Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pensjonat Pod Strzecha Jacek Beata Belz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pensjonat Pod Strzecha Jacek Beata Belz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 kwietnia 2023

 

Artystyczne Kreacje w Galerii Strzecha


Sala główna Pensjonatu „Pod Strzechą” na Głębokim artystycznie udekorowana, to całoroczny wizerunek tego Miejsca, które jest świetną promocją naszego regionu, i firmy Jacka i Beaty Bełzów. Jego, tego miejsca, proartystyczna, prospołeczna strona, uaktualniana po kolejnych Plenerach malarskich, co stało się na Głębokim już – piękną – tradycją...

Galeria Strzecha, też na kolejnych wernisażach, jest odwiedzana licznie, ma stałych przyjaciół, także dzięki dobrej kuchni. Wysmakowana aranżacja wnętrza sali restauracyjnej, i na co dzień można tam, przy posiłku, delektować się oryginalnymi dziełami sztuki autorstwa malarzy z Polski i z innych krajów.

Zimowy tym razem, Międzynarodowy Plener Malarski „Kreacje 2023”. Organizator – Stowarzyszenie Lokalna Organizacja Turystyczna Lubuski Region Turystyczny. Komisarz Artystyczny Waldemar Pawlikowski. Projekt został sfinansowany ze środków Funduszu Małych Projektów (FMP) realizowanego przez Euroregion Pro Europa Viadrina w ramach Programu Współpracy INTERREG V A Brandenburgia – polska 2014 – 2020 w ramach celu Europejskiego Funduszu Regionalnego „Redukować bariery – wspólnie wykorzystywać silne strony”.

Głębokie 2023. Dwudziestu autorów, prace w różnych technikach; Lilianna Batory, Johannes Binder, Vitalina Filiuk, Ute Grüner, Peter Heyn, Anna Hübsch, Alicja Kłosowicz, Jens Lawrens, Magdalena Łazar, Anatol Martyniuk, Ilka Zofia Neumann, Marian Panek, Adam Papke, Waldemar Pawlikowski, Natalia Piątek, Dorota Ruta-Zdanowicz, Faezeh Shakoori, Aleksandra Szelągowska i Susan Wittwer. Uczestnicy Pleneru z Polski i z Niemiec, z innych stron świata. Bardzo dostępni, nasi starzy znajomi, chętnie dzielący się swoimi pasjami, wysłuchujący cierpliwie skojarzeń i uwag widzów; uważnych obserwatorów nowej Pensjonatowej kolekcji pejzaży, epickich i innych dzieł, jakich nigdy nie brakuje u Pana Bełza, w tym mecenacie lokalnej kultury wysokiej.

Płótna – jak pisze we wstępie do Almanachu dr Marian Panek, ich wizje świata, stają się namalowane/czytelne – w przyjaznej domowej atmosferze u właściciela Restauracji, rzeczywistość, jej nie-codzienność sama się Kreuje... Emergencją artystyczną; ze świata trzcin nadjeziornych, nagromadzonych, przywiezionych tu przeżyć i doświadczeń, które TUTAJ owocują dziełami sztuki. Ich formą bardziej lub mniej otwartą. Niektóre z nich będą licytowane w czasie wernisażu.

Ściany Pensjonatu utkane obrazami. Barwami. Są te w głębokim niebieskim hung, który uzyskuje się, jak mówi mi jedna z twórczyń, mieszając odpowiednie kolory, to kwestia wprawy – że można je powtórzyć w takim samym nasyceniu... Chwilę zatrzymuję się przez Lilianą Batory, i jej kosmicznymi, jak ze zdjęć z teleskopu, wysokiej rozdzielczości wizjami nieukierunkowanego wszechświata, z jego wolnością od ludzkich pojęć moralnych, kierunków strzałki Czasu, których naprawdę nie ma... Kół/elips orbit układów planet, gwiazd czy galaktyk, albo innych stanów materii czy energii, wirujących wokół siebie, jak w tańcu dawnych bóstw...

Jest na obrazach ornament i biało-czerń, i jest feeria barw, jest schemat kryształu, głęboko przyrodnicza forma artyzmu natury. Są emocje Petera Heyna, wpółprzymknięte powieki Osoby, wycyzelowana czułość wobec innej istoty człowieczej, zauważona w rozchylonych ustach, pochyleniu twarzy, świetle czy plamach słońca, bez romantyzmu, samo uczucie jak na fotografii, czy jej odbiciu kliszy...

Wizje świata artystów. Ich Kreacje świata, jak mówi motto wystawy. W pięknie Kobiety Anatola Martyniuka, jej zwiewnej długiej sukni, dyskretnym profilu twarzy. W akwarelach – sztuce jednorazowej, których, ze względu na technikę, nie można poprawiać pędzlem. Jest niebieskość – wodna - rozciągnięta aż do bieli, w pikselach, jak nastrój urokliwego jeziora w pobliżu, i cieni drzew przybrzeżnych. Pan Pawlikowski maluje też, obok innych tematów, przepiękne pejzaże, wszechstronny, także, obok sióstr Łazar, grał i śpiewał na gitarze, w tradycyjnym poplenerowym muzycznym występie.

Sztuka inna – przez to bardziej jeszcze od znanej nam, ciekawa - Faezeh Shakoori, zabawni koci towarzysze człowieka w swych codziennych aktywnościach, towarzyszący pracy kobiety w domu. Aleksandra Szelągowska, której prace skojarzyły mi się z Bułhakowem, uniwersalizmem filozoficznym, intelektualnym tego pisarza, jego wyraźnym brakiem granicy zakreślanej między zachowaniami ludzko-zwierzęcymi, totemizmem przejętym może w spadku po fascynacjach naturo-zwierzem naszych najdawniejszych kulturowych przodków – jak powiedziała malarka, interpretacje mogą być dowolne, zależne od doświadczenia odbiorcy...

Piękny, w swej oszczędności kresek, szkic portretu kobiety autorstwa Doroty Ruty-Zdanowicz, obraz(y) kobiety jako osoby (swej) płci żeńskiej, z jej bogato przedstawionym wnętrzem i dziedzictwem tego wnętrza zaistniałym w przestrzeni dziejów, setek tysiącleci istnienia rozdziału na płcie, biologii i kultury związanej z płcią, subtelnie oznaczone kodem Autorki, jej stylem, rozpoznawalnym....


Iwona Wróblak

kwiecień 2023























piątek, 14 października 2022

 

Artystyczne Punkty widzenia w Galerii Strzecha


Na Głębokim przed Pensjonatem tłumek ludzi. Kolejny, drugi w tym roku, Międzynarodowy Plener Malarski „Punkty widzenia 2022” w Galerii „Pod Strzechą” w Pensjonacie i Restauracji „Duet” Jacka i Beaty Bełzów. Organizatorem jest Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych Pro Gubin. Komisarz Artystyczny - Waldemar Pawlikowski. Projekt sfinansowany ze środków Funduszu Małych Projektów (FMP) realizowanego przez Euroregion Sprewa-Nysa- Bóbr w ramach programu współpracy Interreg V A Brandenburgia – Polska 2014-2020, w ramach celu „Europejska Współpraca Terytorialna” Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR); „Redukować bariery – wspólnie wykorzystywać silne strony”.

Poplenerowy wernisaż. Prezentacje artystycznych punktów zetknięcia pól widzenia świata wewnętrznego z zewnętrznym, jego ekspresji... Odzwierciedlenie dynamiki dwóch tygodni plenerowych spotkań, rozmów, twórczej pracy przeplatanej muzyką gitarową, fotografią i poezją.

Plejada twórców. Trzydziestu artystów z Polski i z Niemiec: Romualda Anioł Lubas (Polska), Karolina Antosz (Polska), Piotr Barszczowski (Polska), Lilianna Lilu Batory (Polska), Witalina Filiuk (Polska), Shakoori Faezeh (Niemcy), Mone Hartmann (Niemcy), Peter Heyn (Niemcy), Magdalena Hoffmann (Niemcy), Anna Hūbsch (Niemcy), Irena Kamińska (Polska), Monika Krzakiewicz (Polska), Britt Lembcke (Niemcy), Jens Lawrenz (Niemcy), Jarosław Marcela (Polska), Reza Moradi (Niemcy), Aleksandra Niemczyk (Polska), Ania Orzlowski (Niemcy), Marian Panek (Polska), Waldemar Pawlikowski (Polska), Antje Peters (Niemcy), Natalia Piątek (Polska), Jakub Podlowski (Polska), Jadwiga Rogala (Polska), Iza Sak (Polska), Reinhard Schulte (Niemcy), Marika Strobl (Niemcy), Katarzyna Szurkowska (Polska), Susan Wittwer (Niemcy), Krzysztof Trzaska (Polska), Anna Zawadzka Dziuda (Polska), Maciej Wróblewski (Polska) i Dorota Zdanowicz (Polska).

Różnorodność osobowości i spojrzeń na świat. Zdarzeń stylistycznych, ujęć filozofii tworzenia. Bogactwo technik. Sprzyjająca twórczości atmosfera Pensjonatu, otwartość na sztukę, i potrzeby artystów, właściciela restauracji Jacka Bełza. Waldemar Pawlikowski dokonuje (krótkiej) prezentacji uczestników pleneru. Poznamy, dostępne nam, cząstki ich osobowości oglądając obrazy... Zagłębiając się w ich niezwykły wymiar... Łącząc go z naszym Punktem Widzenia, jakim się mentalne uczestnictwo w sztuce za pomocą naszego jej odbioru... Muzyka, filozofia i eksperyment. Procesowi twórczemu towarzyszyły międzyrzeckie dzieci, które pod opieką Doroty Zdanowicz uważnie przyglądały się malarzom i same stworzyły też swoje dziełka, uwiecznione w poplenerowej galerii, sfotografowane.

Wernisażowi, zgodnie z tradycją Pensjonatu, towarzyszy licytacja toreb ozdobionych przez malarzy, i licytacja obrazów, pozyskane środki będą przeznaczone dla pogorzelców z Janowa. Po pożarze pomoc sąsiedzka ruszyła natychmiast, zapewniono poszkodowanej rodzinie żywność i niezbędne sprzęty kuchenne. Sołtys Józef Gajas osobiście sprzedawał na ten cel upieczone przez mieszkańców wsi ciasta.

Wchłaniamy atmosferę tego miejsca, które już od wielu lat jest sercem artystycznego życia naszej okolicy. Na ścianach wnętrza sali Pensjonatu nie ma wiele wolnych przestrzeni. Pan Bełz mówi, że może trzeba będzie, na wernisaże, wynajmować większą salę... To bardzo udana lokalna artystyczno-społeczna inicjatywa. Przyjeżdżają tu, nad urokliwe jezioro, twórcy polscy i z Niemiec. Sądząc po nazwiskach, przedstawiciele różnych kultur, z odmiennym widzeniem świata, wynikającym przez to nie tylko z przyczyn osobowościowych. Tym bardziej ciekawe są ich punkty widzenia. Od wschodniej architektury o proweniencjach muzułmańskich po pentagramy z drugiej strony świata. Ale czy tzw. świat ma – strony? Może to zbędne pytanie... Są widzenia osobowe, jako dana niezaprzeczona rzeczywistość... Otwarta księga ludzkiej myśli, odczuć.

Światy inne. Bajecznie kolorowe, fantastyczne. Gdzie stale przemieniają się formy, mieniące jak kwanty-paczki energii. Barwa jest fizyką naszego widzenia. Krystalizują się czasem formy, obwodzą ciemniejszą kreską, zastygają na moment – ułudy, że tak już zostanie... A potem patrzymy na następny obraz. Jak nam się wydłużają kształty wydawałoby się, zrobione z w miarę twardej (np. drewnianej) materii. To dowód jak bardzo jesteśmy złożeni z umownych cząstek, i to jednak jest (też) rzeczywistość...

Jest filozofia, starożytna, jak bardzo – nikt nie wie... Dawna. I chyba nie przebrzmiała. Skuteczna jak dobrze recytowane mantry, z wyciszenia.

Światy nie-fotograficzne, a może tylko ich realizm jest inny. Powiedzmy, że ten termin jest bardzo umowny. Jest współczesny Stańczyk ( Anna Hūbsch), w żółto-czerwonych energetycznych niespokojnych barwach, czy to przypadek, te kolory? O czym – współczesny błazen – myśli? Urocze dziecko z ptaszkiem (Monika Krzakiewicz), dziewczynka w koronkowej delikatnej sukience, i takimż otoczeniu, dziecięcość o której nie powinniśmy zapominać, zauważać tego aspektu, człowieka-dziecka.

Epickie obrazy, których jest sporo. Bajki jak opowieści, które łatwiej odczytać niż inne dzieła. Łatwiej dopisać treść, bo jest słowiasta... kobieta i charyzmatyczne zwierzę. Albo symbol kulturowy zwierzęcia... Smoka. Blisko siebie, na jednym płótnie. Jak dawna Wiedząca (o rzeczach dla wielu zakrytych). Pisze w swoim almanachowym w motcie Anna Zawadzka Dziuda, autorka wizerunków pięknych kobiet: „Mierz w Księżyc. Nawet jeśli chybisz, wylądujesz wśród gwiazd”. Maluj (Siebie) a będziesz w Kosmosie.

Inspiracja znanymi autorami fantasy. Malują słowami swe obrazy wewnątrz powstające. To dla wielu sposób na życie. Ekspresja twórcza. Głębokie jest miejscem, gdzie mogą przyjechać, bo Tu już wielu było, uczyniło znak mentalnego świata Swego widzenia, zapamiętany w krajobrazie przez ich pasje, teraz – być może – powtórnie odczytany, przetworzony...

Studium, nieprzemijające, kobiety, która jest ciałem, a ciało jest duchem/duszą istoty ludzkiej – tej społecznej, fizjologicznej, artystycznej i każdej innej – roli, jaką jest, Nam, kobietom dane pełnić... Uchwycić barwą, odcieniami, tak wiele treści... w akcie ciała kobiecego. Gdzie twarzy nie ma. Bo jest archetypowe. Dorota Zdanowicz.

I piękne precyzyjnie namalowane krajobrazy, do powieszenia na ścianach w mieszkaniu... Galeria „Strzecha” ozdobiona na nowo zaprasza – do kontemplacji swego nowego nabytku. Do odwiedzin.


Iwona Wróblak

październik 2022



























środa, 13 października 2021

 

Artystyczne Zbliżenia do sztuki w Galerii Strzecha


Przedsionek Galerii „Strzecha”. Dalej będzie więcej... Na obrazie krzywizna płaszczyzny siatki pól szachowych, kwantowi ludzie-dzieci umoszczeni w niej, bawią się w swoje gry, małolaty, ciężarem swej (domniemanej) grawitacji siodłują przestrzeń, a przecież ona w drugim miejscu będzie wypukła, bo energia nie ginie... Koło mandalowe, z otworami korpuskuł, deterministyczne, interferencyjne przejście przez wymiar. Pola energetyczne przenikają przez szczeliny – są widoczne w perspektywie pionowej, z góry, i tej drugiej, poziomej, nie tylko dwóch, jak w słynnym doświadczeniu z dwiema szczelinami... Lot człowieka-ptasiego przez interferencję światła. Na przestrzał formom...

Piękne pejzaże, te czarno-białe też, w odcieniach szarości, bardzo wielu odcieniach... nasze międzyrzeckie budowle, maźnięte pędzlem jakby od niechcenia, tynki i faktura drzewostanu widoczna bardzo dobrze. Nocne Jezioro Głębokie z błękitem wody, księżycowymi refleksami odbitego światła. Folklor starych domów mieszkalnych, zanurzonych w przydomowych, równie wiekowych, nasadzeniach drzewnych. I portrety. Barwy oddające światłocienie, zimne barwy, one przydają tajemniczości ludzkiej Osobie, jej kategoryczności spojrzenia. Ludzkie opowieści o Człowieku, o Twarzy, nie kończące się – tak wiele tematów... Bezczasowe platynowe oczy – dużo smutku... Kobiety młode, dawne, z przełomu wieków, kiedy sposoby portretowania naznaczone były ubiorem - przynależnością do klasy społecznej, w obrębie której musiały się jako damy znaleźć. Kobiety niekoniecznie piękne. Zostaje czasem tylko owal twarzy, profil, który wiele mówi, o nastroju. Schematyzm ciała kobiecego, linie podkreślają zalotność póz, atrakcyjność, bezpretensjonalność. Postać Matrony-babci w bardzo obszernej sukni-siedzącej na fotelu, jak Pramatki doradzającej/życzliwej/mądrej/zawsze wszechobecnej w naszym skomplikowanym życiu. Akty kobiet w kąpieli, ich piękno zawoalowane przezroczystą tkaniną, antyczne, doskonałe.

Ceramiki – bajecznie kolorowe, kwiaty; ich płatki, ulepione z gliny, są sztywne zastygłe w swym pięknie florystycznym, nie opadły – inaczej niż w Przyrodzie, w procesie kilkakrotnego wypalania, potem barwienia, którego efekt jest nie do końca przewidywalny. Liście są tym, co znika - jak każda materia, tutaj organiczna, chociaż każda (materia-czym jest? Cieniem...) z biegiem czasu przekształca się – jako masa – w energię. Zostaje ślad jak w odciskach kopalnych sprzed milionów lat, tak się dzieje późną jesienią czy na wiosnę, widać wtedy siatkę połączeń żył-włókien, i nie przysłania jej zieleń chlorofilu. Przedstawiciele flory też są. Pierzaste sylwety ptaków swobodnie brodzących w jeziornych szuwarach, bobry – bardzo naturalistyczne...

Baj(k)owe archetypiczne odniesienia do Kultury, do spadku kulturowego różnych cywilizacji, wbrew pozorom cały świat ludzkiej myśli i wyobraźni wiele łączy... Karmiąca ptaki dziewczynka, i jej ścieżka do współczucia, ta pierwotna, zaznaczona linią-wracającą do Niej, wspólnota, nie zachwiana jeszcze, z naturą.

Anety Początek ilustracje do książeczek dziecięcych. Do wierszy, wkraczające w piękno świata bajek i baśni, także współczesnych, tych do spokojnego snu.

Główna Galeria jest w środku. Zwraca moją uwagę (pół)żartobliwy Portret kasztelana. W szlacheckim kontuszu z pasem słuckim, Jacka Bełza – autorstwa Jerzego Kozierasa, który gości na plenerach Głębokich już od wielu lat. W ręku „Duetowy” kasztelan będzie trzymać artefakt (jeden z licznych ofiarowanych przez tegorocznych twórców) licytowany na rzecz Amina i Justyny, by wspomóc ich leczenie. Z ciekawością czytam, umieszczony obok postaci w kontuszu, stylizowany na dawny - tekst... „Kasztelan Jacek Bełz (…) Wielki łowczy sztuk pięknych/Pan Pensjonatu Pod Strzechą(...) Dobrodziej Czarnego/ takoż Oyciec i mąż... AD 2021”

Pensjonat „Pod Strzechą” na Głębokim znowu tętni sztuką i mecenatem właścicieli, coroczne artystyczne prezentacje sztuk pięknych stały się (dobrą) tradycją. GŁĘBOKIE '21. Międzynarodowy plener Malarski (Internationales Malerpleiner). Annaeherungen 2021 ZBLIŻENIA. Dwanaście dni pleneru zaowocowało nowymi pracami, które dołączyły do zbioru pokaźnej już Galerii w Pensjonacie.

Utytułowani artyści malarze, nazwiska – u nas na Głębokim – nowe, i starzy znajomi z poprzednich plenerów. W dorobku mają liczne autorskie wystawy. Prace, jak mówią znawcy – dobre... Malarstwo podobno „trzyma” się na kolorach, a tych – dostatek... Subtelności, kolorystyczne wysmakowania w pozornie prostej formule. Różne style i techniki, z wykorzystaniem światła, cienia i kontrastów.

Przeglądam katalog Wystawy. Lista uczestników pleneru jest długa: Karolina Antosz, Tomasz Awdiejczyk, Joanna Banek, Lilianna Lilu Batory, Karl Chrobok, Katja Enders, Chris Firchow, Czesław Fojcik, Ute Gruner, Karoline Hägele, Peter Heyn, Anna Hübsch, Antje An Der Spree, Irena Kamińska, Jerzy Kozieras, Danuta Krüger, Monika Krzankiewicz, Jan Malong, Teresa Matuszak, Anna Nesteruk, Waldemar Pawlikowski, Marek Paluch, Aneta Początek, Wojciech Pomianowski, Jadwiga Rogala, Britte Schulze, Izabela Ssak, Marika Strobl, Dorota Ruta-Zdanowicz, Serge Vesilendiuc.

Na sali bardzo liczni goście wernisażowi. Naprawdę jest CO oglądać... Autorskie monotypie akrylowe Tomasza Awdiejczyka, inspirowane mistyką duchowości europejskiej, zanurzoną w indoeuropejskim kręgu kulturowym – po aborygeńską sztukę naskalną, to co tkwi w nas nieprzerwanie od kilkudziesięciu tysięcy lat. Abstrakcja, kolor i symbol, znak i archetyp, aktywizujące się w kontakcie z widzem, i tkanina artystyczna, eksperyment z formą, technologią i materiałem Joanny Banek (Polska). Lilianna Lilu Batory (Polska), skrzydła aniołów - marzenia o „ potrzebie miłości, dobra i zawierzenia”, obecne nieprzerwanie w sztuce i cywilizacji, czyli angelologia; religie, baśnie i kabały ludzkiej egzystencji. Pejzażysta Karl Chrobok (Niemcy), rozświetlone słońcem, szastane wiatrem drzewa w krajobrazie Głębokiego. Ilustracyjne rysunki, klimatyczne akwaforty krajobrazowe Katji Enders (Niemcy). Artystyczne światy wizualne Chris Firchow (Niemcy), własne namacalne autorki doświadczenia wyrażone w sposób bezpretensjonalny. Dynamiczny. Eksperymenty kolorystyczne Ute Gruner (Niemcy). Woda i przestrzeń, ich ułożone płaszczyzny i warstwy, kolory i poziomy – pór roku i światła, nastroju autorki; łączące się ze sobą szablony, widoki w oddali Karoline Hägele (Niemcy). O motywach i emocjach, przy dobrym rzemiośle mówi do nas przy okazji swoich wysmakowanych obrazów Peter Heyn (Niemcy). Nowoczesne połączenie malarstwa z rysunkiem, piktogramem Anny Hübsch (Niemcy). Formy estetyczne w sztuce użytkowej, m.in, piękne klimatyczne akty Moniki Krzankiewicz (Polska). Przestrzenie kształtów i barw codzienności i zgiełków miast, ubarwnione pejzaże Anny Nesteruk (Polska). Oniryczne nadrzeczne pejzaże, nasycone bogactwem odcieniami szarości Waldemara Pawlikowskiego (Polska) – komisarza pleneru, także pieśniarza, którego pamiętamy z poprzednich wernisaży. Niekonwencjonalny zawsze Wojciech Pomianowski (Polska), którego obrazy, niejednoznaczne, przywodzą na myśl wiele interpretacji, w zależności od potrzeb odbiorcy... Malarsko-graficzna postać sylwety ludzkiej, i pejzażu (obraz, litografia, drzeworyt).

Britte Schulze (Niemcy). Marika Strobl (Niemcy), która przemalowała za pomocą farby i aerografu (m.in.) kelnerkę „Duetu” Agnieszkę Kamińską - w piękną nimfę, witającą w tym nowym wcieleniu wernisażowych gości, potem pozującą do licznych sesji fotograficznych.... Doroty Ruta-Zdanowicz akty, nagość człowiecza, jej zwyczajność i oczywistość, forma w zimnych barwach... I to nie są wszyscy artyści...

Kobieta bardzo smukła, jak jej hiszpański taniec, stylizowana zastygła w namiętności ruchu tanecznego, blisko przy partnerze (obraz Jadwigi Rogala), bardzo ciekawe akrylowe pejzaże Jana Malonga (Polska)...

I dzieci, które przyprowadziła ze sobą ich nauczycielka rysunku w Międzyrzeckim Ośrodku Kultury, Dorota Ruta-Zdanowicz, jest kilka prac, najmłodsza artystka ma 7 lat. - Co teraz malują dzieci (w dobie smartfonów i internetu... ) - pytam. Pani Zdanowicz stara się, by nie ulegały modom. Na zajęciach w MOK skupiają się na rozwiązywaniu zadania (np. inspiracje twórczością St. Wyspiańskiego), szkoleniu się w warsztacie. Chce by były SOBĄ, i starały się robić to konsekwentnie. Uwrażliwione na to, co się dzieje wokół nich, lecz, w miarę możliwości, oderwane od wszechobecnych schematów. Odcisnąć swój ślad. Patrzeć, obserwować, wyciągać wnioski. Mała galeria dziecięca na Głębokim to próbka ich twórczości eksponowanej w MOK. Dzieci pani Ruty – Zdanowicz malowały wspólnie z uznanymi artystami, uczyły się od najlepszych.

Jacek Bełz – tegoroczny plener był wyjątkowo płodny. Niewątpliwie, myślę – nie tylko ja, że Galeria „Strzecha” stała się ważnym miejscem kulturalnym w okolicy. Komisarzem Wystawy jest Waldemar Pawlikowski. Organizator: Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych Pro Gubin, Niemiecki partner projektu: Stowarzyszenie Wspierające Odbudowę Kościoła Farnego w Gubinie. Finansowanie: Fundusz Małych Projektów, Euroregion Sprewa-Nysa-Bóbr, Miejsce realizacji: Pensjonat „Pod Strzechą”. Sponsor prywatny – Jacek Bełz „Duet”. Oglądaniu wystawy przygrywa Marek Kotowicz na saksofonie. Gra jazz tradycyjny.

Wystawione prace można było zakupić, a 10 % ich wartości przeznaczone zostanie na pomoc w pokryciu kosztów leczenia ciężko chorych dzieci: Amina i Justyny. Licytowane są też przeznaczone na ten cel artefakty – zdobne ceramiczne talerzyki, autonomiczne dziełka sztuki. Na wernisaż przybyli też, tak jak w tamtym roku, państwo Łukasz i Żaneta Robakowie, właściciele Winnicy w Folwarku w Pszczewie, producenci wytrawnych win wysokiej jakości; różowych win musujących Rosecce Regent... Klika z nich przynieśli ze sobą, by wspomóc fundusz na leczenie Amina i Justyny. Winnica państwa Robak to jedyne takie przedsiębiorstwo w powiecie międzyrzeckim. Własna produkcja win, (Regent, Cabernet, Souvignier, Solaris, Johanitter i Riesling) od 2014 r., jest kontynuacją działań Biskupów Poznańskich, mających miejsce już 170 lat temu. W 2020 r. podczas Winobrania w Zielonej Górze białe wino, wyprodukowane ze szczepu „Souvignier Gris” rocznik 2019, otrzymało srebrny medal „Silver Grand Prix 2020”. W 2021 r. Produkty pochodzące z Winnicy Folwarku Pszczew (np. borówki w kisielu, wiśnie, porzeczki itp.) zostały odznaczone tytułem „Kulinarnego Dziedzictwa Regionu Lubuskiego”. Folwark Pszczew ma też tytuł „Najlepszego Gospodarstwa Ekologicznego w Województwie Lubuskim w 2021 r.” Pan Łukasz – płynnym niemieckim – licytował (dla dzieci) butelkę Forange Chardonee, białego wina pomarańczowego, macerowanego, ze skórek pomarańczowych, także egzemplarze nagrodzonych marek Johaniter, Kupage, Solaris. Wyroby Gospodarstwa będą miały Certyfikat Ekologiczny, jako produkty najlepszego Gospodarstwa Ekologicznego.

Mamy nadzieję, że tradycja plenerów malarskich na klimatycznym Głębokim, w gościnnym – i otwartym na sztukę Pensjonacie pod „Strzechą”, będzie kontynuowana. Coroczna obecność wielu znanych artystów przydaje rangi temu wydarzeniu, dla gości Pensjonatu dużą przyjemnością jest potem pobyt w tym udekorowanym – jak żadne w okolicy – miejscu, gdzie nie ma kawałka ściany bez dzieła sztuki w pełnym znaczeniu... Odcisku działalności kulturalno-społecznej pana Jacka Bełza, i jego syna Kacpra, znanych też z innych aktywności społecznych w regionie.


Iwona Wróblak

październik 2021 r.