wtorek, 24 stycznia 2023

 

Siorbanie Międzyrzeckie



XIV Festiwal Piosenki Harcerskiej SIORBA 2023 na scenie Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury. Kilka godzin słuchania piosenki harcerskiej. Udział wzięły: 2 Drużyna Harcerska „Iskry”, 10 DH Nieprzetartego Szlaku „Dreptaki”, 17 Gorzowska Wodna DH „Szkwał”, 3 Drużyna Starszo-Harcerska „Red One”, 46 Drezdenecka DH „Szamani”, 42 Drezdenecka Drużyna Harcerska „Czarne Stopy”, 1 DSH „Viatores”, 8 DW „Włóczykije” DPS Rokitno 58, 9 DH NS „Dęby” DPS Skwierzyna, 16 Witnicka DW „Spectrum”, 12 Witnicka DSH „Cichociemni”, 4 DSH „Watra” oraz 22 DSH „Krzesiwo”. Zuchowe drużyny: 7 GZ „Niedźwiedzie Łapki”, 22 GZ „Wesołe Płomyki” i „Wesołe Zuchy” z Sulęcina.

Muzykowania harcerskiego nigdy dość. To swoista celebra harcerskości... sposobu życia i patrzenia (zespołowego-obywatelskiego) na świat. Wędrowniczego, jak każe stara tradycja zdobywców i eksploratorów – własnego wnętrza... Z niebem nad starożytnym wspólnotowym ogniskiem. Kiedy ma się za swój – pokaźny zresztą, życiowy majątek: (…) swoją gitarę, spodnie wytarte i buty stare (…). Filozofię harcerskiego bycia w świecie, aktualizowaną co pokolenie, posiadania wiedzy o konieczności tego, by puścić rzeczy nieważne i skupić się na gronie ludzi wyznających te same bardzo cenne wartości, sprawdzone w przekazie osobistym sztafety pokoleń harcmistrzów i drużynowych, których się z zaciekawieniem słucha przy ognisku czy na szlaku...

W tym roku przesłuchania drużyn odbywały się w trzech kategoriach: Piosenka Harcersko-Turystyczna, Piosenka Świąteczno-Zimowa – ze sztafażem odpowiednich dekoracji i przebrań, i Piosenka Zuchowa – najbardziej urocza, bo np.- „(…) znaczek na mundurze/ to jest wyróżnienie duże (...)”.

Na sali oprócz harcerzy grono sympatyków – czerpać z piosenki, muzyki, radość i uśmiech... Otwierać się – ważne dzisiaj wobec wyzwań, przed jakimi stoi młode pokolenie. Otwierać się – na innych ludzi. Na scenie przygotowania do koncertu laureatów z ubiegłorocznej SIORBY. „Szamani” z Drezdenka z charyzmatycznym multiinstrumentalistą Jankiem Lesiakiem, w tamtym roku zgarnęli większość nagród, i teraz, zgodnie z Siorbową tradycją, mają półgodzinny koncert... „(…) płonie ognisko wspomnień, wspaniale szumi las, pierwsza miłość, niebo czoło pochyla (…)”. Światełka komórek z widowni towarzyszą koncertowi Zespołu.

GRAND PRIX XIV Festiwalu Piosenki Harcerskiej Siorba 2023 zdobyła 4 DSH „Watra” z Hufca Żary ZHP.

W kategorii - Piosenka Zuchowa:

Małą Łychę czyli Złoty Siorbuś – zdobyły „Wesołe Zuchy” z Sulęcina.

Srebrny Siorbuś - 22 GZ „Wesołe Płomyki”

Brżazowy Siorbuś - 7 GZ „Niedźwiedzie Łapki”

W kategorii - Piosenka Harcersko-Turystyczna:

Wielką Łychę czyli Złotą Siorbę – zabrała 16 Witnicka DW „Spectrum”

Srebrna Siorba - 1 DSH „Viatores” z Zielonej Góry

Brązowa Siorba - 2 Drużyna Harcerska „Iskry”

wyróżnienie: - 4 DSH „Watra”

W kategorii: Piosenka Świąteczno-Zimowa:

Złota Siorba – dla 4 DSH „Watra”

Srebrna Siorba - 46 Drezdenecka DH „Szamani”

Brązowa Siorba - 3 DSH „Red One” z Sulęcina

wyróżnienie: 17 Gorzowska Wodna DH „Szkwał”.

W specjalnej kategorii przyznano:

1. miejsce - 10 DH Nieprzetartego Szlaku „Dreptaki”

2. miejsce - 8 DW „Włóczykije” DPS Rokitno 58.

Nagroda od wojska, 17 WBZ – dla 10 DH Nieprzetartego Szlaku „Dreptaki”

Podziękowania od organizatorów: Hufca Międzyrzecz ZHP im. Zawiszaków i MOK dla - starościny Powiatu Międzyrzeckiego Agnieszki Olender, burmistrza Międzyrzecza Remigiusza Lorenza, dyrektora Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury Eweliny Izydorczyk – Lewy, dla Rady Artystycznej, Komendanta Chorągwi Ziemi Lubuskiej ZHP hm. Bartłomieja Walkowskiego wraz z komendą, kierowniczki Klubu 17 WBZ Agnieszki Kotarskiej, mediom, dla Andrzeja Chmielewskiego, Bistro u Asi, harcerzy i rodziców z 2 DH „Iskry”.


Iwona Wróblak

styczeń 2023 r.
























piątek, 20 stycznia 2023

 

Jubileuszowy X Koncert dla Rodzin


Koźlątka w Stajence, w bazylice Pierwszych Męczenników Polski, sporych, chyba naturalnych rozmiarów, za chwilę będą tu miały miejsce Jasełka, spektakl słowno – muzyczny. Dekoracja to piekielno-niebieskie miejsce z kozłem-siedziskiem dla Boruty, gdzie będą naradzać się diablęta, i Dom rodzinny- kuchnia, z krzątającą się kobietą matką trojga dzieci...

Na widowni w pięknej przestronnej sali kościoła dużo ludzi – rodzina i przyjaciele Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Międzyrzeczu, w to około świąteczne widowisko jest zaangażowanych kilkadziesiąt osób. Koncerty dla Rodzin w tym kościele, coroczne – których organizatorem jest Lubuski Weekend Gitarowy, razem z PSM, cieszą się dużą sympatią.

Wchodzę w drzwi bazyliki... Wielki czerwony wór z prezentami jest właśnie wnoszony, a Mikołaj będzie przymierzał swój strój...

Chór szkolny Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia, którym dyryguje Wanda Kuryłowicz-Król,wkracza na scenę. Starannie opracowane i wykonane kolędy i pastorałki... „Przychodzimy do stajenki...” „Uśmiechała się Matka do Syna... - będziesz ludziom potrzebny Synku...„ , „Betlejemska kolęda”. Dobrze ustawione dziecięce głosy, miło jest posłuchać.

Sekcja skrzypcowa. Dysonanse mające obrazować niedokończoną szczęśliwość naszego tzw. padołu. Mimo Stajenki. Przyjdźmy odświeżyć Czas (mityczny) Jasełek. Diabeł we fraku przysiada na Baranku/baranie. Borutowej owieczce... Niebo też działa w sposób artystycznie niezależny (od piekła), czyli Święto jednak będzie...

Kilkuletnie skrzypaczki przed partyturami. „Gdy śliczna Panna...” Pogaduszki świąteczne przy sprzątaniu. Anielica odkurza (odkurzaczem) Niebo, chwała na W(w)ysokości, czyli Rafa-elowi, Michałowi ze skrzydełkami... , któryś pożarł siano ze Żłob(k)a, a Gabriel go usilnie odciągał... - tam wspominają Owi przeszłe niebieskie Świętowania... Wystraszyli Pastuszków...

Co się stało, że dzieci Grzeszą tęsknotą za prezentami? Bez Boga? Aniołowie wobec tego faktu się zjednoczyli – razem na Złego!!!

W akcie II konsolidacja opozycji Diabelskiej. Przygotować się do bycia Diabłem! Prowokowanie niesnasek w ludzkiej Rodzinie, czyli Kuszenie (diabelskie). Zawiści, małe zazdrostki, to zmęczenie dorosłych przygotowaniami świątecznymi etc. Zastygli w swym czasie profanum, w kłótniach skamienieli... Diabły działają (w nich).

Ale nie wszystkie. Mały diabełek Mikołaj broni kobiety-matki, współczuje jej, czyli archanioły (te bardziej skrzydlate) zdążyły z odsieczą. Kropienie wodą święconą krzywdy nie powinno Borucie zrobić, ale jest dla niego wysoce nieprzyjemne. Anielski duch w Mikołaju-obrońcy człowieka, jego ideą jest kochanie Boga-i-siebie.

W Niebie czystym deliberacja – weź człowieku babę za żonę, będą komplikacje w ludzkim świecie. Aniołowie (ze skrzydlastym furkotem) odlecieli, nauki anielskie zostały w sercach... Moralitet jest wygrywany na klarnecie, ludzko-boski czy odwrotnie...

Kolędy we wszystkich językach na Ziemi nastały. Diabły w Piekle są rugane. „Ejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg-Dziecina...” instrumentalnie, i rytmicznie, cała szkolna Orkiestra nam gra, z perkusją, cymbałami itp.

Kwartet saksofonowy towarzyszy rozdawaniu prezentów... i sesjom zdjęciowym, do kronik rodzinnych, i szkolnych.

Organizatorzy: Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Międzyrzeczu, Stowarzyszenie „Lubuski Weekend Gitarowy” - prezes Zdzisław Musiał, dziękują - Burmistrzowi Międzyrzecza, Parafii Pierwszych Męczenników Polski w Międzyrzeczu, Filharmonii Gorzowskiej. Patronat honorowy: Wojewoda Lubuski, Starosta Międzyrzecki. Patronat medialny: TYP3Gorzów Wlkp., Radio Zachód. Wsparcie, sponsorzy: Fundacja PKO Banku Polskiego w Warszawie, Krystyna Sibińska – posłanka na Sejm RP, Centrum Ubezpieczeń „OLSTAF”, Kantor Wymiany Walut Maria Bobińska.

Reżyseria, scenografia i kostiumy - Agnieszka Wenda i Katarzyna Winkiewicz-Więcław. Zespół akordeonowy - Alina Plebanek, Kwartet Saksofonowy - Czesław Nowakowski, Zespół Kameralny - Tadeusz Nowak, fortepian - Ekaterina Matokh. Wystąpili: Karolina Maszewska, Konrad Wojtczak, Alicja Juralewicz, Ignacy Żak, Magdalena Kruza, Nikodem Nawrot, Alicja Krutów, Melania Michałowska, Wojciech Krysiak, Jagoda Włodarczyk, Marcin Pazgrat, Marta Berczyńska, Liliana Chodor, Wiktoria Dejewska, Urszula Malinowska.


Iwona Wróblak

styczeń 2023 r.
















środa, 18 stycznia 2023

 

Max Bahr przemysłowiec i reformator

Juta – domy - republika. Przemysłowiec i reformator społeczny Max Bahr (1848-1930). Wystawa podróżuje po Polsce i w Brandenburgii, już była w Gorzowie i w Szczecinie, to ważna część naszej wspólnej polsko-niemieckiej lokalnej historii. Odra nie zawsze nas dzieliła; poprzez tę wystawę realizowane są założenia strategii współpracy sąsiedzkiej obu naszych krajów, zorientowanej na przyszłość, na rozwój badań nad historią regionu, w polsko-niemieckim obszarze integracji europejskiej.

Dr Falko Neininger – archiwista i historyk w Głównym Brandenburskim Archiwum Krajowym w Poczdamie ściśle współpracuje z polskimi partnerami z Archiwum Państwowym i wojewódzką o Miejską Biblioteką Publiczną w Gorzowie Wlkp. Zapraszając na wystawę w podziemiach Muzeum w Międzyrzeczu, w sali portretów trumiennych opowiada nam o Maxie Bahrze, postaci niezwykłej, która mogłaby z powodzeniem odnaleźć się w naszych czasach.

Max Bahr z Landsbergu nad Wartą – dzisiejszy Gorzów Wielkopolski, miał znaczący wpływ na historię Brandenburgii na przełomie XIX i XX w. Niektóre budowle Bahra zachowały się do dzisiaj; jego fabryka, domy robotnicze, łaźnia publiczna, Dom działalności społecznej, i willa. Ten przemysłowiec przeszedł drogę od syna kupca z prowincji do znanego w całym świecie przedsiębiorcy. Rodzinne miasto promował poprzez zaangażowanie w działalność charytatywną i społeczną. Był członkiem Reichstagu; pierwszego parlamentu republiki, gdzie zajmował się sprawami ekonomicznymi, mieszkaniowymi i prawem podatkowym, wspierał też mniejszość kobiecą w Parlamencie. Jako polityk uosabiał ideały niemieckiego liberalizmu, od 1919 do 1924 roku jako poseł Zgromadzenia Narodowego z ramienia Niemieckiej Partii Demokratycznej w okręgu wyborczym we Frankfurcie.

Od najmłodszych lat przygotowywał się do zawodu handlowca, w Londynie doskonalił znajomość angielskiego, pracując tam najpierw jako stażysta. Nastawiony na dobro ogółu, ten odnoszący sukcesy przedsiębiorca opowiadał się za jednością postępu gospodarczego i społecznego, za wolnością jednostki, wzajemnym zrozumieniem i dialogiem; ciekawy i otwarty na nowe rzeczy, ufający ludziom z najbliższego otoczenia, wierzący we własne siły i wartość współpracy z innymi.

Przyzwyczajany do prostego życia i ciężkiej pracy był drugim synem w protestanckiej rodzinie kupców sukna o długich tradycjach mieszczańskich, liberalnej demokratycznej postawie, udzielającej się w lokalnej polityce Landsbergu. W 1872 r. w sklepie ojca unowocześnił księgowość i rozszerzył asortyment, zaczął handlować angielskimi workami z juty, założył szwalnię, szyte tam worki, plandeki, tkana przędza jutowa, były wykorzystywane na wiele sposobów. W życiu społecznym optował za obywatelskim samostanowieniem, postępem i dobrem społecznym, bez względu na wyznanie, narodowość pracowników, czy kooperantów.

Działał w klubie gimnastycznym, Ochotniczej Straży Pożarnej, stowarzyszeniu zawodowym kupców Landsberga. Założył Społeczne Towarzystwo Budowlane, które budowało solidne i tanie domy dla rodzin robotniczych z przeznaczeniem do wynajęcia przez nich, do I wojny to 78 budynków-670 mieszkań – z wentylacją a nawet niekiedy balkonami, mieszkania powstawały na Zawarciu w pobliżu fabryki, ale był przeciwny spekulacjami domami robotniczymi. Mieszkania miały pomieszczenia sanitarne – wtedy to rzadkość i luksus dostępny najbogatszym.

W Landsbergu były dwa zakłady kąpielowe, w 1930 r. Bahr otwiera Łaźnię Miejską – arcydzieło budownictwa, z której mogli za niewielką opłatą korzystać wszyscy; z pryszniców, kąpieli w wannie, sauny i kąpieli leczniczych i dużego ogrzewanego basenu. Stworzył pierwszą Bibliotekę Publiczną w mieście. Za sprawą Towarzystwa Akcyjnego Działalności Społecznej powstaje Dom Społeczny (1920) – centrum landsberskiego życia społecznego; opieka nad młodzieżą, spotkania towarzyskie, sport i sala na zebrania. Swoich pracowników, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli - kapitał ludzki, uważał za „współistniejące (z nim na równych prawach) istoty ludzkie”, w fabryce aprobował rady zakładowe, reprezentacje pracownicze, był za udziałem szerokich mas w rozwoju gospodarczym i socjalnym, ich integracji w ramach struktury państwa. Rozwijał opiekę zdrowotną nad pracownikami, w fabryce były umywalki z prysznicami i wannami. Dzieci robotników zatrudnionych u Bahra miały opiekę, były pokoje do karmienia piersią, starsze dzieci uczyły się w szkołach przyzakładowych. Kuchnia fabryczna zaopatrywała stołówkę zakładową. Warunki pracy w fabrykach Bahra były lepsze niż gdzie indziej, a zarobki powyżej średniej w branży tekstylnej.

Od 1876 r. Bahr zasiadał w zarządzie Stowarzyszenia landsberskich Liberałów, został radnym miejskim, pracował w administracji, odpowiadał tam za szkolnictwo, wspierał założenie dla mieszczańskiej młodzieży technicznej szkoły średniej z niskim czesnym (1894). Miasto przyznało mu Honorowe Obywatelstwo. Działał na rzecz stwarzania równych szans i wspieranie awansu społecznego kobiet. Będąc w Ameryce, Indiach – skąd importował jutę, w swych pismach potępiał kolonializm, brak szacunku dla robotnika, pogardę dla człowieka.

Był zagorzałym zwolennikiem republiki. W 1924 w pierwszej kadencji Reichstagu w okresie Republiki Weimarskiej był zaangażowany w ruch socjaldemokratyczny, jedyny prorepublikański ruch w czasach Republiki Weimarskiej, zrzeszający członków związków zawodowych, lewicowych liberałów o tendencjach prosocjalnych, mieszczańskich przedsiębiorców.

W 1880 r. został przewodniczącym Stowarzyszenia Liberalnego mającego w programie liberalno-lewicową politykę na szczeblu regionalnym. W 1904 r. w Landsbergu Bahr zbudował pierwsze hale przędzalni i tkalni juty. Tkaniny ze swoich szwalni wysyłał do Magdeburga, Hamburga - drogą wodną jako tańszą od kosztów przewozu kolejowego.

W 1930 r. w wieku 82 lat umiera Max Bahr, w 1933 r. władzę w Niemczech przejmuje NSDAP, a w1945 r. kończy się historia fabryki juty w Landsbergu...

Po wojnie zniknęły napisy z ulicy z nazwą ulicy Maxa Bahra (ul. Fabryczna). Fabryka Bahra w dużej części została zachowana, przez pewien czas miała tam miejsce produkcja tekstyliów (Silwana). W katalogu „Juta, domy, republika, Przemysłowiec i reformator społeczny Max Bahr (1848-1930)” - archiwalne fotografie, zdjęcia, dokumenty...

Działalność Maxa Bahra jako zaangażowanego społecznie i odnoszącego sukcesy przedsiębiorcy, jak również postępowego demokraty do dnia dzisiejszego zasługuje na szacunek. Bahr to nie tylko człowiek przeszłości, to prototyp świadomego obywatela danego czasu. Jego życie pokazuje, jak wiele zależy od własnej refleksji, jak ważne są nieustanne lektury, samokształcenie – dużo pisał i publikował, ciekawość i otwartość na NOWE, że jako przedsiębiorca można godzić interesy różnych grup społecznych, które wydają się nie do pogodzenia, przełamywać podziały, być patriotą – bez nacjonalizmu.


Iwona Wróblak

styczeń 2023 r.
















wtorek, 10 stycznia 2023

 

Międzyrzecki Chór Kameralny z koncertem kolęd


W przestronnym wnętrzu kościoła św. Wojciecha koncert Międzyrzeckiego Chóru Kameralnego. W tle wielkie biało przystrojone choinki, dekoracje świąteczne.

Kolędy w wykonaniu naszego profesjonalnego, prowadzonego przez dyrygenta Wojciecha Witkowskiego, chóru, widowisko obiecuje wysoki poziom artystyczny....

„Mario czy już wiesz...” Piękne kolędy, pastorałki w wykonaniu śpiewaków. Na trzy głosy, też po łacinie. Uczta muzyczna.

Na partyturze „Lulajże Jezuniu”. Witkowski zaprasza do wspólnego śpiewania. „Aniołowie zaśpiewali...”. Kolędy z różnych stuleci. Staranne wykonanie. Dostojna „Cicha noc...” . „Dzisiaj w Betlejem...” - pieśń trochę inaczej zaśpiewana, weselna aranżacja, bo to było dla chrześcijan wielkie święto.

Subtelna, matczyna „Gdy śliczna Panna...”

Ludowo zaśpiewana „Bracia patrzcie jeno...” . Proboszcz parafii św. Wojciecha ks. Paweł Tokarczyk szczególnie dziękuje za tę pieśń, która pochodzi z gór, to tam ksiądz spędził swoje dzieciństwo.

Na koniec fabularyzowana pastorałka „Uciekali, uciekali...” o losie uchodźców, kiedyś Świętej Rodziny, dzisiaj także rzeczywistości wielu milionów ludzi uciekających od represji.

Piękne widowisko, pierwszy w tym roku koncert Międzyrzeckiego Chóru Kameralnego, czekamy na następne koncerty.


Iwona Wróblak

styczeń 2023 r.













sobota, 7 stycznia 2023

 

Wieś Silna jest wyjątkowa – także ogromną wiedzą o osadzie pana Szałaty...


W sali portretów trumiennych w Muzeum w Międzyrzeczu zielono od mundurów, to zaproszeni na prelekcje Jarosława Szałaty leśnicy. Mieliśmy już w salach muzealnych wystawę zorganizowaną przez Nadleśnictwo Bolewice, przepiękne portrety, fotografie zwierząt leśnych... Jarosław Szałata jest przewodniczącym Związku Leśników Polskich w Rzeczpospolitej Polskiej, regionalistą i dziennikarzem.

Historia – mówi pan Szałata, to sprawa każdego z nas; opowiadanie o historii jest ważne i potrzebne, jak pamięć o przodkach. O Ludwiku Wittchenie, walczącym o polskość swojej ziemi, o bojownikach spod znaku Rodła, zachowane są kamienie graniczne z epoki. Patriotyzm dzisiaj, zdaniem pana Szałaty, polega na dbaniu o odziedziczone po przodkach dobra kultury materialnej i duchowej.

Historia jest ciekawa. Nasz gość zebrał mnóstwo informacji o dziejach wsi, w której mieszka; myślę, że każda osada ma swoją historię, ale nie każde miejsce ma swojego kronikarza-Szałatę... W pszczewskim jeziorze zlokalizowano dwie dłubanki – dawne łodzie z drewna, cenne zabytki z XII i XIV wieku. Historia regionu sięga początków naszej ery, przewozu przez te tereny rudy darniowej do wytopu żelaza. W naszym Muzeum na ekspozycji stoi, niepozorna zdawałoby się, drewniana rzeźba, to św. Wawrzyniec z roku 1863, pochodzi z kościoła w Pszczewie, kiedyś ewangelickiego.

Opowieść o dziejach i ludziach wsi Silna, osady leżącej między lasami i polami.

Silna – dzisiaj województwo lubuskie, powiat międzyrzecki, gmina Pszczew. Kiedyś to Prusy południowe, po kasacji dóbr kościelnych w 1796 r., Silna była od 1919 r. najdalej na zachód wysuniętym skrawkiem Polski międzywojennej.

Przez Silną przechodzili Rzymianie, wojowie Mieszka I, Otton III, Krzyżacy, Henryk Walezy, Szwedzi w 1665 r., Fryderyk Wilhelm, powstańcy wielkopolscy. Fryderyk Chopin był tu dwa razy, podróżując dyliżansem do Berlina, w okolicy polował na zające, zatrzymał się w karczmie olęderskiej należącej do rodziny Fenrichów z dolnej Saksonii. Potomkini karczmarzy Fenrichów Antonina Estkowska była nauczycielką, patriotką.

Silna - miejscowość graniczna. Wieś od wieków leżała na ważnym szlaku komunikacyjnym, pocztowym, na trasie Poznań - do Frankfurtu, Berlina. Z Kujaw do Lubusza. Położona na wywyższeniu (65 m. n.p.m.) od czasów rzymskich była szerokim na 400 metrów kupieckim traktem, suchym terenem wśród bagien i mokradeł, za przejazd którym pobierano myto. Archeolodzy znaleźli wytopki żelaza z czasów Celtów, osady z V-VII wieku, szkielety 200 rajtarów brandenburskich. Zapiski o wsi (z wykazów zaległości podatkowych) sięgają 1475 r. Potem Silna należała, razem z Pszczewem i innymi miejscowościami, do klucza dóbr biskupstwa poznańskiego.

Kiedyś symbolem leżącej wśród bagien i torfów Silnej był - dzisiaj rzadki – pięknej różowej barwy pełnik europejski, teraz - w osuszonym przez Olędrów terenie, którzy przyjechali, by zagospodarować za powrót wyludnione przez dżumę miejscowości, jest fioletowa lawenda, uprawiana przez gospodarstwo „Silna lawenda”. Niegdyś ludność Silnej zajmowała się wyplataniem koszy z trzciny wodnej, teraz uprawia sucholubną lawendę. To symbol zmian przyrodniczych, niekorzystnych dla środowiska, procesu trzebienia wielowiekowego puszczańskiego lasu, grabienia ściółki leśnej – wtedy dla potrzeb biskupstwa.

Parafia w Silnej powstała w 1924 r. W Silnej są też dwie kapliczki poświęcone leśnikom – ludziom którzy zajmują się prowadzeniem dobrej gospodarki leśnej; przywracaniem dawnych gatunków roślin i zwierząt – saren, jeleni, lisów. Może powrócą, już widywane, tury, żubry i żółwie błotne, łosie, kiedyś tu często spotykane, podobnie jak niedźwiedzie, wilki i rysie. Sosna bolewicka to podgatunek sosny o korzystnych dla gospodarki i środowiska cechach, wyhodowany przez leśników. Pan Szałata z okna swego domu widzi bażanty, jemiołuszki – w Silnej jest 120 gatunków ptaków, z 465 gatunków obecnych w Polsce, zazdrościmy panu leśnikowi tych nieustannych ptasich koncertów...

Silna jest malownicza i wyjątkowa, otoczona czterema jeziorami. Dla leśników stare lipy i głogi są znakiem, że w ostępach leśnych kiedyś była osada.

Pan Szałata to wspaniały gawędziarz, i ma o czym opowiadać... co to jest tzw. tynf, którego jest wart p. dobry żart? Tą jednostką płatniczą regulowano opłaty – za grzyby, miód, jagody. Za stałe korzystanie z dóbr lasu płacono raz w roku – kosztowało to jedną gęś...

Anegdoty, opowieści. Pan Szałata ma ich całe naręcza... O Antonim Paluchu, tutejszym żołnierzu, funkcjonariuszu Straży Granicznej poległym we wrześniu 1939 r., pochowanym w Silnej, jego życiorysie, pracy dla lokalnej społeczności. O samej formacji straży celnej strzegącej wtedy polską granicę... O kwitnącym w międzywojniu przemycie – żywności, spirytusu, artykułów przemysłowych. Oglądamy stare fotografie ludzi, którzy tworzyli dzieje Tej ziemi, na tle budynków, niektóre z nich jeszcze istnieją... Informacje o Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”, Strzelnicy i Związku Strzeleckim. Lokalnej piekarni, cukierni, szkołach – ewangelickiej i katolickiej... Opasła kronika wsi jest do zapisania.


Iwona Wróblak

styczeń 2023 r.