Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezentacje Szansy w Miedzyrzczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezentacje Szansy w Miedzyrzczu. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 sierpnia 2018


Pensjonat Pod Strzechą miejscem przyjaznym dla Szansy

            Celebracja Prezentacji koncertowej Szansowiczów rozpoczęta… Urokliwy letni wieczór w Ośrodku „Głębokie” w Pensjonacie „Pod Strzechą”, znani od lat przyjaciele, sympatycy ruchu na rzecz integracji społecznej. Coroczne spotkanie miłośników muzyki i muzykowania Stowarzyszenia „Szansa” – jak zwykle w rodzinnej atmosferze. We wspólnocie, z powodu powinowactwa w radości z wzajemnego szacunku i przyjaźni. Jej sens, wspólnoty zainteresowań, idei, jest zawsze pierwszy, najważniejszy, dla pojedynczego człowieka…
            Tego doświadczamy. Na XXIII już koncercie Stowarzyszenia Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Uzdolnionej Artystycznie „Szansa” w Międzyrzeczu. By móc złożyć – bardzo zasłużone – gratulacje z powodu występu publicznego z piosenką, wobec widowni, rodziny i przyjaciół. Obecni są wierni zawsze słuchacze koncertu, i oczywiście uczestnicy, czekający przez cały rok na to święto wzajemnej empatii, którzy się do tego występu starannie przygotowują, w domu i także tuż przed koncertem. Bolesław Kołodziejski z Zielonej Góry, z zawodu terapeuta i nauczyciel, od kilku lat prowadzi te koncerty, a przedtem próby do nich – co jest pretekstem do uścisków i powitań, rozmów, do nacieszenia się sobą. Dzieje się to w przyjaznym dla inicjatyw społeczno - artystycznych Pensjonacie „Pod Strzechą” Jacka i Beaty Bełzów, w tym roku pan Bełz, by – jak powiedział – naładować na cały rok swe akumulatory – przerwał na ten czas swój krótki urlop i przyjechał by osobiście uczestniczyć w spotkaniu, nie chcąc nie być na Prezentacjach „Szansy” w jego Pensjonacie. Karolina Szulga, córka pani Hani Szulgi, wieloletniej byłej prezes Stowarzyszenia, działającej na rzecz osób z niepełnosprawnościami – pięknie śpiewająca Karolina (przy tylko kilku procentach słuchu w jednym uchu) zadedykowała swoje piękne pieśni właśnie panu Jackowi Bełzowi. Jest Karolinka modelowym przykładem, jak poprzez pracę, rehabilitację i opiekę artystyczną bardzo wiele można  osiągnąć nawet przy dużych uszkodzeniach sensorycznych i fizycznych.
            Spotkać się i zaśpiewać. Zaśpiewać i spotkać się… Z przyjemnością słuchamy niewidomej Moniki Kubiak z Międzyrzecza, śpiewającej (m.in.) „Zegarmistrza światła purpurowego”, znany przebój sprzed lat – dla nas popis umiejętności, bardzo dużych, wokalnych tej uroczej dziewczyny o mocnym czystym sopranie.  
Nasze gwiazdy Prezentacyjne to też n.p. Honoratka Frankiewicz z Ostrowa Wlkp. Słoneczko spotkań Szansowiczów, radość życia i docenienia jego esencji, tak myślę, promieniejące na nas wszystkich. Ciepły głos, wiele lat Honorcia przyjeżdża na Prezentacje, czekamy na nią zawsze. Ogromna wrażliwość, którą potrafi uzewnętrznić. Dobry warsztat piosenkarski… Zapamiętałam frazę z tekstu jednej z piosenek – w środku zimy - lato dać… Honorata powiedziała, że ludzie organizujący koncerty Prezentacji są, cytuję – wspaniali, dodam od siebie – że są mądrzy i wrażliwi. I zdecydowani, by czynić to nieustające dobro, jakim są spotkania artystyczne osób niepełnosprawnych – na koncertach i spotkaniach pokoncertowych, i jak bardzo dużo im to daje w osobistym rozwoju. Ta artystyczna emanacja wokalna, artykulacja dążeń do spełnienia się bardzo człowieczego – jej szybka droga. Do satysfakcji.
Piosenki poetyckie nieodmiennie śpiewa Kasia Leśkiewicz z Trzciela. „Czerwone korale” pięknie ze znawstwem tematu interpretowane, aż chce się tańczyć… Ania Ilminowicz – z chwilą wejścia na scenę „zapomina” o swoich schorzeniach, jest tylko dla śpiewania, dla wykonania… chyba profesjonalnego, zadania, które sobie przedstawiła ćwicząc je bardzo długo, w domu akompaniując sobie na fortepianie. Jest ambitna, wydaje się być całkowicie zanurzona w klimacie wykonywanej kompozycji. Śpiewa trudną technicznie pieśń z musicalu amerykańskiego, to wysoka poprzeczka. Doceniamy to, jesteśmy pod wrażeniem wysokiego szkolonego głosu Ani i jej wrażliwości, która dopiero na scenie jest należycie eksponowana. To najgłębszy sens Prezentacji, występy sceniczne Ani Ilminowicz.
Basia Borowicz z Poznania to następna z gwiazd, które widzimy na Prezentacjach już któryś raz z kolei. Utalentowana, i niewątpliwie lubiąca śpiewać, robi to z taką łatwością, jakby jej przeznaczeniem było dawać radość słuchaczom. Przemyślane interpretacje, ciepły głos, duże możliwości wokalne. Śpiewa utwór „Dokąd idziesz wędrowcze”, bardzo odpowiedni w dzisiejszych skomplikowanych czasach, gdzie trudnych pytań nie powinno się unikać.  
Mieliśmy niewątpliwą przyjemność słuchać kilku innych wykonawców, większość znamy z poprzednich koncertów. Bardzo stremowani, przejęci, oklaskami dodawaliśmy im odwagi. Rafała Adama z Pszczewa, Władysława Kaczmarka z Poznania – wybierającego piosenki filozoficzne, trudniejsze, Izabelę Jakubowską z Przylepu, Przemysława Sokołowskiego z DPS Międzyrzecz, tańczącą grupę dziewcząt ze Środowiskowego Domu Samopomocy z Międzyrzecza - Magdalenę Wróbel, Dominikę Kaczmarek, Helenę Szczyrbak, Ewę Tuczyńską. Mała Jagódka Pospieszna w piękny dykcyjnie sposób, ze zrozumieniem, zaprezentowała nam swoje możliwości deklamacyjne, jak się dowiedziałam, dziewczynka już występowała w konkursach recytatorskich. Tancerz breake dance Grzegorz Nowakowski z DPS Międzyrzecz wystąpił ze swoim autorskim układem, jak zauważyłam, ma ich spory wachlarz, nigdy nie są takie same. Niewątpliwie Grzesiu ma duży słuch muzyczny i łatwość przetwarzania melodii na ruch ciała. Ostatnią piosenkę zaśpiewała Karolina, razem z Bolesławem Kołodziejskim, dobrze im wychodzi ten duet – o tym była pieśń, że życie tylko wtedy szybko upływa, jeżeli ma treść… Wtedy biegnie bardzo szybko, smakujemy go, zauważając wszystko, co w nim piękne, jak myślę.
Po koncercie – jeszcze kilka słów od organizatorów, kwiaty, którymi obdarowywali się wzajemnie uczestnicy i gospodarze. Jesteśmy zwierciadłem tych, którzy nam pomagają… mówili zaproszeni goście. Podziękowania od Sylwii Guzickiej, prezes „Szansy”, dla Jacka Bełza i Kacpra Bełza. Pensjonat „Pod Strzechą” jest szczególnym miejscem na mapie lokalnej. Nie tylko miejscem biznesu turystycznego, z jego eksponowaną możliwie szeroką ofertą miejsc, które mogą turyści zwiedzać. To tam są rokrocznie plenery artystyczne – i spotkania niepełnosprawnych osób, które zaprasza Stowarzyszenie „Szansa”. Państwo Bełzowie stali się mecenasami lokalnej kultury i sztuki, a także propagatorami działań na rzecz integracji, wieloaspektowej, środowiska.
Bez mecenatu sponsorów działania stowarzyszeń nie byłyby możliwe. Jest ich długa lista: Starostwo Powiatowe – PCPR, Urząd Gminy Międzyrzecz, Gospodarczy Bank Spółdzielczy, Fundacja „Serce na dłoni” ze Skwierzyny, Wodociągi Międzyrzecz, Drukarnia „Jadar”, Katarzyna Wiese, Zofia Plewa, Beata i Jacek Bełzowie, Mirosław Szulga, Sławomir Guzicki, ZLOP, Edward Toczyński, B.H. Szmulkis, MOK, Rejonowy Sztab Ratownictwa Społecznej Krajowej Sieci Ratunkowej w Międzyrzeczu.
Organizatorzy (Stowarzyszenie „Szansa” i Agencja Usługowa „Duet” Jacek Bełz”) dziękują – wykonawcom, współorganizatorom, darczyńcom 1%  od podatku, wolontariuszom, instruktorom, pracownikom „Pensjonatu „Pod Strzechą”, pracownikom MOK, członkom i sympatykom Stowarzyszenia „Szansa”, instruktorom ŚDS Międzyrzecz, lokalnym mediom.
Czekamy więc na następne Prezentacje… To już za rok.

Iwona Wróblak
sierpień 2018


















wtorek, 3 stycznia 2017

Koncert Prezentacji Szansy. Jacek Bełz – nie zawsze pieniądz jest najważniejszy

            Wielki koncert IX Prezentacji już jutro.  Przedostatnia narada Stowarzyszenia „Szansa”. Nic tu nie jest chaotyczne, jest za to 8 lat doświadczenia w logistycznej obsłudze Prezentacji. W hotelu „Duet” przy stoliku panie Hanna Szulga, Sylwia Guzicka, Katarzyna Nyczak – Walaszek i pan Mirosław Szulga. Robią wszystko, od wypisywania dyplomów po przywożenie gości ze stacji. Przygotowania są na ukończeniu. Jutro od rana próby, trzeba przystroić scenę. Wykonawców będzie łącznie 46. Wielka pomocą służy Jacek Bełz, właściciel Hotelu i Restauracji „Duet”. Na czas Prezentacji, do  pomocy i obsługi gości, oddaje swoich pracowników, pokrywa też 1/3 kosztów wyżywienia i ¼ noclegów – mówi pani Szulga. Użycza stołów i ław,  zapewnia ochronę imprezy.
            Pan Bełz – dość często angażujemy się w taką działalność, w DPS – ie, w Pszczewie. Organizuje bezpłatne półkolonie w Gorzycy dla dzieci z  rodzin z terenów popegeerowskich, które razem z Kuratorium współfinansuje. Wspierają także „Arkę”, tę koło stadionu. Nie zawsze pieniądz jest najważniejszy. Co sądzi o idei Prezentacji? Mówi, że  może za rzadko, to się dzieje - raz w roku.
            Jeden z pracowników „Duetu” pyta, w których punktach miasta ma rozwieszać informacje o koncercie. Stowarzyszeniu pomagają Krzysztof Marzec, który udostępnia nieodpłatnie teren pod scenę, Janusz Iwiński, dyrektor hali sportowej. Aleksandra Marzec upiecze ciasta, Urząd Miasta zapewni scenę, MOK sprzęt nagłaśniający, akustyków i oświetlenie.
            Goście „Szansy” przyszli właśnie ze spaceru. Chcę poznać tych ludzi, dla których dzień ich występu na scenie jest ogromnym przeżyciem, za  każdym razem. Kiedy są tutaj w Międzyrzeczu i na innych spotkaniach, artystycznych Prezentacjach. Tam się wzajemnie poznają. Jak im się podoba u  nas? Są wzruszeni gościnnością Hotelu, dobrze im się tu mieszka. Chwalą dobre jedzenie.
            Leszek Kaczmarek, Suwniki k. Nowych Skalmierzyc. Niewidomy. Jest tu pierwszy raz. Mówi, że atmosfera się rozkręca – w dobrym kierunku. Gra na instrumentach klawiszowych, komponuje, wykonuje aranżacje muzyczne. Może to robić w każdym rodzaju muzyki, od country po ballady rockowe. Jego utwory łatwo wpadają w ucho, chociaż nie są banalne. Koncertuje od 2 lat. Nagrał płytą „Kolędy inaczej”.
            16.letnia Renata Gaik z Wlenia k. Jeleniej Góry. Przecudowna młoda dziewczyna. Pisze piękne wiersze i muzykę do nich, wydała tomik, wiersze o  miłości do Boga i człowieka. Subtelna, wrażliwa, pełna radości, afirmacji, spontaniczna. Wyjątkowa. Występowała w Teatrze „ Ateneum” w Warszawie, brała udział w Przeglądzie Piosenki Katolickiej, w konkursie Eurowizji doszła do półfinału, w wielu koncertach – w Ciechocinku, Wałbrzychu, Lubsku. Jej mama mówi, że zawsze miała takie cechy charakteru, miłość do świata, do wszystkich jego elementów. Co jest dla Renaty najważniejsze w życiu – wszystko ceni, każdy dzień, bo może przynieść w tym dniu radość innym. Jest otwarta na świat, ciekawa go, mimo choroby (porażenia mózgowego)  każde zdarzenie mobilizuje ją do pracy – jest bardzo ambitna. To czysta przyjemność przebywać z Renatką, rozmawiać z nią, słuchać jej i czytać jej  wiersze.
            Krzysztof z Komorowa k. Warszawy. Ma bardzo uszkodzone ręce. O sobie mówi, że jest typowym przedstawicielem młodego pokolenia internetowego. Stamtąd czerpie wiedzę, a ma szerokie zainteresowania. Jak przekonuję się, zaskakująco dobrze śpiewa, świetnie się czuje w mocnych rytmach. Nie można uwierzyć, że nikt go profesjonalnie tego nie uczył. Chodzi do Liceum ekonomicznego. Na koncert zaprosiła go pani Szulga. Wszyscy namawiamy go to kontynuowania tej przygody z muzyką, może by wysłał nagranie do któregoś ze znanych muzyków? Sam Krzysztof nie jest zadowolony ze swojego poziomu artystycznego, myśli też o zakupie miksera. Życzymy mu powodzenia.
            Koncert IX Prezentacji jest pod znakiem naprawdę dobrych wykonawców. Przykładem jest zapraszana chętnie przez Stowarzyszenie Honorata Frankiewicz z Sieroszewic k. Ostrowia Wlkp., z głosem bardzo mocnym, dźwięcznym. Cieszymy się słysząc ja znowu. Honorata też lubi przyjeżdżać tu  do nas do Międzyrzecza. W tegorocznych Ciechocińskich Impresjach została laureatka konkursu.
            Słuchamy piosenek wykonywanych na scenie, na placu przy Gimnazjum, koło przed Hotelem „Duet”. W dzień koncertu nawet deszcz przestał padać, by uczcić to święto dla ludzi, którym ich prezentacje artystyczne na scenie przed publicznością tak wiele dają radości, a potem wspomnień i  przeżyć. Dzielą się nimi z najbliższymi, a przyjaźnie zawarte przy takich okazjach są wieloletnie, pełne, dotyczą spełnień najświętszych marzeń i tęsknot o  samorealizacji. Ci ludzie, zaproszeni goście i gospodarze, tak bardzo się rozumieją i dają nam siebie, otwierają się, byśmy mogli razem w swym człowieczeństwie cieszyć się sobą, korzystać ze wspólnego duchowego bogactwa. Bez – jak mówi pani Szulga, litości nad nikim. Tu nie o to chodzi. Raczej - na pewno, o zaprezentowanie swojego wnętrza, koncert muzyczny dla miasta, muzyczne wypełnienie wolnego czasu.
            W koncercie usłyszymy jeszcze Magdę Hęćkę z Wrocławia (występowała w Jarocinie i Lubsku), naszą Karolinę Szulgę – z dużym dorobkiem muzycznym, uczestniczkę i laureatkę bardzo wielu konkursów w kraju i za granicą. Nagrała już własne płyty. Zaśpiewa w stylu piosenki aktorskiej. Usłyszymy Izę Jakubowską z Czerwieńska, Kasię Leśkiewicz z Trzciela, Anetę Żakowską z Bobowicka.
            Koncert prowadzi Danuta Wójcik, jedna z młodych aktorek naszego bardzo dobrego teatru Izabeli Suchowskiej. Wśród widowni są  przedstawiciele władz miasta. Dostają od wykonawców chleb domowy z pysznym smalcem ze skwarkami. Przed sceną mali widzowie – siedzący w  kucki dzieci. By lepiej widzieć, dorośli teraz podnoszą się z miejsc, bo wystąpić mają, ze spektaklem „Poolter” Warsztaty Terapii Zajęciowej z  Międzyrzecza. To współczesna trawestacja dawnych obyczajów weselnych, z własnym układem choreograficznym. Ze spektaklem „Obaj Zwei” wystąpią także uczestnicy Warsztatów ze Świebodzina. Pokażą humor lwowskich piosenek ulicznych, znane kuplety, pieśni, dowcipy i scenki rodzajowe, w  strojach w stylu epoki.
            Wielki koncert IX Prezentacji dobiegł końca. Za rok jubileuszowe dziesiąte Prezentacje. Jeszcze tylko wspólna kolacja, pożegnanie. Nie szkodzi, że czasem zawodziła aparatura nagłaśniająca, zostanie w pamięci wszystkich uczestników ten dzień jako ważny, ciekawy, inspirujący. Międzyrzecz jest, dzięki kierownictwu Stowarzyszenia „Szansa”, ważnym ogniwem w sieci koncertów integracyjnych w Polsce i nie tylko. Swoje podziękowania i  dowody uznania przekazały „Szansie”, z partnerskiego ośrodka w Forst w Niemczech, panie Renate Flamming i Christina Waiskopf.
            Uczestnicy tegorocznego koncertu zaprosili panią Szulgę, nieoceniona osobę, by podziękować jej, skromnym podarunkiem, za niezmierne serce i  prace na rzecz innych. Wieczór zakończył zespół „Sammy swoi” w składzie: Rafał Gojdka, Artur Sokołowski i Przemysław Podębski.
            Stowarzyszenie „Szansa” pragnie podziękować sponsorom: senator RP Zdzisław Jarmużek, wicewojewoda Joanna Jasprzak – Perka, Gospodarczy Bank Spółdzielczy w Międzyrzeczu, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, Urząd Miasta, Małgorzata i Roman Winniccy, Krystyna i Tadeusz Kuikowie, Klub Radnych SLD – UP – PSL, Irena Białkowska, Emilia i Jerzy Mały, „Pers – 2” Sklep z dywanami, „Markolor” – Mich, Szkolna Agencja Reklamowa „Nomik”, „As – Com” Adam Sycz, Piekarnia „Łagów” Joanna Kostka, „Foto Joker” Grzegorz Paczkowski, „Lentex” Lubliniec, „Merpol Marian Smolicha, Justyna i Mariusz Obrębscy, Apteka „Ratuszowa”, Edward Toczyński, Apteka – p. Rybacka, Apteka Grodzka. Dziękują za pomoc przy organizacji IX Ogólnopolskich Prezentacji Artystycznych Januszowi Iwińskiemu, Krzysztofowi Marcowi, Katarzynie Husar – Piątkowskiej z Federacji Młodzieży Socjalistycznej, Środowiskowemu Domowi Samopomocy w Międzyrzeczu, pracownikom Hotelu „Duet”, pracownikom Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury.
           

Iwona Wróblak
wrzesień 2005

czwartek, 1 grudnia 2016

Żeby być JAKIMŚ

            Hala widowiskowo – sportowa. Trwa próba, jedna z prób przed dzisiejszym koncertem. Na dworze niebo zasnute chmurami, mżawka, miejscami mocniejszy deszcz, więc koncert, dzięki uprzejmości pana Iwińskiego, będzie tu, wewnątrz hali. Rafał Gojdka i Przemysław Podębski czuwają przy  konsolecie. Przy mikrofonach wykonawcy pracują ciężko.
            Wielki koncert X Ogólnopolskich Prezentacji Artystycznych Stowarzyszenia „Szansa” dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Uzdolnionej Artystycznie. Koncert będzie prowadził Bolesław Kołodziejski. Z panią Anną Szulgą znają się od lat. Poznali się na Prezentacjach w Lubsku. Pan  Bolesław pracuje w Ośrodku Szkolno – Wychowawczym jako pedagog, z dziećmi zagrożonymi problemami wychowawczymi, prowadził też zajęcia resocjalizujące z więźniarkami. Mówi –„ dzieci trzeba lubić, ludzi trzeba lubić i ...siebie trzeba lubić” - to warunek konieczny w pracy tego typu. Na  śpiewaniu się zna, jest kompozytorem, autorem tekstów do piosenek, gra na flecie – ukończył średnią szkołę muzyczną na tym instrumencie, gra też na  gitarze, instrumentach klawiszowych, organkach ustnych. Ma studia w zakresie pedagogiki specjalnej, socjoterapii. Muzyka, mówi, ma szczególne znaczenie jako poziom np. terapeutycznego oddziaływania, dobrze podana materia muzyczna daje możliwość innego bycia z dzieckiem. Piosenki dla  dzieci, pisze je – to nie jest łatwe zadanie. Najbardziej cieszy go, kiedy dziecko potrafi melodie odtworzyć, zaśpiewać – i ma z tego radość. To jest to!  – mówi wtedy. Dziecko, poprzez muzyczną możliwość zaistnienia, przewartościowuje sposób myślenia o sobie w kierunku: coś umiem, coś potrafię, robię coś, co inni mogą podziwiać. Pan Bolesław stara się osiągnięcia dzieci prezentować ich rodzicom, to najważniejsza, mówi, dla nich widownia. Jego samego z kolei, mówi, aż nieraz deprymuje szczerość, wylewność, spontaniczność reakcji dzieci i osób, z którymi pracuje. Analizuje i ciągle uczy się od  nich wiele, mimo ogromnej - według mnie - pana Kołodziejskiego zdolności nawiązywania empatycznych kontaktów z potencjalnie każdym człowiekiem. Uczy się, jak mówi, słuchania, wrażliwości, rozumienia, akceptacji. Z nimi trzeba zaistnieć tak, żeby być JAKIMŚ, trzeba coś im dać, być dla nich  ciekawym. Nawiązać kontakt. Rozmawiamy chwilę o „bezdotykowym” modelu istnienia społecznego w naszych czasach. My jako społeczeństwo, jednostki, się odgradzamy. A tymczasem atawizmem naszym jest bycie blisko drugiego człowieka i bycie w stadzie. Kontakt przez dotyk jest ważny na  każdym etapie. W dzieciństwie przez głaskanie na przykład – takie nieuwarunkowane, bez powodu, nawet – jak mówi pan Bolesław – jeśli ten kontakt dany jest również wtedy, gdy dziecko zrobiło się coś nie całkiem dobrze.
             Dzisiaj pan Kołodziejski będzie prowadził koncert X Prezentacji. Jest kimś w rodzaju kierownika artystycznego, razem z naszymi muzykami: panem Gojdką i Podębskim pomagają wykonawcom wybrać odpowiedni repertuar, robią próby akustyczne i nagłośnienia. Że poważnie przykładają się do  pracy będzie słychać w trakcie koncertu, który w tym roku szczególnie dobrze wypadnie.
            Dlaczego - jeszcze - przyjeżdża tutaj? Idea integracji wydaje mi się bardzo ważna, chcę o tym rozmawiać. Pan Bolesław - drugie dno to sztuka ciągłego uczenia się w jego zawodzie. Łapanie innej perspektywy na życie, proporcje wagi w problemach, jakie się ma na co dzień. Mówi o swoim podziwie, jaki ma dla uczestników Prezentacji za ich upór w dążeniu do samorozwoju. Pytam, jak myśli, czym tutaj dla występujących jest muzyka? Pan  Bolesław zastanawia się – środkiem do pozyskiwania przeżyć, które by im może nie były inaczej dane. Mówi dosadniej o tym, mocniej – sposobem zaistnienia w społeczeństwie. Jest powiedzenie – tam, gdzie się śpiewa, nie ma złych ludzi. Jest doświadczenie pokonywania stresu, da im to wiedzę, jak w przyszłości radzić sobie z trudnościami. Jest też pretekst – czy powód - by wyjechać z domu, spotkać się z ludźmi, którzy ich na pewno akceptują. Integracyjna rola społeczna podobnych Prezentacji w Lubsku, Ciechocinku, Wałbrzychu, Środzie i innych jest wielka. Jak i wielka zasługa takich działaczy jak nasza pani Anna Szulga, Sylwia Guzicka i inni, którzy ucząc się od siebie, wspierają wzajemnie w swojej nieustannej pracy dla innych. Ich  upór, pracowitość, determinacja, przekonywanie sponsorów dla tej idei jest godne najwyższego szacunku. Idei ewolucyjnej zmiany sposobu myślenia o  ludziach spoza społecznej „normy”, szacunku dla tych przeżyć, których z przyczyn oczywistych nie jesteśmy w stanie empirycznie doświadczyć.
            Wiem, że materiału do moich przemyśleń z rozmowy z panem Bolesławem starczy mi na wiele dni. Tymczasem koncert się rozpoczyna. Powitanie przedstawicieli władz miasta, sponsorów, publiczności i wykonawców. Honorata Frankiewicz z Sieroszowic przyjeżdża na międzyrzeckie Prezentacje od  lat. Śpiewa pięknie, niewątpliwie jest muzykalna, ma dobry głos i nie boi się sceny. Razem z Karoliną Szulgą będą nie tylko wykonywać własne piosenki, ale jako wokalistki obeznane z materią muzyczną wesprą fachowym chórkiem innych wykonawców. Dobrze dobrane głosy, umiejętnie dobrane podkłady muzyczne stworzą nam widzom niebanalne widowisko muzyczne. Trzeba podkreślić, że naszym sponsorom i przedstawicielom władz także dano szansę swego zaistnienia nie tylko poprzez wkład finansowy, bowiem są proszeni o osobiste wręczanie poszczególnym wykonawcom ufundowanych przez siebie nagród. Po Honoracie wystąpi Martyna i Karolina Karczmit z Nowej Niedrzwicy. Towarzyszy wspaniały chórek Honoraty Frankiewicz i Roberta Orszuła. Słowa piosenki: „wstań, powiedz nie jestem sam” mają na tej sali szczególny wydźwięk. Jak dobrze również solo śpiewa Robert Orszuł właśnie teraz mamy okazję się przekonać. Jak mówi prezenter, Robert lubi dynamiczne piosenki w stylu country. Ja dodam, wykonywanie ciepłym przyjemnym tenorem, spokojnym, za to pełnym, trochę może ...przekornej?... radości. Jego uśmiech jest widoczny nawet tutaj, wysoko na widowni, na pewno się go  czuje w głosie, w interpretacji. Robert ma doświadczenie w scenicznych występach, na Prezentacjach bywa od lat. Piosenkę „Jak się masz kochanie” wykonuje, myślę, pewnie nie gorzej od Happy Endu, a subtelnością, wrażliwością i empatią na pewno nie ustępuje zawodowym wykonawcom. Magda Hęćka z Wrocławia – w swój występ włożyła bardzo dużo pracy, w rytm i trzymanie się linii melodycznej. Stara się dobrze, czysto zaśpiewać. Jest spontaniczna, wszyscy z widownią włącznie nagradzamy oklaskami jej piosenki. Należy Magda do tych osób, które się po prostu lubi i nie wiadomo dokładnie, dlaczego, ale czy to ważne?...Atmosfera w hali widowiskowo – sportowej 11 sierpnia jest wspaniała, zapracowały na to starania wykonawców i ich instruktorów, ich osobowości i sama idea integracji, starannie przemyślana i tu realizowana przez organizatorów. W tekście, który śpiewa Magda - żyje się, „bo chce się żyć” i my jej wierzymy. Jakub Rejmer z Wrocławia – widzę jak filmują go kamerzyści z TVP 3 – gra na instrumentach klawiszowych. Bardzo dobrze gra, umie także śpiewać, wiemy to z poprzednich Prezentacji. „Noc z Renatą” śpiewa nam duet: Honorata Frankiewicz i Robert Orszuł. Znają się od kilku już Prezentacji, wspaniale im się razem muzykuje, świetnie też dopełniają się ich głosy. Izabela Jakubowska z Czerwieńska występuje z  własną interpretacją „Remedium” Maryli Rodowicz, ciekawie wykonaną. Kasia Leśkiewicz z Trzciela to bardzo dobra, moim zdaniem, wykonawczyni poezji śpiewanej. Świadoma „treści i formy”, w niej na pewno „to coś śpiewa”, jak tego pragnie w swojej piosence Katarzyna. Dziewczyna wspaniała, dojrzała, bardzo wrażliwa, która swoje twórcze ekspresje, poetyckie przemyślenia umie wyrazić na scenie. To również dla koneserów uczta muzyczna, na  pewno bardzo duża przyjemność słuchania świetnego wykonania. Karolina Szulga „Do łezki łezka” śpiewa w wersji polsko – niemieckiej, specjalnie dla  gości. Rozpoznawalny głos naszej Karoliny, dobrze już ustawiony, Karolina wkłada mnóstwo pracy w swój rozwój artystyczno – muzyczny, z roku na rok jest to słyszalne w jej interpretacjach bardzo trudnych nieraz piosenek. W Prezentacjach na terenie kraju i za granicą, skąd przywozi liczne nagrody i  dyplomy. Śpiewanie Karolinie sprawia ogromną radość, bardzo to też przeżywa.
            Wysoki poziom artystyczny jest znakiem tegorocznych X Prezentacji. To zasługa wykonawców, wolontariuszy, organizatorów (Anna Szulga, Kazimierz Puchan, Sylwia Guzicka, Jacek Bełz, Katarzyna Nyczak – Walaszek, Mirosław Szulga), ich profesjonalizmu i wielkiego serca. Pani Anna Szulga dziękuje sponsorom – wymienia: Zdzisława Jarmużka, Annę i Kazimierza Puchan, Urząd Miasta i Gminy Międzyrzecz, Beatę i Jacka Bełz, Krystynę i Tadeusz Kuik, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, Gospodarczy Bank Spółdzielczy, Klub Radnych SLD – UP – PSL, Hannę Bułach, Grzegorza Paczkowskiego, Stanisława Mikanowicza, Kazimierza Pawliszaka, Emilię i Jerzego Mały, „NEOMIK” Liceum Ekonomiczne, Sklep „PERS – 2” Międzyrzecz, Małgorzatę i Ryszarda Winnickiego. Specjalne podziękowania śle Bolesławowi Kołodziejskiemu, pracownikom Hotelu „DUET”, członkom Stowarzyszenia „SZANSA”, dyrektorowi Gimnazjum nr 2 panu Krzysztofowi Marcowi, kierownikowi hali sportowej Januszowi Iwińskiemu, lokalnym mediom i „Gazecie Lubuskiej”, Rafałowi Gojdce i Przemysławowi Podębskiemu i oczywiście publiczności. Jeszcze ostatnie zbiorowa fotografia i X międzyrzeckie Prezentacje kończy pieśnią „Se tu egal`e” duet: Karolina Szulga i Bolesław Kołodziejski.


Iwona Wróblak
wrzesień 2006