Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lubuska Gala Teatralna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lubuska Gala Teatralna. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 kwietnia 2018


Lubuska Gala Teatralna


Lubuska Gala Teatralna na scenie Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury. PRO ARTE….
O czym będzie? Trzy spektakle są w planie Powiatowego Przeglądu.
Będzie ciekawie. Izabeli Spławskiej dwie grupy: Grupa Teatralna „Domino” i Grupa Teatralna „Oczy-wiście” z Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury oraz Gimnazjaliści z Zespołu Edukacyjnego” w Trzcielu, spektakl pt. „Jak żyć”.

Grupa Teatralna „Domino” z Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury – scena dziecięca, spektakl pt. „Żyrafa, Aniołek, Brak Sensu i Stołek”. Scenariusz na podst. tekstu Marty Guśniowskiej, reżyseria i oprac. plastyczne Izabela Spławska, muzyka Szymon Michalak.
Żartobliwy pastisz teatru w konwencji dziecięcej – tak mi się zdaje… Jego psychologizmu.      Treściwy tytuł sztuki. Punkty newralgiczne – żyrafa, aniołek, brak sensu i stołek – niejako podsumowanie… To jedna warstwa. Bo temat jest nieśmiertelny. Akceptacja dziecka w grupie, mapowanie sytuacji w bajkowy świat przeniesienia. Stołek drewniany miejsce centralne – później w życiu też… Jest czerwony, postawiony na środku sceny. Aniołki – Stróżyki ludzkie odarte nieco z białych skrzydełek, nawet kłócą się między sobą broniąc swoich podopiecznych, którzy są według nich – bez wad… Muzyka – rytm, pulsujący, magiczny, urzeczywistniający, egzystencjalny – osoby-dziecka, którego dotyczy niebieska epifania…  
            Anioły schodzą zza swej białej Zasłony, bo anielskimi nosami czują wiele zła, które czyni się dziewczynce. Jej cierpienie z powodu rówieśniczego prześladowania jest czerwonego koloru bluzeczki, którą ma na sobie. Karma rówieśników dziewczynki, którzy – niejako – odradzają się spektaklowo na niższym stopniu egzystencji jako zwierzęta. W poczuciu skrzywdzenia, w oczekiwaniu pomocy i wsparcia, użyrafiona bohaterka wyciąga głowę bardzo wysoko…Gdzie trafiła Żyrafka? Długą szyją zahaczyła o chmurkę niebieską i  Aniołka niebieskiego Juliuszka. Wszechogarniający Każde Stworzenie wygłasza tekst o należnym każdej istocie SENSIE. I otwarciu wrót nieba. Tam gdzie czekają boskie ciasteczka z równie niebieską czekoladą.
            Przysłowiowy ludzki Słonik pomaga szukać sensu – aniołkom. Aniołowi Stróże przydzieleni są każdemu człowiekowi z chwilą jego narodzin.  Im też zdarza się zrobić coś nie tak. Zdarza się nie-ochronić podopiecznego...  

            Drugi zespół Izabeli Spławskiej. Grupa Teatralna „Oczy-wiście” , także z Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, scena młodzieżowa. Przedstawienie pt. „Szuflandia”.
Temat jest bardzo ważny. NUDA. Bardzo niebezpieczny problem, zwłaszcza gdy dotyczy młodego pokolenia. Frommowski brak wartościowego celu. Jak skanalizować młodzieńczą energię?
Militarnie. W organizacjach. Sierżantka ich szkoli, swoich rówieśników. Zmęczyć fizycznie – ćwiczenia; pompki, przysiady, biegi… Ale Nuda... Ciągle czegoś brak… Może yoga? Nieco inne, zdawałoby się intelektualnie bardziej zajmujące, prastara filozofia, wyciszenie, kontemplacja…
Ale Szafa! (ale pupa gombrowiczowska…) Ale Szuflada!!. Szuflandia… Kraina, gdzie się szufladkuje… Znowu oszustwo, czy niepełność… Pokazana w formie Szafy z odsuwanymi szufladkami, gdzie statyczne osoby, wszystkie w czarnych obcisłych uniformach, są umieszczane. Młodzież dzisiaj ma trudne wybory… Bardzo ważny spektakl.
Dorosłe wybory.    

Jako trzeci wystąpili „Gimnazjaliści z Zespołu Edukacyjnego” w Trzcielu - scena młodzieżowa, spektakl „Jak żyć”, który decyzją Rady Artystycznej w składzie: Wojciech Osowiec, Maciej Wojciechowski i Anna Pielesiak, otrzymał wyróżnienie.
Do wojewódzkiego Finału Lubuskiej Gali Teatralnej zakwalifikowano Grupę Teatralną „Domino” - scena dziecięca i Grupę Teatralną „Oczy-wiście” - scena młodzieżowa.

Iwona Wróblak
kwiecień 2018






sobota, 4 czerwca 2016

Oj się działo…maraton spektakli, istna uczta

            Aż 16 spektakli mieliśmy niewątpliwą przyjemność obejrzeć na dwudniowych Prezentacjach Wojewódzkich Lubuskiej Gali Teatralnej w pięknym gmachu Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury. Duża scena bardzo dobrze wykorzystana – na pokaz efektów wielu dni pracy dzieci, instruktorów NAJLEPSZYCH i niezawodowych teatrów dziecięcych i młodzieżowych w województwie lubuskim… Święto sztuki teatralnej w Międzyrzeczu.
            Zasiadłam wygodnie na widowni – w pierwszym rzędzie, z notatnikiem, by mi nic nie umknęło. Najlepiej byłoby spektakle… uwiecznić na  nośnikach, by mogły funkcjonować w lokalnym lubuskim środowisku kulturalnym tak, jak na to zasługują. Bo Teatr trzeba zobaczyć…
            Teatr „DOMINO” z Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury – spektakl „Dziób w dziób”. Scenariusz według tekstu Maliny Prześlugi, reżyseria Izabela Spławska, zespół. Opracowanie muzyczne: Zbuku, opracowanie plastyczne: zespół. Mocarna gołębia banda za Trzepakiem, w sąsiedztwie blokowych sznurach z suszącymi się ubraniami. W domyśle - brak innych, poza tym, propozycji rozrywek dla młodego gangu. Tworzą się zalążki nieformalnej grupy… Jest ustalane tzw. prawo czy kolejność dziobania słabszego, hierarchia ważności. Modelowy pokaz grupy młodzieżowej i jej socjologii. Gołębie dużo przeszły w swoim młodym życiu, jednemu z nich szczur odgryzł nogę. Frustracja nieuświadomiona wyraża się w szukaniu Wroga. Jak tu przygruchać Kotu? Bo – przypuszczalnie – Kot (któż by inny?) zjadł jednego z  ptasich kompanów. Slang niepokojowo nastawiony do świata. Niepacyfistyczny. Czyli obsryndalamy Kota, wirtualnego mordercę… No ale nie jest łatwo tak się ustawić (tylną częścią ciała) w locie, by celnym strzałem zaimponować koleżkom…
            Symptomatyczne, że dotąd Gołębie nie mają imion. Pojawiający się w gromadzie inny (niż gołąb), wróbelek, je ma. Grażynka. Ma też wpojone przez ptasią mamę poczucie winy, że wyrzuciła z gniazda siostrzyczkę. Zabiła ją. Grażynka zaprzyjaźnia się z kotami – uwalnia je z przywiązanych do  ogonów przez złych ludzi metalowych puszek, dzięki temu zawiera z wrogami rozejm, jest z nimi bezpieczna jako ptak.
             Inny, słabszy, (wrażliwszy) staje się wrogiem, szpiegiem. Relacje osobnik – społeczność zawsze aktualne… Tu w ptasim wydaniu i szacie „Malowany ptak” J. Kosińskiego. Jeśli nie ma wroga, trzeba go stworzyć, po to by wzmocnić jedność grupy – i władzę samca alfa. Pretekstem była śmierć gołębia Karola. Okazuje się, że nie został wcale pożarty przez koty, lecz udał się na drugą stronę muru - pod okna piekarni. Po powrocie do gromady dzieli się słodkimi okruchami. Czy dzięki odkryciu prawdy o niewinności Kotów wróg stanie się dla bandy/grupy nieformalnej niepotrzebny? Nie. Zmieni się Hasło (polityczne). Nie będą już mścić Karola, to zawołanie się zużyło. Teraz jest wyraźniejsze: rządzą tylko gołębie i zawsze gołębie. Czyli Dziób w  Dziób…
            Klasa III E. Publiczna Szkoła Podstawowa nr 6 w Świebodzinie. Przedstawienie: „Trochę śmiechu, trochę krzyku, czyli bajka o piórniku”. Reżyseria Zofia Kamińska, tekst Adam Łebkowski. Opracowanie plastyczne: Zofia Śron, opracowanie plastyczne: Magdalena Śron, Magdalena Bałenkowska.Wspaniały rymowany tekst, godny najlepszego zawodowego autorstwa, napisany przez rodzica występującego dziecka. Każde z dzieci miało do popisu recytacyjnego – o dobrą dykcję zadbała nauczycielka – błyskotliwe kilka wersów określających jedną ze składowych zawartości dziecięcego Piórnika. Idea przewodnia – porządek w piórniku musi być, bo chaos nie jest dobry, nie służy stworzeniu dziełka plastycznego. Walka o Porządek to więc walka ARTYSTYCZNA… Mała wojenka zadziała się w Piórniku… Chaos zobrazowany jest jako grupa Fajtłapy, kogoś niepoukładanego (niepoprowadzonego w procesie uczenia się przez nauczyciela, autorytet). Piórnik, jako całość, symbolicznie występuje jako scena, jako narzędzie do edukacji, jest znaleziony zresztą na starym strychu, jako testament nauk dziadka, dotyczy ważności prawidłowej edukacji wnuka. Dzieci poprzebierane są w kunsztownie obmyślane stroje, naśladujące kolorowe ołówki, gumkę, linijkę nożyczki itp.
            Zespół Teatralny „Z Kartonu”. Zespół Szkół w Cybince. Spektakl pt. „Czerwony Kapturek szuka księcia”". Scenariusz adaptowany ze źródła internetowego. Reżyseria: Ewa Olenkiewicz. Trawestacja, teraz częsta, kanonu znanej bajki. Dzieci znają ich wiele, tyle wrażeń oferuje im współczesny świat mediów, że mogą się zgubić… W tym lesie Kapturka jest poboczność myśli i wątków autora bajki, niczym ścieżki w gęstwinę. Zaludniają ten las inne postacie. Wlały się w kapturkowo – leśny krajobraz. Czerwona Kapturka w leśnej (zawikłanej) drodze do babci rozmyśla o swojej internetowej czatowej miłości. Spotyka niepocałowaną księciową żabę (lecz ten kandydat jest już  zajęty przez inną księżniczkę). Mądra rada – kochaj niewirtualnie, czyli pocałuj w realu… Tak gadają drzewa w lesie. Smok pomylił bajkowy wymiar i za  to dostaje baty od jednego z równie zagubionych księciów, dostaje – bo jest cywilizowany, ani mu w głowie zjadanie papierowych dżentelmenów… Szwendają się po lesie wiedźmy, mylą Kapturkę z królewnami uwięzionymi na wieży (a może nie mylą…). Bajki są tu niestety odczarowywane… Narrator czyta wielką Baję arcywspółczesną, opartą na przetworzonych archetypach. Wilk jest uwodzicielski, pięknie śpiewa, co nie znaczy, że nie ma  złych zamiarów. Kapturka nie przestrzega bezpieczeństwa w sieci i zdradza adres (MAC) babci. Chce naprawić błąd, ale technika zawodzi, bateria w  telefonie komórkowym się wyczerpała. Babcia żyje, na szczęście, Wilk jest przekupiony, a tym, który klikał na czacie jest Narrator – książę współczesny bajkopisarz… bardzo mądre. Rymowanka odnośna na koniec – uważaj bracie, z kim umawiasz się na czacie.
            Zespół Teatralny „Abra-Kadabra” ze Strzeleckiego Ośrodka Kultury, spektakl pt. „Dawno temu w Strzelcach”. Reżyseria Gabriela Mróz. Scenariusz: Gabriela Mróz na podstawie Legend o Strzelcach, Reżyseria Gabriela Mróz, opracowanie muzyczne: Gabriela Mróz. Książę bardzo książęcy (znakomita kreacja) sprawdza, razem z giermkiem, jak żyje jego lud. W tym celu przebiera się w strój parobka i pieszo przemierza domenę. Historyczne stroje z epoki bardzo starej, scenki rodzajowe, rzemieślnicy z podgrodzia przy pracy. Wędrownicy pytają wieśniaczkę o robotę – jest  tu jeden taki, co szuka ludzi do pracy – odpowiada praczka… Znojny dzień w polu mają za sobą, czas na sen. Tu się śni księciu, niczym w „Weselu” St. Wyspiańskiego, sen uczący o tym, jak on ma sam rządzić. Wgląd w historię regionu, w dzieje władców ziem, których teraz on jest gospodarzem. Ważną rzeczą był wtedy wał na jeziorze, prace ziemne, jak byśmy to dzisiaj powiedzieli. Trudna inwestycja, ale wespół z lokalnym patriotycznym gospodarczo diablikiem da się zrobić… Diablim targiem, dobrym duchem, dzieje się  koncyliacyjna ku dobru wszystkich ludzi, żyjących wcześniej i teraz, współpraca mocy złych i dobrych, czuwają nad Strzelcami, z okolicznymi czarownicami włącznie. Mądry Książę jest zadowolony z lustracji, bo lud pracowity, jak  mówi, zasiedziały.
            Zespół Teatralny „Szpila” ze Szkoły Podstawowej w Białkowie. Spektakl pt. "Strasznie fajny narzeczony". Scenariusz i reżyseria: E. Pikuła, opracowanie muzyczne i plastyczne: zespół. Patriarchat czy matriarchat panuje na dworze królewskim? I jak wydać za mąż hardkorową księżniczkę (o jej przekonaniach informuje stosowny kostium). Wszyscy uciekają od niej sprzed ołtarza… Czy może problemem jest humorzasta królowa, a jej córka ją naśladuje? Wyraziste postacie, dobrze grane przez młodych aktorów. W takim razie, w jaki sposób „wychować” królową? Może pozwolić spełniać się jej życzeniom słownie werbalizowanym… Czarodziej działa swoimi mocami i odtąd wszystko, co wyjdzie z ust  królowej, wciela się w życie. Grzmoty zapowiadają wejście magicznego wymiaru do życia. W pałacu pojawiają się dziwne stwory, takie jak panoszące się krasnoludy, czy – kiedy klnie królowa, diabły. I jak ostatecznie sprawa zamążpójścia królewny się rozwiązuje? Otóż jedno z życzeń dotyczy przywołania strasznie fajnego ducha, i to on staje się narzeczonym, który nie ucieka od księżniczki… Swój znalazł swego, i pewnie żyli długo i szczęśliwie.
            Zespół Teatralny „Mali Husarze” z Klubu 11 Dywizji Kawalerii Pancernej w Żaganiu. Spektakl pt. „ Drużyna Kaprala Wojtka”. Scenariusz: Halina Szulc. Przedstawienie oparte na relacji żołnierzy gen. Andersa o ich przyjaźni z niedźwiedziem Wojtkiem, który towarzyszył im na szlaku bojowym. Postać zwierzaka jest przywołana przez współczesnych skautów. Obóz harcerski w lesie, atrybuty – leśne choinki, namioty, chochla i kocioł z  zupą, z którego wszyscy konsumują. W planie zbieranie harcerskich sprawności. Budzą Wojtka z historycznego snu. Jest pretekst do gawędy harcerskiej. Duch bojowy ideałów wolnościowych i wychowania skautowego. Także dobra zabawa i ćwiczenia sprawnościowe, bardzo ładnie zobrazowane. Internacjonalistyczne akcenty – ruch skautowy ma zasięg międzynarodowy.
            Zespół „Teatralne Aniołki” z Zespołu Edukacyjnego w Brójcach. Tytuł przedstawienia: „Pręcik”. Scenariusz: Malina Prześluga. Reżyseria i  opracowanie muzyczne: Monika Pilipczuk. Opracowanie plastyczne: Małgorzata Biernat. Ze współczesnego hip –hopu wyodrębniony rytm. Rzeczy w  pokoju do spania należące do Dziewczynki. Ich własne użytkowe dla Niej życie, podporządkowane celowi służenia, nagle się zawiesza. Budziki, kapcie, przestają być potrzebne w sposób, w jaki funkcjonowały w życiu normalnego, czyli zdrowego dziecka. Daje się odczuć pustka braku Dziewczynki, która jedzie do szpitala. Występuje na scenie obok białego łóżka, są odtąd przynależne do siebie, i łóżko ją wsysa, aż do jej śmierci. Do jej zniknienia. Torba podróżna jej podróży, do miejsca białości, gdzie umrze, chowa w sobie atrybuty normalności. Dziewczynka ma białe włosy, jest z obcego świata choroby. Staje się zanikanie Dziewczynki, jej odchodzenie. Umieranie. Symboliczne znicze na scenie. Żałoba jej Rzeczy po Niej. Sposób opowiedzenia o chorobie, o śmierci dziecka.
            Zespół Teatralny „Pachmilanka” z Zielonogórskiego Ośrodka Kultury . Spektakl pt. „Rewolucja”. Groźba zapowiedzi zagłady… Z punktu widzenia włosów na Głowie - Rzecz się dzieje. Społeczność włosów. Łysiejąca głowa i jej wypadające włosy. Razem próbowałyśmy, my - włosy – być ładniejsze… Zawsze jednak jest nadzieja. Każdy powinien mieć marzenia, żeby się do nich uśmiechnąć, do włosów też, chociaż wypadają. Włosy mają marzenia i się  do nich, do marzeń, uśmiechają. W spektaklu zwracają uwagę nowatorskie formy ruchu i tańca.
            Teatr „Piątka” z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 5 w Nowej Soli. Spektakl pt. „Bajka o małpce”. Reżyseria, scenariusz: Barnadetta Nawrocka. Mała małpka zagubiła się w świecie poza Ogrodem Zoologicznym. Jest obca w europejskim lesie, czy zwierzęca społeczność przyjmie ją do  swego grona? Wystraszona siedzi na drzewie. Jej inność budzi dyskusje. W tle słyszymy afrykańską muzykę. Spektakl bardzo aktualny.
            Zespół Teatralny „Ci…sza” ze Szkoły Podstawowej nr 11 w Zielonej Górze. Spektakl pt. „Brzydkie Kaczątko”. Scenariusz i reżyseria: Mariola Bukowska, Dorota Rachmil-Wilczyńska. Opracownie muzyczne i plastyczne: Mariola Bukowska, Dorota Rachmil-Wilczyńska. W sposób uroczy zainscenizowana bajka. Skomplikowane życie kaczej społeczności, każde kaczątko jest indywidualnością, ma swe cechy – wady i zalety. Wykluwanie się  jaja z Brzydkim Kaczątkiem jest obserwowane – to ostatni osobnik, jaki pojawia się w lęgu. Z kokonu wychodzi na świat, który go nie rozumie, nie  akceptuje. Nierozkwitłe łabędziątko krzyczy – mama! I ten krzyk jest dziecięcy i uniwersalny. Samotność dziecka przykrywa się swoimi piórami łabędzimi, chowa się w nich. Muzyczne skojarzenia z Jeziorem Łabędzim P. Czajkowskiego, poprzez układ baletowy. Białe sukienki jak skrzydła, wykraczają formą poza tradycyjny (o ile taki jest) teatr dziecięcy. Pióra dziecięce tańczą. Poezja, muzyka i teatr. Piękna forma starej dziecięcej baśni.
            Zespół Teatralny „Trele morele” z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 4 w Żaganiu. Spektakl pt. „Kłopoty wilka czyli czerwony kapturek na  wesoło”. Reżyseria Anna Rejdaszko, scenariusz Monika Gajczar. Czerwony Kapturek zagubił się w bajkowym lesie, podobnie jak inne Kapturki z  różnych stron świata i Europy, które spotyka skonfundowany Wilk... Ich ilość wyklucza bezpieczne dla żołądka drapieżcy skonsumowanie. Okazuje się, że ta bajka, w dobie unifikacji kulturowej, jest popularna w różnych kulturach. Kapturki mówią językami swych Ojczyzn, są ubrane stosownie do kultury i  tradycji – tylko Wilk wszędzie jest tak samo zły i głodny… I jeszcze jeden aspekt, widoczny w przeróbkach kanonu baśni. Świat coraz bardziej się komplikuje, widać to po ich pejzażu w dostępnych opowieściach bajkowych. Wymaga uporządkowania, może się rozpada... Problemem jest zalew informacji, ich szum, zaciemnia archetypy, które dla dzieci powinny być jasne.
            Teatr „Akolado” z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I. stopnia w Zielonej Górze. Spektakl pt. „Galimatias”. Reżyseria Patrycja Sowińska. Słowa, przekomarzanie się słów mieszkających w poezji Juliana Tuwima. Przeglądanie się w sobie, interakcja słów i fraz, wsłuchiwanie się w nie. Spektakl w formie warsztatów teatralnych, ze staranną dykcją – w wykonaniu kilkuletnich dzieci. Wychowywanie dzieci w szacunku do poezji, do Słowa mówionego – w formie etiud teatralnych.
            Zespół Teatralny „Pampalary” z Publicznej Szkoły Podstawowej w Tucznie. Spektakl pt. „Zaklęta baszta czarownic”, w formie operowej. Scenariusz i reżyseria Katarzyna Cichowska. Zaklęta stara budowla, baszta odwiedzona w czasie spaceru dziewczynki z psem. Dawni ludzie w strojach z epok zaklęci w złym śnie. Dotknięcie kamienia przemienia psa w głaz. Może go odczarować Wróżka kropli wody – zroszenie jest potrzebne, bo kraina jest bardzo sucha. Wróżka mieszka w Baszcie Czarownic – tam udaje się Marysia. Trafia na konkurs na Wiedźmę Roku, w której biorą udział czarownice. Marysi udaje się przekonać je, by pomogły odczarować psa. Bajka na motywach opowieści z regionu.
            Zespół Teatralny „Jawajka” z Niepublicznego Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Bogaczowie. Spektakl pt. „Kopciuszek na zawodach”. W  tej bajce Kopciuszek nie tańczy na balu, lecz bierze udział w zawodach sportowych, które organizuje królewicz – sportowiec… i Kopciuszek gubi adidas. Dzisiaj idolami (królewiczami) są sportowcy… Poza tym wszystko jest podobne do kanonu – zła macocha i leniwe (grube) oraz głupie jej córki. Awans społeczny Kopciuszka sprawia, że jej przyrodnie siostry zaczynają ćwiczyć (i czytać książki), co im na dobre wychodzi. Motto: naśladujcie Kopciuszka (w  ćwiczeniach), panie i panowie.
            Zespół Teatralny „Szelest” ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Żarach. Przedstawienie pt. „ Słoneczny kogel – mogel”. Reżyseria, scenariusz, Beata Pietrzak, Barbara Grubizna - na podstawie utworow z literatury dziecięcej. Opracowanie muzyczne i plastyczne: Beata Pietrzak, Gabriela Grubizna. Utrzeć słoneczny kogel-mogel z promyka słońca, z fantazji, ze spontanicznego śmiechu. Do potrawy „W co się bawić” wlać je i utrzeć w dużej misce. Przepis na dobrą zabawę bez gadżetów (alternatywa do gier komputerowych). Pudło z kolorowymi szmatkami jest jedyną dekorację. Można z nich wyczarować dobry teatr. Zbudować tęczę. Nauczyć się tego od małych dzieci… Propozycja jest przyjęta przez starszą młodzież. Doktor wielobarwny leczy ich tęczę nudy, dorzuca podmuch kwiatów, które zbierają wszystkie dzieci. Przygotowują dla chorego (świata) herbatkę leczniczą… Lecz co jest po drugiej stronie tęczy- marzą młode dziewczęta... Przecież musi być jej lustrzane odbicie. Inspirowane muzyką skrzypcową wpatrują się w tęczę, jak w dziecięcość i radość bycia takim samoistnym dzieckiem. Z fantazji zróbmy teatr (popieram!) Tworzy się zespół stonogowy, społeczny. Zajaśniała kula słońca, ktoś wyciągnął ze  skrzyni tęczę…. Zabawa trwa.
            Zespół Teatralny „Tu i tam” ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Zielonej Górze. Spektakl pt. „Robale”. Reżyseria Renata Trzaskowska, scenariusz Grzegorz Śmiałek. Robalki nie są takie brzydkie, to stereotypy… Wystarczy je poznać bliżej, zaprzyjaźnić się, co my – widzowie – robimy, z pomocą dzieci. Stary dom, jego piwnica jest ich domem. Robaki są piękne, to ludzie są brzydkie, jak mówi ich – robalków - poczucie piękna i estetyki… Poznajemy świat robalowy. Robalowa społeczność odnóżasta, skrzydełkowa (pomysłowe kostiumy) zauważa hałas, ktoś je niepokoi!. To ludzie. Wrogiem robalowym jest ludzki but, który je może rozgnieść. Przed ludziskami można bronić się rozciągając pajęczynę, ale czy to ich powstrzyma? Generał organizuje bitwę, brzmi bojowa trąbka, trzeba walczyć o terytorium, swoje królestwo. Tak mówi królowa robalków i król. Nie dajmy się rozdeptać przez Wielkie Buty! Człowieczaki – świat jest dziwny taki, w waszym wydaniu. Robaczki są boskie i fajowskie, tym bardziej że dziecięce i grane z dużym przekonaniem, spektakl bardzo ekologiczny. Wspaniale napisany tekst.
            I wspaniałe spektakle. Dziecięcy dobry teatr. W ramach Programu Promocji Twórczości Dzieci i Młodzieży PRO ARTE 2016 w prezentacjach wojewódzkich Lubuskiej Gali Teatralnej „Scena Dziecięca” spośród 16 grup teatralnych, nominowanych z przeglądów powiatowych odbywających się w  województwie lubuskim, decyzją rady artystycznej w składzie: Małgorzata Paszkier-Wojcieszonek - instruktor teatralny, Agnieszka Czekała - bibliotekarz MOK, Maciej Wojciechowski - animator kultury, Tytuł GRAND PRIX, nagrodę finansową ufundowaną przez Regionalne Centrum Animacji Kultury w  Zielonej Górze oraz nagrodę rzeczową ufundowaną przez Burmistrza Międzyrzecza przyznano Zespołowi Teatralnemu „CI...SZA” ze Szkoły Podstawowej nr 11 w Zielonej Górze.  Tytuł LAUREATA i nagrodę finansową, ufundowaną przez RCAK w Zielonej Górze otrzymały: Zespół Teatralny
„PACHMILANKA” z Zielonogórskiego Ośrodka Kultury, Zespół Teatralny „MALI HUSARZE” - Klub 11. Dywizji Kawalerii Pancernej w Żaganiu, Zespół Teatralny „TU I TAM” - Szkoła Podstawowa nr 1 w Zielonej Górze
i Zespół Teatralny „SZELEST” - Szkoła Podstawowa nr 2 w Żarach /nagroda rzeczowa ufundowana przez Międzyrzecki Ośrodek Kultury/.

Iwona Wróblak
czerwiec 2016

           

















środa, 24 lutego 2016

Lubuska Gala Teatralna


            W sali kinowej MOK Lubuska Gala Teatralna’2012 zorganizowana przez Międzyrzecki Ośrodek Kultury i Regionalne Centrum Animacji Kultury w  Zielonej Górze. 7. maja . Scena Młodzieżowa. Nagrody ufundował dyrektor MOK Andrzej Sobczak i Dyrektor Regionalnego Centrum Animacji Kultury w Zielonej Górze Krzysztof Świtalski.
            Jury w składzie: Anna Kuźmińska – Świder, Teresa Lisowska – Gała, Paulina Solska i Anna Zadłużna ocenią 7 zespołów, które biorą udział w Pro  Arte.
Jako pierwszy wystąpił Szkolny Teatr Galimatias z Gimnazjum Katolickiego w Nowej Soli w spektaklu pt. „Krzywa Bajka”. Scenariusz Grzegorz Śmiałek, reżyseria Renata Bielisz, Tomasz Przywarty, opracowanie muzyczne Tomasz Przywarty, opracowanie plastyczne Elżbieta Grzelak. Krzywości i  krzywizny w Królestwie czyni Chochlik. Nie ma stabilności, wszystko się chwieje, poddanym jest pod górkę… Można doszukiwać się politycznych analogii, jak ktoś chce… Temat ciekawy. Studium władzy i umiejętności rządzenia, zaprawiony szczyptą bajkowej magii. Analiza braku symptomu komfortu wewnętrznego, przyzwyczajenia do pewnych stałych, które – tracąc – zaczynamy czuć się niewyraźnie. Pytanie – co jest przyczyną? – może to  nasze niezadowolenie z istnienia w danym miejscu i czasie, brak realizacji, spełnienia implikuje wybrzuszanie się i fragmentację stabilnej płaszczyzny odniesienia… Co fałduje i wypiętrza czas historyczny? Niby bajka, młodzieżowy teatr… Królewski Mag przygotowuje wywar w garnku/Kotle, może by  tak zakląć rzeczywistość jakimś zaklęciem? Udaje się (tym razem…) Może jestem pesymistyczna. Bardzo mi się podoba pomysł tej sztuki.
            Kabaret „Mamuśki” z Gimnazjum w Gorzowie wystawił skecz pt. „Zebranie Rodzicielskie 1964 r.” Scenariusz Stanisław Tym, reżyseria Grażyna Nawrocka. Wywiadówka. Obraz konsumpcyjnego społeczeństwa i szkoła, która być może nie umie sprostać przemianom społecznym. W każdym razie  niewielki ma autorytet u rodziców. U uczniów także… Trzy mamusie, dobrze sytuowane małżonki swych mężów, odnosimy wrażenie, że nie bardzo wierzą w potrzebę kształcenia swoich dzieci. Trochę im nie wierzę, ale – być może – mają aż tak bogatych partnerów… Dobre kreacje aktorskie dziewcząt.
            „Alter Ego” z Gimnazjum Nr 1 w Żarach. Spektakl „ Kraina Głębokiego Snu”. Scenariusz Marek Krakowski, reżyseria i opracowanie muzyczne Agnieszka Górska, opracowanie plastyczne Joanna Muszyńska – Sokołowska. Niesamowita sceneria. Czarownice pilnują trzy dusze uwięzionych w  śpiączce młodych ludzi. Ola ma największe szanse na przebudzenie – słyszy głos mamy, jej nić łącząca ze światem nie jest przerwana. Fiona i Ken już nie  słyszą nic… Męczą ich niezałatwione sprawy, echo konfliktów rodzinnych. Fionę łączy ze światem halogenowa latarka i rodzące się współczucie dla Oli,  to jej energia. Ken za powrót Oli do świata żywych płaci swoim życiem. Poważny, przejmujący spektakl.
            Zespół Teatralny „Luzik” z Zespołu Szkół nr 1 w Żaganiu. Przedstawienie „Indyk”. Scenariusz – adaptowany – Ewa Kopczyńska na podst. sztuki Stanisława Mrożka. Reżyseria Ewa Kopczyńska. Sen chłopca o romantycznej miłości. Cytaty z literatury. Kultura – na ile odpowiada na istotne pytania. Literaci to czasami dekadenci. Brak im iskry życia. Czy prymitywizm jest czymś bardziej wiarygodnym, moralnie zdrowszym?... Na ile uproszczone odpowiedzi, pojawiający się, nieco ibsenowski, symboliczny „indyk” lepiej obrazują świat, czy nie są czasem … kiczem… To moja interpretacja. Z  narracji wynika, że literatura bywa tak samo miałka jak jej brak… Ludzi trzymają przy życiu jednak podstawowe uczucia i emocje, miłość na przykład. Być może zapewniają więcej energii niż pragnienie porządku czy sacrum. I role płci z czasem się zmieniają, to też osłabia umocowanie człowieka w  społeczeństwie.
            Zespół Teatralny „To i owo” z Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Iłowie. Spektakl „O wawelskim smoku”. Scenariusz na podstawie scen. Anny Onichimowskiej, reżyseria Zuzanna Wdowiak, opracowanie muzyczne na podst. utworów różnych kompozytorów, opracowanie plastyczne – Żaneta Chłostowska – Szwaczka. Eksploracja znanego mitu o wawelskim smoku. W sztuce ma potrójną osobowość i trzy głowy. Każda lubi jeść co  innego. Najbardziej smocza i krwiożercza jest środkowa. Ofiarom zresztą nic nie dzieje się złego. Kiedy Smok pęknie napiwszy się wody z Wisły jego ofiary zostaną uwolnione. Ciekawa jest postać pastuszka „Chyba nie”. Taką kwestię rezolutny chłopak zazwyczaj wygłasza. Ciekawie są dobrane pytania, na które może w ten sposób odpowiedzieć.
            Kabaret „Plama” z Zespołu Szkół w Cybince. „Mohery w Krainie Baśni”. Scenariusz Hubert Jankowski, reżyseria Celina Wołczek. Ostra satyra polityczna ubrana w bajkowy kostium na temat prawicowych środowisk religijnych, przypomina nieco znany kabaret „Neonówka”. Świetne kreacje aktorskie.
            Teatr „Trach…!” z Młodzieżowego Centrum Kultury i Edukacji „Dom Harcerza” w Zielonej Górze. Sztuka „Szklana Góra”. Scenariusz Alicja Niewiadomska na podst. scenariusza Bogumiły Rzymskiej. Reżyseria Alicja Niewiadomska i grupa, opracowanie muzyczne Karol Niewiadomski, opracowanie plastyczne Anna Krzesiak, Alicja Niewiadomska. Duża kultura teatralna. Elementy pantomimy, doskonale zagospodarowana przestrzeń sceny. Rasowy spektakl. Wędrówka po Szklanej Górze jako pretekst do przedstawienia, do zagrania Teatru na scenie jako formy. Królewny i księżniczki wędrują po szklanych górach, towarzyszą im aktorzy ze sceny. Ruch obrazuje treści nie wyrażone słowami scenariusza. Wiele znaczeń, dużo odniesień. Bardzo dobry spektakl, nagrodzony zresztą tytułem laureata.
            Wyróżnienia indywidualne za interpretację tekstu (nagroda dyr. MOK A. Sobczaka): Jagoda Urbankiewicz, i Magda Rajtakowska z Zespołu Teatralnego „Luzik” z Żagania, Natalia Krynicka z teatru „Trach..!” z Zielonej Góry. Nagrodę za ciekawy pomysł na scenografię i kostiumy otrzymał Teatr „To i Owo” z Iłowej.
Laureatami Gali Teatralnej zostali: Teatr „Trach…!” z  MCKiE „Dom Harcerza” z Zielonej Góry, Kabaret „Plama” z Zespołu Szkół w Cybince i Teatr „Alter Ego” z Gimnazjum nr 1 w Żarach.

Iwona Wróblak
czerwiec 2012

            

czwartek, 3 grudnia 2015

Lubuska Gala Teatralna. Scena młodzieżowa.

.
           
            Na Galę zespoły teatralne przyjechały z całego województwa lubuskiego. Instruktorzy i ich uczniowie kipią pomysłami. To uczta dla teatromanów. I ważne wydarzenie kulturalne.
            Jako pierwszy wystąpił „Sfumato – plastyczna forma teatralna” (grupa starsza) z Gimnazjum nr 1 w Zielonej Górze. Spektakl baletowy „Ikarie”. Scenariusz, reżyseria, opracowanie muzyczne i plastyczne – Marzena Nowicka i zespół. Sfumato, jak czytam w Internecie - termin wywodzi się z  włoskiego słowa fumo oznaczającego dym, dzięki łagodnym przejściom światłocieniowym zaciera się wyrazistość konturu.
Bardzo ciekawe, jeśli nie najciekawsze przedstawienie. Ikarie to krainy mitów umysłu ludzkiego. Prawieczne archetypy i symbole sięgające do  najstarszych eposów, w tym greckich. Towarzyszy im piękna muzyka będąca pewnie konglomeratem kultur kolebek cywilizacji. Ruch i muzyka, taniec i  balet, można tymi kanałami wyrazić, jak się przekonaliśmy, bardzo wiele. Sakralne początki filozofii i religii, wynurzanie się ich z prapoczątków stawania się świata istot odczuwających. Ich słuchanie odgłosów płynących z wewnątrz nich, i tych zewnętrznych. Ich próby znalezienia własnego miejsca, na  początku pokorne i nieśmiałe, oddające cześć siłom, których się boją, nie rozumieją. Wiedzą, że konieczne jest umiejscowienie się w kosmosie przyrody, przynależność i przestrzeganie tabu, które da im bezpieczeństwo. Sacrum, wyrażające się tu białymi welonami, uświęceniem posągów tworzonych na wzór  ludzkich istot, przepełnia spektakl. Jest on, myślę, właśnie o ludzkim sacrum, ciągle tym samym, najważniejszym akcie człowieczeństwa. Któremu poświęca się nawet życie człowieka.
            Zespół Teatralny „Paradoks” z Publicznego Gimnazjum w Drzonkowie. Spektakl „Wiedźma”. Scenariusz: zespół. Reżyseria: Irena Kociszewska, opracowanie muzyczne i plastyczne: zespół. Dobro i zło, czerń i biel, sen i jawa. Magia jest w śnie. Czary są tam, gdzie jest mrok. Wtedy i nazwy nie mają znaczenia. Może też etyka i moralność ludzka… Biel i czerń postaci walczą o władzę nad śpiącą dziewczyną. Czy biel jest nieświadomością czerni??  Nieświadomością wiedzy. Wiedźma jest przede wszystkim bardzo samotna. Chociaż ma władzę nad ludźmi. Kleofans jest wobec Niej bezbronny. Ale  taka jest natura panowania… podobno. Aby ludzie podążali - za… Etiuda o wiedzy, dobru i złu.
Zespół Teatralny „Bez granic”. Gimnazjum nr 7 w Zielonej Górze. Spektakl „Coś”. Scenariusz: Kamila Winkler na podst. „Historii pewnego przedmiotu” Anety i Adama Wojtyszków. Reżyseria, opracowanie muzyczne plastyczne: Kamila Winkler. Oczekiwanie się dzieje. Na Nią, która nie jest – sztućcem, zabawką, narzędziem. Niepokój oczekiwania. Śmietnik zamiera w pytaniach. A Ona czyli Coś musi/chce dowiedzieć się o swojej tożsamości. Zanim zostanie wyrzucona. Psychologia mrowiska/armii/społeczeństwa zmilitaryzowanego. Nieokreślonego nie wpuszczać do szeregu. Wiedzę o Cosi mają zabawki, może poprzez swoje zastosowanie – zabawianie? Służą do pokazywania się, użyteczne do momentu czy procesu zepsucia/zużycia. Które nieuchronnie nastąpi. Coś chce ich pobudzić do myślenia, czyli do rzeczy niemożliwej, bo one, Zabawki, już się zbyt długo bawią, by zacząć myśleć…             Myślę, ten tekst tak często wykorzystywany, jakże wiele budzi skojarzeń...
Zespół Teatralny „Mieszko”. Dom Kultury w Ciosańcu. Spektakl „ Klara i Pani Róża”. Scenariusz: adaptacja według „Oskar i Pani Róża”. Reżyseria: Agata Wojciechowska. Opracowanie muzyczne: Agata Wojciechowska. Łóżko i Klara, śmiertelnie chora dziewczynka, którą odwiedza wolontariuszka Róża i chora koleżanka. Rodzice nie mogą znieść jej bliskiej śmierci, nie umieją o tym z nią rozmawiać. Nie pomagają jej… Klara czuje się winna wobec lekarza, bo… nie spełnia jego oczekiwań. Rozmawia z Panią Różą, która namawia ją do zwrócenia się do Boga. Jest sama ze swoją śmiercią. Zachowujemy się tak, jakbyśmy byli nieśmiertelni – mówi dziecko… Cierpienie fizyczne się znosi, psychiczne się wybiera. Klara przed śmiercią pociesza swoich rodziców i cicho odchodzi. Róża po śmierci tego wspaniałego dziecka nie będzie już ciocią Różą małej Klary, tylko wolontariuszką. To wielka dla  niej strata i ma tego świadomość.
            Zespół Teatralny „DAmm”. Kostrzyńskie Centrum Kultury. Spektakl „Dom Bernardy Alba”. Scenariusz: adaptacja według Federerico Garcia Lorca. Reżyseria: zespół. Opracowanie muzyczne i plastyczne: zespół. Skostniałe struktury społeczne i rodzinne, patriarchalny model, któremu poświęca się  donna Alba. W posłuchu trzyma swe trzy córki. Trochę melodramat brazylijski. Konkurujące o serce mężczyzny trzy siostry. Opowiadanie kończy się  samobójstwem jednej. Matka tuszuje rodzinny dramat, bo tak każą tradycja i obyczaj.
Kabaret „Plama” z Publicznego Gimnazjum w Cybince. Spektakl „Kura domowa”. Scenariusz: Celina Wołczek. Reżyseria: Celina Wołczek. Opracowanie muzyczne: Celina Wołczek i Kamil Wołczek. Zabij w sobie kurę domową – czyta w kolorowym pisemku pani domu. To przepis kulinarny?…Postanawia się zbuntować i nie gotować obiadu. Dzisiaj ma to zrobić pan domu, ona markuje chorobę. Jak małżonek sobie poradzi? Nie bardzo umie. A dzieci domagają się obiadu. Podrzucane patelnią naleśniki przylepiają się do sufitu. Chaosu dopełnia wizyta ciotki, która też nie umie gotować. A już dopustem jest pomoc teściowej, chociaż jej kotlety mielone są dobre.
            Zespół Teatralny „Małe Conieco” z Gimnazjum w Czarownicach. Spektakl „Księżniczka na ziarnku grochu”. Scenariusz: adaptacja – Danuta Irisik. Reżyseria: Danuta Irisik, opracowanie muzyczne: Krzysztof Irisik, opracowanie plastyczne: Danuta Irisik plus zespół. Bardzo zabawne przedstawienie. Znana bajka kończy się niespodziewanym ślubem Królewicza z błaznem a raczej z ładną błaźnicą. Nie widzimy rzeczy oczywistych obok nas… Królewny i księżniczki, jak na konwencję przystało, śpią na ziarnku grochu, prawdziwsza z nich nie może się wyspać, bo twarde jej przeszkadza. Zespół zadbał o  stylizowane na dawne kolorowe stroje. Uwagę zwraca kreacja aktorska błazna i wypracowane sceny. Końcowa kwestia: chodził po świecie biedaczysko (nie mogący się ożenić królewicz - utracjusz), szukać tego, co jest bardzo blisko – czy to nie z Koziołka Matołka?....
Zespół Teatralny „Siódemka”. Publiczne Gimnazjum nr 1 w Bieniowie. Spektakl „Sumienie”. Scenariusz: zespół. Reżyseria: Urszula Polit. Opracowanie muzyczne: kolaż muzyki klasycznej. Sumienie zasypiającej po rodzinnej bezmownej kłótni dziewczyny ma ciemne i jasne barwy. To zjawy krążące wokół niej. Chcą ją przeciągnąć na swoją stronę. W końcu się godzą.
            Zespół Teatralny „Po prostu my”. Publiczne Gimnazjum im. Unii Europejskiej w Tuplicach. Spektakl „ I co dalej mamo…?”. Scenariusz: Jadwiga Zaborowska. Reżyseria: Jadwiga Zaborowska. Opracowanie muzyczne: zespół. Współczesne problemy społeczne. Bardzo współczesne, związane z  problemem eurosieroctwa, wyjazdami za chlebem, rozstaniami rodzinnymi. Wielka meduza – społeczeństwo falujące jak ten głowonóg wypluwa z siebie poszczególne postaci – na początek parę kochanków, która zakłada rodzinę. Rodzi się dziecko, nie jest szczęśliwe, chociaż rodzina jest zamożna. Kiedy umiera babcia, dziewczynka nie ma z im rozmawiać. Konsumpcyjny model społeczeństwa. Rodziców interesują tylko pieniądze. Śmierć ojca zmusza matkę do wyjazdu za granicę, tam poznaje mężczyznę i nie zamierza wrócić. To dramat dla jej córki. Oparcia szuka w grupie rówieśników, kapeli muzycznej. Młodzi ludzie zagubili się w Internecie, sieci pokus i obietnic, są samotni, czują się niekochani. W wirtualnej rzeczywistości ekranu szukają prawdziwego świata. Wielu internautów to wykorzystuje.
            Zespół Teatralny „To i owo” z Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Iłowej. Spektakl „Mały Książę”. Scenariusz: adaptacja według. De Saint-Exuperyego. Reżyseria: Zuzanna Wdowiak. Opracowanie muzyczne: Zuzanna Wdowiak. Opracowanie plastyczne: Żaneta Chłostowska – Szwaczka.
Skrzypce na dworcu kolejowym. Ta scena zaczyna i kończy spektakl. Przechodzący na perony ludzie jak duchy różnych epok. Mijają się, nie rozmawiają ze sobą. Kosmita z różą – towarzyszką z obcej planety jest centrum akcji, które zadaje pytania, te z gatunku podstawowych. Po co ludzie się spieszą, dokąd idą, co robią. Aby się oswoić wzajemnie, czyli nie być dzikimi. Czy im się udaje? Czy stają się sobie bliscy? W szukaniu się i znajdowaniu musi pojawić się kosmita…
            Zespół Teatralny „Nova”. Stowarzyszenie Rozwoju Wsi „Nova” w Łośnie. Spektakl „Magia Czasu”. Magiczne przedstawienie o Czasie jako odwróconym  znaczeniu potocznym, jego fizykalnym ujęciu. To nie wydarzenia go wypełniają, ale On sam jest materią. Panowie Szarzy są jego  pomocnikami. Są NUDĄ, i brakiem stabilności kosmicznej. Zachwianiem jej. Bo mierzą czas, manipulują nim. Zakłócają rytm. Mierzenie czasu zachwieje prawami fizyki, to ingerencja obserwatora. Zabierają Go przy tym ludziom, którzy potem mówią, że nie mają czasu… Niektórzy jak dziewczynka Momo, czyli ta słuchająca ludzi, opierają się Szarym, ale są w mniejszości. Statyczny teatr, monumentalny, grecki w znaczeniu eposu. Bardzo ciekawy spektakl.
            Rada Artystyczna w składzie: Justyna Kokot, Krystyna Pawłowska, Anatol Wierzchowski i Wojciech Śmigielski przyznała następujące nagrody: tytuł laureata: Zespół „Małe Conieco” -  Gimnazjum w Czarownicach, Zespół „Bez Granic” – Gimnazjum nr 7 w Zielonej Górze, Zespół „Nova” – Stowarzyszenie Rozwoju Wsi „Nova” w Łośnie. Wyróżnienia otrzymali: Zespół „DAmm” – Kostrzyńskie Centrum Kultury, Zespół „Paradoks” – Publiczne Gimnazjum w Drzonkowie i Zespół „Siódemka” - Publiczne Gimnazjum nr 1 w Bieniowie. Przyznano wyróżnienia indywidualne dla aktorów ze spektakli: „Coś”, „Księżniczka na ziarnku grochu”, „Mały Książę” oraz „Wiedźma”.


Iwona Wróblak
czerwiec 2013

piątek, 28 sierpnia 2015

 Lubuska Gala Teatralna PRO ARTE 2015’


            Scena międzyrzecka w naszym Ośrodku Kultury. W tym roku trzy spektakle. Trzy widowiska, w przygotowaniu których wzięły udział instruktorki od lat zajmujące się teatrem, nauczycielki które oprócz pracy zawodowej mają, razem z dziećmi, pasje twórczego uczestnictwa w kulturze.
            Na widowni zaroiło się od maleńkich żółtych odblaskowych kamizelek. Na przedstawienia teatralne przyszli bardzo poważni recenzenci – w dużej swej reprezentacji Przedszkole „Bajkowy Zakątek”. Bynajmniej nie są pierwszy raz na spektaklach, debiutują te najmłodsze -2,5 letnie. Spytałam ich  potem o wrażenia… Przedstawienie „Calineczka” wygrało.
To było pierwsze z przedstawień.
Zespół „Teatralne Aniołki” jest z Brójec – miejsca, które aż kipi różnymi formami działalności społecznej. Przygotowali spektakl „Calineczka”. Instruktorki: Monika Pilipczuk i Agnieszka Romańska-Ferenc.
Motyw bajki J. Ch. Andersena przetworzony w spektakl. Kobieta chciała mieć dziecko, ale była już za stara na urodzenie dziecka, więc poszła do czarownicy. Z ziarenka rośliny narodziła się maleńka Calineczka. Cudowna dziewczynka miała od początku wiele przygód. Kochali ją wszyscy, czasami kompulsywnie nieco, ale wszystko się dobrze skończyło, jak w dobrej Bajce być powinno – w zgodzie z intencją Andersena… Odcienie miłości do  Dziecka są ciągle aspektami Miłości... Świat jest w gruncie dobry, chociaż musi trochę potrwać, zanim znajdzie się w nim miejsce dla siebie. Bardzo pogodny spektakl słowno-muzyczny, powiedziałabym o jego klimacie – że jest między słowami a bajką. Na scenie z elementami tańca i baletu. Kornelka -odtwórczyni głównej roli dostała nagrodę za kreację aktorską.
Następne dwa przedstawienia są dziełem Izabeli Spławskiej, nauczycielki i instruktorki teatralnej z Międzyrzecza.
Dziecięca Grupa Teatralna „Do-Mi-No”. Spektakl pt. „Wąż” na motywach tekstu Marty Guśniowskiej.
Wejrzenie w świat i język dziecka. Pozornie osiedlowy trzepak jest miejscem zwyczajnym. Poprzez obecność tam dzieci stwarza się meta-język dziecięcej magii-baśni.  Można rozwielokrotnić się na formy będąc na przykład Wężem. On jest stworem wijącym się i nie posiadającym nóg, rozwidla się na  postacie, stąd tworzą się kalambury słowne tak charakterystyczne dla sztuk, które realizuje pani Spławska. Sięgnięcie do jądra Słowa jako takiego, przysłuchanie się znaczeniom i frazeologii, paradoksy semantyczne. Okazuje się, że można zrobić dobry inteligentny literacki teatr przy pomocy dziecięcego aktora, który doskonale jest w stanie zrozumieć (i zagrać) formy gramatyczne. Zawsze podejrzewam panią Izabelę o „skażenie” Gombrowiczem (reżyserka dodaje - i Wikacym…). Jest wyjście narratora do widowni, scena jest szersza niż podwyższenie dla aktorów, ta rzecz, o której się mówi na deskach scenicznych, dotyczy nas – widzów, nie jesteśmy bierni… to jest dobry teatr. Młodzi aktorzy to tak dobrze grają (także z racji poprawnej dykcji), bo sztuka składa się zarówno z poszczególnych (meta-logicznych) fraz, jak też jest całością – to do oglądu przez dorosłego widza. Najważniejsza jest tkanina poetyki dziecięcej – pani Izabela ma tu idealny słuch. Dziecięce pytania są bezprecedensowe. Podmiot dyskursu potraktowany jest z szacunkiem. Widz także. Ciekawy tekst scenariusza przetłumaczony na scenki, całość warta jest wielokrotnego obejrzenia, co bardzo polecam.
            Trzeci spektakl to Grupa Młodzieżowa z Międzyrzecza. Zespół nazywa się „Oczy-wiście”. Tytuł przedstawienia: „Zach-ciało”, na motywach wiersza Wisławy Szymborskiej „Sto pociech”.
Zachciało się ciału być ciałem! Czytam Szymborską. Z jej inteligentną dosłownością słowa i dokładnym śledzeniem znaczenia każdego wyrazu. Żelazną logiką językową, nazwaniem rzeczy takimi, jakimi są, genialnym czerpaniem z ogromnego zasobu doskonałej polszczyzny! A nasza sztuka? Powstała z inspiracji młodzieży (Jula Tomaszewska, Szymon Michalak, Jakub Potyrcha, Marysia Krawiec, Julianna Cap i Aleksander Ciślak). Sami, jak mi  opowiadają, zgłaszali pomysły scen i dialogów – na zasadzie skojarzeń, dla zobrazowania ważnych dla nich kwestii, które chcieliby wypowiedzieć na  scenie – do świata… Pani Izabela stworzyła im tylko łącznik sztuki – postać słuchającą, niemą, z papieru i kapelusza stworzoną, której dają – po kolei – koszulę, by postać miała zakreślone granice (osmotyczne) z otoczeniem. Nie była powietrzem… Byśmy mogli na nią cedować wszystkie ciężary świata… Rzucać w nią słowami. Sami bezpieczni w schronieniu naszych ciał-nie-z-papieru.
Co gnębi młodzież? Szkoła. Toksyczna piskliwa nauczycielka (moje reminiscencje dotyczą słynnej lekcji języka polskiego z „Ferdydurke”), tonują ją jej  uczniowie, wzajemna interakcja na wzór współuzależnienia, które zniechęca… Kończyc się MUSI ogólną bijatyką, bo tak rozładowują się niedobre emocje.
Składamy się z lektur, też szkolnych (gazet, których kawałki są ważną TREŚCIĄ, niemalże ciałem współczesnym nam kondycyjnie). Składamy się z rupieci. Z reklam, świat reklam nie należy do pojęć szczęścia, prawdy i uśmiechu – z pamięci zacytuję jedną z fraz tekstu sztuki. Nasz świat pod jedną z  prowincjonalnych gwiazd – czyli Słońca w Drodze Mlecznej, galaktyce też maleńkiej. Tu istoty wykonują różne rzeczy, gesty, czyny, wypowiadają słowa – czynią to za pomocą swojego ciała i zmysłów. Stworzeni z kapelusza i gazet, wypchani swoim wnętrzem składającym się z niczego. PRAWIE Z  NICZEGO. Małość i wielkość. Siła i słabość, Mądrość i nie-mądrość itd. Człowiek. Ciepły stosunek Szymborskiej do człowieka.
O spektaklu można by długo. Na końcu przytaczam w całości wiersz Wisławy Szymborskiej pt. „Sto pociech”.
Jury w składzie: Anna Palicka i Marta Pohrebny, przyznała indywidualną nagrodę za najlepszą kreację aktorską Kornelii Polechajło. Wyróżnienie otrzymała Grupa Teatralna „Aniołki” z Brójec. Nominacje na etap wojewódzki Gali Teatralnej dostały zespoły: „Do-Mi-No” i Grupa Teatralna „Oczy- wiście” z Międzyrzecza.

Wisława Szymborska „Sto pociech”

 Zachciało mu się szczęścia, 
zachciało mu się prawdy, 
zachciało mu się wieczności, 
patrzcie go!
Ledwie rozróżnił sen od jawy, 
ledwie domyślił się, że on to on, 
ledwie wystrugał ręką z płetwy rodem 
krzesiwo i rakietę, 
łatwy do utopienia w łyżce oceanu, 
za mało nawet śmieszny, żeby pustkę śmieszyć, 
oczami tylko widzi, 
uszami tylko słyszy, 
rekordem jego mowy jest tryb warunkowy, 
rozumem gani rozum, 
słowem: prawie nikt, 
ale wolność mu w głowie, wszechwiedza i byt 
poza niemądrym mięsem, 
patrzcie go!
Bo przecież chyba jest, 
naprawdę się wydarzył 
pod jedną z gwiazd prowincjonalnych. 
Na swój sposób żywotny i wcale ruchliwy. 
Jak na marnego wyrodka kryształu - 
dość poważnie zdziwiony. 
Jak na trudne dzieciństwo w koniecznościach stada - 
nieźle już poszczególny. 
Patrzcie go!
Tylko tak dalej, dalej choć przez chwilę, 
bodaj przez mgnienie galaktyki małej! 
Niechby się wreszcie z grubsza okazało, 
czym będzie, skoro jest.  
A jest - zawzięty. 
Zawzięty, trzeba przyznać, bardzo. 
Z tym kółkiem w nosie, w tej todze, w tym swetrze. 
Sto pociech, bądź co bądź. 
Niebożę. 
Istny człowiek.

Iwona Wróblak
marzec 2015