Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SOSW w Miedzyrzeczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SOSW w Miedzyrzeczu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lutego 2020


SZANSA na Karnawał dla wszystkich…

            Pan Sławomir Filus zasiada za konsoletą, włącza światełka, więc Bal się za chwilkę rozpocznie! Jak co roku, od kilkunastu lat, w okresie karnawałowym, w sali gimnastycznej Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego - Szansa (Stowarzyszenie Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Uzdolnionej Artystycznie, prezes Sylwia Guzicka) – na integracyjny karnawał dla wszystkich… Dla osób ze Środowiskowego Domu Pomocy w Międzyrzeczu, dla dzieci z S.P. nr 2, z klas integracyjnych podopieczni z SOSW, są też przedszkolaki z Czwórki. „Szansa” jako organizacja ma wielkie zasługi w integracji społecznej środowisk i osób z niepełnosprawnościami, na terenie gminy i nie tylko, jako m.in. pomysłodawca i od 25.lat organizator corocznych Prezentacji Artystycznych. Zajmuje się poradnictwem dla rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, organizuje dla nich wycieczki. Współpracuje z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie.
Dyrektorka SOSW Arletta Stachecka czuwa nad wszystkim, i krąży z aparatem fotograficznym, bo trzeba uwiecznić wydarzenie, i najpiękniejsze stroje, na które będzie na końcu Balu rozpisany konkurs – z nagrodami ufundowanymi przez Starostwo Powiatowe. Jest z nią reprezentująca Zarząd Powiatu Zofia Plewa – stała bywalczyni imprez organizowanych przez organizacje pozarządowe, Elżbieta Górna dyrektorka PCPR, wychowawcy, nauczyciele i rodzice z dziećmi – wszyscy za chwilę będą się razem bawić na sali, bo taka jest, od lat, integracyjna formuła Balu.
Przygotowane konkurencje, rozgrywane w przerwach między tańcami, prowadzone są przez wolontariuszki z integracyjnej 8. klasy S.P. nr 2 – to 2. Magdy, Julia, Natalia, Wiktoria, Oliwia, dziewczyny same kiedyś, jak wspominają, jako dzieci bawiły się tu w kółeczku… Zaglądam im przez ramię, cóż pani Sylwia przygotowała, jako główna wodzirejka?
Baloniki, które trzeba umiejętnie, przywiązane do nogi pary konkurencyjnej, przebić stopą, chroniąc jednocześnie własny balonik! (i nie podeptać towarzysza tańca). Widowiskowy bieg z (ugotowanym) jajkiem na łyżce. Bardzo skomplikowana próba konsumpcji jabłuszka uwiązanego na sznurku – bez użycia rąk! Graffiti kropkowane, którymi udekoruje się buzie bawiących się wokół nas osób. Sprawnościowe rzuty woreczkiem do (bliskiego) celu. Zabawa w „brakujące krzesło” – którego to mebelka jest z założenia za mało, i stale, w takty muzyki, ubywa – aż do wygranej ostatniej osoby, która zasiądzie na jedynym pozostałym. Przede wszystkim jest dużo skocznej muzyki, do wyhasania się dla wszystkich dzieciaków. Zumba gromadna – nauka podstawowych figur tego tańca. I nagrody dla zwycięzców (kredki, mazaki itp.), czekające dotąd na specjalnym stoliku. Wręczać je będzie dyrektorka SOSW i Zofia Plewa.
A w miejscu stołówkowym, przy poczęstunku – rozmowy… Pani Górna rozważa, w jaki sposób rozpropagować akcję tworzenia nowych rodzin zastępczych, zachęcić kandydatów; w gminie jest dużo dzieci, którym to jest potrzebne. Dyrektorka PCPR i Zofia Plewa wymieniają się doświadczeniami, jak się w innych miejscach systemowo podchodzi do rozwiązania tego ważnego społecznie problemu…
Duże koło integruje się na środku sali, wśród przebrań uczestników zawody spełniające chłopięce marzenia o sile i męstwie – strażak z (czerwoną?) siekierką i kaskiem, marynarzyk (ze stosowną czapką), tańczą z księżniczkami z bajek, postaciami z dziecięcych kreskówek, jest diabliczka z czerwonymi różkami, mała skrzydlasta aniołka…
 A w rogu sali tradycyjnie specjalne miejsce dla tych, którzy lubią zabawę we własnym tempie – basen z piłeczkami, w którym można się „zanurzyć”…  
Patronat na Balem Karnawałowym objęło Starostwo Powiatowe.

Iwona Wróblak
luty 2020 r.










wtorek, 3 grudnia 2019


Bystry przedszkolak - olimpijskie dziecko

Każdy powinien mieć swoją Olimpiadę. Każdego niemalże dnia recytować swoją Rotę olimpijską – odpowiednią dla swego wieku i możliwości, rzecz jasna. Dzieci z przedszkoli specjalnych – także!
            Ciekawski chłopczyk przybiega do stoliczka, na którym za chwilę będą układane, jako jedno z zadań, puzzle. Układanka kusi, niecierpliwie sięga rączką po kolorowe obrazki, zanim Olimpiada się zacznie na dobre. Bo dlaczego trzeba czekać? On natychmiast chce się bawić! Inne dzieci też nie będą miały z tym wielkich problemów, jak się okaże, mimo ich niepełnosprawności. W Olimpiadzie „Bystry przedszkolak”, zorganizowanej przez Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy w Międzyrzeczu, brały udział dzieci z przedszkoli specjalnych z Sulechowa, Sulęcina, Słubic, Świebodzina i Międzyrzecza.
            Jak mówi mi Paulina Babiak-Gielniewska, nauczycielka w międzyrzeckim Ośrodku Szkolno-Wychowawczym, która jest, razem z jej koleżanką Justyną Gawor, pomysłodawczynią Olimpiady „Bystry Przedszkolak”, CHODZI O DZIECKO. O jego radość, o zabawę. Może, jak myślę, oprócz realizowania w formie zabaw konkretnych zadań psychoedukacyjnych, o inwestycję wiary nas, dorosłych, i nadziei pokładanej w osobnego małego człowieka, i szacunku dla niego, o przekazany Jemu, dziecku, sygnał(y), że jest ważną (dla nas) indywidualnością. Dowartościować, wzmocnić - olimpijsko - małego człowieka. Tego nigdy nie za wiele.
            Widać, jak stymulująco na dzieci wpływa osobisty, zaangażowany udział członków jury, burmistrza Remigiusza Lorenza, w-ce starościny Zofii Plewy, przedstawicieli sponsorów wydarzenia, i innych osób. Dyrektor SOSW Arletta Stachecka, jest też obecna. Jury wstaje zza Stołu, gdzie punktuje wykonanie zadań, zasiada wśród dzieci na niskich – bardzo stabilnych - krzesełkach, przy niziutkich dziecięcych stołach. Jury osobowo JEST z dziećmi, poświęca im uwagę, raczej wspomaga, niż zachęca do rywalizacji. Bo to nie ten etap… Głośnie przybijanie „piąteczek” dziecięcym rączkom; dzieci chwalone, na każdym etapie ich życia - doceniane, to inwestycja w nich, która na pewno będzie procentować. Wspomagać rozwój.
            W słowach Roty maluszki przyrzekają uroczyście wykonywać zadania w całości, nie oszukując…, przyrzekają - wspaniale się bawić, uśmiechać się (do siebie…?). ... nie płakać, jeśli nie dokończy się zadania!...
Łączenie  kolorowych łańcuszków, dopasowywanie do siebie kawałków jabłka, by powstała okrągła kształtka znanego dziecku owocu, układanie obok siebie w ustalonej kolejności różnokolorowych bardziej abstrakcyjnych kształtek (prostokątów, trójkątów, kwadracików, kółeczek...). Konkurencje wspomagają ćwiczenia percepcji wzrokowo- ruchowej oraz motoryki małej. Zmagania konkursowe przy obecnej na sali (przyjaznej) publiczności kształtują odporność emocjonalną  konieczną do pokonywania trudności, których życie nie szczędzi nikomu. Zachęcają dzieci do aktywności intelektualnej, i do integrowania w grupach przedszkolnych.
            W międzyrzeckiej Olimpiadzie „Bystry przedszkolak” wygrali wszyscy. I takie było założenie przedsięwzięcia, z jego zadaniowym charakterem. Praca nauczyciela w SOSW, jak powiedziała dyr. A. Stachecka, jest trudna, ale daje radość i satysfakcję. Każde z dzieci dostało Dyplom uczestnictwa i upominek, najprawdziwszy olimpijski medal i gratulacje od członka jury. My – obietnicę następnej II Olimpiady. Podobną – z konkurencjami ruchowymi – wcześniej zorganizowano w Sulechowie, u nas ćwiczono umiejętności dzieci - poznawcze, intelektualne, logicznego myślenia.
Pokaźnych rozmiarów sowy, kontury kształtów ptaka wypełniono kolorowymi papierowymi wyklejankami (jedno z zadań) zostały przypięte na ścianach sali gimnastycznej SOSW, każda sowa była inna. Wspólne dziełka dzieci i ich opiekunów, podpisane nazwą miejscowości, autorskie ślady pobytu u nas dzieci z okolicznych przedszkoli specjalnych. Będą zdobić SOSW podobnie jak galeria prac małych wychowanków. Wgląd w barwny świat dziecięcej wyobraźni, której nie ogranicza taka czy inna niepełnosprawność.  
Olimpiadę zakończyła zabawa z planszami i gadżetami Dworca-Tworca. Kilka rodzajów propozycji uczących zabaw, odpowiednich dla dzieci w wieku przedszkolnym. Zabawa - poza terenem macierzystego przedszkola - była wyśmienita.
            Organizatorzy dziękują sponsorom olimpiady, międzyrzeckim firmom i organizacjom, to: Urząd Miasta i Gminy, Stowarzyszenie „Pomoc Dzieciom Niepełnosprawnym”, Ślusarstwo-Tokarstwo Wiesława Ślusarek, Essel Propack, Sklep Papierowy „Biuro Express”, Restauracja Pizzeria „Mafia”, Firma „Instalko” Roman Strzelczyk, Pracownia Reklamy, Perfumeria "Miramar" i Salon Urody "Hollywood".

Iwona Wróblak
grudzień 2019

















sobota, 2 listopada 2019


Bądźmy razem – kolorowo...

W sali widowiskowo – kinowej MOK Międzyrzeckie Obchody Dnia Osób Niepełnosprawnych, zorganizowane pod hasłem „Bądźmy razem”. Rozmawiajmy ze sobą, poznajmy się. Dołóżmy swoją cegiełkę do budowanej od wielu lat, przez instytucje, organizacje pozarządowe, normy empatii jako społecznego credo życia wspólnotowego. Akceptujmy swoją różnorodność, czy nie-normatywność – kolorową… Wszelką. 
Kolorowo jest na scenie. Kolorowo będą ubrane dzieci. Kolorowiasty będzie ich niekłamany uśmiech ze sceny, który wzruszy nas – zaprawionych w scenicznej codziennej masce pozorowanej (obronnej) obojętności - wobec uczuć nam okazywanych... Bo mogą uczynić nas bardziej bezbronnymi niż jesteśmy...
Październik jest miesiącem komunikacji alternatywnej i wspomagającej. W SOSW na co dzień używa się, z powodów edukacyjnych, różnych form sensorycznej komunikacji z podopiecznymi, w tym specjalnych programów, urządzeń skonstruowanych przez naukowców, skonsultowanych z pedagogami, jak np. system obrazkowy PECS, oprogramowanie MÓWik.
Krótki, dobrze zrobiony filmik autorstwa Ośrodka został nam zaprezentowany - o literkach, o gestach, i obrazkach, gdzie na końcu każdej sesji jest przybijana dłonią na dłoni – tradycyjna piątka, symbol akceptacji, empatii i porozumienia z rozmówcą… Nie ma poważniejszych przeszkód, kiedy jest wola komunikacji, jest ich mniej niż się wydaje, nawet w obliczu poważnych uszkodzeń organicznych i psychicznych, kiedy chcemy się porozumieć… Słuchaliśmy, w dwóch odsłonach, pięknych wierszy o przyrodzie, jabłoni i owocach w sadzie, prezentowanych przez autystyczną Julię Szymczak; było nam dane zajrzeć za grubą kurtynę jej barwnego świata, rozchyloną nam poprzez multimedialne urządzenie komputerowe przez nią w tym celu użyte. Tak jak śpiewał w podkładzie muzycznym filmiku zespół wokalny „Akurat” – słowa, szczególnie poezja, z serca uderzają, a wielką moc mają…
„Bądźmy razem” współprowadził Aleksander, symbolicznie zaproszony przez swe nauczycielki, jako współgospodarz wydarzenia, chłopiec z niepełnosprawnościami uczący się w SOSW.  Był obecny przy każdym wejściu konferansjerek. Dzieci z SOSW były gromadnie obecne na scenie, ich nauczycielki zadbały o to, by dobrze się bawiły w swoje święto. Dzieci te - dostrzeżone, wyniesione w swoim człowieczym znaczeniu jako Osoby czujące świat i pragnące ze światem, z innymi ludźmi, kontaktu, przyjęcia do grona, do społeczności,  łaknące akceptacji – takimi, jakie są, i będą. Ludźmi mającymi takie same prawa jak inni. Przede wszystkim - prawa do radości.
„Może uda nam się wypowiedzieć proste słowa...” Może z TEJ okazji się uda. Na scenie, po powitaniu przybyłych gości, rodziców, sympatyków i dzieci, kalejdoskop prostych słów. Zofia Plewa, w imieniu Rady Miasta wypowiedziała życzenie, by ta impreza stała się cykliczną, wpisaną na stałe do społeczno – kulturalnego harmonogramu wydarzeń i koncertów. Wyśpiewywali, wypowiadali Je, Proste Słowa, kolejno: Środowiskowy Dom Samopomocy z Pszczewa, Centrum Usług Opiekuńczych OTZ „Arkadia” z Zielonej Góry, Szkoła Podstawowa nr 2 z Międzyrzecza, ŚDS z Brzozowca, ŚDS z Sulęcina, ŚDS z Międzyrzecza, Dom Pomocy Społecznej Warsztat Terapii Zajęciowej z Międzyrzecza, Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy w Świebodzinie, DPS w Szarczu, S.P. Nr 1 w Międzyrzeczu, DPS w Rokitnie, SOSW w Międzyrzeczu. 
Julia – spójrz na świat, ile piękna niesie... SOSW z Międzyrzecza – piękny w swej prostocie finlandzki taniec integracyjny, którego dyrygentką była Sylwia Żmijewska. Czerpiemy z doświadczeń systemu edukacji finlandzkiej. Taniec wspólny, jako pretekst do integracji społecznej, też międzykulturowej, nieskomplikowane figury, wspólna radość, bo świat cywilizacji ludzkich, bez względu na sprawność fizyczną czy inną, ma wspólne korzenie, jesteśmy przecież na Ziemi spokrewnieni... Idąc (tańcząc) poprzez świat rozładowujemy niedobre emocje, dusza z ciałem się jednoczy, zbliża do innych.
Świat jest w dłoniach niewidomej Moniki Kubiak, pięknie śpiewającej czystym, wysokim głosem. Spektakl przygotowany przez ŚDS z Pszczewa, o tym, jakie mamy życzenia, i czy bajkowa złota rybka powinna je wszystkie spełniać. Pytanie o cele w życiu, nieopatrznie wyrażone jako postulat czynnikom sprawczym, zrealizowane mogą sprawić nam kłopot... Jeżeli marzenie o rybiej, spodziewanej, szczęśliwości wynikającej z pływania w stawie nam się spełni, możemy stać się trofeum sprawnego wędkarza... Czy o to nam chodzi? Czy raczej o szczęście? Trzeba je, niestety, osobniczo, zdefiniować... W tle podkład muzyczny Zespołu „Perfekt” pt. „Chcemy być sobą...” Sobą, czyli – kim? Bardzo dobre pytanie...
Zespół bębniarski grający na djembe z „Arkadii” w Zielonej Górze. Dźwięki pierwsze,
w których każdy ma swój udział, jednoczące ludzi w zespół, we wspólnotę, jedna uniwersalna melodia, wiele osobowości, każdy ma swój wkład w porządek muzyczny. Każdy ma swój instrument, swój kod uderzeń, prawieczny sposób na wyrażenie siebie – poprzez dźwięk. Improwizacje akustyczne, kije deszczowe i ich szeleszczący jak woda pogłos, przygoda z bębniarstwem – zabawa dla dorosłych również. Dodany jest słowny komentarz – o dachu ochronnym (dla bębniarzy), ciepłym grzejącym płomieniu ogniska rozświetlającego mrok. Rytm zagęszczający się w strumień, któremu nurt i kierunek nadaje instruktorka.
S.P. Nr 2. Scenki na wzór antycznej tragedii z rolami głównymi, determinującymi losy uwikłanego w historię człowieka, żeńskich i męskich bóstw Demeter i Heliosa, pierwszych w historii, zanim rozdzieliły się funkcjami na pomniejsze ludzkie aktywności. Pytania pierwsze, wątpliwości ogromne – czy człowiek jest władny sobą rozporządzać? Czy sceduje tę odpowiedzialność na wymyślone przez siebie – z ważkich niewątpliwie przyczyn – inne podmioty swej psyche? Pytanie bardzo stare, które dotąd się nie zdezaktualizowało... Kora, która staje się Persefoną w niewoli podziemnego małżonka, pozostaje nadal córką Demeter, matką kochającą swe dziecko bardzo mocno, i pragnącą przebywać z nim nawet w okrojonym przez postanowienie bogów czasie obejmującym półroczną wegetację roślin.
ŚDS w Brzozowcu. Proste słowa o potrzebie akceptacji czarnego łabędzia w stadzie swoich białych braci. Tańczą ptasiego walca... Czy zostanie, ciemny odmieniec, ostatecznie odrzucony? Jest mu przykro, kiedy stale jest odtrącany...
DPS Sulęcin – scenka o tym, że warto mieć przyjaciół, szukać w nich wsparcia. Ciepłego słowa, gestu, przytulenia. Warto w każdym wieku.
Są te gesty-słowa jak aniołowie, mamy wrażenie, że stają za naszymi plecami, skłaniając nas do zatrzymania się w gonitwie za nic nie znaczącymi gadżetami, pomagając dokonać właściwych wyborów. Bywa, że wyobrażamy je jako byty osobowe (w białych szatach ze skrzydłami).
Wyrazisty krótki spektakl autorstwa WTZ Międzyrzecz – o obliczach Miłości, jej gatunkach i odmianach. O sposobach wyrażania tej idei za pomocą czynów. Łańcuszek, prawie domknięte koło dobrych intencji i uczynków, wróci do nas i wynagrodzi czyjąś pomocą w trudnych chwilach. Nic nie pozostanie bez nagrody. Zbierajmy zasługi jak litery słowa Miłość, wielkie serca dla drugiego człowieka, i jego potrzeb w danej chwili, bądźmy uważni, pomyślmy, jak możemy pomóc na ulicy - osobie starszej, skłóconym przyjaciołom, opiekunom zwierząt itp.
Scenki z lekcji „W naszej klasie” (SOSW ze Świebodzina), w której biorą udział uczniowie z różnymi niepełnosprawnościami. Relacje między uczniami, jeszcze bardziej skomplikowane niż w szkołach publicznych. Rywalizacja o nieformalne przywództwo, o to, kto w klasie jest bardziej, a kto mniej ważny... Uczniowskie, ludzkie problemy bledną w obliczu zdarzenia życiowego, które może spotkać każdego – wypadku, choroby na trwałe uszkadzającej nasze ciało.
SP nr 1 Międzyrzecz. Irlandzki folklor, celtycka muzyka, pieśni o przyjaźni. Taniec wykonany z dziecięcym wdziękiem (i dużymi umiejętnościami), sięgnięcie do dorobku tradycji i doświadczeń innych kultur, bardzo starych. Mamy podobne korzenie kulturowe, jeśli chodzi o muzykę, radość, taniec i przyjaźń.
Dorobek judeochrześcijański. DPS Rokitno 38. Hymn o miłości, bez której - jeśli nie ma Jej w intencji – człowiek jest ubogi, jak wielkie by miał przymioty intelektualne czy inne, będą one wtedy tylko dogmatem...  Miłość jest cierpliwa (…) nie unosi się gniewem (…) i nie ustaje nigdy...(…)
Dyrektor SOSW w Międzyrzeczu Arletta Stachecka podziękowała osobom prowadzącym koncert, uczestnikom i występującym – za dostarczenie wzruszeń, za danie nam poczuć, doświadczyć radości z emanującej z dzieci, i – za lekcję pokory, dla Nas, sprawnych. Przesłanie od Tych, dla których – codziennie zmagających się z bólem i cierpieniem, każdy następujący po sobie dzień jest świętem ich pokonywania.
Organizatorzy: Stowarzyszenie „Pomoc Dzieciom Niepełnosprawnym” w Międzyrzeczu, Klub Rodzica Dzieci Niepełnosprawnych, Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy, Klub Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych, dziękują współorganizatorom i sponsorom, w tym: Gminie Międzyrzecz, Gospodarczemu Bankowi Spółdzielczemu, Piekarni - Ciastkarni Rojek, Starostwu Powiatowemu, Międzyrzeckiemu Ośrodkowi Kultury. Patronat na spotkaniem objął burmistrz Międzyrzecza Remigiusz Lorenz.

Iwona Wróblak
listopad 2019






















środa, 10 kwietnia 2019


Po tamtej stronie szyby

Błękitny korowód – w Dniu Światowego Dnia Autyzmu wyruszył spod Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego. Tego dnia wszyscy byliśmy niebiescy… Kolorowi. Pochód z SOSW przeszedł ulicami miasta, zatrzymał się pod Ratuszem, celem był Międzyrzecki Ośrodek Kultury, gdzie miały miejsce prezentacje artystyczne i podsumowanie konkursu plastycznego pt. „Autyzm w świecie baśni”. Organizatorami wydarzenia byli: Stowarzyszenie Pomoc Dzieciom Niepełnosprawnym, Klub Rodzica Dzieci Niepełnosprawnych, SOSW, MOK. Patronat objął: Lubuski Kurator Oświaty, burmistrz Międzyrzecza. Sponsorzy wydarzenia; SGB Gospodarczy Bank Spółdzielczy Międzyrzecz, Piekarnia – Ciastkarnia Rojek.
Zajrzeliśmy za tamtą stronę szyby, gdzie chroni się, w swym cierpieniu, coraz większa ilość zdiagnozowanych autystycznych, o różnym spektrum, dzieci i młodzieży. Autystycy cierpią najbardziej z powodu elementarnego braku zrozumienia - że są ludźmi. Naszym, ludzkim zadaniem jest ich wspierać w zdrowym, kompleksowym rozwoju, nawet jeżeli ten rozwój jest mocno odmienny od tego, co zwykliśmy nazywać normą. Empatia jest czymś nieodzownym w kontaktach między ludźmi – taki truizm... Manifestacyjny marsz ulicami naszego też miasta jest apelem o akceptację różnorodności.
Bo najpierw należy zrozumieć, jak ktoś powiedział – najlepiej sercem… W holu MOK w oczekiwaniu na finał pochodu matki z Klubu Rodzica Dzieci Niepełnosprawnych, w niebieskich koszulkach z napisem: Autyzm nasz kolorowy świat. W tym bardzo ważnym społecznie stowarzyszeniu wspierają się wzajemnie, samotna opieka nad dzieckiem o szczególnych potrzebach często wykraczałaby poza siły osoby, rodziny, fachowa pomoc – wysoko kwalifikowanej kadry SOSW, jest niezbędna, w rehabilitacji, wymiana doświadczeń, dodawanie sobie wzajemnie otuchy i sił w tej 24. godzinnej codziennej pracy, psychicznie i fizycznie bardzo absorbującej. Zwłaszcza że autyzm jest diagnozowany coraz częściej, można powiedzieć – że to przywilej epoki industrialnej… Trzeba oswajać społeczeństwo z tym zjawiskiem, objawy schorzenia często nie są w małych miejscowościach społecznie akceptowalne.
W pochodzie królowały niebieskie baloniki, które potem będą trzaskać rozpęknięte na znak zadziania się pewnego społecznego rytuału zaistnienia w przestrzeni społecznej prezentacji zagadnienia, dotyczącego grupy ludzi o danych cechach. Uczymy się przy okazji uniwersalnej cechy tolerancji, takiej akceptującej i rozumiejącej odmienność jako taką. Bo tego CHCĄ (szczególnie) dzieci z autyzmem. O to proszą, wołają - dostępnymi sobie środkami ekspresji, które nie zawsze rozumiemy, my po drugiej stronie (ICH) szyby, bardzo grubej niekiedy…  
Autyzm jest kolorowy. Gama cech osobowościowych, bogactwa świata upchanego wewnątrz człowieka, który wykwita nam przed oczami, stworzonych pędzlem czy ołówkiem prac plastycznych, wywieszonych w holu MOK. Autyzm nie jest nigdy do końca zdiagnozowany, jak mówią specjaliści, to kolorowe wnętrze człowieka, z odcieniami i plastycznymi wielowymiarami jego struktury, której My, adresaci przekazu, jesteśmy częścią, interweniujemy weń, budujemy GO swoją empatią. Ponosimy odpowiedzialność za świat autystyków… Dlatego powinniśmy się uczyć odczytywać to spektrum. Poznawać język. Emocje. Podobne naszym, tylko mocno zwielokrotnione, głośniej werbalizowane, intensywniejsze.
Na scenie MOK dzieje się to za pomocą kolorowych sześcianów-liter Napisu o Kolorach świata autyzmu. RAZEM; występujący – dzieci z przedszkola specjalnego w SOSW, ze starszych klas, i ich opiekunowie, terapeuci, nauczycielki, wspólnie go układają, po jednym elemencie, symbolicznie, to intelektualny rebus dla wszystkich, nasz świat i świat autystyków tu się dotyka. By frazy przekazywane wzajemnie zostały zrozumiane, by można było pomóc, ale przede wszystkim – zaakceptować człowieka, mimo jego większej czy mniejszej inności.
Wiele pytań jest zadanych – słuchamy w treści jednej z piosenek – teraz czas na działania. Zbudujemy świat na nowo/celem szczęście dzieci / w małych rzeczach wzór na szczęście zapisany jest… Może poszukamy odpowiedzi w świecie baśni, wielka literatura zawsze bazowała na niecodziennych wydarzeniach, opisywała postacie baśniowe będące emanacją sakralnych w swej niezmienności, odwiecznych struktur naszej jaźni. Baśnie opowiadają być może o autystykach – w każdym razie o osobach Innych od nas. To nazywa się bajka… Egzystująca w przedziwnych trawestacjach Kapturek i Wilk, Jaś i Małgosia (pierwsi ludzie) czyli tutaj o drodze przez symboliczny ciemny las wegetatywny, którego ścieżkę do domu można zgubić, a na zagubienie może wpłynąć spotkany Wilk, chociaż nie musi – jako gatunek przyrodniczy-rodzinny nie krzywdzi małych dzieci… Może to się stać przez słodki zbytnio piernik, skubnięty bezprawnie z dachu chatki mądrej Baby… jakie konotacje kulturowe! Ta baśń tkwi korzeniami w głęboko pogańskim kulcie drzewnym… One te Drzewa są postaciami ludzkimi ubranymi w korony liściane, falują z wiatrem, same są Sceną (naszej wyobraźni). Może ilustrują sposób widzenia świata przez autystyka… Baja-samograja. Jak łatwo Wilk przemienia się w Bab(ci)ę, jak ją symbolicznie konsumuje, a proces staje się, dzięki odkryciu go, przedstawieniu go, zdemitologizowaniu, odwracalny… Nie jest ostateczny, jeżeli w porę znajdzie się Myśliwy, czyli ten, który zna las (i lubi Kapturka na tyle, że ma moc sprawczą ożywienia wyłuskanej z trzewi Wilczych Dobrej Babci), czyli Pan Lasu…
Wprost mówi o celu Dnia Autyzmu występ Teatralnej Grupy „Arlekin” z SOSW – zostań moją przyjaciółką/jeśli chcesz spełnić me marzenia. Wiosenka Piosenka jest o radości, jaką niosą barwne motyle latające wiosną, szczegóły codziennych zachwyceń chwilą ulotną. Okres odradzania się jest radością od tysiącleci świętowaną gromadnie przez wspólnoty ludzkie, wtedy jednoczymy się w naszym świecie, który jest – magiczny i wysoki aż do gwiazd…  I wspólny.

Iwona Wróblak
kwiecień 2019