Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncert muzyki klasycznej w Miedzyrzeczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncert muzyki klasycznej w Miedzyrzeczu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 sierpnia 2025

 

Barokowa symfonika w kościele św. Jana Chrzciciela


Za nami kolejny, prawie dwugodzinny – z przerwą - koncert tegorocznej 23. Edycji „Muzyki w Raju” w Międzyrzeczu. Muzyka orkiestrowa, uwertury operowe, suity orkiestrowe z wykorzystaniem instrumentów dętych. U podnóża Ołtarza królował klawesyn; Orkiestra Kore z prof. Joanną Boślak-Górniok, kierownikiem artystycznym Festiwalu. Dyrektor Festiwalu Cezary Zych podziękował za współpracę Międzyrzeckiemu Ośrodkowi Kultury, i proboszczowi ks. kan. dr Andrzejowi Hładkiemu. Muzycy festiwalowi niezmiennie chwalą akustykę gotyckiego kościoła św. Jana, lubią tu grać, to wnętrze jest kolejnym – ważnym – instrumentem dla nich.

W programie muzyczny barok. Georg Friedrich Händel (1685-1759): Uwertura, concerto, suita czyli barokowa „symfonika”, Georg Philipp Telemann (1681-1767): Uwertura do opery „Tamerlano” HWV 18, Concerto grosso F dur op. 3 nr 4, Andante - Allegro – Lentement, Andante, Allegro, Minuetto alternativo, Suita orkiestrowa g-moll TWV 55:g3, Ouverture, Grave – Preludio, Aria I (Allegro), Aria II (Allegro), Aria III (Tempo di Minuet), Aria IV (Allegro), Aria V (Tempo giusto), Aria VI (Allegro assai) – to w pierwszej części.

W bliskości słuchaczy - muzycy, ich instrumenty; skrzypce, kontrabas, wiolonczela i dwa oboje drewniane. Srebrzysto - brzmiący klawesyn pani prof. Joanny Boślak-Górniok, dyskretny; jak tło, komponujące tkaninę tego koncertu, scalająca osnowa. Obszerne piękne partie na pierwsze skrzypce. Dopowiadanie się wzajemne obojów i skrzypiec, wiolonczeli... Wykwintny Händel, elegancki Telemann... I Bach – monumentalny, różnorodny, ten od którego rozpoczęło się prawie wszystko w nowożytnej muzyce... Czekamy na drugą część koncertu.

Georg Friedrich Händel - Uwertura do oratorium „Esther” HWV 50b, Georg Philipp Telemann - Suita orkiestrowa B-dur TWV 55:B2, Ouverture, Preludio (Con affetto), Aria I (Presto), Aria II (Dolce), Aria III (Vivace), Aria IV (Largo), Aria V (Vivace), Aria VI (Allegro), a na koniec dostojny Johann Sebastian Bach (1685-1750) - Suita orkiestrowa D-dur BWV 1068, Ouverture, Air, Gavotte I i II, Bourrée, Gigue.

Sala kościoła wypełniona słuchającymi. Orkiestra Kore przyciąga melomanów także do Międzyrzecza, w tym roku Paradyż jest pod czułą opieką konserwatorów, którzy przywracają mu dawny barokowy splendor i blask, już odkryto bardzo ciekawe artystyczne polichromie..

Ciekawie zapowiada się jutrzejszy ostatni już w Międzyrzeczu koncert – Fantazja na lutnię barokową i gitarę romantyczną.


Iwona Wróblak

sierpień 2025 r.











czwartek, 15 września 2022

 

Spotkania Kameralne w Szkole Muzycznej


Kameralnie w Szkole Muzycznej, z fortepianem na pierwszym planie. W bardzo akustycznej sali auli szkolnej, gdzie tak pięknie brzmi – jak mówi dyr. artystyczny prof. AM dr hab. Piotr Szychowski – dobrze nastrojony ten szkolny instrument. Organizowane są przez Stowarzyszenie Miłośników Muzyki Organowej i Kameralnej „SAUERIANUM” w Drezdenku i Państwową Szkołę Muzyczną I stopnia w Międzyrzeczu Spotkania Kameralne -już po raz szósty, piękna pokazowa lekcja dla uczniów Szkoły Muzycznej, a dla nas – widzów i słuchaczy – wspaniałe koncerty muzyki klasycznej. Kilkoro ciekawych młodych wykonawców, z racji ich wielkiego talentu promowanych przez Stowarzyszenie, już słyszeliśmy, czekają nas nowe atrakcje.

W pierwszym w tym roku spotkaniu z cyklu koncertów w Międzyrzeczu wystąpiła młoda skrzypaczka Barbara Żołnierczyk, która właśnie zakwalifikowała się do Konkursu im. Henryka Wieniawskiego, i akompaniujący jej pianista, prof. Piotr Szychowski, przeze mnie osobiście zapamiętany ze świetnych wykonań muzyki F. Chopina, koncertów także w ramach Spotkań Kameralnych w ubiegłych latach. Koncert, sfinansowany przez Starostwo Powiatowe i Urząd Marszałkowski, prowadził Wiesław Pietruszak.

J.S. Bach na skrzypcach – solo... Równie dostojny jak na organach. Grave i Fuga z Sonaty nr 2 a-moll. Podziwiamy kunszt gry na tym trudnym instrumencie.

Bach i Ferruccio Busoni „Chaconne d-moll”. Posmak monumentalności Bachowskiej. Nuty i frazy jak krystaliczne sześciany, i coś jeszcze... Jak drugi wymiar, nie słyszany przez wszystkich u Bacha, jakby podskórny. Co się wymknął z konwencji klasycystycznej, tej wierzchniej, a przecież ją zawiera, tytaniczną, i bogatą. Pulsującą pod Formą. Będącą dotąd niewyczerpalnym źródłem inspiracji dla muzyków różnych nurtów i stylów.

Skoro przed konkursem Wieniawskiego, to też utwór tego kompozytora - „Wariacje na temat własny”. Z panem prof. P. Szychowskim - Barbara Żołnierczyk w duecie, subtelny smyczek i uzupełniający go fortepian. Wieniawski „Kaprys „La Velocite” nr 2 op. 10. Potem skrzypcowy N. Paganini „Kaprys” nr 15 op.1. Z ciekawością wsłuchaliśmy się w utwór tego kompozytora słynącego z utworów wymagających od wykonawcy wyjątkowego kunsztu gry. Na widowni kilkuletni uczniowie klasy skrzypiec...

F. Liszt „Etiuda transcendentalna” F-moll. Słuchamy muzycznych transcendencji na tym wyjątkowym poprzez swą barwę fortepianie. Bezprzestrzenności każdej minuty trwania koncertu. W swobodnym przemieszczaniu się fraz po klawiaturze. Byciu, i osiadaniu (w słuchającym) skłębionym jak wolne widmowe neutriny posłuszne prawom kompozycyjnym, mieniące się w blasku wykonawczym pana Szychowskiego. I może – jeszcze w nie-nazywaniu...

Jeno Hubay, XIX wieczny węgierski skrzypek i kompozytor, przeróbka, fantazja na temat „Carmen” z opery G. Bizeta. Postacie z oper mają wiele wymiarów ze scen, na których były grane. Często żyją drugim życiem swoich słuchaczy. Dotyczy to też motywów muzycznych. W doskonałym wykonaniu naszych gości słuchaliśmy fragmentów znanej arii z tej opery.

Wiesław Pietruszak podziękował dyr. Szkoły Muzycznej Małgorzacie Telega-Nowakowskiej, starościnie Agnieszce Olender i Katarzynie Winkiewicz, nauczycielce gry na wiolonczeli, dzięki którym mogliśmy wysłuchać pierwszego koncertu w ramach cyklu Spotkania Kameralne Międzyrzecz 2022. My podziękowaliśmy długimi brawami... Następny koncert już 12.10.2022 r. w Szkole Muzycznej w Międzyrzeczu.


Iwona Wróblak

wrzesień 2022













niedziela, 24 października 2021

 

    Fryderyk Chopin w międzyrzeckiej PSM...



Echa przesłuchań XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina – za sprawą prof. Marcina Ganicza – także w auli Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Międzyrzeczu. Świetny pianista, rektor wydziału instrumentalnego Akademii Muzycznej w Gdańsku, został zaproszony do koncertowania przez dyrektorkę PSM Małgorzatę Telega-Nowakowską i Stowarzyszenie „Miłośników Muzyki Organowej i Kameralnej „Sauerianum”; w ramach Spotkań Kameralnych „Międzyrzecz 2021” (Patronat Honorowy: Wiesław Ochman, dyr. artystyczny dr hab. Piotr Szychowski, sponsorowane przez Projekt „Lubuskie warte zachodu”, przy wsparciu marszałek woj. lubuskiego Elżbiety Polak). Ostatni – tylko, jak zaznacza pani Dyrektor PSM, tylko w TYM ROKU OSTATNI – koncert, na którym jest obecny, w zastępstwie Wiesława Pietruszaka, z „Sauerianum” - Ryszard Szydełko.

Czujemy ducha i klimat dobiegających końca przesłuchań młodych pianistów zakochanych w F. Chopinie, u Nas w Międzyrzeczu – koncert w wydaniu akademickim...

Nie wiadomo, jak grał F. Chopin, nie ma przecież nagrań... Tylko ogólne wskazówki słowne w zapisach nutowych. Pianiści wsłuchują się w nuty, we wskazówki swoich mentorów... Interpretują tę zdumiewającą swoją uniwersalnością muzykę w zgodzie ze swoim – kulturowym – widzeniem, odczuciem świata, wrażliwością.

Pytam Profesora, po koncercie, jak należy grać Chopina... - Śpiewnie, i ciepło – odpowiada pan Ganicz. Melodyka i harmonika Chopina jest niepodrabialna. Coś głębszego tkwi w tej muzyce, że odnajdują się w niej wykonawcy z różnych kręgów kulturowych świata. Brawurowo wykonane przez pana Ganicza etiudy mówią nam też, że trzeba mieć odpowiedni warsztat... Nie od razu, jak wiadomo, ucząc się gry na fortepianie, zaczyna się od Chopina... Ganicz miał okazję grać na fortepianie z lat 40. XIX wieku, nieco innej marki niż ta, na którym grał kompozytor. Brzmienie – mówi - było inne niż tych współczesnych instrumentów.

Chopin brzmi tak prosto. Wybrzmiewa wykwintną elegancją. Ale często też namiętnością, dramatyzmem. Niezgodą na świat, w którym żył. Burzą uczuć. Kompozytor czerpał inspiracje z muzyki ludowej, tego, co jest w niej najpiękniejsze. Przefiltrowane przez wieki ludowej twórczości instrumentalnej i wokalnej, skrystalizowane kropelki ekspresji muzycznej, zrodzone w rodzimym klimacie, przyrody i zabudowy, szeroko pojętej kultury o proweniencji jeszcze przedchrześcijańskiej. Naszego, też muzycznego, zasiedzenia w kręgu dóbr kultur środkowoeuropejskich, spadku, który po nich przejęliśmy, a geniusze muzyczni, w rodzaju F. Chopina, przetransponowali je na przepiękne kompozycje...

Mazurki Chopina, cztery: te najbardziej znane, z op. 24: G-moll, C-dur, As-dur i B-moll. Wsłuchujemy się w melodykę Chopinowskich pieśni ludowych, znając pierwowzory wykonywane na festiwalach folklorystycznych doceniamy stopień ich uniwersalistycznych, artystycznych przekształceń. Wrażliwość kompozytora... Uczucia i dynamizm. Romantyczny. Słowiańskie wibracje, namiętności, w otoczce stylistyki poetycznej epoki. Ich moc.

Prof. Marcin Ganicz opowiada o znajomości F. Chopina z Franciszkiem Lisztem. Ten węgierski kompozytor transkrybował na fortepian utwory wielu kompozytorów, w tym także Chopina. Bel canto na fortepian. Głos ludzki - na fortepianowe nuty... Słyszeliśmy pieśni Chopina na koncercie w PSM w wykonaniu śpiewaków operowych, z towarzyszeniem akompaniamentu na fortepian, teraz – wzbogacony instrumentalnie – na sam instrument... Czy frazy muzyczne zastąpią słowa ludowych pieśni? Jak to zabrzmi...? Słuchaczami na koncercie są też – jakżeby inaczej – uczniowie naszej Szkoły Muzycznej, może nie będą (wszyscy) takimi mistrzami fortepianu, jak nasz gość, ale zostaną wiernymi słuchaczami, odbiorcami, muzyki klasycznej. I o to chodzi. O edukację muzyczną...

Chopin w transkrypcji Ferenca Liszta. Sześć pieśni: Słynne „Życzenie” - o tęsknocie za ukochanym, „Wiosna” - w klimacie nostalgii przemieniającej się przyrody, pór roku, „Moja pieszczoszka” - afekt do kochanki, słowa A. Mickiewicza, „Narzeczony” - o tęsknocie za nieobecnym ukochanym, walczącym na wojnie, „Pierścień” - o zaręczynowym prezencie zakochanego bez wzajemności chłopca dla dziewczyny, i krotochwilna „Hulanka”, w której autor muzycznie opowiada o skrusze, lub nie, męża wracającego do żony z nocnej zabawy.

Trudniejsze utwory wielkiego kompozytora. „Scherzo b-moll op. 31”. Scherzo znaczy – żart, jak mówi pan Ganicz... Czy to dotyczy łamania zastanej, przedromantycznej, formy? Zabawa konwencją? „Etiuda c-moll op. 31”. Też często wykonywana. Bardzo dynamiczna. I rzeczywiście zróżnicowana tematycznie, o wielu wątkach, o wzajemnych zaskakujących superpozycjach. Możemy to docenić w tak dobrym, profesorskim, wykonaniu...

Nie może zabraknąć w koncercie Chopinowskim „Etiudy C-moll op. 10 Nr 12 „Rewolucyjnej”. Wspaniałej. Której słucha się zawsze z ogromną przyjemnością.

Prof. Marcin Ganicz nagrywa płyty ze swoją muzyką. Są dostępne na jego stronie FB. Prezentował nam też utwory znanego amerykańskiego kompozytora Philipa Glass – „Etiuda nr 2” i „Etiuda nr 6” z 1. Zeszytu, autora muzyki o „strukturach repetytywnych”. Medytacyjność, wysycenie tematu, bliskie, poboczne, współgranie nut i fraz, kompozycje wymagające wielkiej techniki warsztatowej.

Na koniec, po wręczeniu autorskich płytek Stowarzyszeniu Miłośników Muzyki Organowej i Kameralnej „SAUERIANUM”, i Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia w Międzyrzeczu, na ręce dyr. Małgorzaty Telegi – Nowakowskiej, i wspólnym z wykonawcą – i uczniami PSM – fotografiom, mieliśmy przyjemność usłyszeć „Walc Cis-dur” i „Polonez As-dur”. Mamy nadzieję – bardzo wielką, na kontynuację wspaniałych koncertów współorganizowanych przez Stowarzyszeniu Miłośników Muzyki Organowej i Kameralnej „SAUERIANUM” i naszą Szkołę Muzyczną, w pięknej auli naszej – teraz międzyrzeckiej - sali filharmonicznej. Gdzie występowało już tak wielu wybitnych muzyków i solistów.


Iwona Wróblak

październik 2021 r.