Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwiazek Harcerstwa Polskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwiazek Harcerstwa Polskiego. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 marca 2025

 

SIORBA harcerska w Międzyrzeczu


Na scenie w Międzyrzeckim Ośrodku Kultury – z jednej strony symboliczny instruktorski skautowski kapelusz, z drugiej – gitary akustyczne, ukulele. Wychowanie-opieka i muzyka, nierozłączne elementy harcerskich spotkań.

XVI Festiwal Piosenki Harcerskiej. MOK tętni życiem. Przez hol przewijają się grupy harcerzy i zuchów z różnych miast. Organizatorem Siorby jest Hufiec ZHP im. „Zawiszaków” w Międzyrzeczu, Międzyrzecki Ośrodek Kultury. Na scenie prezentacje zastępów i drużyn, duże Łychy- do siorbowania, nagrody. Festiwal prowadzi phm. Bartłomiej Orzeł.

Przysiadam na chwilę w holu z druhem Tomaszem Dembowym. Pytam o młodzież, dzieci w harcerskich-zuchowych mundurkach, przecież czasy są niełatwe, trudno o autorytety, drogowskazy, zalewani jesteśmy wszechobecnym populistycznym hejtem z mediów, też społecznościowych, a tablet czy smartfon to wszechobecny gadżet w ręku niedojrzałych jeszcze młodych ludzi, wielu starszych też nie potrafi się obronić... Druh Dembowy mówi, że nie jesteśmy w stanie uciec od zmian (technologicznych), harcerstwo też musi podążać za nimi... Jaka na to jest, może być, recepta? Powrót do natury (do środowiska, z którego pochodzi człowiek, jak myślę). Harcerz bez lasu nie istnieje; model wychowania skautowego, wkomponowany w system małych grup (drużyn, zastępów). Myślę, że przez ostatnie ileś tysiącleci tak sapiens żył i się rozwijał... Wyjść ze swojej strefy komfortu, budować relacje, funkcjonować w grupie... W oparciu o tradycyjne wartości harcerskie.

Obecnie liczebność ZHP, jak mówi druh Dembowy, to ok. 100 tys. członków, czyli ZHP jest alternatywą dla zagrożenia anonimowością, braku osobowych kierunkowskazów, też wzorcem na tak potrzebną w rozwoju zabawę – obok kształcenia, zdobywania kwalifikacji zawodowych. Również świadomego kształtowania swojej tożsamości, nie tylko jednostkowej, ale też uczestnictwa w życiu wspólnoty etnicznej, narodowej, społeczeństwa demokratycznego, brania osobistej odpowiedzialności za swój w nim udział.

Przysłuchuję się występom na scenie. Punktowane będą umiejętności muzyczne i inne. Przytaczane są między występami wspomnienia harcerzy o druhnie Matysiak pseudonim „Sowa” - bo „sowim” mądrym, uważnym okiem obserwowała dzieci będące pod jej, i innych instruktorów, opieką. Jak mówią harcerze, lubiła śpiewać, jedną z kategorii festiwalowych są piosenki ze Śpiewnika Sowy. Druhna hm Halina Mąderek-Matysik, zmarła 6. stycznia tego roku, to wybitna postać, była najbardziej zasłużoną instruktorką Hufca. Odznaczona Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Złotym Krzyżem „Za zasługi dla ZHP”. Honorowa obywatelka Skwierzyny i Gminy Przytoczna. Legenda środowiska, swoim zachowaniem, troską o młodych ludzi, budowała jakże ważną obrzędowość harcerską – normy zachowania społecznego, dyskretnie ale skutecznie wpajała je...

Harcerze; młodzi ludzie, to uważni obserwatorzy, przytaczane są ich wspomnienie o druhnie Matysik … (na obozach) „komendantka siadywała przy ognisku, miała oczy obserwujące „jak sowa”, „wychowywała nas dyskretnie, nie narzucając się, ale czuwała”, „lubiłem podróże z komendantką jej czerwoną psującą się ładą, czerpałem z jej mądrości”, „zawsze radośnie witała naszą gromadę, dużą wagę przywiązywała do staranności stroju harcerskiego”, „warto zostać harcerzem, bo ono tak świetnie łączy pokolenia, i tyle radości nam daje”, „Niedościgniony wzór oddania się podopiecznym...”, „szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się nim dzieli”, „z druhną Haliną zimą czy latem jak z bratem”, a jednemu z instruktorów zalecała - „tylko ciepło ubierz chłopaków, żeby nie zmarzli”.

Harcerzem jest się na całe życie, nie tylko nosi się mundur. „...jak się myśli o harcerstwie zapomina się o problemach”.

Porządek, jaki jest w dobrze zarządzanej demokracji, odpowiedzialność, i radość, garść tej radości, takiej spontanicznej, i twórczość własna. Każde pokolenie jest inne... Harcerskie ramy życia – służby dla innych te same w zarysach.

Szanty harcerskie, 4 DSH „Watra” Hufiec Żary; ogrom morza, wolność człowieka żeglującego. Piosenka „Przechyły” - 2 DH „Iskry” Hufiec Międzyrzecz – ciekawa muzycznie - „trzymam kurs na wiatr...”, o znajdowaniu własnego miejsca, i przygody, w też trudnych sytuacjach, „przechyłach”, bieszczadzkie piosenki – ulubiona harcerska tematyka - 56 DH „Grom” Hufiec Międzyrzecz, 10 DH NP „Dreptaki” Hufiec Międzyrzecz - „ustawimy mały obóz, rozpalimy mały ogień, w nich nasza przyjaźń...”

Etiudy muzyczne. „Śpiewające Karaluchy” Hufiec Zielona Góra – Stokrotka i harcerz w rolach odwróconych, mężnym mężczyznom też trzeba pomagać być mężnymi mężczyznami, bo mogą wpaść w pokrzywy... Gitara, bębenki. Weryfikować wzorce muzyczne to jest w zgodzie z wartościami harcerskimi, tak myślę. Ale trzeba „iść w jasne, bo tak nas uczyli” - 9 DW NS Dęby Hufiec Międzyrzecz...

Ciekawe piosenki, harcerska atmosfera… I coś na deser - Zespół „Marta Śliwa Śpiewająco” - gitara akustyczna i ukulele, dwie muzykalne dziewczyny.

Sprawnie przeprowadzony Festiwal rozpoczęły występy zuchów: Zuchy Szczepu Sulęcińskiego, 12 GZ „Radosne Ogniki” &22GZ „Wesołe Płomyki”, 49 Drezdenecka Gromada Zuchowa „Mali Apacze”, dziecięca radość na scenie.

Ogółem wystąpiło 200 zuchów i harcerzy z całego województwa, w kategoriach: „Piosenka Harcersko-Turystyczna” i „Ze Śpiewnika druhny „Sowy”- 17 DH „Wagabunda” Hufiec Międzyrzecz, 4 DSH „Watra” Hufiec Żary, 56 DH „Grom” Hufiec Międzyrzecz, 10 DH NP „Dreptaki” Hufiec Międzyrzecz, 8 DW NS „Włóczykije” Hufiec Międzyrzecz, 12 DH „Płomienie” Hufiec Międzyrzecz, „Śpiewające Karaluchy” Hufiec Zielona Góra, 12 WDSH „Cichociemni” Hufiec Gorzów, 2 DH „Iskry” Hufiec Międzyrzecz, 3 DSH „Red One” Hufiec Słubice, 9 DW NS „Dęby” Hufiec Międzyrzecz, 2 DH Iskry hufiec Międzyrzecz.

Komendant Festiwalu - phm. Łukasz Górgurewicz,

22.02. 2025 – celebrowany w MOK „Dzień Myśli Braterskiej”. System wychowania, skautingu, którego założycielem był 100 lat temu gen. Robert Baden – Powell, nieustannie udoskonalany, najlepszy system wychowawczy dla dzieci, realizowany w otoczeniu naturalnego środowiska mającego dobry wpływ na rozwój człowieka - w małych grupach, gdzie praca jest efektywniejsza, bardziej skuteczna, pod przewodnictwem sprawdzonej osoby cieszącej się autorytetem. Nauka właściwych zachowań poprzez gry, zabawy, ćwiczenia, które cieszą, a przy tym kształcą, rozwijają sprawność umysłową i fizyczną oraz wpajają nowe umiejętności. o święto jedności, przyjaźni i braterstwa. 22. lutego - Dzień, który łączy harcerki i harcerzy, skautki i skautów na całym świecie, niezależnie od wieku, narodowości czy pełnionej funkcji.


Iwona Wróblak

marzec 2025 r.

















 


środa, 21 września 2016

22 lutego - Dzień Myśli Braterskiej

            22. luty. W Dniu Myśli Braterskiej, w dniu urodzin R. Baden – Powella, II Gromada Zuchowa „Słoneczna Gromada” i II Drużyna Harcerska „Płomienie”, razem ze swoimi opiekunami Hanną Barczewską i Marią Sobczak – Siutą, śpiewają harcerską pieśń: „Płonie ognisko i szumią knieje,  drużynowy jest wśród nas... opowiada starodawne dzieje, bohaterski wskrzesza czas...”.
            Przy przygaszonych światłach, na poddaszu Szkoły Podstawowej nr 2, jest – elektryczne – „ognisko”, są druhny i druhowie. Są opowieści...  
            Druhna Barbala Piela. Opowiada o Robercie Baden – Powellu, założycielu skautingu. Robert Stephenson Smyth Baden-Powell, Lord Baden-Powell „Bi – Pi”(ur. 22 lutego 1857 w Londynie, Wielka Brytania - zm. 8 stycznia 1941 w Kenii) - żołnierz, pisarz, twórca i założyciel oraz wybitna postać światowego skautingu. Urodził się w Paddington, dzielnicy Londynu w Wielkiej Brytanii, jako syn duchownego anglikańskiego i profesora geometrii na Uniwersytecie Oksfordzkim oraz wnuczki admirała Horacego Nelsona, Henrietty Grace Smyth. Najpierw jako zwykły żołnierz, a później generał armii brytyjskiej działał w czynnej służbie wojskowej i wywiadzie, w Anglii, Indiach, Afganistanie i Afryce Południowej. Zorganizował w 1907  roku obóz doświadczalny dla chłopców na wyspie Brownse’a, wprowadził m.in. system zastępowy, gdzie starszy brat opiekował się skutecznie grupą młodszego rodzeństwa. W 1910 roku organizacja skautowa w Wielkiej Brytanii liczyła 100 tys. członków. Według Bi-Pi, jak go nazywali, skauting powinien być szkołą wychowania obywatelskiego w kontakcie z przyrodą, powinien uzupełniać naturalne luki wychowania szkolnego przez rozwijanie charakteru, zdrowia i sprawności jednostki oraz jej wartości społecznej w codziennej służbie. Wzorował się także na zwyczajach różnych narodów i ludów jak Japończycy, Indianie. Wykorzystał koncepcje filozofów i uczonych, a nawet reguły średniowiecznych zakonów. Ruch skautek - dziewcząt został założony w 1909 roku. Robert Baden-Powell uważał, że ruch skautek powinien być prowadzony przez kobiety i dlatego w 1910 poprosił o pomoc swoją siostrę Agnes Baden-Powell, później dołączyła się żona generała, Lady Olave Baden-Powell. W 1920 roku na pierwszym Jamboree (Zlocie) Robert Baden-Powell Bi-Pi został wybrany na Naczelnego Skauta Świata. Olave Baden-Powell, również działaczką skautową, wybrano w 1930 roku na  Naczelną Skautkę Świata. Bi –Pi był odznaczony wieloma najwyższymi odznaczeniami brytyjskimi i innych krajów, w tym Krzyżem Komandorskim z  Gwiazdą Orderu „Polonia Restituta”. Zmarł 8 stycznia 1941 roku. Uchodził za człowieka radosnego i z poczuciem humoru.  
            Geneza ruchu skautowego w Polsce sięga 1909 roku, kiedy to na polskie tereny przeniknęły pierwsze wiadomości o rozwijającym się w Wielkiej Brytanii skautingu. Wieści te padły na podatny grunt. Młodzież polska, wychowana w duchu pozytywizmu, przeniknięta hasłami niepodległościowymi, garnęła się do kół turystycznych, sportowych, gimnastycznych, samokształceniowych oraz organizacji przysposobienia wojskowego głoszących hasło zbrojnej walki o niepodległość Polski. Atrakcyjność metod skautowych oraz ich przydatność do celów wyszkolenia wojskowego, a także wartości pedagogiczne skautingu, bardzo szybko zostały odkryte przez niektóre z organizacji młodzieżowych takich jak: Organizacja Młodzieży Niepodległościowej „Zarzewie”, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, Ruch Etyczny „Eleusis”. One to przystąpiły do tworzenia polskiego skautingu, a  następnie przekształcenia go w harcerstwo. W 1910 r. Andrzej Małkowski, którego wraz z żoną Olgą Drahonowską – Małkowską uważa się za    symbolicznych założycieli harcerstwa, tłumaczy na język polski podręcznik Roberta Baden-Powella „Scouting for boys”. Małkowski staje się entuzjastą idei skautingu i jej aktywnym popularyzatorem, powołuje pierwsze drużyny skautowe we Lwowie. Istotę różnicy pomiędzy ówczesnym „klasycznym” skautingiem założonym przez gen. Roberta Baden-Powella a powstającym wówczas harcerstwem, Małkowski ujął w słowach: harcerstwo to skauting plus niepodległość. Zofia Langierówna zakłada pierwszy w Krakowie zastęp żeński. We Lwowie ukazuje się pierwszy numer czasopisma „Skaut Pismo Młodzieży Polskiej”, gdzie na pierwszej stronie wydrukowano wiersz Ignacego Kozielewskiego „Wszystko, co nasze” (późniejszy hymn harcerski). W  1912 r. w książce E. Piaseckiego i M. Schreibera „Harce Młodzieży Polskiej” po raz pierwszy, w kontekście powstającej Organizacji użyto wyrazów takich jak: „harcerz”, „zastęp”, „drużyna”. Zaproponowano w niej także używane do dziś nazwy stopni i funkcji. Krzyż harcerski wzorowany jest na  orderze Virtuti Militari. 1-2 listopada 1918 na zjeździe w Lublinie uchwalono połączenie harcerstwa w jedną organizację noszącą nazwę ZHP z Naczelną Radą Harcerską na czele. Ukonstytuowały się władze Związku w składzie: generał Józef Haller jako przewodniczący, ks. Jan Mauersberger i dr Tadeusz Strumiłło jako wiceprzewodniczący. Po zakończeniu I. wojny wielu harcerzy pomorskich przedostało się do szeregów powstańców wielkopolskich i  wzięło udział w walkach z Niemcami. Polska odmiana skautingu zwana harcerstwem zaliczała się do czołówki polskich ruchów młodzieżowych w okresie międzywojennym.
            W Polsce międzywojennej harcerstwo zapisało wiele pięknych kart. W czasie wojny polsko-sowieckiej w 1920 roku całe harcerstwo wzięło udział w służbie wojskowej i pomocniczej. Ówczesny Naczelnik Głównej Kwatery Męskiej Stanisław Sedlaczek wraz z Władysławem Nekraszem przeprowadzili, „pospolite ruszenie” harcerzy. Do służby frontowej i pomocniczej pojechało ponad 20 tys. harcerzy. W połowie czerwca 1920 roku powstała Naczelna Komenda Organizacji Harcerskiej na Warmię i Mazury, która wspierała polską akcję plebiscytową na tych terenach. W dniach tragicznych wydarzeń zamachu majowego w 1926 roku harcerze i harcerki pełnili służbę samarytańską w różnych punktach Warszawy. Corocznie organizowane przez Związek obozy, biwaki i zloty były kuźnią patriotycznych postaw wśród młodzieży, które zaowocowały w latach okupacji. Wysoki poziom etyczno-moralny ZHP zawdzięczał wybitnym polskim intelektualistom, wśród których na czoło wysuwali się Władysław Witwicki i Władysław Tatarkiewicz. Wywarli oni duży wpływ na czołowych działaczy harcerskich.
            3 stycznia 1921 na czele żeńskiej gałęzi organizacji stanęła Maria Wocalewska. Zmierzano do ukształtowania modelu społecznej służby harcerek rozumianej jako służba dziecku zwłaszcza wiejskiemu, służba zdrowia oraz służba dla podniesienia poziomu cywilizacyjnego wsi polskiej. Ruch zuchowy, a ściślej oryginalna metoda zuchowa, opracowana została przez Aleksandra Kamińskiego w latach 1927-1929, który za podstawę metody przyjął zabawę naśladowniczą. Nadał on ruchowi zuchowemu oryginalne narodowe piętno, oderwał go od wzorów skautowych „wilcząt”, stworzył całościowy aktualny do dnia dzisiejszego metodyczny, programowy i pedagogiczny system wychowania w organizacji dzieci w wieku 8-11 lat.
            Pod koniec sierpnia 1939 roku na rozkaz władz wojskowych zaczęły działać „pogotowia wojenne” harcerek i harcerzy ZHP. Do prac w Pogotowiu Harcerek przygotowywano harcerki powyżej 15 lat (wędrowniczki). Programy pracy drużyn i prób harcerskich przewidywały umiejętności z zakresu służby sanitarnej, łączności, terenoznawstwa, służby gospodarczej, przeciwlotniczej oraz opiekuńczej, zwłaszcza nad dzieckiem. Zorganizowano 75 obozów służby usytuowanych na pograniczu niemieckim, będących praktyczną formą szkolenia dla poszczególnych rodzajów służb. Pogotowie zostało powołane we współdziałaniu z organizacją Przysposobienia Wojskowego Kobiet. Wrzesień 1939 zastał harcerki w stanie gotowości. Harcerstwo we  wrześniu 1939 pełniło swą wojenną służbę niemal wszędzie. Komenda PH działała przez cały czas oblężenia Warszawy. Na poszczególnych terenach PH współpracowało z wojskiem i władzami cywilnymi. Harcerki pracowały w łączności, w szpitalach, w opiece społecznej, prowadziły punkty opieki nad  dziećmi i ewakuowanymi. Harcerze prowadzili dla wojska łączność, obserwacje przeciwlotnicze, pełnili straż obywatelską przy obiektach strategicznych. Harcerstwo polskie to jedyna organizacja w światowym skautingu, która w II wojnie światowej wzięła tak wielki i tak zasadniczy udział w  konspiracyjnych walkach swojego narodu.
            Harcerstwo konspiracyjne dzieliło się na dwa piony: Organizację Harcerzy i Organizację Harcerek. Organizacja Harcerzy przyjęła kryptonim „Szare Szeregi”, który później został rozciągnięty na cały Związek Harcerstwa Polskiego. Przewodniczącym był do 1942 r. ks. hm RP Jan Mauersberger, po jego śmierci dr Tadeusz Kupczyński, który funkcję tę sprawował aż do rozwiązania Szarych Szeregów w styczniu 1945 r. W czasie powstania ginie, rozstrzelana przez Niemców, hm Maria Wocalewska, a po powstaniu idzie do niewoli Naczelnik Stanisław Broniewski. Przez cały okres swej działalności „Szare Szeregi” współpracowały z Delegaturą Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na Kraj oraz Komendą Główną AK. Rozkaz Komendanta Głównego AK  Nr 129 z 16 marca 1942 r. ustalił, że: „... Członkowie Szarych Szeregów, którzy wejdą do zespołów konspiracyjnych, będą uważani bez względu na wiek za  żołnierzy.” Zdanie to było dowodem wielkiego uznania i zaufania Komendanta Głównego AK dla „Szarych Szeregów”. Takiego znaczenia harcerstwo polskie nie uzyskało nigdy dotąd w państwie polskim.
            W okresie 1949-1956 działało ok. 100 organizacji tzw. „drugiej konspiracji harcerskiej”. Pojawiały się cele wychowania patriotycznego, w wielu organizacjach, oddziaływania na młodzież nie zrzeszoną i społeczeństwo. Nagminnie posługiwano się ulotką i napisami na murach. Eksplozja powstawania nowych organizacji łączyła się z bezprawnym zlikwidowaniem ZHP w 1949 roku.
            Jest 22. lutego 2008 r, dzień ważny dla polskiego i europejskiego harcerstwa. Dzień ważny dla Szkoły Podstawowej nr 2, która nosi imię „Szarych Szeregów”. Dzień Myśli Braterskiej, dzień Otwarcia Harcówki - ma tutaj szczególne znaczenie. Dla zuchów i harcerzy, w nowiutkich mundurkach. Dla  zaproszonych gości. Wiceburmistrz Krzysztof Solarewicz (na – początek ruchu harcerskiego młodzieży w Międzyrzeczu - ufundował 6 mundurków i  plakietkę z herbem Międzyrzecza), dyr. Szkoły Maria Słomińska, druhny i druhowie: Anna Matyjaszczyk, Sylwia Guzicka, Krzysztof Marzec, ks. Marek Walczak, ks. Paweł Bryk kapelan Chorągwi Ziemi Lubuskiej (przekazuje pozdrowienia w imieniu ks. bp A. Dyczkowskiego). Z-ca komendanta hufca Skwierzyna hm. Halina Matysik – widzę wzruszenie oczach starszej pani w mundurze harcmistrza, kiedy siedzimy w niziutkiej Harcówce i słuchamy harcerzy i zuchów śpiewających pieśni... Młode pokolenie, które wychowywane jest w drużynach harcerskich i zuchowych w Szkole Podstawowej nr 2,  według najlepszych polskich wzorów, cieszy jej oczy i serce... Symboliczny prezent – kompas, który wskazuje dobrą drogę, wręcza Drużynom.
            Harcówka. W piwnicach Szkoły, z pomocą pani dyrektor wygospodarowane pomieszczenia. Wyremontowane wspólnym wysiłkiem Drużyny...(dokumentalny filmik oglądamy, pionierski czas powstawania Harcówki w S. P. nr 2), to już j e s t  DRUŻYNA, wspólnota, zespół ludzi mogących na sobie polegać. – Pięknie śpiewacie - mówi do zuchów i harcerzy pani Słomińska – cieszę się, że harcerstwo w S. P nr 2 istnieje. Dziękuję paniom instruktorkom. Druhna Zuzia Marzol gra na gitarze: Załóż mundur i przypnij lilijkę, czapkę na bakier włóż na bakier... Nastrój udziela się wszystkim. Druh Krzysztof Marzec – wierzę, że będziecie wspaniałymi zuchami, harcerzami i instruktorami... Harcówka jest poświęcona, przez ks. M. Walczaka, modlitwa Ojcze Nasz – niech staną się braćmi i dobrymi synami Kościoła i Ojczyzny. Stylizowane na surowe cegły wnętrze, matecznik harcerzy (do którego wstęp niewtajemniczonym dany jest tylko dzisiaj), na pieńkach przysiadamy. Dzieci między nami, w kucki, na podłodze.
Chce się zostać tutaj, mimo prostych warunków, bez zbytku. Wspomnienia snuje pani Sylwia Guzicka, która przez pewien czas prowadziła drużynę. Jak  druh Krzysztof Marzec „zaraził” graniem na gitarze swój zastęp...
            Potem, w ciszy, chwilę przysiadam z panią Hanną Barczewską, opiekunem gromady zuchowej z ramienia Rady Pedagogicznej. – W pracy szkolnej – mówi – brakowało mi, do przekazywania ważnych treści, formy harcersko – zabawowej. Ma na myśli, na przykład, dla dziecka abstrakcyjną, ideę patriotyzmu. - Klasa szkolna nie stwarza warunków, by to osiągnąć. Harcerstwo bardzo dobrze się do tego nadaje. Kształtuje charakter. Dziecko uczy się,  jak należy zachować się w sytuacjach, kiedy np. grany jest hymn państwowy. Jak dawać świadectwo, że się jest Polakiem. Że się należy się do ludzi dobrze wychowanych, na poziomie zupełnie podstawowym. Dzieci wiedzą, że ich mundur powinien być czysty, bo jest na nim flaga państwowa i symbol ZHP. To  są małe rzeczy, ale musimy kształtować patriotyzm zaczynając od małych kroków. Wracamy do korzeni, do tradycji, do obrzędowości.

Iwona Wróblak
kwiecień 2008
           


piątek, 16 września 2016

Harcerstwo sposobem na życie


            To miało zostać zapamiętane widowisko, przez dzieci. Uroczyste. Przyrzeczenie Harcerskie i Obietnica Zuchowa, przy obchodach Święta Patrona Szkoły Podstawowej Nr 2 im. „Szarych Szeregów”.
W Hali Widowiskowo – Sportowej: centralnie – „ognisko” (w środku żarzył się elektryczny płomień) z brzozowych bali, na zielonej podściółce z  wojskowej siatki maskującej. Na niej – pieńki. Przysiądą na nich druhny i druhowie, opiekunowie „Słonecznej Gromady” zuchów i 2 Drużyny Harcerskiej „Płomienie” Hanna Barczewska i Maria Sobczak - Siuta. Półkolem, śpiewając znane harcerskie pieśni, otwarci ku widowni, otoczą ich dzieci w  jednolitych harcerskich mundurkach. Drużyny.
 Nad halą wielka szkolna Tarcza z imieniem Patrona.
Serdecznie witamy na uroczystym kominku. Witamy Harcmistrzów: Leszka Kornosza komendanta Chorągwi Ziemi Lubuskiej ZHP, Gerta Matysika – kwatermistrza Hufca Skwierzyna i hm. Halinę Matysik – zcę komendanta Hufca. Gen bryg. Mirosława Różańskiego, wiceburmistrza Krzysztofa Solarewicza, dyr. MOK Jolante Pacholak – Stryczek, ks. dziekana Marka Walczaka, ks. kapelana Chorągwi Ziemi Lubuskiej ZHP Pawła Bryka. Dyrektorów międzyrzeckich szkół, Urszulę Szymkowiak z Terenowego Zespołu Wizytatorów. Przedstawiciela Rady rodziców Piotra Pawelskiego. Witamy drużynę gromady zuchowej „Rozbrykane Iskierki” z Przytocznej z druhną Iwoną Krzysztof. Witamy dawnych druhów. Prasę lokalną.
            Płonie ognisko, więc usiądźmy wokół niego. Ks. kapelan ZHP P. Bryk rozpoczyna gawędę. - „Szare Szeregi” to harcerstwo, które chciało pozostać sobą, kiedy było bardzo trudno. Polska jest w naszych sercach. Opowiada o Robercie Baden – Powellu, założycielu skautingu. Wojenny program „Szarych Szeregów” „Dzisiaj – jutro – pojutrze” jest aktualny. Walka – kiedy trzeba, ale także nieustanne uczenie się i przygotowywanie do zadań. - Przyszłością Polski jesteście Wy – mówi do dzieci. - Do szkoły chodzi się po to, by nauczyć się być człowiekiem dobrym i odpowiedzialnym. Harcerskie CZUWAJ – znaczy mieć oczy szeroko otwarte. Gdzie mogę pomóc, komu mogę być potrzebny, co mogę zrobić, żeby świat był piękniejszy? Harcerstwo to  dobry i mądry sposób życia. Taka umiejętność patrzenia na świat. Harcerzem jest się na całe życie, na zawsze. Być harcerzem znaczy być odważnym, dobrym człowiekiem, na którym można polegać.
            Spektakl. Zobaczymy teraz to, co, być może, wryje się w pamięć młodziutkich zuchów i harcerzy. Każdy szczegół pełen jest ważnej symboliki. Przejrzysty, bez słów, przekaz, co to znaczy być harcerzem – Polakiem i Polakiem – harcerzem.
            Na początek pieśń o radosnej harcerskiej doli. Spod jednej części – białej, flagi narodowej, wychodzą harcerze jak z kolebki, matecznika. Druga jej  część – czerwona, zostaje złożona w całość, pod nią defiladują i niosą sztandary hetmani chorągwianie - żołnierze z naszej 17 Brygady Zmechanizowanej. To jest ta ciągłość wychowania obywatelskiego, CZUWAJ! w obliczu potencjalnego zagrożenia państwowego bytu. Świadomość historii i przyszłych zadań, niepodległości i demokracji, która nie jest dana na zawsze. Odpowiedzialności.
            W tym właśnie momencie – pada komenda: powstać, bo wnoszone są sztandary: harcerski Chorągwi Ziemi Lubuskiej i sztandar szkolny. Zagrany jest Hymn szkoły „Szare Szeregi”. Druhna Hanna Barczewska: - Po zakończeniu cyklu przygotowawczego zuchy złożą Obietnicę Zuchową. Przyjmie ją i  poprowadzi ceremoniał złożenia Obietnicy hm Halina Matysik. – Podnieście dwa paluszki w górę. Jesteście „Słoneczną Gromadą”. Dzieci: „Obiecuję być dobrym zuchem, zawsze przestrzegać prawa zucha”. Świeżo upieczone zuchy przestawiane nam są, każde z imienia i nazwiska. Fotografowane i filmowane na pamiątkę przez licznych fotoreporterów. Druhna harcmistrz wręcza każdemu świadectwo złożonego przyrzeczenia.
            „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce”. Teraz harcerze. Druh harcmistrz Leszek Kornosz: Uchwałą Rady Drużyny dopuszczam do złożenia Przyrzeczenia. Druhny przyboczne i zastępowe meldują zastępy.
Rok 2008 został ogłoszony rokiem Andrzeja i Olgi Małkowskich, twórców harcerstwa polskiego.
Harcmistrz komendant dziękuje rodzicom dzieci i gratuluje im. Mówi – będziemy się starali zrobić wszystko, by wychować je na godnych obywateli miasta Międzyrzecz. Gratuluje i dziękuje instruktorom. Przypinany jest do munduru harcerski krzyż. – Przyłączamy się do wielkiej skautowskiej światowej rodziny.
Burmistrz K. Solarewicz: - Jest mi szalenie miło. Harcerstwo odtworzyło się w szkole, której patronem są „Szare Szeregi”. Dyr. szkoły Maria Słomińska: - Mamy harcerzy w naszej szkole, to dobry początek szczepu. Harcówka jest dzisiaj pięknym lokum, podziękowania należą się H. Barczewskiej i M. Sobczak – Siucie. Panie mówiły od dwóch lat, że trzeba reaktywować harcerstwo, bo jest potrzebne. Dziękuje rodzicom, Radzie Pedagogicznej, osobom wspierającym, żołnierzom z naszej jednostki wojskowej. – Życzę wszystkiego dobrego, czuwaj! Wzajemne podziękowania, od zuchów i harcerzy. Dyrektorzy międzyrzeckich szkół na ręce pani M. Słomińskiej składają wiązanki kwiatów. Wiązanka taka, w tym dniu ważnym dla szkoły, dla harcerstwa i miasta, zostanie złożona pod Pomnikiem Tysiąclecia Państwa Polskiego.
            Hejnał wieczorny, zwołujący harcerzy na apel, odegra druh Mariusz Dudziński. Krąg druhów, śpiewający pieśń „Kto raz przyjaźni poznał smak”, połączy się na płycie hali, wokół ogniska.
            Po uroczystości, hm Halina Matysik: - Jestem szczęśliwa, że harcerstwo się odrodziło. Dzisiejsza uroczystość budzi w niej wspomnienia młodości, rok 1966, kiedy przyjechała tutaj, założyła drużynę harcerską we wsi Twierdzielewo. Od tego czasu bez przerwy jest instruktorem. - Potrzebne jest  wsparcie i zrozumienie roli wychowawczej harcerstwa ze strony dyrektorów szkół i instruktorów.
Pytam jeszcze panią harcmistrz o współczesną tożsamość harcerstwa. Odpowiada. –To prawo harcerskie, jego 10 punktów, i Przyrzeczenie – mówi – ich  wielka rola wychowawcza.

Iwona Wróblak
kwiecień 2008

sobota, 10 września 2016

Płonie pierwsze ognisko harcerskie


            Jest zawarta pewna magia w widoku płonącego ogniska. W kręgu wokół niego, kiedy już ciemno na dworze i drużyny zuchów i harcerzy przysiadają przy ogniu z gitarą. Opiekunowie i druhny snują gawędy, a w międzyczasie śpiewa się pieśni.
            To pierwsze ognisko „Słonecznej Gromady” zuchów i 2. Drużyny Harcerskiej „Płomienie”. Węgielek z niego będzie pieczołowicie zachowany jako zaczątek tradycji spotkań. Zca komendanta Hufca Skwierzyna hm Halina Matysik opowiada o początkach swojej przygody z harcerstwem, dokładnie pamięta datę – 2. grudnia 1945 r...
            Druh hm Gert Matysik zapala pochodnie. Trzask płonącego jałowca, do ognia dorzuca szczap mały druh Krystian, mianowany dzisiaj strażnikiem ogniska, bardzo przejmuje się funkcją. Harcerski obrzęd się rozpoczyna, pretekst: Przyrzeczenia kilku nowych zuchów. - Czy – druhu, chcesz zasiąść z  nami przy ognisku? – pyta druhna Hanna Barczewska kolejno zuchów, którzy nie składali jeszcze Obietnicy zuchowej. Dzieci wyczuwają doniosłość zapytania, czy zrobią pierwszy krok, by wejść w społeczność harcerską. Czy będzie ciekawie, co zaproponują im opiekunowie? Jaki będzie pomysł na ich  dzieciństwo... Ognisko kusi... Gromada przyjaciół, których mogą zyskać, nieraz na całe życie... Blisko wiek doświadczeń tradycji skautingu i harcerstwa, zbiórek, obozów letnich, zdobywanych sprawności, przygód i wspomnień, które przekażą.
Hm Halina Matysik – Przyrzeczenie składałam na kursie dla zastępowych, na całe życie je składałam... Hm Gert Matysik – u mnie to był rok 1956, biwak harcerski, bo długim marszu, obudzono nas w nocy. Potem nie mogliśmy z wrażenia zasnąć...
Następuje komenda: Na baczność! Zuchy zakładają berety – paluszki skierujcie w kierunku ognia: Mam szczerą wolę całym życiem... pełnić służbę Bogu i  Polsce...  Nowe pełnoprawne zuchy i harcerze, od tej chwili członkowie Związku Harcerstwa Polskiego.
            Hymn harcerski, pieśni harcerskie, z towarzyszeniem gitary (Suzana Furede), „Słoneczko nasze rozchmurz pyska, bo nie do twarzy ci w chmurzyskach...” Wpatrzeni w trzaskające ognisko, centralny punkt kręgu na placu przy Szkole Podstawowej nr 2, imienia „Szarych Szeregów”, podajemy sobie zwyczajem harcerskim ręce, przeplatamy je, harcmistrz gestem podaje „iskierkę przyjaźni”, która krąży przez nasze uściśnięte dłonie, i  wraca. Zapleciona zostaje między nami, harcerzami, zuchami, rodzicami ich, druhnami i opiekunami, paniami Hanną Barczewską i Marią Sobczak – Siutą. Druhny pojadą z dziećmi na wakacyjny obóz harcerski w Pobierowie, kwatermistrz hm Gert wstępnie informuje o warunkach i programie pobytu na  obozie harcerskim. Spanie w namiotach na polowych łóżkach, ogniska, mini festiwale piosenek, zawody sprawnościowe i sportowe, na których można się  sprawdzić, jeszcze bardziej uwierzyć w siebie (tej wiary nigdy nie za dużo), słowem - harcerskie życie...

Iwona Wróblak
czerwiec 2008

wtorek, 16 sierpnia 2016

Harcerski kominek


            Wokół światełek centralnie umieszczonych, w owalnym kręgu z koszem kwiatów, w sali Klubu Garnizonowego - spotkanie przy Harcerskim kominku. Gawęda to jedna z form obrzędowości w ruchu harcerskim. Obrzęd w dziejach organizowania się społeczności od zarania był ważną formą integrowania się, w określonym celu. Harcerstwo ma bardzo wiele zadań. W Zobowiązaniu instruktorskim czytam taki akapit: „ Bycie sprawiedliwym, odpowiedzialnym, pomysłowym, poważnym a zarazem wesołym i skorym do zabaw to oczekiwanie, jakie stawiane są przed wszystkimi instruktorami”.
            Gawęda jest elementem każdej harcerskiej zbiórki. Ma swój rytuał i obrzęd. Lokalny, i powszechny, dla całego ruchu skautowego. Właściwy dla  danego hufca, dla drużyny, dla gromady zuchowej. Hierarchia i struktura są staranie przemyślane. To głęboka wiedza zdobyta w ciągu dziesięcioleci praktyki i teorii. Spontaniczność i powaga starannie wyważone, w proporcjach mających służyć wielkim celom, jakim jest wychowanie dzieci i młodzieży w duchu harcerskim. Nie podlega przypadkowi, ten krąg dzieci w mundurkach harcerskich, zebrany wokół Kominka. Gitary klasyczne i śpiewniki z  piosenkami, na ich marginesach funkcje gry. Piosenki się śpiewa żeby śmiało otworzyć usta, eksponować swój otwarty stosunek do świata. Tak dobrze czujemy się razem śpiewając, czując dym prawdziwego ogniska. Współtworząc wspólne wspomnienia, które są jak fundamenty naszej wewnętrznej organizacji społecznej.
            W Klubie druhna Maria z gitarą, i druhem Tomkiem, również z gitarą, gotowi są do grania. Dostępni, jako jeden z elementów kręgu przy Kominku. Szare mundurki, zielone mundurki, chusty i odznaki harcerskie i zuchowe – dziś w jednej z gawęd będą objaśniane ich znaczenie i symbolika. II Drużyna Harcerska „Płomienie” i II Gromada Zuchowa „Słoneczna Gromada”, nasze drużyny międzyrzeckie z S. P nr 2.
            Z Zobowiązania instruktorskiego: „Tak opowiadać, by dotrzeć do wszystkich. Bacznie obserwować, by słyszeć (nie tylko słuchać) każdego... Wychować swojego następcę...”.
Jest przekaz ustny. Jest osobisty przykład – nieodzowny. Jakim być i dać sobą świadectwo. Wychowawcą instruktorem. Będzie to dzisiaj przy grobie zasłużonego dla międzyrzeckiego harcerstwa druha Wirgiliusza Szuby. Przekazanie rękami z-cy komendanta d.s. programowych pani harcmistrz Haliny Matysik – przesłania, następnemu pokoleniu instruktorów. Tak to widzę, kiedy pochylają się nad nagrobkiem, starsza pani harcmistrz, dwie druhny instruktorki i dzieci, w - próbie milczenia – składający na kamieniu znicze i kwiaty. Małe zuszki i harcerze, już świadomi, jak się trzeba zachować, kim są i  co reprezentują w tym momencie. W powadze tej wyważonej wyjątkowo starannie. Otworzenie próby na stopień podharcmistrza dla przewodniczek drużyn (jednych z najlepszych w okolicy) druhny Hanny Barczewskiej i druhny Marii Sobczak – Siuty.
            Wcześniej na szarfach ikebany Kominka - Dzień Myśli Braterskiej. Gawęda druhny o Robercie Baden – Powerze, Andrzeju Małkowskim, o  skautach i polskim harcerstwie. Jak piosenka nam powie zaśpiewana za chwilę: „I nieś ze sobą wieść, że być harcerzem chcesz (i zuchem też!). A potem piękna pieśń pt. „Ptaki ptakom” o harcerzach okresu heroicznej walki. Gawędy instruktorów bardzo osobiste. Ich harcerstwo, przez wszystkie stopnie, od  zuchów. Ich droga. Rozwój duchowy. Ocieranie się o wszystkie sfery, intelekt, emocje, na styku spotkań z głęboką tradycją harcerską i skautową, ze  ścieżką samodyscypliny. Rajdy, biwaki, festiwale. Różne czasy, różne wspomnienia. Pokolenia druhów i instruktorów. Opowieści – przekazy osobiste, do  otwartych dziecięcych serc – otwartych dla autorytetów. Tak brzmi harcerskie zawołanie – my słuchamy, a Ty - mów! Druhna z-ca komendanta przekazuje wyróżnienia dla zasłużonych czterech druhen: harcmistrz Katarzyny Dymel i druhny przewodniczki Iwony Krzysztof z Przytocznej i  naszych międzyrzeckich druhen przewodniczek - Hanny Barczewskiej i Marii Sobczak – Siuty. Olga Małkowska pisała: „Liczy się każda myśl, każdy uśmiech, każde słowo, każda wyciągnięta dłoń, każdy człowiek”. Każdy gest. Który służy naszemu rozwojowi. Spontanicznemu rozwojowi, któremu się  pomaga. Pląsy harcerskie, wesołe pieśni tak lubiane przez dzieci, teatr ruchów i gestów, co poprawia koordynację ruchową i poczucie rytmu, przy tym bawi i śmieszy. Żywioł dziecięcy, umiejętnie kierunkowany i kanalizowany, przy którym dorośli też bardzo chętnie się bawią.


Iwona Wróblak
marzec 2009