelniczek.
            Marzenia pachnące wanilią i Domem. Dobrze, że książki piszą (również) kobiety spełnione. Skrzące się humorem dialogi, które by tak napisać, trzeba być dojrzałym autorem… Puszysław, czyli pełen powagi i godności Kot, jedno z centrów rodzinnego wszechświata. Zwierzak ewoluuje z imienia Puszek (maleńki i puszysty) do poważnego obywatela dającego przykład, jak się  rodzinnie (na półserio) przytulać. We wzajemnych schronieniach jako  instytucji rodzinnej. Spoczywać w miękkiej puszystości Puszysława Kota.
            Pisać o sprawach (rodzinno-zawodowych) lekkich i poważnych na lekko. Rozśmieszać i wzruszać, poprawiać nastrój.
Pisać książki, które kończą się dobrze. Pisać subtelnie o miłości. Kobieco o miłości. Magdalena Witkiewicz wydała 10 książek. Otrzymała nagrodę dla  „bizneswoman”.
            Typowa kobieta przełamująca własne ograniczenia i słabości. Obawy i lęki. Kobieta wyemancypowana w rozsądny sposób. W zgodnie ze  znaczeniem słowa „emancypacja”… Kobieta współczesna na tle współczesności. W niej zanurzona i patrząca na świat z dystansem – nie za dalekim. Zanurzona w swoich uczuciach, w cielesności. W byciu kobietą – dodam – współczesną kobietą. Ideał?
            Książki kobiece, które czyta się z przyjemnością. Sprawy i zdarzenia życiowe sąsiadki, przyjaciółki, swoje, zobaczone – w sposób… książkowo-pokrzepiający. Zdarzenia i sytuacje, bardzo zwykle, problemy, które można rozwiązać. I wszystko dobrze się skończy, bo to moralitet. Przeczytać o czymś takim warto.
            Lustro, menażeria charakterów w książce. Śmieszne sytuacje, cięte dialogi, humor i dystans do świata i siebie.
Nieodłączną częścią kobiety jest jej praca zawodowa. Własny mały biznes, świat pracy zawodowej. Miejsca zarabiania na utrzymanie i spełnienia zawodowego. Tu – mała cukiernia. Miejsce życia towarzysko – kulturalnego, gdzie przy zakupach spotykają się sąsiedzi. Centrum wymiany informacji i  ploteczek. Zawiązywania znajomości, i przyjaźni osiedlowych, także głębszych. Cukiernia słodkie lusterko do przeglądania się. Do weryfikacji. Na  wesoło, z dystansem, i wiadomo – że dobrze się wszystko skończy, więc warto czytać…
            Do życia podchodzić z uśmiechem. Z realizmem. To nazywam kobiecością. Przelewać na papier szczęście pachnące wanilią. Czyli nie bójmy się  (książkowo) marzyć w bibliotecznym Dyskusyjnym Klubie Książki.


Iwona Wróblak
grudzień 2015