sobota, 21 lipca 2018


SPACEROWICZE łączcie się

            Spacerowaliśmy pod – również, międzyrzeckim - Sądem, w ten dzień ostatni, kiedy Sąd był jeszcze niezależny, a w Sejmie RP głosami PIS przechodziła Ustawa upolityczniająca wymiar sprawiedliwości.
Wysłuchaliśmy Preambuły Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, mądrych słów konsensusu społecznego, i Hymnu Państwa Polskiego.  Po tym chwila na rozmowy, też z tymi, którzy osobiście uczestniczyli w protestach pod Sejmem RP w Warszawie, ich wnioski, przemyślenia na temat tego, co zobaczyli i czego doświadczyli. Dzisiaj świat jest mały, są portale społecznościowe i media, informacja szybko dociera.
            Zdjęcia pobitych protestujących pod Sejmem. Setki policjantów strzeże barierek przed gmachem Sejmu w Warszawie. Fala niezadowolenia narasta, to już zamach stanu. W całej Polsce proklamowano protesty. Dołączamy się do akcji w Międzyrzeczu, pod naszym Sądem Rejonowym.

Iwona Wróblak
lipiec 2018









czwartek, 19 lipca 2018


My STOIMY byś i TY miał prawo do - własnego zdania

            Sąd Rejonowy w Międzyrzeczu. Jest nas kilkoro. Obecnością tutaj, mówi Kacper Bełz - wspieramy naszych (uczestniczących w międzyrzeckich Literiadach), którzy pojechali dzisiaj do Warszawy. Pod Sejm Rzeczypospolitej. Czworo międzyrzeczan. Pojechali wczesnym rankiem…
Od wydarzeń najbliższych dni zależy, czy będziemy państwem demokratycznym, czy nie… I tym samym – suwerennym, w ramach struktur Unii Europejskiej.
            Zaczynamy, jak zwykle, od odczytania Preambuły Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Dla Jej obywateli jest zadaniem – suwerenne i demokratyczne stanowienie o Jej, Ojczyzny, losie… O naszym losie. Pragniemy na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie… Nie – pospiesznie pisane na doraźnie zamówienie dla aktualnie rządzących, w postaci partyjnych PISowych ustaw sprzecznych z literą Konstytucji RP, tu – sprzeciw! Wielotysięczny, ogólnonarodowy. Chodzi o Prawa do wolności człowieka, dbania o przyrodzoną wolność człowieka… Trójpodział władzy.
            Hymn Państwowy. „Mazurek” Dąbrowskiego. To nasza historia, spuścizna, i obowiązek. Przez pamięć dla tych, którzy wylali morze krwi, by się ziścił sen o niepodległości. I dla młodych, jak Kacper i inni, rzeszy młodych, ich przyszłości w Polsce. Rozmawiamy chwilę. To moment wsparcia dla nas wszystkich. Obrona przed marazmem, zmęczeniem, w czasach kiedy właśnie toczy się walec historii, gdy – wydaje się – siła zwycięża prawo. Bard, jeden z nowych bardów internetu, śpiewa – My stoimy byś i Ty miał prawo do własnego zdania… Czytaj (to) litera po literze… Słuchaj przesłania. Frazy w piosence powtarzane… Brzmią w uchu…

Iwona Wróblak
lipiec 2018



wtorek, 17 lipca 2018


Jak dziadkowie bawią się z dziećmi…


            - To dla chłopców… - mówi pani Zofia Ziarkowska, jedna z międzyrzeckich studentek MUTW, o zabawie z toczeniem koła od roweru. Myśmy – dziewczynki - miały skakanki, gumy (do skakania przez nie), narysowane kredą na ulicy klasy. Wspomina… - Bawiłyśmy się też w państwa, rysowało się na ziemi duże koło i wykrawało z niego patykiem państwa… (pamiętam!…) Była też gra  w scyzoryk, który - po odskoczeniu z tzw. główki, nosa - musiał się wbić w ziemię - trochę niebezpieczna, dlatego jej dzisiaj nie proponujemy…
Pan Józef Kugiejko (również student MUTW) przygotował się na trzy zabawy. Przyniósł koła od roweru, kiczki (przypominają mi dawne deski do prania w rzece) i paletki.
Dawniej bawiło się na podwórku od rana do nocy. Takie koło toczyło się zahaczywszy specjalnie zakrzywionym prętem. Pan Józef opowiada mi, skąd on w swoim dzieciństwie brał je - w tym celu, który międzyrzecki rzemieślnik mu je darował… Wspaniałe opowieści, pewnie ma ich dużo w zanadrzu… Dawniej bawili się tak tylko chłopcy (wstęp do majsterkowania przy własnym rowerze, potem mechanikowaniu…), teraz bawią się dziewczynki (nie wiedzą pewnie, że dawniej to była zabawa chłopięca…) 
Gry i zabawy naszych dziadków – na świeżym powietrzu… Czy dzisiaj są, będą, dla nas, dla naszych dzieci, atrakcyjne? Sprawdźmy… Jedna z pań, przedszkolanka, jest zachwycona pomysłami studentów MUTW, są te zajęcia, jak mówi, kreatywne, chce pomysły wykorzystać w swojej pracy w przedszkolu od września, a i teraz, w półkoloniach, gdzie pracuje.
Inicjatywa Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, i Międzyrzeckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Rok akademicki się skończył, i panie, nasze nestorki i nestorzy, mają wiele czasu… Poświęcą go dla dzieci. Mają przecież, wielu z nich, doświadczenie w opiece nad wnukami.
Ile śmiechu i chichów, pisku, radości bardzo spontanicznej, może wywołać powieszenie między drzewami hamaków i huśtanie w nich młodych latorośli! A można też się w nich po prostu – schować!!! Wystarczy odpowiednio duża płachta mocnego materiału. I piękny kawałek placu otoczony dorodnymi drzewami, w zaciszu których można organizować zabawy. Tak też się czyni. Nie tylko na wakacje, także w ciągu roku, dla oczekujących, z dziećmi, pacjentów do pobliskiej Poradni zdrowia – w dniach ciepłych rzecz jasna.
A więc – pan Józef objaśnia mi – rysuje się bazę, gdzie musi stać dwóch graczy. Taki nieduży prostokąt. I z tej bazy się wybija przycięte na końcach drewienko (położone na ziemi) wspomnianą kiczką. Ten, co wybija, wraca do bazy i liczy kroki, czyli odległość, na którą poleciało drewienko…. Coś jak polski baseball… W toczenie widełkami felgi rowerowej, z której wyrzuciło się przedtem stare szprychy, bawili się w wieku 10-12 lat (mniej więcej tyle mają zebrane tu dzieci), potem, jak byli starsi, bawiło ich co innego…
Kilkuletnia Nicola przyszła na plac za MOKiem pierwszy raz, bardzo podoba jej się koło! Mieszka w Szkocji, pytam, w co tam się dzieci bawią (poza smartfonami). W rzucanie butem - mówi…
Przestrzeń między drzewami jest z lekka upiaszczona, na takim podłożu lepiej jest skakać na skakance, co dzieciaki z ochotą robią. Jest kosz pełen klocków i innych zabawek z MOK, ale panie z MUTW proponują dzieciom coś innego – rzut beretem… Tak się potocznie określa niewielkie odległości…   
Beret może być na przykład wojskowy… może też być czapka. Najlepiej, jak jest cięższa, może z przyklejoną pod spodem blaszką.
Zabawa w chłopkaChłopek ma głowę – to dwie obręcze, jedna umieszczona w drugiej, dużo większe kółko stanowi tułów, a nogi są butelkami (wypełnionymi, dla stabilności, wodą). Trzeba części chłopka przenieść w inne, zakreślone skakanką miejsce, każdą część osobno, czas jest mierzony stoperem. Doping jest głośny, zabawa przednia!… Pani Marta z Przedszkola „Pod Jarzębinką” z uznaniem mówi o tej zabawie, i o metodach wychowawczych dawniej używanych…
Co (u)cieszy dzieciaki? Co sprawi im taką radość, że po latach będą o niej pamiętać? O chwili, chwilach, kiedy się śmiały do rozpuku. O swoim (szczęśliwym) dzieciństwie. Potencjale zebranych sił na późniejszą dorosłość. Koniecznie BEZ tzw. wysokich technologii, jak mówią fachowcy. Z partnerami do zabaw – bo ktoś je musi organizować, inicjować, pokazać dzieciom – doświadczonymi dorosłymi. Naszymi wspaniałymi dziadkami i babciami z MUTW, którymi są tylko z racji wieku, bo kondycje i radość życia, chęć uczestniczenia w pracy społecznej, mają wystarczające. To dobrze, że użytkuje się ten potencjał lokalnego obywatelskiego doświadczenia i zaangażowania. Wspaniały pomysł z Grami i zabawami naszych dziadków na świeżym powietrzu.

Iwona Wróblak
lipiec 2018















niedziela, 8 lipca 2018


DPS – Rodzinne Spotkanie Przyjaciół

            Autobusem jedziemy spod budynku Domu Pomocy Społecznej na ul. Podbielskiego - do „leśników” (Ośrodka Nadleśnictwa). To po drugiej, mniej, nie tak tłumnie, uczęszczanej stronie Jeziora Głębokie. Miejsce zaciszne, wśród gąszcza drzew, są wiaty, można się skryć przed deszczem, lub słońcem, jeśli za mocno grzeje. Wiele instytucji, stowarzyszeń, właśnie to miejsce obiera na swoje ewenty. DPS też już tu, między innymi, bywał, na swoich „Zjazdach Rodzin i Przyjaciół”.  
Instytucjonalny Dzień odwiedzin, przed wakacyjnym urlopem, na zajęcia Warsztatu Terapii Zajęciowej zbierają się dopiero za miesiąc… To bardzo dobra praktyka i tradycja – że podopieczni Domu Pomocy Społecznej w Międzyrzeczu na swoje przedwakacyjne „Zjazdy…” mogą zaprosić, i zapraszają, oprócz swoich najbliższych, rodziny – także przyjaciół, i osoby, które po prostu lubią… Mają taką możliwość w naszym międzyrzeckim DPS, wszyscy zaproszeni są mile widziani. Oprócz statutowych działań – a może, chyba tak, jest to wplecione w ogólne cele – szczególną wagę przykłada się do integracji społecznej, do osobistej satysfakcji życiowej … i edukacji, przy okazji, społeczeństwa… Dobrze się czujemy (wszyscy) z osobami, które lubimy, i nie jest to wyłącznie rodzina, także może być, co jest pożądane, grupa społeczna, pani bibliotekarka czy znajomy, sąsiad… Każda przyjaźń, empatia wobec osoby z zewnątrz, jest dobra. Jest tu rodzinnie… bez wątpienia. To w hołdzie, i poszanowaniu, i w szacunku dla każdego człowieka (bez względu na sprawność taką czy inną).
W tym roku jest dużo ludzi, jak mało kiedy przedtem. Część personelu, i podopiecznych, już jest na miejscu, przygotowują wydarzenie. Program ciekawych zabaw i zajęć, a także poczęstunek. Logistyka, organizacja, zawsze była mocną stroną naszego międzyrzeckiego DPS, doceniają to goście z innych ośrodków pomocy, także z zagranicy, przyjeżdżający co roku, na kultowe już w lokalnym spisie imprez społecznych Olimpiady Umiejętności Zawodowych (w tym roku będzie miała miejsce 28. września w hali MOSiR).
Rozświetlony słońcem Ośrodek Nadleśnictwa. Pobliska Ścieżka Edukacyjna, obok rozległe oczko wodne z ciekawymi roślinkami, które można oglądać. Wieża widokowa na pobliskie Głębokie. I własne grono zaprzyjaźnionych osób, czego chcieć więcej na sobotni ranek i dzień?
Anna Kwiecińska, dyrektor DPS wita wszystkich gości, dziękuje personelowi za przygotowanie Zjazdu, dziękuje Towarzystwu Walki z Kalectwem – prezes Jan Schneider, oraz Starostwu Powiatowemu.
Przystąpmy do świętowania naszej wspólnej obecności ze sobą, to ostatni dzień przed miesięczną przerwą wakacyjną. W co będziemy się bawić? Inwencja organizatorów jest niewyczerpana… W tym roku – dziecięce bączki. Puścić kolorowego bąka, niech się kręci – jak najdłużej… Biorą w tym udział osoby - od kierownictwa DPS po wszystkich chętnych, i bardzo małe dzieci, obecne na spotkaniu – pamiętamy jak za mgłą te zabawy niedzisiejsze, kiedy jeszcze nie było wysokich technologii... Odkurzono też poczciwy sznur dziewczyński, przez który się skakało (pamiętacie?). Stare nie znaczy niedobre… Wojakami też lubimy być. Strzelać z procy, z pistoletu i karabinku (do tarczy na małe odległości). Zabawa w przerzucanie z rąk do rąk pudełka, ten „gorący ziemniak”, jeżeli zostanie w rękach po zatrzymaniu muzyki, wyklucza z kółka bawiących się, więc staramy się pozbyć go jak najszybciej…
Jest odautorski program artystyczny, jak zawsze. Jest Przemek Sokołowski i Monika Kubiak, tenor i sopran, dwa głosy, wokaliści z dużym doświadczeniem, zaśpiewają nam kilka piosenek. Jest czas, żeby się zatrzymać – mówią o tym tablice – w etiudzie teatralnej memy o potrzebie zastanowienia się nad kierunkiem, do którego dążymy. Prosty i krystaliczny przekaz, zwolnijmy na chwilę nasz bieg, kiedy nie jesteśmy pewni celu (kto jest na sto procent?)… W przygotowaniu etiudy brali udział też Marcin Serkis, Julian Kurylak.
Grzegorz Nowakowski z nowym układem choreograficznym. Ma chłopak słuch muzyczny, trzeba mu przyznać… Chodził poza tym ma lekcje do Zespołu Tańca „Trans” i do grupy hip-hopowej w MOK-u, to widać. Zatraca się w rytmie, w figurach tanecznych, które z łatwością przyswaja, towarzyszy tanecznie też Monice w jej refleksyjnej piosence.
Bączki się toczą na scenie… Także można tańczyć, muzyka gra… Na trawce w pobliżu rzuty woreczkami, ringo, piłki (rehabilitacyjne, plażowe, do siatkówki, do gry w piłkę nożną, w dwa ognie…). Hitem jest puszczanie baniek mydlanych, kolorowych i możliwie wielkich. Trzeba się tego nauczyć, nie jest proste… Mikstura mydlana przygotowana, rozmach i z wiatrem! Przyjaciele cykną nam z kulistą bańkową fantazmatą zdjęcie!
W maleńkich pojemnikach – cukierki… Złowić je można… na wędkę z haczykiem, trzeba go zaczepić, i w górę… Dzieckiem być jest pięknie. Zapada się nad nami powietrze, spokój zalega, i relaks, w tym uroczym miejscu w pobliżu nadjeziornego sitowia, gdzie jest miejsce na osobną z kimś rozmowę, i na chwilę ciszy i ukojenia wśród bujnej, starannie pielęgnowanej przez leśników roślinności.
Z hukiem mechanicznych koni pod maską zajeżdżają panowie na motocyklowych rumakach, to stali goście Zjazdów, Dni Otwartych i innych imprez lokalnych. Posiedzą z nami chwilę, aż silniki nieco ostygną – dzień jest ciepły, na razie metal gorący… Oglądamy maszyny. Honda Gold Wing, Honda Shadow, Yamaha, czopery Honda VTX. Klub Motocyklowy z Witnicy. Panowie hobbyści sportu motocyklowego przewiozą chętnych na tych pięknych maszynach. Jak to jest – poczuć wiatr we włosach??
Czas przeznaczony na spotkanie się kończy. Ostatnie chwile… I spontaniczne podziękowania, od rodziny, bliskich, za opiekę nad osobami uczęszczającymi do DPS – dla kierownictwa i personelu DPS… Za doświadczenie bycia w TYM GRONIE, ode mnie…

Iwona Wróblak
lipiec 2018





















czwartek, 5 lipca 2018


… Prawa i powinności wobec dobra wspólnego - Polski…


Z Preambuły do Konstytucji raz jeszcze… „prawa i powinności wobec Dobra Wspólnego”… Czyli Polski.
Prawa i powinności te realizujemy także pod Sądem Rejonowym w Międzyrzeczu, demonstrując ze zniczami zapalonymi, na znak poparcia dla niezależności sądów polskich, z Flagą polską i unijną. Dołączamy do dziesiątków i setek tysięcy protestujących - przeciwko upolitycznieniu sądownictwa – w akcjach mających miejsce w wielu miastach i osiedlach naszego kraju. W trosce o Polskę, w trosce o Jej obywateli, w trosce o demokratyczny ład – w Polsce należącej do Unii Europejskiej.
Przedstawiciele organizacji obywatelskich apelują do Komisji Europejskiej o niezwłoczne skierowanie ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w trybie przewidzianym Artykułem 258 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Iwona Wróblak
lipiec 2018






środa, 4 lipca 2018


Pieski 2018

Pieski. Niewielka wieś koło Międzyrzecza, woj. lubuskie, w której co roku w lipcu ma miejsce ważny Festiwal – Muzyczne Spotkania z Folklorem. 20. lecie działalności twórczej, społecznej – udziału w organizacji Festiwalu, obchodzi Pieskowy Zespół Ludowy „Ale Babki”, który zainicjował to wydarzenie i uczestniczy w realizacji, na stale obecnie wpisane w cykl okolicznych ludowych imprez muzycznych. Z okazji Jubileuszu Zespół otrzymał „Odznakę Honorową za Zasługi dla Województwa Lubuskiego”. Obecnie Zespołem kieruje Kazimierz Dziembowski, przedtem - Kamil Dziembowski, a od początku istnienia Zespołu - Kazimierz Krupnicki.
Organizatorami Festiwalu są burmistrz Międzyrzecza Remigiusz Lorenz, Międzyrzecki Ośrodek Kultury – dyrektor Ewelina Izydorczyk – Lewy, Sołectwo Pieski – sołtys Edward Suchecki, Zespół „Ale Babki” i Koło Gospodyń Wiejskich w Pieskach.
XVI Muzyczne Spotkania z Folklorem PIESKI 2018. Na scenie kilkugodzinny maraton występujących zespołów, których oceniała Rada Artystyczna w składzie: Wiktor Sędziński, Maria Sobczak – Siuta i Agnieszka Czekała.
Na początek Zespół Górali Czadeckich WICHOWIANKI z Wichowa – starsze panie śpiewające od kilkudziesięciu lat, mocne czyste przeponowe głosy, mimo podeszłego wieku, oryginalny stricte wiejski folklor, bardzo wysoko oceniany na przeglądach twórczości ludowej. Piękna pieśń o Bukowinie, którą panie jeszcze pamiętają z młodości.
 Grupa śpiewacza wraz z kapelą ZTL OBRZANIE ze Skwierzyny, zespół śpiewaczy z akompaniamentem instrumentu – wiele takich będzie na XVI Muzycznych Spotkaniach z Folklorem. Góralskie kostiumy, akordeon i skrzypce, kontrabas, klawisze. Pierwsze pary tańczące pojawiają się przed sceną… Zespół debiutuje w Pieskach.
Zespół ECHO z Międzyrzecza, chór o długi stażu kierowany przez Jana Plebanka, powstał w 1975 r. Następnie Zespół ALE BABKI z Piesek, 15 osób, tym razem w roli śpiewającej. Melodyjne starannie wykonane piosenki ludowe, gdzie każda nutka jest krystaliczna. Folklor ludowy koresponduje z dekoracjami pod sceną przedstawiającymi osobę śpiewającą, której akompaniują ptaszki przysiadłe, w tym celu, na wiejskim płocie.
Zespół POD KASZTANEM z Templewa, pamiętamy tą wieś, rozsławiła ją Kapela Wujka Felka, zdobywając w wielu przeglądach, nie tylko w Polsce, nagrody. Tym razem w nieco innym występuje składzie. Zespół KĘSZYCZANKI z Kęszycy Leśnej, kieruje nim Eustachy Kucharski. Panie bardzo chętnie śpiewają na lokalnych imprezach gminnych i innych, robią to już kilka lat, z sukcesami, to ich pasja. Zespół Echo ze Skwierzyny – kierownik Józef Maliński, muzykujące z powodzeniem starsze osoby, w repertuarze piosenki patriotyczne, biesiadne i religijne.
 ORŁY 60 PLUS z Drezdenka, starsi panowie w czerwonych twarzowych kapeluszach i takich samych muszkach pod szyjami, śpiewają i grają walczyki, repertuar do gromadnego tańczenia i słuchania. Zespół NOWINIANKI z Nowin Wielkich, w pięknych czerwonych sukniach i białych koronkowych żakietach, kieruje nimi Bronisława Czerniak, opowiada mi o kulisach działalności społecznej, pozyskiwaniu (skromnych) funduszy na tę działalność z tzw. projektów miękkich… sama proza życia… A jednak, jak mówi, można się dogadać z urzędem gminy, trzeba tylko umieć. Zespół TARNOWIANKI z Tarnowa, śpiewające a’capella, mają już wydane 3 autorskie płyty, panie ubrane w kolorowe stroje ludowe, dzisiaj w Pieskach dominuje dostojna elegancka czerwień…  Zespół NIETOPERZANIE z Nietoperka, z Urszulą Grybską, działają niedługo, od 2013 roku, ale bardzo lubią muzykować, już wiele razy występowały na naszych lokalnych scenach.
 Zespół POD GRUSZĄ z Kurska, utytułowany, z długim stażem. Kieruje nim Grzegorz Szauro. To prawdziwa kapela, z profesjonalnymi skrzypcami i innymi instrumentami. Dobre głosy, i młode pokolenie muzyków, które interesuje się występowaniem w tym repertuarze, piękne ludowe stroje. Zespół Śpiewaczy BŁĘKIT z Ołoboku, w błękitnych kostiumach, znowu porywa słuchaczy do tańca. Zespół OSORIA ze Szczańca, refleksyjne piosenki w różnej tematyce. Zespół STARODWORZANKI ze Starego Dworka opracowały, oprócz pieśni, własne do nich układy choreograficzne, współgrające z falbaniastymi kolorowymi spódnicami i chustami.
Dzień bogaty we wrażenia muzyczne zakończyły występy ostatnich kapel, Zespołu Śpiewaczego GAMA z Leśniowa Małego, Zespołu POD WIATRAKIEM z Leśniowa Wielkiego. W kategorii Zespołu dziecięcego dał krótki recital wokalno-instrumentalny Zespół REZONANS z Nietkowa, zdolne dzieci i młodzież, dobrze śpiewająca i grająca, na wielu instrumentach.
 Po występie ostatniego Zespołu MELODIA z Płotów, po niewielkiej technicznej przerwie, mieliśmy niewątpliwą przyjemność wysłuchać Gościa specjalnego – Zespołu KATARYNKA z Grodna, z bogatym repertuarem, piosenek znanych u nas i innych, bardzo profesjonalnie wykonanych.
Na obrzeżach placu rozłożyły się stoiska rękodzieła artystycznego. Rzeźby Jarosława Ćwiertni, jego żony, Teresy Ćwiertni - ozdoby, bransolety własnoręcznie robione. Przepiękne dziełka Danuty Pastusiak, filigranowe gadżety z materiałów i koralików, starannie kolorystycznie dobrane, w odcieniach. Artyzm szczegółu. Warsztaty dla dzieci – zabawy lepienie figur ze skrobi ziemniaczanej zmieszanej z wodą, przygotował „Dworzec – Tworzec”, niedużo trzeba, by dzieci, razem z rodzicami czy opiekunami, dobrze się bawiły. Rękodzieło Haliny Iwanickiej, nestorki lokalnej twórczości tego rodzaju, przepiękne dziergane kwiaty, filiżanki, zastawy stołowe, inne dziełka, pani Halina robi to od lat i uczy chętnych tej trudnej sztuki.

Iwona Wróblak
lipiec 2018