wtorek, 10 kwietnia 2018


Talenty Lubuskiego Festiwalu Piosenki

            Odkryciem – myślę – Lubuskiego Festiwalu Piosenki była Weronika Kodrycka. Dzięki pięknej barwie głosu, dużym możliwościom wokalnym i dojrzałej interpretacji zdobyła pierwsze miejsce i Nominację, szacunek jury i aplauz publiczności. Jurorzy (Wiktor Sędziński, Przemysław Podębski i Mariusz Woźniak) poprosili wokalistkę o jeszcze jeden utwór.
Długa przerwa na obrady, jaka nastąpiła po prezentacjach, wypełniona była dyskusją, bowiem poziom wykonawców – jak powiedzieli członkowie Rady Artystycznej – był  wyrównany. Nominacje na następny etap w Przytocznej otrzymały także Agata Śpiewak i Zuzanna Piwko. Organizatorem Konkursu Piosenki Gminnej – Scena Młodzieżowa było Regionalne Centrum Animacji Kultury w Zielonej Górze. Konkurs miał miejsce na scenie kameralnej Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury.
Mamy talenty na naszym lokalnym rynku muzycznym. Oby były często wykorzystywane na publicznych imprezach i festynach. Młodzi ludzie umieją śpiewać, sięgają także po trudniejszy repertuar, po piosenkę poetycką. Korzystają z własnych aranżacji znanych z muzycznej sceny polskiej utworów popularnych wykonawców.
W Festiwalu lubuskim wzięło udział 13. wykonawców: Aleksandra Petruk, Alicja Kaczorowska, Zuzanna Piwko, Filip Pura, Patrycja Malinowska, Zuzanna Melcer, Maja Nowak, Julia Mazurkiewicz, Agata Śpiewak, Weronika Kodrycka, Monika Kołodziejczyk, Julia Seroka i Sebastian Pipiel. Wszyscy wykonawcy otrzymali pamiątkowe upominki i dyplomy. Wyróżnienia w Konkursie przyznano: Alicji Kaczorowskiej, Zuzannie Melcer i Julii Piwko.

Iwona Wróblak
kwiecień 2018



















poniedziałek, 9 kwietnia 2018


Legalna grabież dóbr kultury??

Straty Rzeczpospolitej Polskiej - w wyniku działań niemieckich w czasie II wojny światowej są znane – mówił w czasie swojej prelekcji „Legalna grabież” w Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu prof. Uniwersytetu Zielonogórskiego dr hab. Marceli Tureczek. Olbrzymi wymiar polskich strat gospodarczych, kulturalnych i innych nie podlega dyskusji. Prelekcja dotyczyła strat dóbr kultury ziem należących przed wojną do Rzeszy niemieckiej, jakie to państwo, obywatele, ponieśli w wyniku wojny, z obszarów danych w administrację polską (wg niemieckiego stanu prawnego do 1990 r.) na zachodzie i północy, tzw. odzyskanych czy – pozyskanych.
Wywóz dóbr kultury i ich grabież jako prawo wojny… Prawo łupów… Zemsta i odwet. Grabież dziedzictwa kulturalnego na wielką skalę, praktykowana przez wiele państw, przez nasze państwo też, w majestacie prawa… Nazywać można to (eufemistycznie) – przemieszczaniem dóbr kultury…
Tematem wykładu był historyczno – prawny wymiar strat dóbr kultury w czasie II wojny światowej na obszarze byłych niemieckich prowincji wschodnich...
Ciekawy temat… Jak rzecz wygląda z punktu widzenia prawa niemieckiego? Jeżeli chcemy np.  poważnie rozmawiać ze stroną niemiecką np. o reparacjach wojennych, chociaż Tureczek twierdził, że tym się nie zajmuje, bo nie jest politykiem… - to trzeba zacząć od prawnych konkretów.
Zderzenie idei doktryn prawnych - polskiej i niemieckiej. Chodzi o to, że inna (historycznie być może) jest wizja filozofii prawa niemieckiego - niż polska. Według strony polskiej układ Poczdamski sankcjonuje przejęcie ziem zachodnich i północnych i przemieszczenia (według Niemców – wypędzenia) ludności. Ale nie mamy (do tej pory…) formalnego traktatu pokojowego z Niemcami, są tylko układy graniczne, Umowa między Stronami z 1991 r., nie ma DOTĄD traktatu, mimo dobrych obecnie stosunków gospodarczych, kulturalnych i politycznych, mimo wspólnego przynależenia do NATO i Unii Europejskiej … Jest niejasna sytuacja prawna.
 Niemcy są – pryncypialni także w szczegółach. Mają bogatszą niż my dokumentację skatalogowanych zabytków, u nas jest takich spisów zdecydowanie mniej. Jest to często ogromną przeszkodą w odzyskiwaniu zrabowanych nam zabytków wystawianych na światowych aukcjach, kiedy nie można udowodnić naszego tytułu do własności na podstawie zdjęć czy archiwalnej adnotacji. Zasoby informacji o zabytkach w niemieckich instytucjach kulturalnych są dostępne dla nas (Tureczek podaje przykłady np. dzwonów wywiezionych z ziemi Lubuskiej), gorzej jest z prywatnymi kolekcjami.
 U nas zabytki przynależą do ziemi, do terytorium, w Niemczech są własnością obywateli czy wspólnot, gmin (kościelnych) – które w związku z tym mają prawo je zabrać (są Ich własnością), kiedy osoby te, grupy osób, wyjeżdżają, opuszczają dane terytorium. 
Na poziomie stosunków międzyludzkich mamy pojednanie. Przyjaźnie osobiste, częste - między Polakami i Niemcami - są bardzo ważne. Otwierają niejedne drzwi, sprzyjają rozwijaniu stosunków międzynarodowych. Obok tych dobrych, coraz lepszych relacji obywateli obydwóch krajów, sąsiadujących ze sobą, nadal są nierozwiązane problemy polsko - niemieckie. Na terenach pogranicznych, przemieszanych narodowościowo, wyznaniowo, są to zawsze sprawy bardzo skomplikowane i trudne. Dla badaczy - bardzo ciekawe…

Iwona Wróblak
kwiecień 2018



niedziela, 1 kwietnia 2018


Patriotycznie to znaczy na wysokim poziomie

Mimo długiego oczekiwania (pociąg się spóźnił) na przewodniczącą jury warto było czekać w auli Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Międzyrzeczu na rozpoczęcie Konkursu Piosenki Patriotycznej pt. „Niepodległa 1918 – 2018”. Jak przystało na miejsce – Szkołę Muzyczną, piosenki patriotyczne śpiewane były na bardzo dobrym poziomie artystycznym.
Konkurs powstał z inicjatywy 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, którą reprezentowała Agnieszka Perz, kierownik Klubu Wojskowego. Współorganizatorem koncertu była PSM w Międzyrzeczu.
W auli Szkoły Muzycznej, obok fortepianu i wazonu z pękiem biało – czerwonych róż, logo 17 WBZ i sztandary wojskowe. Na ścianie delikatny szkic greckiej muzy z małą harfą. W gronie zaproszonych gości m.in. Beata Kwiatkowska koordynator Projektu „Niepodległa…”. Na sali – znani lokalni muzycy - nauczyciele (akompaniowali występującym), uczniowie, międzyrzeczanie. W skład jury weszli: Aleksandra Wojtaszek - przewodnicząca, Agnieszka Perz i Rafał Gojdka – instruktor muzyczny z MOK). Koncert prowadził Przemysław Kojtych, nauczyciel klasy fortepiany z PSM.
Na scenie talenty wokalne, osoby śpiewające, dobrze prowadzone przez naszych instruktorów. Konkurs zebrał wykonawców z całego powiatu międzyrzeckiego.  Ustalono dwie kategorie, w których brali udział uczestnicy. W kategorii: soliści usłyszeliśmy bardzo ciekawe wykonania, obejmujące utwory z różnych okresów istnienia Państwa Polskiego. Jako pierwsza wystąpiła Weronika Janik z SP nr 3, która zaśpiewała wojenną pieśń „Czerwone maki” z akompaniamentem na fortepianie Ewy Witkowskiej.
Sebastian Popiel z ZST w Skwierzynie w duchu młodego pokolenia zinterpretował słynne solidarnościowe „Mury”, piękny poetycki ponadczasowy utwór Jacka Kaczmarskiego. Odcienie patriotyzmu zmieszane z pokusą nacjonalistyczno – totalitarną, nie zawsze współbrzmiącą z obywatelską formą służby dla dobra kraju i ideą wolności osobistej jego obywateli.   
Małe biało - czerwone kotyliony wpięte są w czarne odświętne stroje występujących. Historia ostatnich kilkudziesięciu lat jest żywa. Zwłaszcza jej traumatyczne okresy. Ofiary ludzi walczących dla dobra Niepodległej trzeba uczcić. Diana Fiedorowicz z SP nr 1z Oddziałami Sportowymi przypomniała kultową pieśń, którą śpiewały pokolenia powojenne, pt. „Rozkwitały pęki białych róż” – akompaniament Wojciech Witkowski.
Laura Cierniak z PSM w Międzyrzeczu. Otrzymała od jury nagrodę główną za to wykonanie. „Tango”, pieśń poetycka, retrospektywna, o dialogu z Osobą – duchem czasu polskiego, która przemawia do nas – jako świadek, mieszkaniec kraju nad Wisłą, bezczasowy oglądający – nie tylko okresy pokoju, jak dzisiaj, i uczestniczący w sztafecie pokoleń, obywatel tego Kraju. Doskonała dykcja, dobra interpretacja. Nagrodą Konkursu jest także czas studyjny w naszym MOK, gdzie można będzie zrealizować nagranie.
Wojciech Matulewicz – Technikum nr 1 w Międzyrzeczu. Także tutaj piosenka poetycka, wykonana a’capella, pt. „Miejcie nadzieję”. I odwagę działania i pracy, nad rozwojem osobistym, i swoją służbą dla innych ludzi. Weronika Golarowska uczy się w ZSCKR w Bobowicku, zmierzyła się muzycznie z wielkim Opolskim przebojem „Czerwonych Gitar” pt. „Biały krzyż”. Niedopowiedzenie, czy Pod Nim, symbolicznym polnym brzozowym, nie leży tzw. Żołnierz nieznany – czy z przyczyn aktualnie politycznych, czy po prostu bojownik niezidentyfikowany imiennie w wojennej zawierusze. Własna interpretacja, szacunek dla historii i przekazu. Dla tematyki.
Marta Paszko z SP nr 2 w Międzyrzeczu. „Rota” z czasów zaborowych. Nie rzucim ziemi, nie damy pogrześć mowy… Mimo sztafażu języka staropolskiego hymn o tożsamości kulturowo – historycznej. Maja Nowak z SP w Przytocznej. Znowu ostatnia wojna, Powstanie Warszawskie, pieśń jego uczestniczki – „Dziewczyna z granatem”. Piosenka o kilkunastoletniej dziewczynie, która zamiast cieszyć się okresem młodości, pierwszymi randkami, jest zmuszona przez historię i okoliczności – walczyć i zabijać. Akompaniament – Paulina Staniec.
Jolanta Skoczylas z SP w Kaławie. Druga znana pieśń powstańcza – „Pałacyk Michla”. Zaciekle broniony przez powstańców warszawskich obiekt militarny stał się symbolem początkowych sukcesów polskiego zrywu niepodległościowego 1944 r., nadziei dla Polaków.  Ostatnią wykonawczynią w kategorii: „Soliści” była Julia Szymańska z PSM w Międzyrzeczu. Wykonała pieśń „Jest takie miejsce, taki kraj”, akompaniował jej Przemysław Kojtych.
W drugiej kategorii: „Zespoły i grupy wokalne” wystąpiły trzy podmioty; Grupa Wokalna Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Międzyrzeczu – dyrygent Wojciech Witkowski. Zespół wykonał chóralnie pieśń „Biały krzyż”. Jako drugi wystąpił Zespół Wokalny SP nr 3 w Międzyrzeczu – pieśń „Echo dawnej piosenki”, o symbolicznym przewracaniu kart historii Polski przez młode pokolenie, dyrygent Zespołu – Ewa Witkowska. Ostatnim zespołem był duet: Grupa Wokalna „Flamo” z ZSCKR w Bobowicku w składzie: Szymona Szudra i Weronika Skręty, wokalistki znane z wystąpień harcerskich, prezentujące dużą kulturę muzyczną. Śpiewały o „Ince” – Danucie Sędzikównej, 18. letniej sanitariuszce Wileńskiej Brygady AK, rozstrzelanej w 1946 r. przez Urząd Bezpieczeństwa, o jej prośbie, by przekazać jej babci, że „zachowała się jak trzeba”, że nie zdradziła.
Jury – w kategorii: „Soliści” pierwszą nagrodę, też w postaci finansowej, oraz vouchery i czas (1 godzinę) w studiu nagrań MOK, przyznało Laurze Cierniak z PSM w Międzyrzeczu, II miejsce – dla Sebastiana Popiela z ZST w Skwierzynie, III – otrzymali: Diana Fiedorowicz z SP nr 1 z Oddziałami Sportowymi i Julia Szymańska z PSM w Międzyrzeczu. Laura Cierniak wystąpi na koncercie z Zespołem Reprezentacyjnym Wojska Polskiego.
W kategorii: „Zespoły i Grupy Wokalne”: I miejsce – Zespół z PSM Międzyrzecz – dyrygent Wojciech Witkowski, II miejsce – Grupa Wokalna „Flame” z ZSCRK w Bobowicku i Grupa Wokalna z SP nr 3  - dyrygent Ewa Witkowska.

Iwona Wróblak
kwiecień 2018























sobota, 31 marca 2018


Mario Raić – koncert i warsztaty muzyczne
        
Po raz trzeci gościliśmy w Międzyrzeczu - na zaproszenie dyrektora naszej Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia Małgorzaty Telegi – Nowakowskiej oraz Stowarzyszenia „Lubuski Weekend Gitarowy” - Mario Raić‘a - gitarzystę klasycznego o polsko – chorwackich korzeniach. Muzyka koncertującego, a także pedagoga, który przez kilka godzin prowadził – tak jak podczas poprzednich wizyt – w auli szkolnej warsztaty dla uczniów Szkoły. I po raz trzeci mieliśmy niewątpliwą przyjemność wysłuchać recitalu pana Raić‘a. A gitarzystą jest wspaniałym, jego niecodzienne koncerty pamiętamy jeszcze z poprzednich wizyt, z niecierpliwością czekałam, co teraz nam zagra…
            Mario Raić skończył studia magisterskie na Uniwersytecie Muzyki i Sztuki (HMTM) w Hanowerze w klasie prof. Hansa Michaela Kocha. Klasyczne wykształcenie muzyczne - i egzotyczne, jak się przekonaliśmy, zainteresowania muzyczne, z wielu kontynentów i krańców świata…  
            Dla uczniów na pewno ciekawe były warsztaty z Raić’em. Może echem ich był – nieco andaluzyjski w tonie – występ supportu, duetu gitarowego Zuzanny Gabiga i Zdzisława Musiała, nauczyciela klasy gitary w PSM Międzyrzecz. Zagrali wspólnie "Nocny walczyk" i "Malaquene". Pan Musiał, niestrudzony kompozytor, zaprezentował nam swój świeżutki utwór pt. „Oczekiwanie”, melodyjny, w nieco romantycznym tonie. Utwory te zebrane są w Zeszycie „Tańce na 2 gitary” - Wydawnictwo "Absonic", nie jedynym zresztą tomie wydanym dotychczas przez Z. Musiała, jednego z naszych lokalnych kompozytorów.
            Koncert prowadził Przemysław Kojtych, nauczyciel klasy fortepianu w PSM w Międzyrzeczu. Jako pierwszy usłyszeliśmy Heitor’a Villa-Lobos – „Prelude No.3”, jak powiedział nasz gość, swoisty hołd dla J.S. Bacha. Heitor’a Villa-Lobos jest klasycznym kompozytorem brazylijskim. Ciekawe było śledzenie, jak stricte „europejski” Bach inspiruje muzykę na kontynencie południowoamerykańskim… Widać było strukturalizm tej kompozycji, architekturę faz ściszeń i introdukcji pomiędzy frazami. Nutki doskonale od siebie oddzielone, absolutnie artystycznie, warsztatowo wykończone… Grał dla nas mistrz.
Isaac Albeniz – „Granada” – to z kolei wyraz szacunku dla małych miasteczek, ich kulturowo-muzycznych krajobrazów, też pewnie spuścizny historycznej, mentalności małych wspólnot. Sjesty poobiedniej w gorącym klimacie, w geografii otaczającej ich przyrody i architektury.
Agustĭn Barios Mangorè – „Estilo uruguayo” (Luz Mala – Poemato Regional). Zapytałam po koncercie pana Raić‘a, czy tam (Paragwaj, Urugwaj) są rozległe równinne przestrzenie, bo je słyszałam… I obok, być może, brzmieniowo - hiszpańskich nut, ludowość lokalna, indiańska. – odpowiedział – w zapisie nutowym. Trzeba by odsłuchać ten utwór jeszcze raz… Raić wniósł do naszego międzyrzeckiego muzycznego światka nieco nut z innego kontynentu. Nutek odmiennej kultury.
Sergio Assad – „Velseana”. Muzyczna opowieść o malowaniu pędzlem muzyki. Dosłownym, inspiracją były obrazy żony kompozytora – bardzo kwieciste, barwne, słychać to było we frazach. Pastelowe, wzorzyste i malownicze. Pewnie odwrotne działania – „zagranie” na gitarze efektu obrazu czy dzieła plastycznego – też byłyby bardzo ciekawe. Kultura, jej emanacje, się przenikają wzajemnie… Barwny, czy barwiasty, zakreślony pędzlem utwór, w przednim wykonaniu naszego gościa.
Francesco Tárrega – „Capricho árabe”. Kompozytor jest „ojcem” tego instrumentu, orkiestralnego, jakim jest gitara klasyczna. To był popis możliwości technicznych, jakie daje instrument w ręku mistrza.
Michael Trȍster – „Prelude Nr 1”. Ostatni utwór, o złożonej dynamice. Wielopłaszczyznowa opowieść muzyczna. Każda struna – to prawie osobny instrument… Tak tworzy się przestrzeń we wnętrzu utworu. Dla słuchacza bardzo satysfakcjonujące.
            Końcowym akapitem koncertu był duet Zdzisława Musiała i Mario Raić’a: „Walczyk na flet prosty i gitarę”, autorstwa Zdzisława Musiała, pierwsze wykonanie. Na flecie prostym grał - Zdzisław Musiał, na gitarze: Mario Raić.
Mamy nadzieję, że koncert naszego gościa nie będzie u nas w Międzyrzeczu w żaden sposób ostatnim i nasz gość zawita do nas, na zaproszenie Szkoły i LWG - ponownie, przywożąc znowu ciekawe utwory z różnych muzycznych stron  świata – w swoim świetnym wykonaniu.

Iwona Wróblak
marzec 2018






czwartek, 29 marca 2018


Gminne śpiewanie Festiwalowe


            Lubuski Festiwal Piosenki jest częścią Programu Twórczości Dzieci i Młodzieży PRO ARTE 2018 realizowanego w województwie lubuskim. Jego Gminne eliminacje, w ramach corocznych zmagań w PRO ARTE, miały miejsce na scenie głównej, w sali widowiskowo- kinowej Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury.
Wzięło w nich udział ponad trzydziestu uczestników – od najmłodszych; przedszkolaków, tych najbardziej uroczych – i bardzo muzykalnych, po dzieci i młodzież ze szkół podstawowych i ponadpodstawowych, których twarze znamy z poprzednich lat edycji Festiwalowych. Oceniało ich jury w składzie: Paweł Słoniowski, Sylwia Bicz i Wiktor Sędziński – z Centrum Animacji Kultury w Zielonej Górze.
            Zwróciła uwagę w miarę dobra dykcja u najmłodszych - przedszkolaków. Ośmioro dzieci zgłosiło się na Festiwal. Razem z opiekunami przygotowali dostosowane do wieku i zdolności piosenki. Mamy i ojcowie z przejęciem sekundowali pod sceną swoim małym artystom, robili zdjęcia, nagrywali występy do kroniki rodzinnej.  
            Zaprezentowali nam się: Wiktor Judek, Olek Konopa, Blanka Marciniak, Julia Przybylska, Martyna Zygmuntowska, Lena Głębicka, Zuzanna Jóźwiak, duet: Hanna Kubiak i Weronika Romaniuk.
Bez przerw w prezentacjach, płynnie przeszliśmy do wysłuchań starszej grupy. Także do innego repertuaru, również z gatunku poezji śpiewanej, i standardów z polskiej sceny muzycznej. Dzieci starannie się przygotowały. Widać było pracę nad interpretacją tekstu, nad całością artystyczną. Niektórzy z nich to prawdziwe młode talenty, na pewno o nich jeszcze usłyszymy; będą występować na naszych lokalnych scenach. Wystąpili: Cyprian Siekanko, Zuzia Makarewicz, Andżelika Jasińska, Janek Ożłowski, Kalina Tomysek, Hanna Wołk, Urszula Malinowska, Liwia Gągała, Marta Mirowska, Daria Krawczenko, Julia Jędraszak, Julia Cudaszewska, Małgorzata Janusz, Aleksandra Kubrycht, Julita Lisiecka, Julia Szymańska, Patrycja Malinowska, Diana Fiedorowicz, Zofia Derwich, Martyna Kosak, Regina Klimaszewska, Milena Bednarska i Marta Plewa.  


Iwona Wróblak
marzec 2018








piątek, 23 marca 2018


Kęszyckie Misterium Męki Pańskiej

            Kęszyckie spektakle Misteryjne Męki Pańskiej zapoczątkował 9 lat temu ówczesny proboszcz parafii p.w. Miłosierdzia Bożego ks. dr Jacek Błażkiewicz. Swoim scenariuszem, artystyczną ich realizacją, również zaangażowaniem amatorskich aktorów – mieszkańców Kęszycy Leśnej, zyskały sobie aplauz w okolicy.
            Od dwóch lat parafia ma nowego proboszcza - ks. Andrzeja Wawrzysiuka. Tradycja spektaklu Misteryjnego jest kontynuowana. Do współpracy organizatorzy zaprosili w tym roku Międzyrzecki Chór Kameralny.
Przedstawienie składało się z kilku bardzo realistycznych scen. Monologu Boskiego w Ogrodzie Oliwnym, następnie zdrady Judaszowej, słynnego pocałunku od tego ucznia, który to akt był sygnałem do zabrania Jezusa na przesłuchanie do pałacu rzymskiego namiestnika Poncjusza Piłata. Sceny biczowania Jezusa – czerwone światło w tle podkreślało grozę męki Chrystusowej. Ostatnią sceną był moment krzyżowania, ukazany widzom na wielkim jasnym tle ekranu – z komentarzem, że wypełniły się dawne proroctwa antycypujące Wydarzenie.
            Dzięki pomocy Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury możliwe było profesjonalne operowanie punktowym światłem reflektora, który uczynił spektakl przejrzystym koncepcyjnie, wizualnie atrakcyjniejszym – przedstawienie miało miejsce w godzinach wieczornych. Ważną ilustracją spektaklu Misteryjnego był podkład dźwiękowy adekwatny do przedstawianej sceny. Zgrzytliwe nuty towarzyszące kajaniu się Judasza liczącego srebrniki, smutne – towarzyszące słowom o cierniach na koronie miłości człowieczo-boskiej. Ecce homo – (C)człowiek osądzony. Miłość jest bólem. Chór (Międzyrzecki Chór Kameralny) śpiewał – nie lękajcie się Drogi na Golgotę, kochać – znaczy iść do końca. W wymiarze uniwersalnym; Matka pomaga wstać Synowi, Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść Rannemu - krzyż. Weronika ociera skrwawioną potem Twarz. Błogosławieni miłosierni, albowiem dostąpią…  
            Po Misterium ks. Andrzej Wawrzysiuk podziękował wszystkim, którzy przyszli w tym roku na plac Kęszycki – mimo bardzo zimnej i wietrznej pogody - by obejrzeć spektakl. Zapraszając widzów na ciepłą zupę - podziękował aktorom, Chórowi – który w profesjonalny sposób uatrakcyjnił wokalnie, muzycznie spektakl, burmistrzowi Międzyrzecza, MOK-owi i innym osobom, którzy pomogli w realizacji zamierzenia.

Iwona Wróblak
marzec 2018