niedziela, 9 czerwca 2024

 

Władysław Zamoyski hrabia herbu Jelita Patron Senatu RP



W Muzeum w Międzyrzeczu – Dyskusyjny międzyrzecki Klub Książki. Spotkanie prowadziła Maria Marciniak. Na telebimie: Genealogia Zamoyskich, stare ryciny. Listy i pisma m.in. Jadwigi matki Zamoyskiego czytały Beata Kwiatkowska i Iwona Kryśkiewicz.

W Kórnickim zamku mieści się muzeum z wieloma unikatowymi eksponatami; meble różnych stylów i epok, obrazy mistrzów polskich i europejskich, rzeźby, kolekcje numizmatyczne, militaria polskie i wschodnie, wyroby rzemiosła artystycznego z porcelany i srebra, w Sali Mauretańskiej - pamiątki narodowe. W rezydencji Zamoyskich są zbiory etnograficzne i przyrodnicze przywiezione przez Władysława Zamoyskiego z Australii i Oceanii. Zamek jest siedzibą Biblioteki Kórnickiej PAN, jednej z największych bibliotek w Polsce. Wokół budynku rozciąga się zabytkowy ogród botaniczny.

Władysław hr. Zamoyski (1853 -1924) - wielkopolski szlachcic, w 1881 r. odziedziczył majątek w Kórniku koło Poznania (ok. 10 tys. ha). Działacz społeczny, fundator Zakładów Kórnickich, filantrop, urodzony i kształcony w Paryżu. Członek założyciel Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Krakowie. Był synem Władysława Zamoyskiego, generała armii tureckiej, polskiego działacza emigracyjnego, i Jadwigi Zamoyskiej z Działyńskich. Zamoyski służył w wojsku francuskim, był członkiem francuskiej komisji rządowej na wystawę powszechną w Sydney, z podróży po Australii i Oceanii przywiózł do Kórnika bogate zbiory etnograficzne i mineralogiczne.

Współpracował z matką i siostrą przy tworzeniu Szkoły Domowej Pracy Kobiet, przeniesionej później z Kórnika do Kuźnic (obecnie część Zakopanego). Był rzecznikiem polskiej własności w Prowincji Poznańskiej; jako obywatel Francji w 1885 r. został objęty ustawami bismarckowskimi, (tzw. rugi pruskie: masowe przesiedlenia i deportacje ludności polskiej z terenu zaboru pruskiego) na mocy których razem z matką i siostrą wydalono go z Prus. W Galicji rozprowadzał akcje Poznańskiego Banku Ziemskiego. W 1889 r., z myślą o ratowaniu lasów tatrzańskich, kupił w drodze licytacji dobra zakopiańskie; znaczną część dzisiejszych Tatr Polskich. Sadził lasy, zbudował kolej, kilka szkół, wodociągi, elektrownię, dzięki jego staraniom powstała linia kolejowa Chabówka –Zakopane i szosa do Zakopanego. Był m.in. prezesem Instytucji Czci i Chleba, członkiem założycielem Polskiego Towarzystwa Literacko-Artystycznego, współpracownikiem prowadzonego przez jego siostrę Marię stowarzyszenia pomocy polskim emigrantom we Francji „Opieka Polska”. Pod koniec życia założył Fundację i testamentem przekazał wszystko – Kórnik i swoją część Tatr z Zakopanem - Państwu Polskiemu. W 1933 r. został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego „Wielką Wstęgą Orderu Odrodzenia Polski”.

Zarządcą dóbr zakopiańskich i kórnickich hrabiego Zamoyskiego był Wincenty Szymborski, ojciec Wisławy Szymborskiej, która urodziła się w zabudowaniach dworskich na Prowencie między Kórnikiem a Bninem.


Iwona Wróblak

czerwiec 2024 r.









czwartek, 6 czerwca 2024

 

W MOSiW dziecięco w Dniu Dziecka


Przy MOSiW - stylizowana na zabytkową szafa, i walizka równie starożytna na stoliku, pufa, i kurtyna służąca do znikania... Spektakl „O Czarodzieju co w szafie śpi...” Grupy Teatralnej „Kompania marzeń”. Karolcia Wnuczka Babci Melpomeny-czarodziejki wie z rodzinnego przekazu, że w szafie zazwyczaj (śpiąco w szlafmycy) mieszka Czarodziej Korkoran, znajomy Babci z bajkowego czasu przeszlistego. W testamencie zostawiła wnuczce karteczkę-liścik, i różdżkę, wskazówki jak zostać czarodziejką... Uczymy się więc wraz z Wnuczką zaklęć z wielgaśnej Księgi magii – siły umysłu kolorującej książeczkę, o tym jak pomnażać barwne chustki, złączać sznurki, uwalniać z więzów, wyczarować coś z niczego, np. z ognia kurczaki z KFC, itp... Do udziału w czarowaniu są zapraszani widzowie, dzieci i dorośli.

W Miejskim Ośrodku Sportu i Wypoczynku, oprócz zaimprowizowanej sceny, jest spore boisko wielofunkcyjne, miejsce do zabaw i gier sportowych. Strzelanie do tarczy łuczniczej, strzelnicy laserowej (są w pięcioboju nowoczesnym) ćwiczą w Dniu Dziecka nie tylko najmłodsi. Strefa zabaw dla dzieci małych i dużych; drabinka koordynacyjna, przyrządy do utrzymywania równowagi... Są też tradycyjnie zamki dmuchane dla dzieci.

Leśnicy przygotowali kilka atrakcji, na stoisku Nadleśnictwa - miejsca, gdzie dzieci, w formie zabawy, uczą się rozpoznawać gatunki zwierząt, struktury lasu. Także tworzyć wokół siebie przyjazny zielony ekosystem; bo w kubeczek można sobie do domu wziąć namiastkę przyrody; ziemię zmieszaną z gliną (będzie cięższa) i nasionami dziko rosnących kwiatów – np. krwawnika, maku, chabru, nagietka, rumianu, szczawiu (są do nabycia w BRICO) – i wysiać sobie np. w doniczce na balkonie, termin odpowiedni to koniec maja... Taka domowa mini-łąka kwietna.

W ciepły dzień z upływem godzin coraz więcej ludzi z dziećmi przychodzi na teren MOSiW. Są lody, kolorowe napoje, smażone zakręcone płatki ziemniaczane. Zabawki. Sprzęt wojskowy i wóz strażacki, stoisko Policji, plansze dla dzieci.


Iwona Wróblak

czerwiec 2024 r.


























poniedziałek, 3 czerwca 2024

 

TRANS ponownie występuje dla chorych dzieci


Cegiełki-bilety na występ Grupy Tanecznej „Trans” nie były tanie, ale renoma zespołu przyciągnęła tak wielu ludzi, że zapełniła dwukrotnie salę widowiskowo-kinową w Międzyrzeckim Ośrodku Kultury. Dochód wesprze leczenie chorego Oliwiera Gowda; to iskra wsparcia dla tego chłopca.

Koncert ma także wymiar urodzinowy. Od wielu lat z olbrzymią przyjemnością oglądamy choreografie Anny Bubnowskiej, ostatnio także układy autorstwa jej uczennic - choreografek, myślę, że jest coś takiego jak szkoła tańca, wymiaru spektaklu tanecznego, rozpoznawalna po stylu od pierwszych taktów ruchu.

Koncert prowadziła Izabela Spławska, nasza utalentowana lokalna reżyserka – także z dużymi osiągnięciami, znana od kilku lat z przedstawień teatru dziecięcego, obie panie bardzo dobrze się artystycznie rozumieją, z przyjemnością oglądaliśmy ich wspólne spektakle, gdzie teatr i taniec wspaniale się uzupełniały tworząc niezwykłe widowisko. Pani Izabeli towarzyszyli młodzi spikerzy.

Poznaliśmy z imienia i nazwiska wszystkie osoby tańczące w tym dniu w „Transie”. Piękno, elegancja – i profesjonalizm najstarszej grupy. Mocne błyszczące rytmy, „Trans” ma ich szczególne wyczucie, trzyma rękę na pulsie, choreografki wiedzą, co gra w duszy młodego pokolenia.

„Trans” mini-show, czteroletnie bąbelki, urocze w swych kolorowych kostiumach, zawsze są mile widziane na scenach (i uwieczniane w rodzinnych kronikach...). Poznajemy ich z imienia i nazwiska.

Najbardziej lubię spektakle taneczne „Transu”, etiudy na pograniczu sztuk, gdzie choreografia absolutnie współgra z kostiumem, muzyką, ruchem – maksymalnie oszczędnym, precyzyjnym. Oglądałam już wiele takich arcydziełek Transowych, gdzie wszelkie słowa w scenariuszu zdają się w sposób oczywisty zbędne – poprzez precyzję innych środków artystycznego wyrazu. „Hipnoza” - układ próbujący zilustrować ten stan mentalny umysłu, w czarno-białych tonacjach kostiumów, jak to bywa w niekolorowanej dobrej fotografii, gdzie nie wszystko jest takie jakie się wydaje być, soczewki wizji – na scenie Tańca... Jak powiedziała Izabela Spławska w jednej z zapowiedzi; odczuwać bardziej i mocniej – by zostawić świat lepszym... Dodam od siebie; chłonąć/słuchać przepływu wydarzeń jak powietrza, myśli i uczuć – intensywniej...

„Trans” potrafi bardzo wiele, nie ma tematu, którego nie można by przedstawić, czy odczuwać - „Transowo”, to taki sposób widzenia. Ruch jest uniwersalny, przedsłowny. I działający na wyobraźnię, tę naszą pierwotną dziecięcą – Afryka, i małe lewki, jak je widzielibyśmy w znanej kreskówce, w dżungli, czy na sawannie. Futerka zwierzątek-tych bardziej drapieżnych kotków – umiejętnie dobrany element dziecięcych strojów...

Tematy układów choreograficznych są różnorakie – książka element kultury/cywilizacji, jej dobrych, i innych, stron poznawczych. Strach – w opuszczonym domu, pokój w mieszkaniu, jego warstwy-wymiary przestrzenno-czasowe, rytm opowieści niesamowitych, kolory emocji... Sen jak kokon, który się ściąga z twarzy, wszystko jest możliwe, emocje wypływają strumieniami na zewnątrz, materializując się w ruchu tancerek. Trans 5. Bajkowy świat dzieciństwa, Barbie, wielkie kokardy i różowe okulary, marzenia małych dziewczynek, obecne w każdej kobiecie. Ekologiczny motyw układów, częsty; rozkwitające zielenią jabłonki wyrastają z ziemi, jaką jest scena...

Układy Grupy Tanecznej „Trans” prezentowane były na wielu festiwalach tańca, tancerze brali udział w mistrzostwach Europy i świata, z powodzeniem, zdobywali liczne nagrody i wyróżnienia. Także w układach solowych. Jeden z nich zaprezentowała nam Julia Ortyńska, obecnie także choreografka. „Trans”, jak powiedziała, to pasja, ale także 4 godziny dziennie treningu, to jest 20 godzin w tygodniu.

Organizatorzy podziękowali licznym sponsorom, rodzicom, burmistrzowi Miasta Międzyrzecz Remigiuszowi Lorenzowi i radnym, Ewelinie Izydorczyk-Lewy- dyrektorowi Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, Grzegorzowi Rydzaniczowi – dyrektorowi Międzyrzeckiego Ośrodka Sportu i Wypoczynku, Ewie i Romanowi Strzelczykom – Firmie „Instalko”, Zarządowi Lubuskiego Banku Spółdzielczego w Międzyrzeczu Krzysztofowi Strugowi, Paulinie i Pawłowi Ziobrowskim – „Złotnik Ziobrowski”, Katarzynie i Sebastianowi Jóźwiakom- Firma „Ekoidea”, za piękne kostiumy - Bożenie Kubaszewskiej, Ani Malarek, Edycie Ratajczak, Agnieszce Szymkowiak i Renacie Filipowskiej, Lindzie Trawińskiej, Joannie Baranowskiej i Natalii Czechowskiej – za fotografie, Paulinie Walaszek, Natalii Czechowskiej i Marcie Mencfeld za makijaże i fryzury, Rafałowi Gojdce i Miłoszowi Stachurskiemu - Firma „Gigasound”.


Iwona Wróblak

czerwiec 2024 r.