niedziela, 9 kwietnia 2023

 

Odłamki ocalone


Skrzypce... zrywane z pięciolinii nie-dźwiękiem rozpaczy z otchłani, przejmujące ludzkim bólem TYCH - których już ma, umarli nagle i w zdziwieniu, że tak można potraktować człowieka... Utwór żydowskiej kompozytorki Ursuli Mamlok w wykonaniu Alexy Renger, skrzypaczkę usłyszymy jeszcze raz, na ekspozycji w podziemiach Muzeum w Międzyrzeczu. Wystawa nosi tytuł „ODŁAMKI” ... nekropoli kultury spalonej. Kultury, którą chciano unicestwić.

Technikę obrazu video opracował Stefan Schick. Żydowskie macewy z zapomnianych kirkutów, ich ułamki. I Dłonie – dotykające je, głaszczące; dłonie nie-ludzkie-bez-ciał, bo te już znikły/zbladły, rozłożyły się w proch. Nieopłakane, bez Kadisz... Czuję (nie tylko ja) ich dotyk... Rośliny-natura tkliwie pieszcząca powiewem wiatru pamięć umarłych.

Są międzyrzeczanie, goście z Niemiec. Z Letschin. Artystki wizualne - Carla Sachse i Christiane Wartenberg. Alexa Renger. Przyjechał też Reinhard Schmoock Dyrektor Iderlandmuseum, który opiekuje się tą grupą artystyczną.

Justus Werdin tłumaczył nam słowa Carli Sachs, wygłoszone na otwarciu Wystawy. O tym, że oni – autorzy Wystawy, są, tu cyt. „Niemcami - i na zawsze będą nosić piętno winy za Auschwitz“ … Maekomot Tovim, czyli te Dobre Miejsca, należą do świadectw kultury żydowskiej, które miały zostać na zawsze wymazane w imię Niemców wraz z całym narodem żydowskim”. Czują się odpowiedzialni za Tę część ich kultury. Za swoje dziedzictwo, jego ważną część... Potem Werdin w kuluarach, w odpowiedzi na słowa pani Heleny Nycz, że jej rodzice byli wśród Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, wśród tych którzy ratowali w czasie wojny, ryzykując własnym, życie Żydów – w geście szacunku należnym wielkiej sprawie zbliżył swoją zaciśniętą pięść do bijącego w jego piersi serca... Nauczył się niedawno też hebrajskiego, tłumaczył mi napisy na żydowskich srebrnych paterach.

Andrzej Kirmiel, dyrektor Muzeum, były przewodniczący Lubuskiej „Fundacji Judaica”, razem z Eckehartem Ruthenbergiem mieli wspólną pasję ocalania pamięci o żydowskich mieszkańcach naszego regionu po obu stronach Odry. Ruthenberg, niczym patriarcha Abraham (co znaczy po hebrajsku; „kochający ojciec”) mawiał, że nekropolie te straciły rodziców w czasie holokaustu, a potem źle je traktowano. Ojciec Ruthenberga, doktor antropologii, był zwolennikiem eugeniki i uczestniczył w zagładzie Żydów w Rydze, syn – otworzył w Berlinie galerię sztuki z drewnianymi rzeźbami i grafikami mówiącymi o historii żydowskiej... Więc Historii – z tego powodu, że się niestety wydarzyła – zapisuje i pamięta...

Na wystawie w Muzeum fotografie macew w ich Domach Wieczności (kirkutach), w swej ułamkowości zupełnie niezniszczalne są, ich odbitki wykonane metodą frotażu, która polega na tym, że aby oczyścić nagrobek, pokrywa się go dużym arkuszem białego papieru i wciera w niego ziemię i wióry dębowe oczyszczając hebrajskie litery, na papierze powstaje dokładne odbicie kamienia. Oglądamy 5 unikalnych frotaży z Oderlandmuseum. Z symbolicznych trzynastu - bo 13 jest szczęśliwą liczbą dla Żydów, oznacza w żydowskim mistycyzmie ahava echad; Miłość do Jedynego Boga - małych żydowskich cmentarzy przy drodze między Kostrzynem a Międzyrzeczem, i dalej w kierunki do Trzciela. Zmarli zmartwychwstaną, gdy spodoba się to ich Bogu...

Nasi goście z Niemiec poświęcają się upamiętnianiu cmentarzy żydowskich; w ramach projektu badawczego realizowanego przez uniwersytet Viadrina z

Frankfurtu nad Odrą i Uniwersytet Nauk Stosowanych w Poczdamie w ostatnich

latach wykonano mapy wielu cmentarzy żydowskich na terenach należących

dawniej do Brandenburgii.

Mistycyzm przejścia zwanego śmiercią. Bezmowne zjawy z ram starożytnej kultury judaizmu - ślady hebrajskich znaków na frotażowych pięcioliniach, pamięć nazwisk wyrytych w Groß Neuendorf zapisana jak pieśń... Usłyszeć kadisz za zmarłych. Czy to je słyszeliśmy w kompozycji Mamlok...? Kartki z pism żydowskich na ścianach w podziemiach Muzeum, sentencje Jossela Rakovera, informacje o żydowskich obrzędach pogrzebowych i żałobnych. Galeria postaci ludzkich, osób zabranych w 1942, 1943 r. przez Gestapo na śmierć, w konaniu splątanych ze sobą w daremnym uścisku beznadziei i rozpaczy. Nie pozostał po nich nawet ślad. Wiatr omiata łąkę obok cmentarza żydowskiego w Alte Oder (koło Bad Freienwalde). Żydowska Góra w Skwierzynie z jej macewami na szczęście ocalała.

Na tej Wystawie przywrócona nam będzie wiara w człowieka. W to, że wydarzenia Holokaustu, i inne, są – epizodem, a człowiek pamięta, uczy się, wyciąga wnioski. Dotykać Pamięci. Przestrzeń historii kołysze, muska Odłamki ciszy, która tutaj, w zabytkowych podziemiach byłej siedziby starostwa, nas wymownie otacza. Czytam kartki – wyimki, napisy na ścianach: Tahara, Tachrirchim, Zizit. Mądrość czterech tysięcy, albo i więcej lat rozwoju tej ogólnoludzkiej filozofii istnienia. Nauki rabinów; Pokój jest wciąż odległy... nazywa się międzyNas... szacunek dla umierania nazywa się umieraniem...

Nie wszystko jest-może być – nazwane. I tylko część z tych Rzeczy możemy dostrzec, usłyszeć. Zrozumieć.


Iwona Wróblak

kwiecień 2023




























poniedziałek, 3 kwietnia 2023

 

Biblioteczny Festiwal Sztuki


Talenty nasze lokalne – zgromadzone wśród regałów książek w Bibliotece Publicznej... Jak mówi we wstępie inicjatorka przedsięwzięcia, Renata Dyla, obiecując nam cykl podobnych spotkań, mamy wiele osób utalentowanych, w różnych dziedzinach...

Prezentacje swoich umiejętności rozpoczyna Kacper Knych. Jak mi potem powiedział, od dwóch lat uczy się śpiewu u Ewy Witkowskiej, a widać, że scena to jego żywioł... Do przedwojennej piosenki, potem utworu z kręgu kultury hiszpańskiej, i klasyki estradowej z repertuaru Haliny Kunickiej, dołączył własny układ choreograficzny.

Międzyrzeckiemu Festiwalowi Sztuki towarzyszą wystawione prace plastyczne Wandy Greli, słuchaczki Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Kinga Pielesiak przyszła z koszem pełnym pięknych – wszystko w przyrodzie jest piękne – i użytecznych roślin. Razem z nimi nasz wewnętrzny krajobraz staje się harmonijny, ma też bardzo pozytywny wpływ na codzienne emocje, ich barwy, ciepłe i zimne odcienie, konstytuują nasze cechy psychofizyczne. Ogrody przydomowe, działkowe, stają się symfonią dźwięków, w której biorą udział także owady i ptaki. Lawendowe zapachy; kwiatostany nie tylko pachną, także leczą różne dolegliwości. Dotykanie Przyrody wszystkimi zmysłami, przestrzenne jak feng shui, faktury powierzchni liści, ma niezaprzeczalnie kojący wpływ na człowieka.

Salonik Literacki ma na koncie kilka wydanych tomików. Słuchamy wierszy autorstwa naszych poetów: Marzeny Wieczorek, Doroty Ruty-Zdanowicz, Marii Marciniak, i innych... Czytają je Beata Kwiatkowska i Aleksandra Biela.

Rok 2023 został, Uchwałą Senatu RP, ustanowiony Rokiem m.in. poetki i pisarki Wisławy Szymborskiej i Aleksandra Fredry – komediopisarza i dramaturga. Z bogatych bibliotecznych zbiorów wyjęto kilka woluminów tych autorów. Dziecięcy Kącik Twórczy SP nr 2, działający pod opieką Aleksandry Bieli, pięknie nam prezentuje – z rozdziałem na trzy głosy, muzyczną wersję jednego z wierszy poetki noblistki pt. „Nic dwa razy się nie zdarza...”. Słynny wiersz Fredry „Paweł i Gaweł” też zostanie nam przypomniany. Dla obecnych na sali jest wygłoszona krótka prezentacja biografii i dorobku obydwojga pisarzy. Premiera Festiwalu Sztuk w Bibliotece w Międzyrzeczu zgromadziła także uczestników i przyjaciół Dyskusyjnego Klubu Książki, i inne osoby, mamy nadzieję, że impreza będzie cykliczna.


Iwona Wróblak

kwiecień 2023












niedziela, 2 kwietnia 2023

 

Artystyczne Kreacje w Galerii Strzecha


Sala główna Pensjonatu „Pod Strzechą” na Głębokim artystycznie udekorowana, to całoroczny wizerunek tego Miejsca, które jest świetną promocją naszego regionu, i firmy Jacka i Beaty Bełzów. Jego, tego miejsca, proartystyczna, prospołeczna strona, uaktualniana po kolejnych Plenerach malarskich, co stało się na Głębokim już – piękną – tradycją...

Galeria Strzecha, też na kolejnych wernisażach, jest odwiedzana licznie, ma stałych przyjaciół, także dzięki dobrej kuchni. Wysmakowana aranżacja wnętrza sali restauracyjnej, i na co dzień można tam, przy posiłku, delektować się oryginalnymi dziełami sztuki autorstwa malarzy z Polski i z innych krajów.

Zimowy tym razem, Międzynarodowy Plener Malarski „Kreacje 2023”. Organizator – Stowarzyszenie Lokalna Organizacja Turystyczna Lubuski Region Turystyczny. Komisarz Artystyczny Waldemar Pawlikowski. Projekt został sfinansowany ze środków Funduszu Małych Projektów (FMP) realizowanego przez Euroregion Pro Europa Viadrina w ramach Programu Współpracy INTERREG V A Brandenburgia – polska 2014 – 2020 w ramach celu Europejskiego Funduszu Regionalnego „Redukować bariery – wspólnie wykorzystywać silne strony”.

Głębokie 2023. Dwudziestu autorów, prace w różnych technikach; Lilianna Batory, Johannes Binder, Vitalina Filiuk, Ute Grüner, Peter Heyn, Anna Hübsch, Alicja Kłosowicz, Jens Lawrens, Magdalena Łazar, Anatol Martyniuk, Ilka Zofia Neumann, Marian Panek, Adam Papke, Waldemar Pawlikowski, Natalia Piątek, Dorota Ruta-Zdanowicz, Faezeh Shakoori, Aleksandra Szelągowska i Susan Wittwer. Uczestnicy Pleneru z Polski i z Niemiec, z innych stron świata. Bardzo dostępni, nasi starzy znajomi, chętnie dzielący się swoimi pasjami, wysłuchujący cierpliwie skojarzeń i uwag widzów; uważnych obserwatorów nowej Pensjonatowej kolekcji pejzaży, epickich i innych dzieł, jakich nigdy nie brakuje u Pana Bełza, w tym mecenacie lokalnej kultury wysokiej.

Płótna – jak pisze we wstępie do Almanachu dr Marian Panek, ich wizje świata, stają się namalowane/czytelne – w przyjaznej domowej atmosferze u właściciela Restauracji, rzeczywistość, jej nie-codzienność sama się Kreuje... Emergencją artystyczną; ze świata trzcin nadjeziornych, nagromadzonych, przywiezionych tu przeżyć i doświadczeń, które TUTAJ owocują dziełami sztuki. Ich formą bardziej lub mniej otwartą. Niektóre z nich będą licytowane w czasie wernisażu.

Ściany Pensjonatu utkane obrazami. Barwami. Są te w głębokim niebieskim hung, który uzyskuje się, jak mówi mi jedna z twórczyń, mieszając odpowiednie kolory, to kwestia wprawy – że można je powtórzyć w takim samym nasyceniu... Chwilę zatrzymuję się przez Lilianą Batory, i jej kosmicznymi, jak ze zdjęć z teleskopu, wysokiej rozdzielczości wizjami nieukierunkowanego wszechświata, z jego wolnością od ludzkich pojęć moralnych, kierunków strzałki Czasu, których naprawdę nie ma... Kół/elips orbit układów planet, gwiazd czy galaktyk, albo innych stanów materii czy energii, wirujących wokół siebie, jak w tańcu dawnych bóstw...

Jest na obrazach ornament i biało-czerń, i jest feeria barw, jest schemat kryształu, głęboko przyrodnicza forma artyzmu natury. Są emocje Petera Heyna, wpółprzymknięte powieki Osoby, wycyzelowana czułość wobec innej istoty człowieczej, zauważona w rozchylonych ustach, pochyleniu twarzy, świetle czy plamach słońca, bez romantyzmu, samo uczucie jak na fotografii, czy jej odbiciu kliszy...

Wizje świata artystów. Ich Kreacje świata, jak mówi motto wystawy. W pięknie Kobiety Anatola Martyniuka, jej zwiewnej długiej sukni, dyskretnym profilu twarzy. W akwarelach – sztuce jednorazowej, których, ze względu na technikę, nie można poprawiać pędzlem. Jest niebieskość – wodna - rozciągnięta aż do bieli, w pikselach, jak nastrój urokliwego jeziora w pobliżu, i cieni drzew przybrzeżnych. Pan Pawlikowski maluje też, obok innych tematów, przepiękne pejzaże, wszechstronny, także, obok sióstr Łazar, grał i śpiewał na gitarze, w tradycyjnym poplenerowym muzycznym występie.

Sztuka inna – przez to bardziej jeszcze od znanej nam, ciekawa - Faezeh Shakoori, zabawni koci towarzysze człowieka w swych codziennych aktywnościach, towarzyszący pracy kobiety w domu. Aleksandra Szelągowska, której prace skojarzyły mi się z Bułhakowem, uniwersalizmem filozoficznym, intelektualnym tego pisarza, jego wyraźnym brakiem granicy zakreślanej między zachowaniami ludzko-zwierzęcymi, totemizmem przejętym może w spadku po fascynacjach naturo-zwierzem naszych najdawniejszych kulturowych przodków – jak powiedziała malarka, interpretacje mogą być dowolne, zależne od doświadczenia odbiorcy...

Piękny, w swej oszczędności kresek, szkic portretu kobiety autorstwa Doroty Ruty-Zdanowicz, obraz(y) kobiety jako osoby (swej) płci żeńskiej, z jej bogato przedstawionym wnętrzem i dziedzictwem tego wnętrza zaistniałym w przestrzeni dziejów, setek tysiącleci istnienia rozdziału na płcie, biologii i kultury związanej z płcią, subtelnie oznaczone kodem Autorki, jej stylem, rozpoznawalnym....


Iwona Wróblak

kwiecień 2023