Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stowarzyszenie Szansa w Miedzyrzeczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stowarzyszenie Szansa w Miedzyrzeczu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 listopada 2017





Zaufać dzieciom, zaufać nauczycielom


            Debata. Z młodzieżą, dziećmi, w Szkole Podstawowej nr 2 w Międzyrzeczu. Słuchanie ich. Uważne.
            Międzyrzeckie szkoły podstawowe: SP nr 2, SP nr 3 i SP w Kaławie, obecne są na spotkaniu podsumowującym Projekt (pod patronatem ZLOP) „Barwy wolontariatu-Razem ciekawiej”: Razem – z osobami innymi od nas – i CIEKAWIEJ – z nimi.  Wnioski – spisane zostaną na tablicy szkolnej. Uczmy się (od siebie nawzajem…). Nauka to zajęcie - zadanie, na całe życie.
            Uczmy się  od osób z dysfunkcjami - TAKŻE od nich się uczmy. Możemy się też sprawdzić – czy umiemy pomóc… Aby się też w tym aspekcie realizować…
            Hanna Szulga, mama naszej śpiewaczki, niepełnosprawnej, także słuchowo, Karoliny, która jest modelowym przykładem, jak osoby z tak wieloma uszkodzeniami mogą tak czynnie artystycznie uczestniczyć w życiu społecznym i kulturalnym wspólnoty, mówi nam, że jest wzruszona tym, co słyszy podczas tej debaty. Dopowiada też, że osoby z uszkodzeniami oczekują pomocy, nie - litości, i nie należy im jej okazywać. Za 50 % sukcesu rehabilitacji Karoiliny odpowiada młodzież, z którą dziewczyna uczyła się w klasach 1-8, za drugie tyle - nauczyciele, jako matka Karoliny pani Szulga wiele się od nich nauczyła. W szacunku do siebie nawzajem – słuchaliśmy koncertu Karoliny, o tym – że dedykowana Sylwii Guzickiej, autorce omawianego Projektu, prezes Stowarzyszenia Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Uzdolnionej Artystycznie „Szansa”, piosenka z repertuaru K. Prońko „Jesteś lekiem na całe zło” – jej, pani Sylwii, dotyczy. Jest realizacją bezpośrednią zadania społecznego w zakresie bezpieczeństwa każdego z nas, i pomocy wzajemnej we wspólnotach samorządowych, w działaniach wolontariackich na rzecz innych, obywatelskiej troski i odpowiedzialności, że dla takiej Polski – myślę – cokolwiek się dzieje w wielkiej polityce, TU - warto żyć. I pracować.
            Jak pomóc osobom niepełnosprawnym, które żyją obok nas, i z nami… Burza mózgów… Razem z mamą Karoliny słuchamy uważnie debaty. Co dzieci mają na ten temat do powiedzenia? Okazuje się, że bardzo dużo… "Wolontariat i działania na rzecz osób niepełnosprawnych w  szkole"  w ramach podsumowania projektu, referują przedstawiciele Samorządów Uczniowskich. Co robią w ramach wolontariatu? - zdają nam krótkie sprawozdania. Inicjowane przez szkoły zbieranie karmy dla schronisk bezdomnych zwierząt – ważne uwrażliwienie ekologiczne, zbieranie nakrętek, by je spieniężyć a środki uzyskane przeznaczyć na zakup na przykład sprzętu rehabilitacyjnego dla konkretnej osoby, „Góra groszówek” dla niepełnosprawnych kolegów. Biorą czynny udział w akcjach charytatywnych. Mają pomysły, mają też doświadczenia, i wnioski, co jeszcze można zrobić. Te doświadczenia to doraźna ich, dotychczasowa, stała pomoc koleżankom i kolegom z ławki z różnymi niepełnosprawnościami. Od pomagania w niesieniu plecaka szkolnego, wchodzeniu po schodach do zajmowanie się nimi w ten sposób, by nie odczuły swojej inności jako czegoś, co je w kontaktach z rówieśnikami dyskwalifikuje. Zapraszają ich, wciągają, do wspólnych zabaw, ale takich – jak mówią nam, w których sobie dadzą radę – jest w tym dużo delikatności i kultury. Oferują im pomoc w nauce – są z nimi jako koledzy, przyjaciele. Zwyczajnie - przyjaźnią się.
            Miód na serce – myślę, dla ich wychowawców, sukces - tak można powiedzieć, wieloletniej pracy wychowawczej pedagogów, dla mnie – osobiście, jako słuchającej, też ciekawe doświadczenie… Jedna z opiekunek grupy mówi mi, że dla niej nie jest zaskoczeniem, że dzieci są mądre, wrażliwe, kreatywne, bo obserwuje to w swojej szkole na co dzień.
.
            Pytanie następne (w ramach podsumowania Projektu) - jak Oni, dzieci, młodzież, ze szkół podstawowych, postrzegają osoby niepełnosprawne? Są te osoby miłe, chociaż różnią się od nich (nas). Osoby powinny być traktowane odrębnie, tak by miały swobodę, jednocześnie nie mogą czuć się gorszymi, by nie czuły się skrzywdzone nieodpowiednim ich traktowaniem. Czego Nas, sprawnych, uczą osoby z uszkodzeniami? Walki. Walka o SIEBIE jest zawsze dobrą lekcją. Uczą nas determinacji w dążeniu do poprawy sprawności. I pokory w akceptacji tego, czego nie mogą w swoim życiu zmienić, czyli swojego kalectwa. Które znoszą z uśmiechem. Są twardą, myślę, lekcją społeczną tolerancji i szacunku dla drugiej osoby. Uczą (nas) - nie oceniać nikogo po wyglądzie…
            Jak z tymi osobami współpracować, by nie odczuwały barier, nie czuły się gorsze? Dłuższa chwila narad przy stolikach. A co z tymi, którzy wyśmiewają się z ich niepełnosprawności? Jak reagować? Praca pedagogów szkolnych nauczyła ich sięgania po narzędzie komunikacji. Trzeba rozmawiać. Poruszać wyobraźnię, którą dzieci mają – a jeśli sam znalazłbyś/znalazłabyś się w podobnej sytuacji??
            Dzieci te, i niepełnosprawne, i ich sprawni intelektualnie czy ruchowo rówieśnicy, mają wsparcie dorosłych. Radę Pedagogiczną, panią dyrektor SP nr 2 Katarzynę Dymel, Hufiec Harcerski. Działam na rzecz – osób niepełnoprawnych, pomagam im, rozwijam się w tej pomocy, szanuję – ich i siebie… - czytam spisane wnioski na tablicy. Podsumowanie Projektu, który nie zostanie na papierze, Projektu który jest realizowany i wdrażany od wielu lat. Konsekwentnie.
Cel tego Projektu – jak mówiła mi Sylwia Guzicka, jest bardzo trudny. Wywoływanie potrzeby opiekuńczości… To – możliwe, jak się okazuje. Mój wielki szacunek dla tych dzieci, dla nauczycieli. Dla programu wychowawczego.
            Pamiętamy, wspaniały jak co roku:  Koncert młodzieży niepełnosprawnej w ramach XXII Prezentacji Artystycznych organizowanych przez Stowarzyszenie „Szansa” nad Jeziorem Głębokie – scena: „Pensjonat  Pod Strzechą”, gdzie młodzież z Samorządu Uczniowskiego pomagała w organizacji przedsięwzięcia jako wolontariusze, także towarzyszyli młodzieży niepełnosprawnej ze Stowarzyszenia do parku trampolin „Skokoloko” w Zielonej Górze, brali udział w spotkaniu integracyjnym w gospodarstwie agroturystycznym „Maja” nad Obrą, udzielali pomocy osobom niepełnosprawnym w zwiedzaniu Międzyrzeckiego Rejonu Umocnień-Pniewo, Muzeum MRU. Najbardziej aktywnym wolontariuszom uroczyście wręczono pamiątkowe certyfikaty.        
            Międzyrzeckie Stowarzyszenie „Szansa” , w osobach: koordynator Sylwia Guzicka, ponadto Anna Szulga, Iwona Stachowiak, Grażyna Kobierska, za zgodą dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 -Katarzyny Dymel, zawarło umowę z grupą nieformalną w osobach pań opiekunek Samorządu Uczniowskiego- Teresą Flisikowską, Martą Lewańską, Ludmiłą Gogoc. Projekt dofinansowany jest ze środków Województwa Lubuskiego w ramach  Lubuskich Inicjatyw Młodzieżowych – Budżetu  Inicjatyw Obywatelskich. Celem projektu było budowanie tożsamości i spójności regionu, poprzez inicjowanie, wspieranie i promowanie inicjatyw młodych mieszkańców województwa lubuskiego, wzmacnianie zaufania i więzi między samorządem, a młodymi obywatelami (kapitału społecznego). Budowanie zdolności do współpracy w najbliższym otoczeniu dla osiągania wspólnych celów czy wzmacniania zbieżnych wartości – poprzez wspieranie i upowszechnianie otwartych i aktywnych postaw obywatelskich wśród młodych lubuszan, uwrażliwianie na potrzeby najbliższego otoczenia. Wspieranie i promowanie wolontariatu, w celu budowy tożsamości i spójności społecznej.
            Pozwolę sobie zacytować fragment podsumowania Projektu „Barwy wolontariatu – Razem ciekawiej” : To dzieci z SU w przyszłości będą tworzyć programy, w których na pewno czołowym działaniem będzie integracja społeczna oraz praca na rzecz ludzi dyskryminowanych i stygmatyzowanych. Stygmatyzacja i dyskryminacja należą do podstawowych przeszkód, jakie trzeba pokonać, jeśli ma się promować integrację społeczną i wzmacniać więzi społeczne”. Referowały, dyskutowały, brały udział w końcowym spotkaniu: uczniowie - Julia Skała przewodnicząca SU w SP Kaława, Oliwia Grudniewska przewodnicząca SU w SP nr 4, Zofia Szeremet z-ca przew. SU w SP nr 2.
            Na koniec głos zabrała dyr. SP nr 2 K. Dymel. Mówiła o projekcie balu dla osób niepełnosprawnych, jako imprezy organizowanej cyklicznie, które to spotkanie w takiej formule powinno stać się tradycją…

Iwona Wróblak
listopad 2017























1

2




poniedziałek, 2 października 2017



Projekt "Barwy Wolontariatu-Razem ciekawiej"
       W dniu 12 czerwca 2017r. Międzyrzeckie stowarzyszenie Szansa w osobach: Sylwia Guzicka, Anna Szulga, Iwona Stachowiak, Grażyna Kobierska za zgodą p. dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 -Katarzyny Dymel, zawarło umowę z grupą nieformalną w osobach pań opiekunek Samorządu Uczniowskiego- p. Teresą Flisikowską, p. Martą Lewańską, p. Ludmiłą Gogoc.
 Koordynatorem projektu jest p. Sylwia Guzicka.
Przystąpiono do pisania wniosku na realizację projektu "Barwy wolontariatu- Razem ciekawiej". Projekt dofinansowany jest ze środków Województwa Lubuskiego w ramach  Lubuskich Inicjatyw Młodzieżowych – Budżetu  Inicjatyw Obywatelskich. W weryfikacji konkursowej otrzymaliśmy na realizację zadań dotację w wysokości 5000 zł.
Celem projektu jest budowanie tożsamości i spójności regionu poprzez inicjowanie, wspieranie i promowanie inicjatyw młodych mieszkańców województwa lubuskiego, wzmacnianie zaufania i więzi między samorządem, a młodymi obywatelami (kapitału społecznego), zdolności do współpracy w najbliższym otoczeniu dla osiągania wspólnych celów czy wzmacniania zbieżnych wartości.

Cel główny  realizowany jest poprzez cele szczegółowe, w tym:
  • wspieranie i upowszechnianie otwartych i aktywnych postaw obywatelskich wśród młodych lubuszan,
  • uwrażliwianie na potrzeby najbliższego otoczenia,
  • wspieranie i promowanie wolontariatu, w celu budowy tożsamości i spójności społecznej.
Projekt jest realizowany w terminie od 12.06.2017r. do 10.11.2017r. W ramach projektu przystąpiliśmy do szeroko rozumianej współpracy dzieci z Samorządu Uczniowskiego z osobami niepełnosprawnymi.
Realizowane zadania:
1.      Koncert młodzieży niepełnosprawnej w ramach XXII Prezentacji Artystycznych organizowanych przez stowarzyszenie "Szansa" Międzyrzecz nad jeziorem Głębokie -scena "Pensjonat  Pod Strzechą".
Podsumowaniem trzydniowego pobytu młodzieży nad jeziorem był koncert dla mieszkańców miasta i turystów w dniu 24 sierpnia 2017 r. o godz. 17.00. Młodzież z Samorządu Uczniowskiego  pomagała w organizacji przedsięwzięcia jako wolontariusze. Wystąpiło 13 podmiotów wykonawczych, którzy zapewnione mieli noclegi i wyżywienie w Pensjonacie "Pod Strzechą" oraz profesjonalne warsztaty wokalne.

2.      Wycieczka członków stowarzyszenia, młodzieży niepełnosprawnej oraz członków Samorządu Uczniowskiego do parku trampolin "Skokoloko" w Zielonej Górze.
Młodzież z SU (Samorządu Uczniowskiego) jako wolontariusze sprawują pieczę nad osobami niepełnosprawnymi- 22.09.2017

3.      Spotkanie integracyjne w gospodarstwie agroturystycznym "Maja" nad Obrą. Podchody z zadaniami dla grup. Przeprowadzenie konkursu plastycznego- "Piękno ziemi lubuskiej". Zabawy integracyjne. Ognisko z pieczonymi kiełbaskami. Pomoc młodzieży z SU jako wolontariuszy- 30.09.2017

4.      Zwiedzanie Międzyrzeckiego Rejonu Umocnień-Pniewo
Zwiedzanie muzeum MRU, przejście trasy podziemnej, przejazd wozem bojowym, poczęstunek. Prelekcja na temat nietoperzy. Ognisko integracyjne. Każdy niepełnosprawny uczestnik, który zdecyduje sie na zwiedzanie MRU będzie miał opiekuna-wolontariusza z SU-październik 2017

5.       Debata społecznościowa w Szkole Podstawowej nr 2 w Międzyrzeczu na temat współpracy Samorządu Uczniowskiego i pracy wolontariackiej na rzecz osób niepełnosprawnych- październik 2017
Prelekcja zaproszonych gości na temat "Dobrych doświadczeń z działań na rzecz osób niepełnosprawnych". Podsumowanie projektu, prezentacja multimedialna z realizowanych działań. Koncert Karoliny Szulgi- uzdolnionej niepełnosprawnej międzyrzeczanki, laureatki wielu konkursów wokalnych na terenie Polski i za granicą, autorki dwóch płyt z nagraniami piosenek we własnym wykonaniu.
Wolontariusze będą mieli okazję wymienić swoje doświadczenia, podzielić się spostrzeżeniami i uwagami, nawiązać przyjaźnie. Nastąpi uroczyste wręczenie certyfikatów najbardziej aktywnym wolontariuszom i podsumowanie projektu.


       Mamy nadzieję, że tak rozpoczęta praca wolontariacka będzie owocowała w dalsze działania na rzecz osób niepełnosprawnych i zagrożonych wykluczeniem społecznym, będzie pożywką dla kreatywności i pomysłowości członków Samorządu Uczniowskiego, lekcją tolerancji, samorządności i demokracji w naszej szkole i środowisku.
Możliwość uczestniczenia w projekcie stworzy warunki do szeroko rozumianego uspołecznienia, rozwinie zdolność decydowania o sobie, pozwoli zmierzyć się z własnymi słabościami oraz zwiększy zdolność oceny swoich możliwości, rozpropaguje działalność wolontariacką na terenie powiatu i gminy.  To dzieci z SU w przyszłości będą tworzyć programy, w których na pewno czołowym działaniem będzie integracja społeczna oraz praca na rzecz ludzi dyskryminowanych i stygmatyzowanych. Stygmatyzacja i dyskryminacja należą do podstawowych przeszkód jakie trzeba pokonać jeśli ma się promować integrację społeczną i wzmacniać więzi społeczne.
                     Hasło projektu "Barwy wolontariatu-Razem ciekawiej" nie jest przypadkowe, bowiem nie tylko pomagamy osobom potrzebującym, ale od nich również się uczymy, razem ciekawie spędzamy czas wolny, budujemy postawę otwartą, tolerancyjną, pamiętając, że dobro raz dane zawsze do nas wraca.




                                                                                                                  Sylwia Guzicka




wtorek, 31 stycznia 2017

Wszyscy jesteśmy światem...

            To najcelniejsze motto tegorocznych VIII Spotkań dzieci i młodzieży niepełnosprawnej uzdolnionej artystycznie, zorganizowanych przez Stowarzyszenie „Szansa”. Dobry poziom artystyczny, ciekawe widowisko dla mieszkańców miasta, szczególnie spektakl zrealizowany przez grupę teatralną z DPS Rokitno – kier. pan Krzysztof Hołody. Szczere wyrazy uznania za smak artystyczny, wyczucie sceny, dla instruktorów za reżyserię, scenografie i teksty. Widowisko nośne medialnie, wyraziste i jasne w swojej zdeklarowanej w tytule: „Miłość zwycięża” idei, przesłanie o przebaczeniu, o  mądrej miłości i tolerancji. W formie średniowiecznego moralitetu o dziejach świata, sceny obrazujące wojnę, cierpienie spowodowane żądzą panowania nad bliźnim, w klamrach czasu naszej cywilizacji od starożytnego Rzymu po ostatnie wojny, także niewolnictwo konwenansów i zwyczajów, tutaj na  przykładzie poddaństwa wschodniej kobiety swojemu mężowi – i panu. Nam wszystkim brzmi muzyczny refren niby modlitwa ponadczasowa, pytania o  sens życia, cierpienia; „Quo vadis Domine?” – dokąd zmierzasz Panie, Ty Sensie świata... Człowiek sam odnajduje odpowiedź, w ciszy cmentarnej, po  swoich bliskich poległych i zamordowanych w wojnach, w medytacyjnej, czy modlitewnej, refleksji. Miłość zwycięża, przebacza, czas wojny przemija, bo  taka jest Zasada – takie prawo – przemijalności zjawisk. Śpiewają aktorzy – uczestnicy – „miłość przebacza, łaskawa jest, nie unosi się pychą, we  wszystkim pokłada nadzieję, nie ustaje”. Usłyszeliśmy, ze sceny na placu przed „Tequilą” – „popatrz na świat, zagubiłeś się w sobie, podaj mi dłoń, trzeba iść po nocy po świt” – we are world (wszyscy jesteśmy światem).
             Na obrysach wielkiego serca ustawionego na scenie zawieszono płonące lampy. Patrzyliśmy wszyscy, odstawiono na bok kiełbaski i napoje, nasze doczesne rzeczy. Zawsze podziwiam u kogoś umiejętność przekazania w sposób czytelny i klarowny dla odbiorcy ważnych idei, tutaj to była uniwersalna filozofia pokoju i miłości nierozróżniającej, mądrej, pełnej współczucia dla człowieka, dla jego cierpienia, ze świadomością własnego uczestnictwa w  realnym spektaklu życia.
            Klimat radosnego spokoju udzielił się wszystkim. Wystąpiła Ada Dobrzyńska, która śpiewała już na poprzednich Prezentacjach, Partyk Dobkiewicz i Paulina Wittke. Polubiliśmy także Honoratę Frankiewicz, za subtelne, dojrzałe i ciepłe wykonanie kilku piosenek, z którymi wyjeżdża wkrótce na występy do Grecji. Wystąpiła Izabela Jakubowska, Aneta Żakowska, Natalia Jaśkaczak, Monika Kubiak oraz Maria Karolina Szulga – wspaniałe dziewczyny, pięknie śpiewające, o wrażliwej osobowości. Zespół „Box” z Pszczewa zagrał nam kilka utworów.
            Sylwia Guzicka podziękowała za przybycie zaproszonym gościom i publiczności, która nie zawiodła organizatorów. Był senator Zdzisław Jarmużek – patron Prezentacji, pani Maria Górna – Bobrowska, kierownik PCPR w Międzyrzeczu i inni goście.
            VIII Prezentacje prowadziła Joanna Rycerz, pracownik Collegium Polonicum przy Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, organizator Europejskiego Festiwalu Integracyjnego w Słubicach (Festiwal: „Kolory Europy”). W dzisiejszym dniu zobaczyliśmy jeszcze niezapomniany taniec osób na wózkach inwalidzkich – z podkładem muzyki klasycznej. Przygotowało go Lubuskie Stowarzyszenie Inwalidów Narządów Ruchu z  Zielonej Góry. Są zespołem tanecznym od trzech lat, łączy ich pasja miłości do tańca. Mogliśmy podziwiać doskonałe zgranie wszystkich tancerzy, pełnosprawnych i tych na wózkach. Panie w doskonale skrojonych sukniach i eleganccy panowie. Ciekawe układy taneczne, widowiskowe tango, pełne żaru i namiętności, wykonane na końcu zebrało wokół sceny gromady widzów, czegoś takiego jeszcze w Międzyrzeczu nie było. Taniec i muzyka jako język uniwersalny przemówił do wszystkich obecnych, wydobył pokłady empatii, pokazał, że tych różnic związanych z innością, niepełnosprawnością naprawdę nie ma, jeśli chodzi o rzeczy najistotniejsze, związane z naszymi emocjami wobec ludzi nam bliskich.
            W trakcie Prezentacji można było obejrzeć prace plastyczne wykonane przez dzieci ze Stowarzyszenia „Szansa”: Ewelinę Wittke, Wiolette Musiał, Patrycje Purską, Magdę Jankiewicz, Marcina Robakowskiego, Adelę Malińską.
            Podziękowanie za przygotowanie Prezentacji złożono sponsorom, bez wsparcia których impreza nie mogłaby się odbyć, za pomoc rzeczową i  finansową oraz wkład własnej pracy. Proszona piszącą o specjalne podziękowanie - w imieniu Moniki i Zofii Kubiak – dla pani Hanny Szulgi.


Iwona Wróblak
wrzesień 2004

wtorek, 3 stycznia 2017

Koncert Prezentacji Szansy. Jacek Bełz – nie zawsze pieniądz jest najważniejszy

            Wielki koncert IX Prezentacji już jutro.  Przedostatnia narada Stowarzyszenia „Szansa”. Nic tu nie jest chaotyczne, jest za to 8 lat doświadczenia w logistycznej obsłudze Prezentacji. W hotelu „Duet” przy stoliku panie Hanna Szulga, Sylwia Guzicka, Katarzyna Nyczak – Walaszek i pan Mirosław Szulga. Robią wszystko, od wypisywania dyplomów po przywożenie gości ze stacji. Przygotowania są na ukończeniu. Jutro od rana próby, trzeba przystroić scenę. Wykonawców będzie łącznie 46. Wielka pomocą służy Jacek Bełz, właściciel Hotelu i Restauracji „Duet”. Na czas Prezentacji, do  pomocy i obsługi gości, oddaje swoich pracowników, pokrywa też 1/3 kosztów wyżywienia i ¼ noclegów – mówi pani Szulga. Użycza stołów i ław,  zapewnia ochronę imprezy.
            Pan Bełz – dość często angażujemy się w taką działalność, w DPS – ie, w Pszczewie. Organizuje bezpłatne półkolonie w Gorzycy dla dzieci z  rodzin z terenów popegeerowskich, które razem z Kuratorium współfinansuje. Wspierają także „Arkę”, tę koło stadionu. Nie zawsze pieniądz jest najważniejszy. Co sądzi o idei Prezentacji? Mówi, że  może za rzadko, to się dzieje - raz w roku.
            Jeden z pracowników „Duetu” pyta, w których punktach miasta ma rozwieszać informacje o koncercie. Stowarzyszeniu pomagają Krzysztof Marzec, który udostępnia nieodpłatnie teren pod scenę, Janusz Iwiński, dyrektor hali sportowej. Aleksandra Marzec upiecze ciasta, Urząd Miasta zapewni scenę, MOK sprzęt nagłaśniający, akustyków i oświetlenie.
            Goście „Szansy” przyszli właśnie ze spaceru. Chcę poznać tych ludzi, dla których dzień ich występu na scenie jest ogromnym przeżyciem, za  każdym razem. Kiedy są tutaj w Międzyrzeczu i na innych spotkaniach, artystycznych Prezentacjach. Tam się wzajemnie poznają. Jak im się podoba u  nas? Są wzruszeni gościnnością Hotelu, dobrze im się tu mieszka. Chwalą dobre jedzenie.
            Leszek Kaczmarek, Suwniki k. Nowych Skalmierzyc. Niewidomy. Jest tu pierwszy raz. Mówi, że atmosfera się rozkręca – w dobrym kierunku. Gra na instrumentach klawiszowych, komponuje, wykonuje aranżacje muzyczne. Może to robić w każdym rodzaju muzyki, od country po ballady rockowe. Jego utwory łatwo wpadają w ucho, chociaż nie są banalne. Koncertuje od 2 lat. Nagrał płytą „Kolędy inaczej”.
            16.letnia Renata Gaik z Wlenia k. Jeleniej Góry. Przecudowna młoda dziewczyna. Pisze piękne wiersze i muzykę do nich, wydała tomik, wiersze o  miłości do Boga i człowieka. Subtelna, wrażliwa, pełna radości, afirmacji, spontaniczna. Wyjątkowa. Występowała w Teatrze „ Ateneum” w Warszawie, brała udział w Przeglądzie Piosenki Katolickiej, w konkursie Eurowizji doszła do półfinału, w wielu koncertach – w Ciechocinku, Wałbrzychu, Lubsku. Jej mama mówi, że zawsze miała takie cechy charakteru, miłość do świata, do wszystkich jego elementów. Co jest dla Renaty najważniejsze w życiu – wszystko ceni, każdy dzień, bo może przynieść w tym dniu radość innym. Jest otwarta na świat, ciekawa go, mimo choroby (porażenia mózgowego)  każde zdarzenie mobilizuje ją do pracy – jest bardzo ambitna. To czysta przyjemność przebywać z Renatką, rozmawiać z nią, słuchać jej i czytać jej  wiersze.
            Krzysztof z Komorowa k. Warszawy. Ma bardzo uszkodzone ręce. O sobie mówi, że jest typowym przedstawicielem młodego pokolenia internetowego. Stamtąd czerpie wiedzę, a ma szerokie zainteresowania. Jak przekonuję się, zaskakująco dobrze śpiewa, świetnie się czuje w mocnych rytmach. Nie można uwierzyć, że nikt go profesjonalnie tego nie uczył. Chodzi do Liceum ekonomicznego. Na koncert zaprosiła go pani Szulga. Wszyscy namawiamy go to kontynuowania tej przygody z muzyką, może by wysłał nagranie do któregoś ze znanych muzyków? Sam Krzysztof nie jest zadowolony ze swojego poziomu artystycznego, myśli też o zakupie miksera. Życzymy mu powodzenia.
            Koncert IX Prezentacji jest pod znakiem naprawdę dobrych wykonawców. Przykładem jest zapraszana chętnie przez Stowarzyszenie Honorata Frankiewicz z Sieroszewic k. Ostrowia Wlkp., z głosem bardzo mocnym, dźwięcznym. Cieszymy się słysząc ja znowu. Honorata też lubi przyjeżdżać tu  do nas do Międzyrzecza. W tegorocznych Ciechocińskich Impresjach została laureatka konkursu.
            Słuchamy piosenek wykonywanych na scenie, na placu przy Gimnazjum, koło przed Hotelem „Duet”. W dzień koncertu nawet deszcz przestał padać, by uczcić to święto dla ludzi, którym ich prezentacje artystyczne na scenie przed publicznością tak wiele dają radości, a potem wspomnień i  przeżyć. Dzielą się nimi z najbliższymi, a przyjaźnie zawarte przy takich okazjach są wieloletnie, pełne, dotyczą spełnień najświętszych marzeń i tęsknot o  samorealizacji. Ci ludzie, zaproszeni goście i gospodarze, tak bardzo się rozumieją i dają nam siebie, otwierają się, byśmy mogli razem w swym człowieczeństwie cieszyć się sobą, korzystać ze wspólnego duchowego bogactwa. Bez – jak mówi pani Szulga, litości nad nikim. Tu nie o to chodzi. Raczej - na pewno, o zaprezentowanie swojego wnętrza, koncert muzyczny dla miasta, muzyczne wypełnienie wolnego czasu.
            W koncercie usłyszymy jeszcze Magdę Hęćkę z Wrocławia (występowała w Jarocinie i Lubsku), naszą Karolinę Szulgę – z dużym dorobkiem muzycznym, uczestniczkę i laureatkę bardzo wielu konkursów w kraju i za granicą. Nagrała już własne płyty. Zaśpiewa w stylu piosenki aktorskiej. Usłyszymy Izę Jakubowską z Czerwieńska, Kasię Leśkiewicz z Trzciela, Anetę Żakowską z Bobowicka.
            Koncert prowadzi Danuta Wójcik, jedna z młodych aktorek naszego bardzo dobrego teatru Izabeli Suchowskiej. Wśród widowni są  przedstawiciele władz miasta. Dostają od wykonawców chleb domowy z pysznym smalcem ze skwarkami. Przed sceną mali widzowie – siedzący w  kucki dzieci. By lepiej widzieć, dorośli teraz podnoszą się z miejsc, bo wystąpić mają, ze spektaklem „Poolter” Warsztaty Terapii Zajęciowej z  Międzyrzecza. To współczesna trawestacja dawnych obyczajów weselnych, z własnym układem choreograficznym. Ze spektaklem „Obaj Zwei” wystąpią także uczestnicy Warsztatów ze Świebodzina. Pokażą humor lwowskich piosenek ulicznych, znane kuplety, pieśni, dowcipy i scenki rodzajowe, w  strojach w stylu epoki.
            Wielki koncert IX Prezentacji dobiegł końca. Za rok jubileuszowe dziesiąte Prezentacje. Jeszcze tylko wspólna kolacja, pożegnanie. Nie szkodzi, że czasem zawodziła aparatura nagłaśniająca, zostanie w pamięci wszystkich uczestników ten dzień jako ważny, ciekawy, inspirujący. Międzyrzecz jest, dzięki kierownictwu Stowarzyszenia „Szansa”, ważnym ogniwem w sieci koncertów integracyjnych w Polsce i nie tylko. Swoje podziękowania i  dowody uznania przekazały „Szansie”, z partnerskiego ośrodka w Forst w Niemczech, panie Renate Flamming i Christina Waiskopf.
            Uczestnicy tegorocznego koncertu zaprosili panią Szulgę, nieoceniona osobę, by podziękować jej, skromnym podarunkiem, za niezmierne serce i  prace na rzecz innych. Wieczór zakończył zespół „Sammy swoi” w składzie: Rafał Gojdka, Artur Sokołowski i Przemysław Podębski.
            Stowarzyszenie „Szansa” pragnie podziękować sponsorom: senator RP Zdzisław Jarmużek, wicewojewoda Joanna Jasprzak – Perka, Gospodarczy Bank Spółdzielczy w Międzyrzeczu, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, Urząd Miasta, Małgorzata i Roman Winniccy, Krystyna i Tadeusz Kuikowie, Klub Radnych SLD – UP – PSL, Irena Białkowska, Emilia i Jerzy Mały, „Pers – 2” Sklep z dywanami, „Markolor” – Mich, Szkolna Agencja Reklamowa „Nomik”, „As – Com” Adam Sycz, Piekarnia „Łagów” Joanna Kostka, „Foto Joker” Grzegorz Paczkowski, „Lentex” Lubliniec, „Merpol Marian Smolicha, Justyna i Mariusz Obrębscy, Apteka „Ratuszowa”, Edward Toczyński, Apteka – p. Rybacka, Apteka Grodzka. Dziękują za pomoc przy organizacji IX Ogólnopolskich Prezentacji Artystycznych Januszowi Iwińskiemu, Krzysztofowi Marcowi, Katarzynie Husar – Piątkowskiej z Federacji Młodzieży Socjalistycznej, Środowiskowemu Domowi Samopomocy w Międzyrzeczu, pracownikom Hotelu „Duet”, pracownikom Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury.
           

Iwona Wróblak
wrzesień 2005

czwartek, 22 grudnia 2016

Szkoła empatii w SP nr 2

            Piękne, eleganckie i proste w formie grafiki, prace plastyczne podopiecznych pani Małgorzaty Pietrzykowskiej rozłożone są na stoliku. Można je  zabrać, na pamiątkę, do domu, przy okazji wrzucić do skarbonki grosik na farbki.
Baloniki zdobią salę gimnastyczną w SP. nr 2. Mijam grupę z międzyrzeckiego DPS, schodzą się goście, duzi i mali, wnoszone są wózki inwalidzkie, maleńka dziewczynka w objęciach matki rozgląda się ciekawie.
            Już jest muzyka, Karolina Szulga nuci za keyboardem, wyczuwa wibracje dźwięków, które już płyną z głośników. Małe aniołki ze skrzydłami krążą po sali, tudzież czarownicy, pewnie z Narni, z różdżkami. Są też różne królewny, giermkowie i wszelkiej maści przebierańcy. Będzie bal karnawałowy, atmosfera gęstnieje. Opiekunom i organizatorom nie brakuje wyobraźni, bardzo się o to dba tutaj, by życie niepełnosprawnych było możliwie bogate we wrażenia.
            Maria Sobczak – Siuta wita gości. Ledwie ją poznaję, głównie po głosie, jest pięknie przebrana. Piosenka i Nutki, taniec i radość, jak się potem przekonuję - we wszystkich dziedzinach jest bardzo dobra. Rozpoczyna i formuje korowód tańczących. Pan Solarewicz, jako z – ca burmistrza, jest  proszony, w sam środek...
Pani dyr. SP. 2 Maria Janeczek tańczy z dużym poczuciem rytmu. Trzeba tańczyć tutaj, tego nauczyłam się w czasie moich wizyt na tym corocznym balu karnawałowym
            Rozpoczyna uroczystość dostojny polonez. Z godnością zostaje odtańczony, kolej na następne tańce. Zabawa jest świetnie zorganizowana. Krzysztof Solarewicz tańczy teraz w parze z aniołkiem, potem z małą indianeczką. W zabawie bingo wymiana tanecznych partnerów. Pani Halina Skrzydło zgrabnie włącza się w reguły bingo. Wielka sala gimnastyczna w SP. 2 daje możliwości rozwinięcia szyku. W tym roku SP. 2 przejęła opiekę nad  Międzyrzeckim Stowarzyszeniem „Szansa” na rzecz Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Uzdolnionej Artystycznie. Zmieści się na sali kostium, nadmuchiwany chyba, kosium Bardzo Grubej Osoby. Przebranie niebanalne, właścicielka kostiumu wzbudza uznanie za pomysł. Czyjś kapelusz czarnoksięski zgubiony „na parkiecie” wraca do właściciela. Wąż tańczących oplata salę, ale w środku też są pojedynczy tancerze, czy też pary tańczących. Elementy rapujące w repertuarze, obroty, znowu wielkie koło i trzymamy się powtórnie za ręce. Układy choreograficzne ciekawe, nie ma  miejsca na rutynę.
Obowiązek przebrania się, jak już wspomniałam, jest bardzo poważnie traktowany. Jest w dobrym tonie. Krzysztof Kondraciuk, samorodny talent mimiczno – cyrkowy, klaun, ma talenty gwizdkowe. Dźwiękiem gwizdka świetnie wyraża wszelkie niuanse uczuć – radości z widzenia każdej osoby. Każda radość jest inna, ale zawsze empatyczna, zarówno wobec dorosłego jak i dziecka. Hanna Szulga szepcze mi, że państwo Dorota i Krzysztof Kondracik mają dwoje dzieci niepełnosprawnych. Mają też wiele do ofiarowania innym, jeśli chodzi o wsparcie, pomoc, podzielenie się własnymi doświadczeniami.
Pierwsze przedstawienie programu artystycznego. Mali kolędnicy Sylwii Guzickiej.
            Pani Sobczak – Siuta niezmordowanie prowadzi korowody tańczących. Wieloletnia nauczycielka, widać, że tutaj, wśród tych dzieci, osób ze  Stowarzyszenia jest u siebie, w swoim żywiole. Do koła włączają się goście z DPS – u.
Zaproszono mnie tutaj, gdyby tego zaproszenia nie było, a ja nie wiedziałabym o istnieniu ludzi takich jak ci, tworzący tutaj rzeczy prawdziwe i ważne (może najważniejsze...) gdyby nie było, wiem to, że dużo kamieni, niepotrzebnych, nadal nosiłabym na grzbiecie, niedobrych głazów niedostatku krajobrazu empatii, której tutaj bije źródło. Ludzie zamknięci na co dzień w wirze własnych spraw, nieobyci z ideą takich stowarzyszeń jak ”Szansa” mogą czuć się na początku nieco zażenowani przebywając wśród tych otwartych, naprawdę wspaniałych osób, ale ilość emanowanej tu dobrej energii sprawia, że wrażenie takie, jeżeli zaistnieje, szybko mija, wraca się do źródeł. Polecam wszystkim wizytę - chociaż raz w życiu - na takim balu. Jest dla każdego niezbędna.
            Klaun znowu nawołuje do zabawy szerokim gestem. Na balu się niczego nie wymaga, ani talentu tancerza, ani przesadnej muzykalności, co  najwyżej otwarcia i serca. To jest do nauczenia. Pan Klaun, swoją postacią, nie zawaham się powiedzieć symboliką, uosabia wszystko, co najistotniejsze, radość samą w sobie, dziecięco bezpośrednią i spontaniczną, pewną delikatną rubaszność, poprawioną dla lepszej widoczności – dla tych mniej empatycznych, makijażem klaunowskiego uśmiechu. To dojrzałe cechy prawdziwego człowieka o dojrzałym stosunku do świata. To emanacja tego Balu, tej chęci tańczenia, cieszenia się wraz z innymi – mimo i ponad wszystkim, co obecne w życiu człowieka, braku ciężaru w sercu, tego samorzutnego uśmiechu, jaki wizualizuje mi się w SP. 2 jak olbrzymia uśmiechnięta buzia. Ma SP. 2 swojego balowego dobrego klauna, jak dobrego czarodzieja, ma też  kilku, czy kilkunastu, wspaniałych ludzi, kobiet jak np. z brzegu - panie Sylwia Guzicka, Ludmiła Gogoc, Katarzyna Nyczak – Walaszek, od wielu lat -  Hanna Szulga i wiele innych, skromnych, zwyczajnych i wspaniałych. I dyrekcja SP. 2, bez której wiele inicjatyw podejmowanych przez te osoby byłoby trudnych lub niemożliwych do przeprowadzenia.
            Na koniec spotkania podziwiamy trochę profesjonalnej wokalistyki w wykonaniu Karoliny Szulgi, wokół której zasiadają w kucki słuchacze, dzieci i dorośli. Tak więc – „bądźcie pozdrowieni, nadwrażliwi za waszą czułość”- najlepiej jak można wyrazić śpiewa Karolina.
Jak rozpoczęto, tak kończymy polonezem, z przyjemnością podnosimy głowy wyżej , prostujemy się. To wielki zaiste bal.
            W SP. 2 jest możliwość tworzenia klas integracyjnych. Prosi się opiekunów o zgłaszanie dzieci.
Aby wspomóc działalność organizacji pozarządowych takich jak „Szansa”, których celem jest animowanie i rozwijanie aktywności społecznej oraz pomoc techniczna, szkoleniowa, informacyjna i finansowa organizacjom socjalnym i grupom samopomocowym można przeznaczyć na nie 1 % odliczenia podatkowego. Odnośne druki i wyjaśnienia można uzyskać w siedzibie Stowarzyszenia „Szansa”.

Iwona Wróblak
marzec 2006

czwartek, 1 grudnia 2016

Żeby być JAKIMŚ

            Hala widowiskowo – sportowa. Trwa próba, jedna z prób przed dzisiejszym koncertem. Na dworze niebo zasnute chmurami, mżawka, miejscami mocniejszy deszcz, więc koncert, dzięki uprzejmości pana Iwińskiego, będzie tu, wewnątrz hali. Rafał Gojdka i Przemysław Podębski czuwają przy  konsolecie. Przy mikrofonach wykonawcy pracują ciężko.
            Wielki koncert X Ogólnopolskich Prezentacji Artystycznych Stowarzyszenia „Szansa” dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Uzdolnionej Artystycznie. Koncert będzie prowadził Bolesław Kołodziejski. Z panią Anną Szulgą znają się od lat. Poznali się na Prezentacjach w Lubsku. Pan  Bolesław pracuje w Ośrodku Szkolno – Wychowawczym jako pedagog, z dziećmi zagrożonymi problemami wychowawczymi, prowadził też zajęcia resocjalizujące z więźniarkami. Mówi –„ dzieci trzeba lubić, ludzi trzeba lubić i ...siebie trzeba lubić” - to warunek konieczny w pracy tego typu. Na  śpiewaniu się zna, jest kompozytorem, autorem tekstów do piosenek, gra na flecie – ukończył średnią szkołę muzyczną na tym instrumencie, gra też na  gitarze, instrumentach klawiszowych, organkach ustnych. Ma studia w zakresie pedagogiki specjalnej, socjoterapii. Muzyka, mówi, ma szczególne znaczenie jako poziom np. terapeutycznego oddziaływania, dobrze podana materia muzyczna daje możliwość innego bycia z dzieckiem. Piosenki dla  dzieci, pisze je – to nie jest łatwe zadanie. Najbardziej cieszy go, kiedy dziecko potrafi melodie odtworzyć, zaśpiewać – i ma z tego radość. To jest to!  – mówi wtedy. Dziecko, poprzez muzyczną możliwość zaistnienia, przewartościowuje sposób myślenia o sobie w kierunku: coś umiem, coś potrafię, robię coś, co inni mogą podziwiać. Pan Bolesław stara się osiągnięcia dzieci prezentować ich rodzicom, to najważniejsza, mówi, dla nich widownia. Jego samego z kolei, mówi, aż nieraz deprymuje szczerość, wylewność, spontaniczność reakcji dzieci i osób, z którymi pracuje. Analizuje i ciągle uczy się od  nich wiele, mimo ogromnej - według mnie - pana Kołodziejskiego zdolności nawiązywania empatycznych kontaktów z potencjalnie każdym człowiekiem. Uczy się, jak mówi, słuchania, wrażliwości, rozumienia, akceptacji. Z nimi trzeba zaistnieć tak, żeby być JAKIMŚ, trzeba coś im dać, być dla nich  ciekawym. Nawiązać kontakt. Rozmawiamy chwilę o „bezdotykowym” modelu istnienia społecznego w naszych czasach. My jako społeczeństwo, jednostki, się odgradzamy. A tymczasem atawizmem naszym jest bycie blisko drugiego człowieka i bycie w stadzie. Kontakt przez dotyk jest ważny na  każdym etapie. W dzieciństwie przez głaskanie na przykład – takie nieuwarunkowane, bez powodu, nawet – jak mówi pan Bolesław – jeśli ten kontakt dany jest również wtedy, gdy dziecko zrobiło się coś nie całkiem dobrze.
             Dzisiaj pan Kołodziejski będzie prowadził koncert X Prezentacji. Jest kimś w rodzaju kierownika artystycznego, razem z naszymi muzykami: panem Gojdką i Podębskim pomagają wykonawcom wybrać odpowiedni repertuar, robią próby akustyczne i nagłośnienia. Że poważnie przykładają się do  pracy będzie słychać w trakcie koncertu, który w tym roku szczególnie dobrze wypadnie.
            Dlaczego - jeszcze - przyjeżdża tutaj? Idea integracji wydaje mi się bardzo ważna, chcę o tym rozmawiać. Pan Bolesław - drugie dno to sztuka ciągłego uczenia się w jego zawodzie. Łapanie innej perspektywy na życie, proporcje wagi w problemach, jakie się ma na co dzień. Mówi o swoim podziwie, jaki ma dla uczestników Prezentacji za ich upór w dążeniu do samorozwoju. Pytam, jak myśli, czym tutaj dla występujących jest muzyka? Pan  Bolesław zastanawia się – środkiem do pozyskiwania przeżyć, które by im może nie były inaczej dane. Mówi dosadniej o tym, mocniej – sposobem zaistnienia w społeczeństwie. Jest powiedzenie – tam, gdzie się śpiewa, nie ma złych ludzi. Jest doświadczenie pokonywania stresu, da im to wiedzę, jak w przyszłości radzić sobie z trudnościami. Jest też pretekst – czy powód - by wyjechać z domu, spotkać się z ludźmi, którzy ich na pewno akceptują. Integracyjna rola społeczna podobnych Prezentacji w Lubsku, Ciechocinku, Wałbrzychu, Środzie i innych jest wielka. Jak i wielka zasługa takich działaczy jak nasza pani Anna Szulga, Sylwia Guzicka i inni, którzy ucząc się od siebie, wspierają wzajemnie w swojej nieustannej pracy dla innych. Ich  upór, pracowitość, determinacja, przekonywanie sponsorów dla tej idei jest godne najwyższego szacunku. Idei ewolucyjnej zmiany sposobu myślenia o  ludziach spoza społecznej „normy”, szacunku dla tych przeżyć, których z przyczyn oczywistych nie jesteśmy w stanie empirycznie doświadczyć.
            Wiem, że materiału do moich przemyśleń z rozmowy z panem Bolesławem starczy mi na wiele dni. Tymczasem koncert się rozpoczyna. Powitanie przedstawicieli władz miasta, sponsorów, publiczności i wykonawców. Honorata Frankiewicz z Sieroszowic przyjeżdża na międzyrzeckie Prezentacje od  lat. Śpiewa pięknie, niewątpliwie jest muzykalna, ma dobry głos i nie boi się sceny. Razem z Karoliną Szulgą będą nie tylko wykonywać własne piosenki, ale jako wokalistki obeznane z materią muzyczną wesprą fachowym chórkiem innych wykonawców. Dobrze dobrane głosy, umiejętnie dobrane podkłady muzyczne stworzą nam widzom niebanalne widowisko muzyczne. Trzeba podkreślić, że naszym sponsorom i przedstawicielom władz także dano szansę swego zaistnienia nie tylko poprzez wkład finansowy, bowiem są proszeni o osobiste wręczanie poszczególnym wykonawcom ufundowanych przez siebie nagród. Po Honoracie wystąpi Martyna i Karolina Karczmit z Nowej Niedrzwicy. Towarzyszy wspaniały chórek Honoraty Frankiewicz i Roberta Orszuła. Słowa piosenki: „wstań, powiedz nie jestem sam” mają na tej sali szczególny wydźwięk. Jak dobrze również solo śpiewa Robert Orszuł właśnie teraz mamy okazję się przekonać. Jak mówi prezenter, Robert lubi dynamiczne piosenki w stylu country. Ja dodam, wykonywanie ciepłym przyjemnym tenorem, spokojnym, za to pełnym, trochę może ...przekornej?... radości. Jego uśmiech jest widoczny nawet tutaj, wysoko na widowni, na pewno się go  czuje w głosie, w interpretacji. Robert ma doświadczenie w scenicznych występach, na Prezentacjach bywa od lat. Piosenkę „Jak się masz kochanie” wykonuje, myślę, pewnie nie gorzej od Happy Endu, a subtelnością, wrażliwością i empatią na pewno nie ustępuje zawodowym wykonawcom. Magda Hęćka z Wrocławia – w swój występ włożyła bardzo dużo pracy, w rytm i trzymanie się linii melodycznej. Stara się dobrze, czysto zaśpiewać. Jest spontaniczna, wszyscy z widownią włącznie nagradzamy oklaskami jej piosenki. Należy Magda do tych osób, które się po prostu lubi i nie wiadomo dokładnie, dlaczego, ale czy to ważne?...Atmosfera w hali widowiskowo – sportowej 11 sierpnia jest wspaniała, zapracowały na to starania wykonawców i ich instruktorów, ich osobowości i sama idea integracji, starannie przemyślana i tu realizowana przez organizatorów. W tekście, który śpiewa Magda - żyje się, „bo chce się żyć” i my jej wierzymy. Jakub Rejmer z Wrocławia – widzę jak filmują go kamerzyści z TVP 3 – gra na instrumentach klawiszowych. Bardzo dobrze gra, umie także śpiewać, wiemy to z poprzednich Prezentacji. „Noc z Renatą” śpiewa nam duet: Honorata Frankiewicz i Robert Orszuł. Znają się od kilku już Prezentacji, wspaniale im się razem muzykuje, świetnie też dopełniają się ich głosy. Izabela Jakubowska z Czerwieńska występuje z  własną interpretacją „Remedium” Maryli Rodowicz, ciekawie wykonaną. Kasia Leśkiewicz z Trzciela to bardzo dobra, moim zdaniem, wykonawczyni poezji śpiewanej. Świadoma „treści i formy”, w niej na pewno „to coś śpiewa”, jak tego pragnie w swojej piosence Katarzyna. Dziewczyna wspaniała, dojrzała, bardzo wrażliwa, która swoje twórcze ekspresje, poetyckie przemyślenia umie wyrazić na scenie. To również dla koneserów uczta muzyczna, na  pewno bardzo duża przyjemność słuchania świetnego wykonania. Karolina Szulga „Do łezki łezka” śpiewa w wersji polsko – niemieckiej, specjalnie dla  gości. Rozpoznawalny głos naszej Karoliny, dobrze już ustawiony, Karolina wkłada mnóstwo pracy w swój rozwój artystyczno – muzyczny, z roku na rok jest to słyszalne w jej interpretacjach bardzo trudnych nieraz piosenek. W Prezentacjach na terenie kraju i za granicą, skąd przywozi liczne nagrody i  dyplomy. Śpiewanie Karolinie sprawia ogromną radość, bardzo to też przeżywa.
            Wysoki poziom artystyczny jest znakiem tegorocznych X Prezentacji. To zasługa wykonawców, wolontariuszy, organizatorów (Anna Szulga, Kazimierz Puchan, Sylwia Guzicka, Jacek Bełz, Katarzyna Nyczak – Walaszek, Mirosław Szulga), ich profesjonalizmu i wielkiego serca. Pani Anna Szulga dziękuje sponsorom – wymienia: Zdzisława Jarmużka, Annę i Kazimierza Puchan, Urząd Miasta i Gminy Międzyrzecz, Beatę i Jacka Bełz, Krystynę i Tadeusz Kuik, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, Gospodarczy Bank Spółdzielczy, Klub Radnych SLD – UP – PSL, Hannę Bułach, Grzegorza Paczkowskiego, Stanisława Mikanowicza, Kazimierza Pawliszaka, Emilię i Jerzego Mały, „NEOMIK” Liceum Ekonomiczne, Sklep „PERS – 2” Międzyrzecz, Małgorzatę i Ryszarda Winnickiego. Specjalne podziękowania śle Bolesławowi Kołodziejskiemu, pracownikom Hotelu „DUET”, członkom Stowarzyszenia „SZANSA”, dyrektorowi Gimnazjum nr 2 panu Krzysztofowi Marcowi, kierownikowi hali sportowej Januszowi Iwińskiemu, lokalnym mediom i „Gazecie Lubuskiej”, Rafałowi Gojdce i Przemysławowi Podębskiemu i oczywiście publiczności. Jeszcze ostatnie zbiorowa fotografia i X międzyrzeckie Prezentacje kończy pieśnią „Se tu egal`e” duet: Karolina Szulga i Bolesław Kołodziejski.


Iwona Wróblak
wrzesień 2006

piątek, 18 listopada 2016

PALUSZKI

PALUSZKI ( autor: Karolina Szulga)
Kciuk jak skowronek śpiewa
Wskazujący łazi po drzewach
Środkowy leży na łące
Serdeczny idzie na koncert
Tylko mały ciągle śpi
Może mu się ładnie śni
Takie palce ma dłoń moja
A jakie palce ma Twoja?

Paluszki dzieci niepełnosprawnych (także) uzdolnionych artystycznie. Mikołajki. Z potrzeby serca jak najbardziej otwartego.
Paluszki jednej ręki. Palce jednej dłoni. Każdy inny, ale przynależą do siebie. Do Dłoni. Do społeczeństwa, które winno traktować je jak integralną część siebie. Tu, w wierszu, to jest takie oczywiste... Piękne porównanie wzoru relacji międzyludzkich do ręki, dłoni, tej najbardziej wykształconej ewolucyjnie części człowieka, o chwytnych, funkcjonalnych palcach. W prosty, przejrzysty sposób, wielka prawda o najważniejszej rzeczy, o usytuowaniu siebie i innych w partnerskiej relacji z ludźmi – na wzór palców jednej ręki.
            Przemiły, ciepły Mikołaj (pan Krzysztof Kondracik) taszczący wielkie pudło z prezentami dla dzieci. Jak mówi pani Szulga – NASZYCH, MOICH dzieci. Każdemu Święty Mikołaj poświęca chwilę uwagi, sadza na kolanie, pyta o marzenia i, czy zdaniem dziecka, spełnia ono swoją skromną rolę czy wręcz powinność, bycia „grzecznym”, czyli służenia społeczności, bycia także dla niej. Bo wtedy należy się paczka, imiennie podpisana...
Dzieci wszystkie są nasze, dzieci wszystkie chcą być nasze, otrzymują prezenty. Jest też muzyka, są opiekunowie, rodzice i wolontariusze, pani Ludmiła Gogoc zaprasza wszystkich, w gościnnej sali w S. P. nr 2, do zabawy.
            Mikołajki dzisiaj, ale spotykają się także bez tych wielkich okazji. Dzieci z S. P nr 2, dzieci niepełnosprawne spoza szkoły. 28. dzieci. Mają tutaj opiekę pedagogiczną, zajęcia prowadzą wykwalifikowane nauczycielki – wolontariuszki: Anna Grześkowiak, Ewa Nestorowska, Grażyna Kobierska, Dorota Zielińska, Sylwia Guzicka, Ludmiła Gogoc, Iza Banaszak, Małgorzata Pietrzykowska. Co dzieci robią na zajęciach? Śpiewają, tańczą (oglądamy właśnie dziecięcy zespół taneczny RYTMIX pani Doroty Zielińskiej), uczestniczą w szkolnym teatrzyku pani Izy Banaszak, w zajęciach plastycznych i  muzykoterapeutycznych. W końcu września było ognisko na Głębokim, były maskotki – upominki własnoręcznie zrobione dla dzieci z Forst, obecnie szykują prezenty dla swoich kolegów i koleżanek w ogarniętym wojną Iraku. W planie spotkanie integracyjne podobnej do dzieci z „Szansy” grupy z  Pszczewa. Pełną parą idą przygotowania do corocznego Balu Karnawałowego.
            Jest w Stowarzyszeniu atmosfera do pracy na rzecz innych, są ludzie od lat poświęcający swój czas i energię, by stworzyć warunki, by chociaż jeszcze jedno niepełnosprawne dziecko więcej było odrobinę bardziej szczęśliwsze, znalazło warunki dla rehabilitacji i rozwoju, jeszcze jedna rodzina poczuła, że nie jest sama, ma przyjaciół i wsparcie. Pani Hania Szulga mówi o Stowarzyszeniu, które stworzyła: ta organizacja to moje dziecko, po  dziesięciu latach oddaję ją następczyniom, w dobre – podkreśla – bardzo dobre ręce, niech trwa i się rozwija, jak w nazwie – ta SZANSA DLA DZIECI NIEPEŁNOSPRAWNYCH, tych uzdolnionych artystycznie zwłaszcza, choć niekoniecznie...Czy będzie nadal pracować, pomagać? Oczywiście, bez  pani Hani, bez wzorca partnerskiej współpracy ludzi, wolontariuszy, wzajemnego zaufania i pomocy, nie mogłyby mieć miejsca coroczne Prezentacje Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej, międzyrzeckie Prezentacje...Zacząć coś robić z dzieckiem niepełnosprawnym, zacząć rehabilitację – od twórczości, od wyobraźni dziecka. Zacząć coś robić też dla siebie – mówi jako matka dziecka niepełnosprawnego – i dla innych jednocześnie. Połączyć te dwie  rzeczy. Z potrzeby serca jak najbardziej otwartego.
            Stowarzyszenie dziękuje partnerskiemu miastu Forst z Niemiec, podziękowania dla Biura Podatkowego - Halina Huńczak, dla władz Międzyrzecza i powiatu, Jerzego Pawliszaka z Nadleśnictwa.


Iwona Wróblak
styczeń 2007

poniedziałek, 14 listopada 2016

 Idea integracyjna nie powinna być tylko na papierze
           
             - Idea integracyjna nie powinna być tylko na papierze - mówi mi pani dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 Maria Słomińska. - Tak jest na  spotkaniach Stowarzyszenia „Szansa”. Tak jest na dzisiejszym, corocznym, Balu Karnawałowym.
Rozmawiamy o pracy nauczycielek – rewalidatorek. Kilka z nich jest dzisiaj obecnych na Balu. To pasjonatki, mówi pani dyrektor. Stale, pod okiem fachowców z tytułami naukowymi, doskonalą swoje umiejętności.
Bal dzisiaj jest – przebierańców... Batman w czarnej pelerynie gania po parkiecie, malutka, może dwuletnia dziewczynka, dyskretnie, z pewnej odległości, strzeżona czujnym okiem starszej siostry, podchodzi do nas, pani Jola Bojarek mówi mi, że dziecko należy do Związku Niewidomych.
Pani Słomińska mówi mi coś ważnego. Powinno być normą pomaganie dzieciom niepełnosprawnym. K A Ż D Y ma prawo do rozwoju, wszystko jedno, na jakim jest poziomie. Trzeba pomóc rodzicom, osobom zajmującym się osobami niepełnosprawnymi. Opowiada mi, jak była świadkiem postępów w  rewalidacji dzieci, jak otwierały się w wyniku rehabilitacji, na bodźce, dźwięki, osoby. Pomaganie ludziom nie jest wielkim aktem jakiejś niesamowitej własnej wrażliwości, powinno być zwyczajną normą. - Takie osoby są i trzeba się nimi zająć - mówi.
            Za nami mała wystawa prac plastycznych dzieci z klas integracyjnych. Dużo ptaków latających, na rysunkach wrażenie przestrzeni – głębi, odległości. Idea latania, wolności, stykania się z powietrzem, z prądami, z wiatrem. Jaskółki pikujące w dół, w trzech kardynalnych kierunkach. I liście jesienne – jak nostalgia i poezja. Odcienie światła, różnych kształtów kontury, na pewno odwzorowane z przyrody. Kierunki światła i kształtów, poziome i pionowe, obroty – jak pochylenie głowy i linii patrzenia. Prace są różne. Cztery podstawowe barwy, na wszystkich życie, radość, spontaniczność, ciekawość otoczenia. Świat rysunku i plastyki, definiowanie plastyczne poprzez odwzorowanie myśli i uczuć, zwłaszcza uczuć, na papierze.
            Na stole z poczęstunkiem dla gości w jabłko wetknięte jest serduszko. Tkwi jak sztandar na długim kijku. Serca w obrazach jak w sztalugach malarskich zawieszone na głównej ścianie auli w S. P. nr 2. Obok wielki napis: Niech żyje Bal Karnawałowy. Goście wchodzą dużą gromadą. Dzieci z  klas integracyjnych I – III. Całe rodziny przyjaciół i znajomych Stowarzyszenia. Pani Ludmiła Gogoc usadza siostrę z Szarcza, wraz z jej podopieczną na  inwalidzkim wózku. Gromadnie wbiegają dzieciaki poprzebierane w najprzeróżniejsze stroje. Na parkiecie sesja zdjęciowa małych księżniczek w  bufiastych sukniach, będą miały pamiątkę z Balu. Pani Maria Sobczak – Siuta, czyli Kot, a owszem, z namalowanymi wąsami, z wystającym spod różowej kurteczki długim ogonkiem, w kapeluszu jak się zowie, zaprasza do poloneza – klasy od I do II. Pani Maria prowadzi, rozdziela pary, nadaje rytm, idziemy dookoła, twarzą do środka i piękny ukłon. Orszak potężnieje, zapraszane jest kierownictwo S. P., starsze dzieci. Fotoreporterzy robią zdjęcia. Malutki czarnoksiężnik w niebieskiej pelerynie ze srebrnymi gwiazdami, niesiony jest w ramionach mamy, bo w polonezie robi się duże kroki, a on nóżki ma malutkie...Pani Sylwia Guzicka, przewodnicząca Stowarzyszenia, zabiera głos. Serdecznie wita gości, którzy znaleźli czas, by tutaj dzisiaj przyjść, wita klasy integracyjne, wychowanków DPS, Szarcza, Polskiego Związku Niewidomych i innych. Dziękuje pani dyr. Słomińskiej za pomoc i umożliwienie organizacji Balu.
            Pałeczkę przejmuje pani Maria Sobczak – Siuta. Sprawnie, jak zawodowy wodzirej, organizuje zabawę na parkiecie. Sama bardzo muzykalna, umie zachęcić i poprowadzić do zabawy dzieci, i towarzyszących im dorosłych, stwarza swoją obecnością wspaniałą atmosferę swobodnej niewymuszonej zabawy, akceptacji każdego z jej uczestników, najpełniej pojętej integracji. Stale czujna, bez przerwy ma nowe pomysły, na parkiecie w auli pod jej  przewodnictwem nie ma miejsca na nudę.
            Występ malutkich tancerek z zespołu „Rytmix”. Bielutkie baletowe spódniczki i czarne kapelusiki. Kolejna zabawa inspirowane przez panią Marię. Wirtualne wydostawanie się ze śnieżnej zaspy, rzucanie śnieżkami, gra w wyobraźnię, bardzo rozwijająca. Mały niebieski czarownik w ramionach innej „mamy”, wiruje wysoko - „w wiatraku”, na buzi niekłamana radość. Tańce dyskotekowe na parkiecie, naturalna dziecięca witalność, gdzie disco jest  narzędziem, z którego się umiejętnie przy pracy z dziećmi korzysta.
            Jest naturalna nie dająca się odeprzeć u gości potrzeba wyjścia zza stołów (tradycyjnym poczęstunkiem, pysznym ciastem upieczonym przez mamy). To zasługa pani Marii, która ma cenną umiejętność. Potrafi się bawić w sposób zachęcający do tego innych. A goście przyszli tu całymi rodzinami.
            To jedyny taki Bal w Międzyrzeczu, integracyjny, mówi mi pani Słomińska. Święto rodziny. Wielkiej rodziny ludzkiej. Idei integracji od kilku lat  rzeczywiście realizowanej w naszym mieście tu w „Szansie”.
Na parkiecie pani Maria przejrzyście tłumaczy zasady kolejnej zabawy, organizuje trzy wielkie koła, koncentryczne, w środku najmłodsze dzieci, opiekunowie na zewnątrz. Krótkie nóżki bliżej środka, ale może nie tylko o to tu chodzi... Prezentacja pierwszaków jak przyjęcie do szkolnej społeczności. Siostra z Szarcza prowadzi jako pierwsza wąż tańczących czardasza. Przemysław Sokołowski debiutuje w roli piosenkarza, ma przyjemny głos, na gitarze klasycznej gra Krzysztof Herman, przy konsolecie Bartek Kucharyk, najmłodsze dzieci zapraszane są do tańca w takt muzyki zespołu „Combi”.
Chusteczki haftowane w sztafecie przekazywanej jako dar, taniec z balonikami, które trzeba trzymać czołami. Kazaczok. Pamiątkowe zdjęcia. - Niespożyta energia bije z tych maluchów - mówi mi jedna z nauczycielek. Sama nie ma klasy integracyjnej, ale wie dużo o specyfice pracy w takiej grupie. Pierwsze dzieci, które chodziły do tych klas, w tym roku są w szóstej klasie. Kilka z nich pomagało w organizacji Balu. Dawid Ostrowski z VI a,  Weronika Kubaszewska i Kinga Cyprysiak z VI d. Pani Sylwia Guzicka głośno dziękuje im za pomoc. Nowe pokolenie naszej młodzieży...
Uczmy się pomagać sobie nawzajem, wszyscy - mówi pani Sylwia uroczyście żegnając gości.


Iwona Wróblak
marzec 2007

piątek, 14 października 2016

Nutki towarzyszą Prezentacjom


            Kawiarnia Stop-Klatka w Międzyrzeckim Ośrodku Kultury. Nutki towarzyszą Prezentacjom – rozpięte na dekoracjach, kolorowe, jako symbol radości wspólnego śpiewania. XXI „Prezentacje” Artystyczne Stowarzyszenia Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Uzdolnionej Artystycznie „Szansa”.  
Śpiewnie, empatycznie, w taki sposób spotykają się od wielu lat na naszych międzyrzeckich Prezentacjach. Przygotowują się do nich długo, przez wiele miesięcy. Dla wielu to jeden z nie tak wielu jasnych promieni w codziennym zmaganiu się z własną niepełnosprawnością, także z barierami społecznymi, architektonicznymi.
            Od wielu lat towarzyszy im, wspiera, Bolesław Kołodziejski, nauczyciel, terapeuta mający bogate doświadczenie zawodowe zdobyte w różnych środowiskach, gdzie pracował. Zna się także na wokalistyce – jak większość instruktorów, od których oczekuje się, oprócz wiedzy fachowej, zdolności i  wrażliwości artystycznej, wiedzy humanistycznej.
            Poznaliśmy w gronie występujących na Prezentacjach wiele wspaniałych osobowości. Przyjeżdżają do na nas, bo tu jest ciepła przyjazna atmosfera. Czekają na nich akceptacja widowni koncertu, potem wspólne spotkania, rozmowy do późnej nocy. Będą, jak co roku, goszczeni przez naszego restauratora Jacka Bełza na Głębokim „Pod Strzechą”. Maria Karolina Szulga, śpiewaczka, którą znamy od dziecka, razem z jej pełną energii i uporu w  rehabilitacji jej dziecka, mamą Hanną Szulgą, długoletnią działaczkę w „Szansie”– szansy tej realnej na samorealizację każdej osoby z  niepełnosprawnościami, dedykowała panu Bełzowi jedną ze swych wspaniale wykonanych, mimo uszkodzenia słuchu, pieśni. Drugą – Bolkowi Kołodziejskiemu, długoletniemu konferansjerowi koncertów „Szansy”, jej przyjacielowi.
            - Patrzeć w oczy gwiazd. Spojrzenie w dobrym kierunku, we właściwym kierunku. Tak zawsze trzeba spoglądać. Mimo uszkodzeń świata i swoich. To cytat jednej z tekstu piosenek, tutaj mają szczególną wymowę, chociaż w programie są też inne, zwykłe, ze względu na swój relaksacyjny charakter. Cieszyć się życia, z dnia codziennego – należy i wypada zawsze. Nie dajmy, by coś zakłóciło nasz wewnętrzny spokój. A że można w ten sposób żyć – przekonują nas o tym goście Prezentacji, którzy mimo przeciwności losu prezentują nam – jako dar od nich, swój uśmiech – tylko naśladować…
            Koncert zwyczajowo rozpoczęły powitania i podziękowania osobom, sponsorom, instytucjom i władzom miasta za wsparcie w działalności Stowarzyszenia. To też podziękowanie dla wspaniałych ludzi towarzyszących osobom niepełnosprawnym – instruktorów, rehabilitantów - przyjaciół, którzy sprawdzają się codziennie. Rafał Kaszubki z Domu Pomocy Społecznej w Jasieńcu jest ich przykładem. Na coroczne Prezentacje przywozi grono podopiecznych. Wystąpią indywidualnie z krótkimi recitalami piosenek, osoby też jako grupa taneczna – w tańcach klasycznych.
            Monika Kubiak od kilku lat śpiewa piosenki na wielu imprezach miejskich. Jest muzykalna, rozwija się artystycznie, jej wysoki głos emanuje radością. Ania Ilminowicz z Leszna śpiewając na naszych Prezentacjach skupia się maksymalnie na zadaniu, które ma do wykonania. Podarowuje nam swoją piosenkę, siebie. W wykonanie wkłada dużo energii wewnętrznej, jak prawdziwa artystka. Śpiewanie jest jej namiętnością życiową. Ania umaszcza się na scenie w muzyce i tekście do niej jak w soczewce własnej, eksponowanej wrażliwości. Dopiero w ten sposób pokazana widać, jak rzeczywiście postrzega świat i siebie, arterapia to potężne narzędzie rehabilitacyjne.
            Osoby ze Szkolnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego, z opiekunem Anną Pielesiak, zaprezentowały krótką etiudę teatralną mówiącą o  przemocy i jej złym wpływie na ludzi. Zawierała czytelne przesłanie ostrzegające przed prześladowaniem innych, tych którzy nie potrafią się bronić. Są  przez to wykluczeni, wtłoczeni w szufladę płaskiego społecznego osądu, w schematy płytkiego osądu.
            Iza Jakubowska z Czerwieńska, energiczna dziewczyna, która śpiewa u nas energetyczne, rytmiczne piosenki. Władysław Kaczmarek z Poznania swym cieplnym tenorem interpretujący utwory z gatunku poezji łotrzykowskiej. Basia Borowicz z Poznania – dojrzałe interpretacje wokalne. Są takie, bo  Barbara uwielbia śpiewać i robi to prawie bez przerwy i w każdej niemal sytuacji. Robert Guździoł z Ostrowa Wielkopolskiego – także jest u nas już nie  pierwszy raz, wybiera ciekawe piosenki. Honorata Frankiewicz czyli uśmiech, radość i empatia – obok dobrego warsztatu wokalnego i takich też  warunków głosowych – nasz, obok Moniki, słowik w „Szansie”.
            Środowiskowy Dom Samopomocy w Międzyrzeczu także wydelegował swoich podopiecznych, którzy prezentowali nam układy taneczne. Katarzyna Roszak próbująca swych sił w znanym przeboju Budki Suflera „Bal wszystkich świętych”. Nasi wózkowicze – Marlena Wojtczak z Ostrowa Wlkp. z Robertem razem przygotowali piosenkę. Towarzyszy im Honorata. Śpiewanie zespołowe to trudniejsza sztuka. Koncert kończy Karolina Szulga, która zaczynała śpiewać w wieku kilkunastu lat, teraz jest dorosłą kobietą, chociaż dla wielu znających ją od dzieciństwa ciągle jest tą samą muzykalną, upartą w dążeniu do profesjonalizmu – od lat bierze lekcje śpiewu – małą dziewczynką.
            Radość i upodobanie do muzyki – do muzykowania, jest wspólna ludziom bez względu na normę fizyczną czy psychiczną. W Stowarzyszeniu od  lat śpiewanie jest formą wyrażenia swojego miejsca, swoją prezentacją w gronie osób, w społeczeństwie, w końcu wobec siebie. Wielką satysfakcją, że się  odważyliśmy się wyjść na scenę, gdzie słucha nas (bardzo życzliwa) publiczność. I przeżyliśmy znowu to wielkie miłe wydarzenie – spotkanie w gronie uczestników międzyrzeckich „Prezentacji”.
Sylwia Guzicka - prezes "Szansy" i Hanna Szulga otrzymały od wykonawców, za wieloletnią pracę na rzecz Stowarzyszenia, bukiety kwiatów.


Organizator: Międzyrzeckie Stowarzyszenie SZANSA dziękują sponsorom:
Gospodarczy Bank Spółdzielczy, Urząd Gminy Międzyrzecz, Starostwo Międzyrzecz, Międzyrzeckie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji,  Zofia Plewa, Beata  i Jacek Bełz, Drukarnia „JADAR”, Katarzyna Wiese, Karolina Szulga, Rejonowy Sztab Ratownictwa Społecznej Krajowej Sieci     
Ratunkowej w Międzyrzeczu, Katarzyna Lis, Elżbieta i Włodzimierz Szopinscy, Anna i Jerzy Daszkiewicz, Beata i Henryk Szmulkis, Jarosław Leśniewski, Sławomir Guzicki; Darczyńcy 1 %, Elżbieta Górna, Katarzyna Nyczak - Walaszek. 
Współorganizatorzy: Pensjonat „Pod Strzechą”- Jacek i Beata Bełz, Międzyrzecki Ośrodek Kultury. 
Przygotowanie wykonawców, prowadzenie koncertu: Bolesław Kołodziejski- Zielona Góra

Iwona Wróblak
październik 2016