poniedziałek, 23 września 2024

 

Dzienny Dom Seniora – podnieść jakość życia


W pamięci mi został ubiegłoroczny Dzień Seniora w budynku Dziennego Domu Seniora w Międzyrzeczu, koncert z dyrygentem Wojciechem Witkowskim z udziałem podopiecznych, spacer po pięterkach. Empatia osób tam pracujących.

Razem z Dorotą Władyka-Banak, pełniącą obowiązki kierowniczki, jestem tu znowu. Ośrodek Opieki Społecznej, który ma w swej strukturze Dzienny Dom Seniora, ma w programie zatrudnianie specjalistów, jak np. fizjoterapeutę, jest też od porad pielęgniarka z wieloletnim stażem, również tu zatrudniona, Jolanta Wojtyś. Czytam tablicę rozkładu zajęć w tym miesiącu, np. czwartek - fizjoterapeuta.

Dzienny Dom Seniora ma w swoich włościach gabinecik, gdzie młoda, bardzo miła fizjoterapeutka Katarzyna Zawitaj, pracująca na co dzień w naszym szpitalu, udziela rad, jak zmobilizować się do ćwiczeń, najlepiej to się dzieje w grupie, bo wspólnota daje większą motywację.

Pani Wanda, uczestniczka zajęć w Dziennym Domu Seniora, pedałuje na rowerku, lepiej się czuje po porcji ruchu... Obok kącika z łóżkiem, gdzie można poddać się innym zabiegom fizjoterapeutycznym, stopor – też do ćwiczeń.

Nasze stopy, poprzednie pokolenia kobiet nosiły swego czasu bardzo niezdrowe buty z wąskimi noskami (obuwie powinno być wygodnie i miękkie), teraz palce u nóg się przykurczają, te bolesne zmiany, jeżeli nie są zbyt zaawansowane, można zmniejszyć, nawet w wieku tzw. eleganckim, od tego są ćwiczenia rozprostowujące, trzeba tylko CHCIEĆ.

Powinniśmy dbać o nasze ciało przez całe życie, tak by było w nieustannym, i symetrycznym, rozruchu, bo w ten sposób wykształciła nas ewolucja; jeżeli ćwicząc podnosimy jedną rękę, róbmy to samo z drugą. W wieku eleganckim miewamy problemy z równowagą, z podniesieniem nogi, zawiązaniem sznurówki przy bucie itp. i na to można poradzić... Ciało z wiekiem się naturalnie zużywa, ale można podnieść jakość życia. RUCHEM MOŻNA ZASTĄPIĆ TABLETKĘ, ALE ŻADNA TABLETKA NIE ZASTĄPI RUCHU – mówi pani Zawitaj. I ważna rzecz: osoby długowieczne – nigdy nie są grube, szczupłych choroby imają się mniej...

Emerytura. Po latach pracy – odpoczynek... Ale aktywny. Wieloletnia fizyczna praca nie była dobrą aktywnością ruchową, niebezpieczne dla organizmu długotrwałe przeciążenie ciągle tych samych mięśni i stawów, nieprawidłowe nachylenie ciała. Aktywny zdrowy ruch to ruch wykonywany w wielu płaszczyznach, kiedy w ten sposób się poruszamy uaktywniamy każdy staw, w wielu zakresach ruchu. Przy kontuzjach jednej strony ćwiczy się równolegle też tę drugą, rozciągając obie.

Nie można starszego człowieka skazywać na siedzenie w fotelu, najgorszym wrogiem jest bezruch, mogą powstać przykurcze. Jeżeli czujemy ograniczenia, pojawia się ból, nie bójmy się go, nie rezygnujmy; należy dojść do granicy bólu – i chwilę w tym bólu wytrzymać – radzi fizjoterapeutka. Rozciągać mięśnie na tyle, na ile ciało pozwala, wtedy łatwiej jest walczyć z chorobami, np. cukrzycą czy nadciśnieniem, dozowany odpowiednio ruch nigdy nie jest w leczeniu przeciwwskazaniem. Ważny jest w tych czynnościach oddech; wdech przez nos i długi wydech przez wąsko zasznurowane usta, to uspokaja organizm, wyrównuje tętno i ciśnienie krwi, pomaga przy zasypianiu, myślę, że TE NAWYKI możemy ćwiczyć niezależnie od wieku.

Warto w niektórych momentach robić ruchy skrętne kręgosłupem. Dzieci to mają w sposób naturalny – kręcą się na wszystkie strony, dajmy im się swobodnie poruszać – mówi pani Zawitaj, nasza społeczna kulturowa kindersztuba, siedź-prosto w ławce-nie ruszaj się, potem skutkuje niedobrymi nawykami.

Spacery – osobiście polecam posiadanie psa..., rowery – mi bardzo imponuje sekcja rowerowa w MUTW, panie emerytki jeżdżą na wycieczki kilkunastokilometrowe. Sezonowe zbieranie grzybów – oprócz walorów kuchenno-kulinarnych to częste schylanie się, kucanie przy grzybni w lesie. W Dziennym Domu Seniora chodzi się na kręgle, na długie spacery np. ostatnio po Muzeum w Ochli. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest – basen, np. pływanie na grzbiecie dobre jest przy przepuklinach i zwyrodnieniach - angażuje się każdą grupę mięśni bez przeciążenia stawów, bo w wodzie grawitacja nie przeszkadza.

Pani Wanda mówi, że lubi tańczyć... Muzyka często gości w Dziennym Domu Seniora. Aktywność fizyczna wpływa na poprawę krążenia, to naturalny wyrzut serotoniny; to hormon tkankowy i ważny neuroprzekaźnik w ośrodkowym układzie nerwowym, wpływa na poprawę jakości życia.

Rozglądam się po gabinecie; sprzęt, jaki spotyka się w UGUL - skrót oznacza Uniwersalny Gabinet Usprawniania Leczniczego; osprzęt do ćwiczeń, stabilizujące kończyny systemy podniesienia pacjenta podczas rehabilitacji.

W garnku z podgrzewaną wodą – wypolerowane ciepłe kamienie, które można przyłożyć do np. przedramienia, to jest miłe, relaksujące. Uzdrawiająca energia przyrody znana od wielu tysiącleci, także obecna w gabinecie współczesnego fizjoterapeuty.


Iwona Wróblak

wrzesień 2024 r.







środa, 18 września 2024

 

Dożynki w szacownej wsi Święty Wojciech


Ładne dobrze utrzymywane domostwa, wieś Święty Wojciech ma bardzo długą historię jako domniemane miejsce założenia przez Bolesława Chrobrego w 1001 r. pierwszego na ziemiach polskich klasztoru benedyktynów. Prace archeologiczne w pobliżu szachulcowego kościoła filialnego z 1768 r. prowadzone były kilkanaście lat temu, znaleziono ślady fundamentów wcześniejszej, dużo obszerniejszej niż dzisiejsza, świątyni. Pierwsza wzmianka o wsi Święty Wojciech pochodzi z 1259 r., do 1793 r. była własnością biskupa poznańskiego, w latach 1807-1915 należała do Księstwa Warszawskiego.

Gminne Dożynki, święto rolników, sadowników, ogrodników, pszczelarzy, jako podziękowanie za ich pracę, w tym roku we wsi Święty Wojciech. Duży plac w środku wsi, scena, starosta Bogusław Zaborowski, Rada Sołecka, i lubiany we wsi sołtys Rafał Kozdra. Przekazanie symbolicznych chlebów sołtysom, gospodarze Dożynek państwo Daria i Sylwester Filusowie z chlebem dożynkowym. Okolicznościowe przemówienia, burmistrz Międzyrzecza Remigiusz Lorenz jako gospodarz Gminy symbolicznie dzielił chlebem wypieczonym z tegorocznego ziarna, też, jak inni, dostałam kawałek.

Przechadzam się główną ulicą osady, jak zwyczaj każe - wieś jest udekorowana, przy posesjach scenki rodzajowe obrazujące historię i etnos polskiej wsi, w jej historii, także tej minionej peerelowskiej, bo jej wymazać nie można, i nie ma potrzeby. Ciągniki Ursus z lat 70., 80. ubiegłego wieku, które długo służyły, i jeszcze są w użytku w gospodarstwach, oraz te zupełnie nowe, wielkie wielofunkcyjne claas z nowoczesnym siewnikiem, i maszyny rolnicze jeszcze wcześniejsze, jak konne jednorzędowe kopaczki do ziemniaków, zagrabiarki, kultywatory przyczepiane też do ciągników, maszyny do przewracania siana, historyczne drewniane wialnie do zboża. I sianowi ludzie przy nich, ubrani czasem w krawaty, korpulentne postaci kobiety wiejskiej, wieś jaką była w pamięci ludzi, a może jeszcze jest, bo zmiany następują powoli. Chwali się poczucie humoru świętowojciechan...

Koło Gospodyń Wiejskich w Świętym Wojciechu, panie w twarzowych fartuszkach uwijają się pod swoim pokaźnych rozmiarów namiotem, jak się przekonamy dla dożynkowych gości przygotowano w dużej ilości poczęstunki, ciasto. Są też KGW z Szumiącej, Jagielnika. Stoisko z rękodziełem artystycznym; piękne dziergane ręcznie serwetki, rzeźby z drewna Jarosława Ćwiertni, zabawki dla dzieci, zamek dmuchany.

Po przejściu korowodu Dożynkowego, przemówieniach, pierwszym oglądaniu wystawionych przed sceną wieńców dożynkowych przygotowanych przez sołectwa z uplecionych kwiatów polnych, warzyw – konkurs wygrał wieniec przygotowany przez Sołectwo Nietoperek – nastąpił program artystyczny.

Jako pierwsza wystąpiła Świebodzińska Orkiestra Dęta, młody kapelmistrz i puzonista Remigiusz Rabiega, czirliderki, wysoki poziom artystyczny. Zespół ma obszerny i różnorodny repertuar, w Świętym Wojciechu usłyszeliśmy wiązanki marszów nowoorleańskich w wykonaniu młodych muzyków na puzonach, fletach, saksofonach tenorowych, tubach, werblach i bębnach. Marsz Radetzkiego Johanna Straussa (ojca). Repertuar współczesny; Zespołu Brathanki, Golec uOrkiestra, Samba Copacabana, podziwialiśmy czirliderki z mażoretkami i pomponami, ponad 20 minut dobrej muzyki.

Następny to znany z Festiwali Folkloru Zespół „Ale Babki” z Piesek, z 26. letnim stażem na scenach – kierownik artystyczny Maria Jasiówka, kier. muzyczny Kamil Dziembowski. Okolicznościowy utwór - „...ten chleb jest nasz i wasz...”, urocza piosenka ludowa o „..takim Jasicku”.

Piękne stroje ludowe Zespołów „Nietoperzanie” z Nietoperka - kierowniczka Helena Nycz, występują od 18 lat., „Ulala” z Kęszycy Leśnej. Osoby śpiewające od wielu lat w Zespole „Echo” z Międzyrzecza, i „Pstre Wianki” z Pszczewa. Na koniec dnia jeszcze zabawa taneczna z DJ-iem, pogoda dopisała w Świętym Wojciechu, a że z Międzyrzecza to na piechotę blisko, frekwencja była bardzo duża.


Iwona Wróblak

wrzesień 2024 r.