Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hufiec Międzyrzecz ZHP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hufiec Międzyrzecz ZHP. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Na SIORBIE międzyrzeckiej harcerski duch

            …gdzie słyszysz śpiew tam wiedz, że dobrzy ludzie są. Od maluszkich zuszków, kilkuletnich – przez studiówkowych harcerzy z klas maturalnych, po ich instruktorów – zaroiło się ludem w mundurkach w holu Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury. Dzisiaj Dzień SIORBY – czas radości i dobrej zabawy, która udziela się też widzom. Czas spotkania śpiewajacych harcerzy i zuchów.
            Międzyrzecka SIORBA po raz ósmy z kolei. Doskonale, jak mówią goście, zorganizowana przez Hufiec Międzyrzecz ZHP. Impreza z roku na rok  się rozwija – w kierunku, myślę, coraz wyższego poziomu artystycznego wykonawców. Z zachowaniem, oczywiście, cennej obrzędowości harcerskiej, której zapleczem są rutynowe cykliczne zbiórki harcerskie, codzienna praca wychowawcza instruktorów. Ruchu harcerskiego, tej alternatywy czasów współczesnych, w których współczesna młodzieć musi się znaleźć i odnaleźć… W strukturach ZHP mają pomoc w tym trudnym zadaniu.
             Piosenka. Harcerska piosenka. Radość, wspólna zabawa, akceptacja – wzajemna, z głośnym, ile pary w płucach, dopingiem dla występujących. Oj, jest głośno pod sceną!!! Ale tak ma BYĆ! To spontaniczna radość (starannie ukierunkowana, pod czujnym, acz nienatrętnym okiem instruktorów harcerskich…). Trawestując, kto śpiewa, dwa razy się bawi, i uczy zabawy…. Tego motoru rozwoju osobistego… społecznego…
            10 drużyn harcerskich i 6 gromad zuchowych przyjechało do Międzyrzecza, by zaśpiewać na SIORBIE. Skwierzyna, Sulęcin, Pszczew, Grochowo, Zbąszynek, Drezdenko, Strzelce Krajeńskie, Murzynowo i nasze międzyrzeckie drużyny. Dokładnie - przyjechały: 65 Drużyna Starszoharcerska „Warta” ze Skwierzyny, 42 Drużyna Wędrownicza „Ventus” z Sulęcina, 56 Drużyna Harcerska im. A. Małkowskiego ze Skwierzyny, 19  DH „Wataha” z Pszczewa, 9 DH „Płomyki” z Grochowa, 8 DSH „Grom i przyjaciele” z Zespołu Drużyn ZHP Zbąszynek, 2 DH „Iskry” z Międzyrzecza, Mieszanka ZD SHP Zbąszynek, 22 DH „Krzesiwo” z Międzyrzecza, 12 DSH „Ogień” z Międzyrzecza. Drużyny harcerskie śpiewały w dwóch konkurencjach: Piosenka Harcerska i Polska Piosenka lat 60 – 70.
            Maleńkie zuszki z gromad zuchowych: 22 Gromada Zuchowa „Mali Odkrywcy” z Drezdenka, 8 GZ „Mądre Ptaki” z Sulęcina, 2 GZ „Słoneczna Gromada” z Międzyrzecza, 8 GZ „Mali Apacze” (ze stosownymi piórami ptasimi za opaskami we włosach) z Drezdenka, 5 WDH „Platany” z Murzynowa - dzielnie śpiewały w konkurencji: „Piosenka Zuchowa”.
            Koncert prowadzili młodzi harcerze: Kuba Litwin i Zuzannna Nowak. Po kilkugodzinnych przesłuchaniach zespołów koncert finalny rozpoczęto od występu gwiazdy poprzedniej SIORBY – wystąpił I Szczep Harcerski „Czarna Jedynka” ze Strzelec Krajeńskich. Dynamika. Młodzi multiinstrumentaliści na: hamonijce ustnej, trąbce, klarnecie, gitarach klasycznych i elektrycznej basowej, bongo. Niebanalne teksty, dbałość o słowo i  technikę śpiewania, dobre szkolone głosy. – Kiedy serca uderzają…, kiedy uda się wypowiedzieć proste słowa. Trafiło do widowni. Pod sceną głośny spontan harcerski, taniec, zabawa i śpiew – zasłużony aplauz dla naprawdę dobrego zespołu. Rozruszali widownię.
            Patronujący SIORBIE Komendant Chorągwi Ziemi Lubuskiej hm Artur Doliński powiedział, że tam, gdzie słyszy się śpiew - wiemy, że są dobrzy ludzie. Gratulował rozmachu, impreza ta, organizowana przez organizację pozarządową, to wielkie wydarzenie artystyczne, w którym królował duch harcerski.
            Jury przyznało SIORBY i SIORBUSIE, oraz nagrody, w postaci różnych instrumentów perkusyjnych. Otrzymali je:
w konkurencji: Piosenka Harcerska:
ZŁOTA SIORBA – 12 DSH „Ogień” z Międzyrzecza
SREBRNA SIORBA – 19 DH „Wataha” z Pszczewa
BRĄZOWA SIORBA – 22 DH „Krzesiwo” z Międzyrzecza

Konkurencja: Piosenka Turystyczna:
ZŁOTA SIORBA – 56 DSH im. A. Małkowskiego ze Skwierzyny
SREBRNA SIORBA – 2 DH „Iskry” z Międzyrzecza
BRĄZOWA SIORBA – 8 DSH „Grom i przyjaciele” z ZD ZHP Zbąszynek

Konkurencja: Polska Piosenka z lat 60 – 70:
ZłOTA SIORBA – 42 DW „Ventus” z Sulęcina
SREBRNA SIORBA - 8 DSH „Grom i przyjaciele” z ZD ZHP Zbąszynek
BRĄZOWA SIORBA - 56 DSH im. A. Małkowskiego ze Skwierzyny

SIORBUSIE otrzymali:
ZŁOTY SIORBUŚ - 22 Gromada Zuchowa „Mali Odkrywcy” z Drezdenka
SREBRNY SIORBUŚ - 8 GZ „Mądre ptaki” z Sulęcina
BRĄZOWY SIORBUŚ - 2 GZ „Słoneczna Gromada” z Międzyrzecza

Laureat VIII SIORBY: 12 DSH „Ogień” z  Międzyrzecza będzie gospodarzem następnej IX SIORBY.

Wyróżnienia dostali:
 8 GZ „Mądre Ptaki” z Sulęcina. Tytuł najlepszej wokalistki otrzymała: dh Kamila Darmograj. Za najlepszego gitarzystę uznano dh Macieja Marka. 
            Organizatorzy: Hufiec ZHP im. „Zawiszaków” Międzyrzecz i MOK. Wsparli SIORBĘ starosta międzyrzecki, burmistrz Międzyrzecza Remigiusz Lorenz, który otworzył „VIII SIORBĘ”. Podziękowania dla sponsorów: Gospodarczy Bank Spółdzielczy Zbigniew Górny, Andrzej Chmielewski, dowódca 17 WBZ płk. Piotr Malinowski, płk Zbigniew Siwek. Odznakami „Przyjaciół Harcerstwa” udekorowano m.in. dh Kamilę Szudra, Martę Pluskota, Macieja Skrzeka, Grzegorza Dudę. Podziękowano, Dyplomami Uczestnictwa, uściskiem ręki - wszystkim instruktorom, gromadom oraz drużynom harcerskim za przybycie na Festiwal Piosenki Harcerskiej SIORBA.
            Finałem był koncert nagrodzonych zespołów harcerskich. Jeszcze raz wysłuchaliśmy prezentacji. Śpiewnych harcerskich songów, uroczych popisow najmłodszych dzieci, melodyjnych piosenek z lat 60. i 70. Bluesowych i innych przebojow, doskonale znanych, tutaj wykonanych z dużą swobodą i kulturą muzyczną. Harcerski blues wrył mi się w pamięć – o myślach rozczochranych, skłębionych w głowach tych, którzy – gdy trzeba – bronili Największą ze wszystkich… (…)Zabrano im w wojenny czas – uśmiech, wolny czas… (…) Byli jak puszczony bez pamieci głaz. (Byli jak)Ptaki(…) po  przestworzach lasu. (…), gdy przybędą, by podeptać Wam marzenia, (harcerze) zasłonią Sztandar własną piersią…
            Wojskowi goście, z 17 WBZ, zawsze z uwagą, i życzliwością, przyglądają się ruchowi harcerskiemu, zwłaszcza – myślę - pod opieką phm Hanny Barczewskiej i komendantki Hufca Międzyrzecz phm Marii Sobczak – Siuty. To potencjał nieskłamanego patriotyzmu, wychowania obywatelskiego i  społecznego, który będzie procentował w przyszłości po wielokroć.
            Krąg z tradycyjną Iskierką, puszczoną od strony Komendanta Choragwi Ziemi Lubuskiej, połaczył wszystkich śpiewających, i nas - widzów. Krąg miłości, przyjaźni, pomocy, wsparcia i empatii, który, chociaż na chwilę (oby była dłuższa) nas zjednoczył. Byle do następnej SIORBY!!!


Iwona Wróblak
styczeń 2017












wtorek, 16 sierpnia 2016

Harcerski kominek


            Wokół światełek centralnie umieszczonych, w owalnym kręgu z koszem kwiatów, w sali Klubu Garnizonowego - spotkanie przy Harcerskim kominku. Gawęda to jedna z form obrzędowości w ruchu harcerskim. Obrzęd w dziejach organizowania się społeczności od zarania był ważną formą integrowania się, w określonym celu. Harcerstwo ma bardzo wiele zadań. W Zobowiązaniu instruktorskim czytam taki akapit: „ Bycie sprawiedliwym, odpowiedzialnym, pomysłowym, poważnym a zarazem wesołym i skorym do zabaw to oczekiwanie, jakie stawiane są przed wszystkimi instruktorami”.
            Gawęda jest elementem każdej harcerskiej zbiórki. Ma swój rytuał i obrzęd. Lokalny, i powszechny, dla całego ruchu skautowego. Właściwy dla  danego hufca, dla drużyny, dla gromady zuchowej. Hierarchia i struktura są staranie przemyślane. To głęboka wiedza zdobyta w ciągu dziesięcioleci praktyki i teorii. Spontaniczność i powaga starannie wyważone, w proporcjach mających służyć wielkim celom, jakim jest wychowanie dzieci i młodzieży w duchu harcerskim. Nie podlega przypadkowi, ten krąg dzieci w mundurkach harcerskich, zebrany wokół Kominka. Gitary klasyczne i śpiewniki z  piosenkami, na ich marginesach funkcje gry. Piosenki się śpiewa żeby śmiało otworzyć usta, eksponować swój otwarty stosunek do świata. Tak dobrze czujemy się razem śpiewając, czując dym prawdziwego ogniska. Współtworząc wspólne wspomnienia, które są jak fundamenty naszej wewnętrznej organizacji społecznej.
            W Klubie druhna Maria z gitarą, i druhem Tomkiem, również z gitarą, gotowi są do grania. Dostępni, jako jeden z elementów kręgu przy Kominku. Szare mundurki, zielone mundurki, chusty i odznaki harcerskie i zuchowe – dziś w jednej z gawęd będą objaśniane ich znaczenie i symbolika. II Drużyna Harcerska „Płomienie” i II Gromada Zuchowa „Słoneczna Gromada”, nasze drużyny międzyrzeckie z S. P nr 2.
            Z Zobowiązania instruktorskiego: „Tak opowiadać, by dotrzeć do wszystkich. Bacznie obserwować, by słyszeć (nie tylko słuchać) każdego... Wychować swojego następcę...”.
Jest przekaz ustny. Jest osobisty przykład – nieodzowny. Jakim być i dać sobą świadectwo. Wychowawcą instruktorem. Będzie to dzisiaj przy grobie zasłużonego dla międzyrzeckiego harcerstwa druha Wirgiliusza Szuby. Przekazanie rękami z-cy komendanta d.s. programowych pani harcmistrz Haliny Matysik – przesłania, następnemu pokoleniu instruktorów. Tak to widzę, kiedy pochylają się nad nagrobkiem, starsza pani harcmistrz, dwie druhny instruktorki i dzieci, w - próbie milczenia – składający na kamieniu znicze i kwiaty. Małe zuszki i harcerze, już świadomi, jak się trzeba zachować, kim są i  co reprezentują w tym momencie. W powadze tej wyważonej wyjątkowo starannie. Otworzenie próby na stopień podharcmistrza dla przewodniczek drużyn (jednych z najlepszych w okolicy) druhny Hanny Barczewskiej i druhny Marii Sobczak – Siuty.
            Wcześniej na szarfach ikebany Kominka - Dzień Myśli Braterskiej. Gawęda druhny o Robercie Baden – Powerze, Andrzeju Małkowskim, o  skautach i polskim harcerstwie. Jak piosenka nam powie zaśpiewana za chwilę: „I nieś ze sobą wieść, że być harcerzem chcesz (i zuchem też!). A potem piękna pieśń pt. „Ptaki ptakom” o harcerzach okresu heroicznej walki. Gawędy instruktorów bardzo osobiste. Ich harcerstwo, przez wszystkie stopnie, od  zuchów. Ich droga. Rozwój duchowy. Ocieranie się o wszystkie sfery, intelekt, emocje, na styku spotkań z głęboką tradycją harcerską i skautową, ze  ścieżką samodyscypliny. Rajdy, biwaki, festiwale. Różne czasy, różne wspomnienia. Pokolenia druhów i instruktorów. Opowieści – przekazy osobiste, do  otwartych dziecięcych serc – otwartych dla autorytetów. Tak brzmi harcerskie zawołanie – my słuchamy, a Ty - mów! Druhna z-ca komendanta przekazuje wyróżnienia dla zasłużonych czterech druhen: harcmistrz Katarzyny Dymel i druhny przewodniczki Iwony Krzysztof z Przytocznej i  naszych międzyrzeckich druhen przewodniczek - Hanny Barczewskiej i Marii Sobczak – Siuty. Olga Małkowska pisała: „Liczy się każda myśl, każdy uśmiech, każde słowo, każda wyciągnięta dłoń, każdy człowiek”. Każdy gest. Który służy naszemu rozwojowi. Spontanicznemu rozwojowi, któremu się  pomaga. Pląsy harcerskie, wesołe pieśni tak lubiane przez dzieci, teatr ruchów i gestów, co poprawia koordynację ruchową i poczucie rytmu, przy tym bawi i śmieszy. Żywioł dziecięcy, umiejętnie kierunkowany i kanalizowany, przy którym dorośli też bardzo chętnie się bawią.


Iwona Wróblak
marzec 2009 

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Na Nowy Rok – wszystkiego harcerskiego

            Międzyrzecka Siorba’2016,  siódma z kolei. Piosenkowe i gawędowe Siorbanie radosne i ogólne. Niech nam się darzy…
W tym roku także żeglarskie piosenki i szanty. Tam gdzie kraj horyzontu, gdzie zdarzenie losu cię zmieni…(na lepsze), tam płyń i podążaj.
Hol Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury zatętnił obecnością dzieci i młodzieży w mundurkach. Harcerski happening. Cóż może być bardziej radosnego niż  harcerska piosenka. Sala widowiskowa już od wstępnego wejścia zabulgotała kisielem, który należało głośno siorbnąć… Bo życie (pełne radości) nie jest  ułożone w szczegółach (chociaż starannie obmyślane pod względem długofalowej strategii wychowywani młodzieży i dzieci dla społeczeństwa i  ojczyzny), bo tam stawia się na twórczość i spontaniczność… Tak się wychowuje. W wolności - do samodzielności. Na Siorbie naszej międzyrzeckiej stawia się również na wysoki poziom artystyczny. 
            Harcerze potrafią się bawić (to cenna umiejętność). Dopingu szczodrze serwowanego występującym na scenie się uczy harcerzy i zuchów. To dla  występujących na scenie akces do poczucia się (ważnym) w drużynie, w gromadzie. Dowartościowanie, by człowiek miał motywację do stawania się  lepszym. Iskierka, jaka jest puszczana (słowa melorecytacji piosenki: bratnie słowo tobie daję/ że pomagać będziemy wzajem/zuch zuchowi druhnie druh/hasło znaj czuj duch) po zakończeniu imprezy scala społeczność druhów – także tych niemundurkowych, na przyszłość. Zostawia o sobie pamięć.
             W tym roku także, ta doskonale - przede wszystkim - zorganizowana impreza, teraz przez samych harcerzy, prowadzili ją: Adriana Portała i  Oliwia Matuszewska, zgromadziła drużyny zuchowe i harcerskie z okolic. Przyjechali, żeby się pokazać na znanej międzyrzeckiej Siorbie, i spotkać się z  przyjaciółmi z poprzednich koncertów, także kompanów z obozów i biwaków harcerskich. Całością kierują, jak w poprzednich latach, phm komendantka Hufca Międzyrzecz ZHP Maria Sobczak – Siuta i zca komendantki phm Hanna Barczewska, dwie ambitne i bardzo pracowite nauczycielki i  wychowawczynie pokoleń dzieci i młodzieży w Szkole Podstawowej nr 2, obecnie instruktorki Hufca ZHP Międzyrzeckiego im. Zawiszaków. Ich  olbrzymią pracę wychowawczą doceniają władze miasta, Starostwo Powiatowe (obecni byli przedstawiciele), Harcerstwo ma swoich przyjaciół w naszej 17 WBZ (st.chor. Maciej Skrzek) i GBS, który jako sponsor stale, programowo, wspomaga Harcerstwo i wiele innych społecznych lokalnych przedsięwzięć. Na widowni byli także dyrektorzy międzyrzeckich szkół.
            W tym roku na Siorbę’ 2016 przyjechały: Drużyny harcerskie: 1 Strzelecki Szczep Harcerski „Czarna Jedynka”, 65 DSH „Warta”, 19 DH  „Wataha” z Pszczewa, 2 DH „Iskry”, 12 DSH „Ogień”, ZD Zbąszynek, 22 DH „Krzesiwo”, 56 DH „Grom”. Zuchy: 2 GZ „Słoneczna Gromada”, GZ  „Leśne Pogotowie”, GZ „Rozbrykane Iskierki” z Przytocznej.
            W części konkursowej wysłuchaliśmy piosenek harcerskich, turystycznych, piosenek zuchowych i piosenek żeglarskich. Naturalnych było  przypomnienie, czym jest harcerstwo, jakim ideałom służy i celom wychowawczym. Fakty z podstawowej wiedzy z historii Ruchu harcerskiego, o  osobach i wzorcach osobowych – w gawędowej formie pieśni i utworów o dużych nierzadko walorach literackich, muzycznych, z jasnym, klarownym, nośnym przesłaniem, i programem na przyszłość. Scalającym drużynę – grupę osób o wspólnych celach i zainteresowaniach, określonym ponad stuletnim doświadczeniem i tradycją programie. Doskonale skomponowane melodyjne piosenki, które się chętnie śpiewa, poruszające w warstwie tekstowej,  trącające strunę pokładów ciepła wzajemnej akceptacji i bezpieczeństwa klarownych reguł zachowań społecznych i obywatelskich. Urocze i nieśmiałe – chociaż nie zawsze – zuchowe piosenki wykonywane przez najmłodszych, kilkuletnich zuszków, utwory starannie wybrane dla nich, dostosowane treścią i formą muzyczną do ich wieku, jako wstęp do wdrożenia do wychowywania w duchu wartości harcerskich, przyzwyczajenia ich od najmłodszych lat do  właściwych form zachowania, także jako propozycja spędzania części wolnego czasu – na kontaktach z rówieśnikami, formy rozwijających wszechstronnie zabaw.
            Turystyczne piosenki, związane ze zwiedzaniem wspomnienia, dziecięca ciekawość świata i innych ludzi, miejsc. Harcerska ciekawość dotycząca lokalnych tajemnic miejsc, zdarzeń historycznych, ludzi mieszkających obok nas. Odkrywanie świata, jego podszewek. Odkrywanie własnej wrażliwości na ten świat, harcerskiej wrażliwości, czyli tym, czym jest młodość i dziecięca ciekawość, której nie można dać wygasnąć. Element tajemnicy i wspólnego jej odkrywania, przygód obozowych, które się będzie pamiętało, i mówiło o nich jeszcze długo, przez lata. Gdzie się zawiążą przyjaźnie i miłości, a w tle  zostaną wzorce osobowe do naśladowania, postaci historyczne w informacjach przemyconych w gawędach i pieśniach. Wspaniała młodzieńcza przygoda,  która nazywa się Harcerstwo.
            Harcerze i zuchy pięknie wczuli się w poetykę pieśni szantowych. W kołysanie statku na falach morskich, w ich tzw. przechyłach, mających dwojakie ( nie do końca pokorne, jak harcerska czapka wlożona na bakier) znaczenie. W surowość życia marynarza. Starannie przygotowali dekoracje i  kostiumy do piosenek. Nic nie stoi na przeszkodzie, by harcerską przygodę aktywnego poznawania świata realizować na morzu czy jeziorze. Woda ma  także horyzont, tak jak droga przed widnokręgiem. Piosenki były wykonywane nie tylko z towarzyszeniem tradycyjnie gitary klasycznej, były też w  użyciu skrzypce, klarnet, bongo. Kilka pieśni spełnić mogło wymogi utworu poezji śpiewanej, były to nieproste kompozycje, dobrze wykonane, przy  starannym opracowaniu na instrumenty. Przy tym były typowymi piosenkami harcerskimi, z ich swoistą poetyką rozpoznawalną przy pierwszych taktach. Frazy poezji harcerskiej można cytować, rytmy reggae nucić („Bieszczadzkie reggae”) jak np. o skrzydłach (marzeń w locie realizowalnym), które zagarniały ekran nieba. Góry także można zdobywać, ich szczyty, wędrować dolinami (poznawać historię regionu), sycić oczy pięknymi krajobrazami. Chłonąć klimat czarownych starych domów napotkanych w wędrówce.
             Na koniec uraczył nas recitalem Zespół Harcerski „Płomienie” z Międzyrzecza, który – jaklo laureat poprzedniej Siorby” - wystąpił jako  tegoroczny Gość Specjalny „Siorby”. Urocze dziewczyny w harcerskich mundurkach bawiły widzów w godzinnym koncercie, pod sceną sekundowała im  rozbawiona harcerska widownia.
            Jakkolwiek głównym celem było wspólne pośpiewanie, spotkanie się przy piosence i bawienie się harcerskie przy piosence, poziom artystyczny śpiewania utworów konkursowych oceniało Jury w składzie: phm komendantka ZHP Hufca Międzyrzecz Maria Sobczak – Siuta, kustosz biblioteki Małgorzata Bukowska i st.chor. Maciej Skrzek z 17 WBZ. Gremium przyznało: Wyróżnienia dla druhów i druhen: Marka Macieja, Jagody Opala i Oliwii Fryza.
Złoty Siorbuś – GZ „Leśne Pogotowie”, Srebrny Siorbuś – GZ „Słoneczna Gromada Ciapuś ciapuś”, Brązowy Siorbuś – GZ „Rozbrykane Iskierki”.
W kategorii: Piosenka Harcerska: Złota Siorba – 2 DH „Iskry”, Srebrna Siorba – 19 DH „Wataha”, Brązowa Siorba – 56 DH „Grom”.
W kategorii: Piosenka Turystyczna: Złota Siorba – 12 DSH „Ogień”,  Srebrna Siorba – 65 DSH „Warta”, Brązowa Siorba - 1 Strzelecki Szczep Harcerski „Czarna Jedynka”.
W kategorii: Piosenka Żeglarska: Złota Siorba - 1 Strzelecki Szczep Harcerski „Czarna Jedynka”, Srebrna Siorba – ZD Zbąszynek, Brązowa Siorba - 22  DH „Krzesiwo”.
Nagroda specjalna od dowódcy 17 WBZ: wejście na ściankę wspinaczkową i zwiedzenie wojskowej Sali Tradycji: dla 22 DH „Krzesiwo”.
1 Strzelecki Szczep Harcerski „Czarna Jedynka”, jako najlepszy zespół, został zaproszony w charakterze Gościa Specjalnego na następną VIII Siorbę ‘2017 w Międzyrzeczu.
Organizatorzy dziękują Gospodarczemu Bankowi Spółdzielczemu, Halinie Pilipczuk (Starostwo Powiatowe), Andrzejowi Chmielewskiemu, dyrektorowi MOK, Zofii Plewa, Annie Sawka (sekretarz Gminy Międzyrzecz).


Iwona Wróblak
styczeń 2016














poniedziałek, 4 stycznia 2016

Konferencja harcerska


            Konferencja harcerska w sali Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, zorganizowana przez podharcmistrz Hannę Barczewską i podharcmistrz Marię Sobczak – Siutę, instruktorki Szczepu ZHP „Płomienie” przy S. P. nr 2 im. „Szarych Szeregów”.
Jako gość honorowy była obecna komendant Związku Drużyn Skwierzyna harcmistrz Halina Matysik, reprezentująca komendanta Chorągwi Ziemi Lubuskiej harcmistrza Leszka Kornosza.
Na wykłady zaproszono przedstawicieli władz miasta – przybyła w-ce burmistrz Agnieszka Olender, Rady Miejskiej – przew. Rady Maciej Rębacz. Była dyrektor Gminnego Zespołu Oświaty Izabela Korejwo, dyrektorzy szkół, instruktorzy harcerstwa. Harcerze ze szczepu ZHP „Płomienie” przy Szkole Podstawowej nr 2 w Międzyrzeczu.
Jednym z punktów programu był wykład dr Artura Dolińskiego z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Dotyczył współczesnej kondycji młodzieży rozpatrywanej w różnych socjologicznych obszarach. Prelegent analizował termin tzw. „trudnej młodzieży”, czyli być może takiej, która sprawia problemy nie końca elastycznemu systemowi kształcenia. Dr Doliński scharakteryzował obecny układ społeczny jako schizofreniczny, stwarzający napięcia i sam  mogący być przyczyną problemów, jakie ma młodzież. Podstawowym dylematem, z którym niekiedy muszą zmierzyć się pedagodzy, jest to, czy  ważniejszy jest efekt dydaktyczny w postępowaniu z młodzieżą, czy skutek wychowawczy…
Zacząć od etapu poznawania nowego człowieka – młodego, jako takiego …
Prawa dziecka. Fakt ich posiadania przez nie karze się obowiązkami, tymczasem powinny one, te prawa, być rzeczą niezbywalną samą w sobie. Różnica między dorosłymi a dziećmi zawiera się w tym, że dorośli mają obowiązki wcześniej niż dzieci, i inne zadania do spełnienia, co wynika z ich roli bycia dorosłymi.
Emocjonalność, napięcia i stres, którego doświadcza młody człowiek. Ponieważ nie istnieje możliwość ich wyeliminowania, próby ku temu mogą prowadzić do zagubienia, bezideowości lub poddania się skrajnym ideologiom.
Młodzież chętnie uczestniczy w wolontariacie. Lecz działalność wolontariacka nie przynosi bezpośredniej korzyści materialnej, która jest  naturalnym bodźcem do działania. To następna sprzeczność obserwowana przez dr Dolińskiego, z którą młody człowiek musi sobie poradzić.
Czy we współczesnym świecie sukces życiowy jest wyborem czy koniecznością? Kształcenie młodego człowieka nie zawiera recepty na  generowanie tego, co jest uznane za sukces, a ustawiona dla niego poprzeczka często bywa nieosiągalna.
Dylemat bardzo na czasie – czy przygotowywać do zawodu czy do życia w grupie społecznej, jaki powinien być priorytet? Myślę, czy należy wybierać między tymi wartościami…
Z badań prelegenta wynika, że obecnie obserwuje się znaczne zróżnicowanie środowiska młodzieżowego. Jednocześnie zwiększa się dystans generacyjny, narasta konflikt międzypokoleniowy i dynamika rozwoju świata. Coraz większy jest rozdźwięk komunikacyjny, nie operujemy tą samą kategorią pojęć. Ogromna oferta, z którą wychodzą ośrodki, ich propozycje spędzania wolnego czasu, zmuszają siłą rzeczy do wyboru, który nie jest  prosty i jednoznaczny. Nie doświadczały tego wcześniejsze pokolenia.
Badacz analizuje ryzyko zachowań niepożądanych społecznie wśród typów reagowania na świat zewnętrzny. Określa je procentowo. Około 30 %  jest aktywna, reszta jest raczej bierna i nie widzi motywacji do działania. Po alkohol sięgają z nudy, dla poprawienia nastroju, z lęku, nieradzenia sobie w  przestrzeni kontaktów społecznych. Prawie połowa nie potrafi regenerować wydatków energetycznych. Najwięcej zachowań faszyzujących znajduje u  tradycjonalistów, których cechuje rygoryzm moralny z tendencją do hermetyzowania i unikania kontaktów społecznych. Jest także spora grupa tzw.  niesklasyfikowanych, czy może tych najbardziej inteligentnych, niedających się zamknąć w formułach…
Szkoła i harcerstwo są, powinny być, wspólnotą oddziaływań wychowawczych. Notuje się niestety epizodyczność miejsca obecności harcerstwa w szkołach. Co można wspólnie zrobić, żeby zmniejszyć wspomnianą schizofreniczność stworzonego przez dorosłych układu społecznego? Pytania akademickie, które pomogły nam uporządkować temat. I szukać odpowiedzi.
Jako swego rodzaju odpowiedź występuje wokalny zespół harcerski. Piosenka harcerska na żywo, śpiewana przez młodzież aktywną, zaangażowaną, prowadzoną przez doświadczone instruktorki harcerstwa. Szczep ZHP „Płomienie” przy S. P.n. nr 2 w Międzyrzeczu.
Gawęda – wykład – pokaz praktycznego harcerstwa realizowanego w drużynie. Podharcmistrz Marii Sobczak - Siuty, powiedziałabym, super -  wykład w formie przypowieści. Mundurki harcerskie to przynależność do określonego ruchu społecznego. Harcerski styl życia wyznacza Prawo i  Przyrzeczenie harcerskie. Mundur nakłada się, kiedy się dojrzeje do tego i chce się znajdować na właściwym szlaku, bo nie jest proste - chodzić w  Mundurze harcerskim. Chodzenie w Nim jest ważne, jest się z tego Faktu dumnym. Dzisiaj odwagą cywilną jest być posłusznym Prawu Harcerskiemu, kiedyś aktem odwagi było branie udziału w Powstaniu Warszawskim. Braterstwo polega na niesieniu pomocy innym, Prawo Harcerskie do tego obliguje. To chęć i wola wyniesiona z faktu bycia harcerzem, człowiekiem otwartym na świat otaczający ludzi i na siebie samego. Krzyż Harcerski jest przysięgą pełnienia całym życiem służby Wolnej Polsce.
Pani Maria przytacza opowieści o dzieciach – harcerzach, o młodych ludziach, w całym jej szacunku do nich, wynikającym z dziesięcioleci jej  pracy jako nauczycielki i instruktorki w ZHP. Z pochylaniem się nad każdym małym człowiekiem, wsłuchaniem się w niego, zadziwieniem jego  osobowością, nigdy nie zrutynizowanym. O ich naturalnej mądrości, logice myślenia, którą można i należy koniecznie dostrzec i zrozumieć, pokory przed drugim człowiekiem, i chęci pomocy mu, jako człowiek, kobieta i instruktor. Dania do ręki pewnego sprawdzonego szlaku drogi, którą może podążać. Jeśli zechce.
A jak, w jaki sposób zechce, mogliśmy słuchać i oglądać przez dłuższy czas, tyle swojej aktywności, obozów harcerskich, miejsc, które odwiedzili, akcji, które podjęli, uroczystości, w których brali udział, harcerze przedstawili nam w krótkim pokazie multimedialnym. Wybrali tylko część wydarzeń z  ostatniego czasu. Na stoliku leżały grube tomy Kronik Szczepu, pełne uśmiechniętych dzieciaków, które fajnie spędzają razem czas ze sobą, ucząc się przy  tym wielu pożytecznych rzeczy. Warto być harcerzem, mówili mi, te 30% naszego pokolenia aktywnych i społecznych, ja sądzę, że to bardzo dużo. Są  obecni, i wszechobecni, w najważniejszych akcjach. To przyszli liderzy naszego społeczeństwa, mam nadzieję, że będą nimi. Czuwaj.


Iwona Wróblak
styczeń 2013

wtorek, 29 grudnia 2015

Międzyrzecka Siorba


            Międzyrzecka SIORBA 2013. IV Festiwal Piosenki Harcerskiej w Międzyrzeckim Ośrodku Kultury zorganizowany przez Hufiec Międzyrzecz ZHP - komendantka podharcmistrz Maria Sobczak - Siuta. Zjechały drużyny harcerskie z okolic…
            SIORBA to harcerska obrzędowość. Głośne SIORBNIĘCIE z kubeczka pełnego kisielu to zamanifestowanie swego bycia nie do końca umundurowanego… Z czapką na bakier (jak w „Lilijce” – włóż ją - czapkę - na bakier”…), otwartym sercem, pogodą ducha, fantazją i życzliwością… Spadkobiercy tradycji skautowskiej, i będących jej częścią polskich tradycji harcerskich, bardzo bogatych.
Piosenka harcerska jest ważną częścią życia skautowego, sympatycy i obserwatorzy - nie tylko na scenie Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury podczas przesłuchań - mieli okazję się o tym przekonać. Hol MOK tętnił harcerską witalnością także w przerwach, w oczekiwaniu na werdykt jury, pewnie też w autobusach przed przyjazdem na SIORBĘ i w drodze powrotnej. Nieodzowne narzędzie instruktorów – to gitara…
            Piosenka bieszczadzka. Pytam harcmistrz Halinę Matysik, druhnę seniorkę, która jest obowiązkowo proszona do wspólnego zaśpiewania na scenie – w nowo utworzonej części instruktorskiego śpiewania – o te Bieszczady. - Tam są Rajdy harcerskie – odpowiada. Dlaczego? Bo są góry, lasy, odpowiednie warunki do wędrówek. Też jest drugie dno. Wychowanie harcerskie, wychowanie patriotyczne. W Górach Świętokrzyskich operował ze  swoim oddziałem major Hubal, tam walczyli przedtem powstańcy styczniowi. Ta wiedza o historii i Polsce jest umiejętnie przemycana w formie ogniskowej gawędy, poprzez osobisty przykład bohaterów. Wsłuchuję się w pieśni harcerskie…
            Drużyny wystąpiły w trzech częściach konkursowych: Piosence turystycznej, piosence zuchowej i piosence harcerskiej. Przyjechali harcerze z  Przytocznej, 56.Drużyna Harcerska „Grom” Związek Drużyn ze Skwierzyny, 9.Drużyna Harcerska „Płomyki” z Grochowa Hufiec Sulęcin, Zespół Drużyn ze Zbąszynka, 9.DH „Wataha” z Pszczewa, 2.Drużyna Harcerska „Iskry” i 12.Drużyna Harcerska „Ogień” z Międzyrzecza.
            Osobna konkurencja to piosenka zuchowa. Z Przytocznej przyjechała 1 Gromada Zuchowa „Rozbrykane Iskierki”, z Międzyrzecza jest  12.Gromada Zuchowa „Radosne Ogniki” i 2.Gromada Zuchowa „Słoneczna Gromada” oraz 22.GZ „Wesołe Płomyki” ze Szczepu ZHP „Płomienie” działającym przy S.P. nr 2.
Silny doping braci harcerskiej na widowni; BE- ER- A- WU- O – brawo-brawo-brawo. DAĆ IM PO DU--- DAĆ IM PO DU---ŻEJ CZEKOLADZIE!  Ekspresyjny doping, będący na spotkaniach harcerskich w dobrym tonie. Inspirowany przez instruktorów. Odblokowujący. Sprawia, ze czujemy się ciepło przyjęci przez gromadę.
            Turystyka i harcerstwo, wędrówka z symbolicznym tobołkiem, poznawanie uroków przyrody, zdobywanie sprawności, zdobywanie wiedzy. Teoretycznej i praktycznej. Nauka współżycia w grupie. Ciekawa przygoda. I piosenka. „Stokrotka rosła polna…” – spotkaliśmy się z nią chyba wszyscy, gdzieś tkwi we wspólnych przeżyciach zbiorowej pamięci skautowskiej. Harcerze z Przytocznej śpiewając tę piosenkę trzymali w rękach ogromne stokrotki.
Rytm i melodyjność. 56DH „Grom” ze Skwierzyny. „Czerwona róża…”- wędruj harcerko. Klasyczna pieśń z elementami teatru. Równy rytm bębenka i  oczywiście gitary klasyczne. „Bieszczadzkie reggae”. Umiejętne połączenie reggae z pieśnią harcerską. Słychać w tle zew Połonin, ogromnych połaci ziemi opuszczonych przez Łemków, klimat zawikłanej historii tego regionu, obecnie nasiąkniętej nowymi znaczeniami.
            Cztery malutkie harcerki z 9.Drużyny Harcerskiej „Wataha” z Pszczewa, z bardzo muzykalną druhną Zuzią Maszewską, która wodzi tam – mimowolnie – pierwsze skrzypce. Na pewno jeszcze usłyszymy o Zuzi, o jej dalszej karierze muzycznej, i mamy nadzieję, że też harcerskiej. Wykonawczynie umieją się wczuć w klimat „Bieszczadzkiego Rajdu”. Potem śpiewały pieśń „Harcerskie ideały”, bardzo ciekawy utwór, który jak w  pigułce mówi o symbolach harcerskiej obrzędowości, jej najważniejszych znakach.
            Dziecięca witalność w konkurencji: Piosenka zuchowa. Teksty i muzyka odpowiednie do wieku w piosence „Harcerzem być” -- że to nie wstyd, wprost przeciwnie. Trzeba zasiać ziarno ważności swojej osoby w każdym zuszku, jego prawo przynależności do gromady, która szanuje go i rozumie, jest  się jej częścią i ufa instruktorom, a oni pozwalają małej osobie wyrastać w określonej tradycji ruchu harcerskiego.
Urokliwa harcerska „Szara lilijka”. Kanon pieśni harcerskiej, której słuchając odkrywam za każdym razem nowe treści. Jest dwukrotnie wykonywana przez drużyny.
Harcerze sięgają też do innych gatunków muzycznych. Związek Drużyn ze Zbąszynka śpiewali „Sambę na niepogodę”. Uroki biwakowego życia wiążą się często z nieprzewidywalnością pogody, i to można wykorzystać jako pretekst do śpiewania. Rytm deszczu bębniący o ściany namiotu…i  wspólne śpiewanie o tym. Jest też nieco rasowej poezji.12DH „Ogień’ z Międzyrzecza wybrała pełną metafor pieśń „Dom malowany”, oddający pole  wyobraźni i skojarzeniom bardzo nieraz dalekim, pozostająca jednak w rytmice właściwej pieśni harcerskiej.
Rada artystyczna w składzie: Anna Czujko, Paulina Staniec i Waldemar Kozielewski po wysłuchaniu wszystkich wykonawców przyznała następujące nagrody i wyróżnienia:
W kategorii Piosenka Zuchowa: Brązowy SIORBUŚ: 22GZ „Wesołe Płomyki” ze Szczepu ZHP „Płomienie” przy S. P. nr 2 w Międzyrzeczu, Srebrny SIORBUŚ: 1GZ „Rozbrykane Iskierki” z Przytocznej i Złoty SIORBUŚ: 12GZ „Radosne Ogniki” i 2GZ „Słoneczna Gromada” ze Szczepu ZHP  „Płomienie” przy S. P. nr 2 z Międzyrzecza.
W kategorii: Piosenka Turystyczna Brązową SIORBĘ przyznano 12DH „Ogień” z Międzyrzecza, Srebrną SIORBĘ – 2DH „Iskry” z  Międzyrzecza, Złotą SIORBĘ – 56DH „Grom” Związek Drużyn ze Skwierzyny.
Kategoria - Piosenka Harcerska. Brązowa SIORBA dla 22DH „Krzesiwo” z Międzyrzecza, Srebrna SIORBA dla ZD Zbąszynek, Złota SIORBA dla 9DH „Płomyki” z Grochowa Hufiec Sulęcin.
Wyróżnienia otrzymały: 9DH „Wataha” z Pszczewa i Harcerze z Przytocznej.
Organizatorem IV Festiwalu Piosenki Harcerskiej „SIORBA 2013” jest obok Hufca Międzyrzec ZHP Międzyrzecki Ośrodek Kultury, współorganizatorami – Urząd Miasta i Gminy Międzyrzecz, Starostwo Powiatowe Międzyrzecz, Chorągiew Ziemi Lubuskiej, Państwowa Szkoła Muzyczna I. stopnia w Międzyrzeczu.


Iwona Wróblak
marzec 2013  

sobota, 5 grudnia 2015

Szare Szeregi – organizacja młodzieżowa czasów wojny

            Dzień Patrona Szkoły. Zaczęto uroczystym apelem i wejściem na plac szkolny Pocztu Sztandarowego, mszą świętą w intencji S.P. nr 2 – z  udziałem Sztandaru, zaproszonych gości z harcerską wartą honorową – Hufiec Międzyrzecki też nosi nazwę „Szarych Szeregów”, i oprawą muzyczną. Po  czym wszystkie klasy udały się na zajęcia programowe. Odbywały się one jednocześnie w sali gimnastycznej Szkoły (klasy „O”) – zabawy ruchowe, w  sali kinowej Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, w Szkole Muzycznej i w Klubie Wojskowym. Uczniowie z klas pierwszych wzięli udział w zuchowym dyktandzie i konkursie „Kraina prawdy – kraina fałszu”, o rok starsi - malowali prace o temacie „Jestem zuchem – będę harcerzem”. W MOK klasy trzecie wystawiły prezentacje piosenek nawiązujących do znanego przeboju „Zakazane piosenki”, w strojach stylizowanych na czasy wojny, z biało - czerwonymi opaskami, w powstańczych hełmach. W auli szkolnej zorganizowano wystawę fotograficzną uczniów „Moja szkoła dawniej i dziś”. Klasy piąte i szóste brały udział w konkursach czytelniczym i recytatorskim, nagrodzeni uczniowie dostali pamiątkowe dyplomy na podsumowującym uroczystość końcowym apelu.
             „Szare Szeregi” to kryptonim działającego w konspiracji od 27.09.1939 r. do 18.01. 1945 r. Związku Harcerstwa Polskiego. W skład Naczelnictwa Szarych Szeregów wchodzili: ksiądz J. Mauersberger - przewodniczący, W. Opęchowska - wiceprzewodnicząca, A. Olbramski - sekretarz generalny, M. Wocalewska - delegatka naczelniczki harcerek, Florian Marciniak - naczelnik harcerzy. Organizacja Harcerek kierowana przez Józefinę Łapińską przyjęła kryptonim „Związek Koniczyn” (od 1943 r. „Bądź Gotów”). Zrzeszała harcerki powyżej 16. roku życia, prowadziła działalność wychowawczą i opiekuńczą, współdziałała z Radą Główną Opiekuńczą i Polskim Czerwonym Krzyżem. Przygotowywała młodzież żeńską do pracy w  służbie sanitarnej i łączności. Harcerki powyżej 18. lat kierowane były do Wojskowej Służby Kobiet i oddziałów Kedywu AK. Pod koniec wojny Organizacja Harcerek liczyła ok. 5 tys. dziewcząt.
            Na czele konspiracyjnej Organizacji Harcerzy stała Komenda Główna („pasieka”), jej ogniwami były: chorągwie ("ule"), hufce ("roje"), drużyny ("rodziny") i zastępy ("pszczoły"). Program Szarych Szeregów ujęto w trzech hasłach: "dziś, jutro, pojutrze" bądź "piątek, sobota, niedziela". Hasło "dziś"  oznaczało okres konspiracji, "jutro" - otwartą walkę zbrojną z okupantem, "pojutrze" - pracę w wolnej Polsce. Odbudowując „Szare Szeregi” w terenie Kwatera Główna przyjęła podział na Polskę centralną (Generalne Gubernatorstwo), zachodnią (ziemie wcielone do Rzeszy), Polskę wschodnią (ziemie wcielone do ZSRR). W Szarych Szeregach obowiązywała ścisła konspiracja. Pomiędzy Organizacją Harcerek i Organizacją Harcerzy istniał kontakt tylko na szczeblu Naczelnictwa.
            Po festiwalu piosenki powstańczej wysłuchaliśmy wykładu dr Przemysława Bartkowiaka z Biblioteki Miejskiej w Zielonej Górze pt. „ Dzieje harcerstwa na Ziemi Lubuskiej w latach 1945 – 79”. Począwszy od postaci założyciela skautingu Roberta Baden – Powella (1857 – 1941), poprzez początki skautingu a potem harcerstwa na ziemiach polskich, przypomnienia osoby Andrzeja Małkowskiego, udział w odzyskaniu niepodległości i czasy II. Wojny światowej, potem okresu konspiracji i udziału (1.08. – 2.10.1944 r.) w Powstaniu Warszawskim, pan Bartkowiak w skrócie nakreślił historię ruchu harcerskiego od 1911 r. ZHP czyli wojenne „Szare Szeregi” realizowały trudne zadania nie tylko walki z okupantem, bo taki był wtedy wymóg czasu, także wychowywały młodzież, starały się ją możliwie ochronić przed ubocznymi skutkami zmilitaryzowania, przygotować do życia w wolnej powojennej Polsce, kształcić w dziedzinach niekoniecznie związanych z wojskowością. Ten nurt myśli pedagogicznej wniósł trwałe wartości do dorobku naukowego dziedziny. Po wojnie w lubuskiem pierwszą organizacją harcerską była założona w 1945 r. drużyna im. „Zawiszy Czarnego”. W 1947 r.  powstał w Międzyrzeczu „Hufiec Harcerski”.

            Historia i jej współczesne odniesienia. W obchodach Dnia Patrona Szkoły brali udział wszyscy uczniowie. Myślę, że celem było możliwie szerokie propagowanie wiedzy o tej organizacji młodzieżowej, której imię nosi prężna organizacja zuchowa i harcerska działająca w Szkole. Także czerpanie wzorców wychowania i kształtowania młodego pokolenia w oparciu o ten autorytet.

Iwona Wróblak
 czerwiec 2013

poniedziałek, 16 listopada 2015

Wszystko, co nasze - Polsce…

            „Zawiszacy” są w Międzyrzeczu. Pamiętny to był dzień dla międzyrzeckiego Hufca Związku Harcerstwa Polskiego. Komendant Hufca podharcmistrz Marii Sobczak – Siuta wręczono Akt nadania Hufcowi imienia „Zawiszaków”.
            - Nie wszystkie hufce harcerskie mają nadane imiona, mogą istnieć też bez imion – mówi druhna Maria. Imię nadaje się, by wybrać wzór do  postępowania. Szuka się go w osobowościach, postawach. „Zawiszacy” to bohater zbiorowy. Byli odważni, bezinteresowni, lojalni i odpowiedzialni, mieli poczucie obowiązku i nie bali się przeciwstawić złu. Mimo młodego wieku. Zostali wybrani jako wzór, bo ich cechy są istotne także i dzisiaj, prawie 70 lat  później. Hufcowi tym samym nadano kierunek, Kampanię „Bohater” doprowadzono do końca, teraz wystarczy – mówi pani podharcmistrz - skupiać się  nad kreowaniem postaw, etycznych i moralnych, charakterów, ich wyselekcjonowaniem. I nad tym pracować, w tym kierunku…

            „Zawiszacy” to była najmłodsza grupa metodyczna harcerzy Szarych Szeregów zrzeszająca chłopców w wieku do 14 lat. Podczas okupacji harcerze Zawiszy nie brali udziału w walce bieżącej, przygotowywali się do pełnienia służby pomocniczej, a nauką na tajnych kompletach – do  odbudowy, po wojnie. Tworzyli nieomal normalne zastępy i drużyny harcerskie przeprowadzające w mieszkaniach lub podmiejskich lasach zbiórki i  zdobywające stopnie harcerskie. Przygotowanie Drużyn Zawiszy do wojskowych służb pomocniczych oznaczono kryptonimem "Mafeking". Zawiszackie służby pomocnicze zajmowały się, zgodnie z ustalonym wspólnie ze sztabem AK programem, regulacją ruchu, łącznością, ratownictwem.
            Autentyczny „Zawiszak” hm. Wiesław Cieśla pseud. „Wacek”, kombatant Powstania Warszawskiego, organizator Służby Pomocniczej (w konspiracji wojennej od 1941 r., w harcerstwie od 1938 r.) ze wzruszeniem oglądał prezentację multimedialną pt. „Zawiszacy”. Okraszony historycznymi zdjęciami spektakl autorstwa Hanny Barczewskiej i Marii Sobczak – Siuty, w pojemnej formie harcerskiej gawędy śpiewno – słowna opowieść o tym, jacy byli młodzi chłopcy i dziewczęta, warszawskie dzieci w czasie Powstania. Były piosenki, m. in. „Warszawo ma…”. W cienie Historii wcielili się  współcześni harcerze, ich aktualni spadkobiercy, zapalający na scenie Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury lampki Pamięci i kontynuacji idei „Zawiszaków”. Hufiec działa przy Szkole Podstawowej nr 2, która ma imię „Szarych Szeregów”. Hymn szkolny, pieśń o tej wojennej organizacji, śpiewana jest przez  uczniów głośno, to fragment obrzędowości harcerskiej, i konsekwentna długofalowa dydaktyka. Nic nie jest przypadkowe, kiedy ruchem harcerskim kierują dwie doświadczone długoletnie nauczycielki z krwi i kości (które są nimi całą dobę, w wakacje i być może także nimi pozostaną w przyszłym życiu…).
Cisza towarzyszyła Prezentacji. Nie słychać było żadnego szmeru, odwijania papierka, tak przejmujący był nastrój na sali kinowej MOK. Uczniowie słuchali… To był ogromny sukces, myślę, pedagogiczny. Scena, kiedy pan Cieśla opowiada o swojej powstańczej wędrówce po warszawskich kanałach siedząc w kręgu wśród harcerzy… kamera przeniosła nas bezpośrednio w tę gawędę, w jej klimat, spotkania bezpośredniego, kiedy - jak powiedział jeden z harcerzy, człowiek, który - jest niby z tamtych czasów, ale też jednocześnie jest z Nimi – bardzo obecny i bardzo żywy.
            W tle zdjęcia z Powstania i fragmenty listów i wspomnień małych bohaterów. Jeden z nich wspomina wykonane zadanie – zrobiliśmy skrzynki na  listy… Rozprowadzanie korespondencji, łączność to była gra z pułapkami wojny. Kiedy udało im się dostarczyć przesyłkę, odczuwali satysfakcję… okupioną nierzadko ich młodym życiem. Wielkie zdjęcie powstańca z martwym kilkuletnim chłopcem na rękach, twarz mężczyzny w powstańczym mundurze – dorosły żal i rozpacz z powodu utraty małego życia. Dumna mina dziewczynki z powstańczą opaską łączniczki. I fragment pamiętnika, myślę, bardzo nieprzypadkowo dobrany, o śmierci chłopca, który nie umiał strzelić w oczy patrzącego na niego człowieka – pozostał on dzieckiem nieskażonym przekleństwem wojny i jej bestialstwa, czego tak – słusznie – obawiali się wojenni wychowawcy i instruktorzy harcerscy. Wielkie zwycięstwo ich – i  myślę – też powód obrania właśnie tego zbiorowego Bohatera – „Zawiszaków” jako patrona (mamy współczesne przykłady, do czego może prowadzić włączanie dzieci do udziału w rozlewie krwi). „Zawiszacy” wyrośli na wartościowych obywateli naszego kraju, chronieni i wychowywani według najlepszych głęboko przemyślanych wzorców. Na zdjęciach są oni – w krótkich spodenkach, z całym ich dziecięctwem, i oddaniem Sprawie, lojalni, odważni i bezinteresowni. To wzorzec wychowywania obywatelskiego i patriotycznego aktualny również dzisiaj.
            Kampania informacyjna o ich życiu (tzw. kampania „Bohater”) była długa i wieloaspektowa. Obejmowała pogadanki, odwiedziny w miejscach Pamięci, warsztaty historyczne, konkursy recytatorskie, plastyczne, czytelnicze, konkursy wiedzy, festiwale piosenki, naukowe prelekcje. Wielostronne działania mieszczące się w ramach harcerskich aktywności; wycieczki warszawskie szlakiem „Szarych Szeregów”, zwiedzanie wystaw, własne fotoreportaże i gazetki, udział w Biegach Patrolowych, harcerskie spartakiady. Uwieńczeniem jej było nadanie Hufcowi ZHP Międzyrzecz imienia „Zawiszaków” i przyznanie prawa do posiadania Sztandaru. Odznaczono też Wielką Lilijką Harcerską hm. Halinę Matysik, Złotą Lilijką – phm. Hannę Barczewską, Srebrną Lilijką: Beatę Gunia, Iwonę Krzysztof, Mariolę Tul, Andrzeja Dziedzica, Małgorzatę Dziedzic. Odznakę „Służba Dziecku” otrzymała Barbara Denicka a odznaczenia Ruchu Przyjaciół Harcerstwa – ks. Marek Walczak, Michał Gnybek, T. Baraniecki. Głos zabrała dyr.  S. P. nr 2 Katarzyna Dymel. Przedstawiono Listy gratulacyjne; najlepsze życzenia od: Katarzyny Strylewicz, Magdaleny Mleczak z DPS w Rokitnie oraz  Krzysztofa Roszczyńskiego z DPS w Skwierzynie, gdzie działają drużyny harcerskie Nieprzetartego Szlaku. Gratulacje i podziękowania na scenie wszystkim harcerzom i instruktorom Hufca złożyła także dyrektor Zespołu Szkół Budowlanych pani Gabriela Bujnowska.
            Na uroczystości byli obecni: Komendant Chorągwi Ziemi Lubuskiej hm. Leszek Kornosz, „Zawiszak” hm. Wiesław Cieśla pseud. „Wacek”, harcerze seniorzy: hm. Łucjan Sobkowiak – członek „Szarych Szeregów”, hm. Bolesław Cenkier, hm. Halina Mąderek – Matysik, hm. Gert Matysik. Burmistrza Międzyrzecza reprezentowała Katarzyna Szadkowska. Powitano dyrektorów szkół z Międzyrzecza, Pszczewa i Skwierzyny, ks. Marka Walczaka, byłych instruktorów i dawnych harcerzy: hm. Ewę Frabińską, hm. Czesława i Lidię Woźniaków oraz sponsorów wspierających nasze harcerstwo: Bank Spółdzielczy Międzyrzecz, Nadleśnictwo – Jerzy Pawliszak, firma „Instalko” Roman Strzelczyk, Międzyrzecki Ośrodek Kultury- dyr. A. Sobczak, Suszarnia Międzyrzecz – Stanisław Nowak. Przyjaciół: kierownika Klubu Wojskowego Wiesławę Murawską, st. kustosz Biblioteki Publicznej Krystynę Pawłowską, przedstawiciela 17. WBZ kpt. Macieja Góreckiego – 17. Grupa Zabezpieczenia Medycznego pomagała w organizacji Spartakiady, Tomasz Baranieckiego z synem Kacprem i Michała Gnybka. Media: „Gazetę Lubuską”, „Kurier Międzyrzecki” i „Gazetę Powiatową” oraz  Portal Społecznościowy „Ziemia Międzyrzecka”.
            Iskierka harcerska – ogniska już dogasa mrok…na sali kinowej Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, ostatni akt każdej zbiórki harcerskiej. Bezpośredni dotyk rąk w łańcuszku wielkiego koła Iskierki Przyjaźni – a właściwie Uścisku przyjaźni - wzruszającej chwili, której ulega każdy, kto jest jej  świadkiem i przez to – chociaż na chwilę – staje się harcerzem… przynależy do ruchu o wielkiej tradycji. W pieśni harcerskiej, nieodłącznym atucie spotkań przy lilijce, w sztafecie kilku pokoleń harcerzy, ideologii tego ruchu, której czystości bardzo się pilnuje.
            Uroczystość Aktu wręczenia nadania imienia Hufcowi zakończyła dwudniowy Harcerski Start. Harcerze i zuchy w dniach 13.–14 .09.  uczestniczyli w  wielu zajęciach. Z nieodłączną gitarą do późna w nocy w harcerskim świeczkowisku śpiewali piosenki, a nazajutrz od rana na Stadionie Miejskim wzięli udział w Spartakiadzie, gdzie przygotowano dla nich wiele konkurencji sportowych. Kilka z nich wymagało sporej kondycji fizycznej, jak np. dyskorolka na brzuchu, ogólnej koordynacji ruchowej wymagał bieg tyłem, czyli rakiem. Było też dużo śmiechu i zabawy – w doniesieniu do mety całego jajka na  łyżce czy wyścigu z nitką. Także nieodłączne podwórkowe dziecięce zawody rowerkowe i z hulajnogą, biegi i marszobiegi, bieg pod  płotkami, bieg z  obręczą rowerową. Wszyscy uczestnicy dostali w nagrodę słodkie lizaki. Najlepszych z należytą celebrą udekorowano na podium w  obecności instruktorów wszystkich drużyn.


Iwona Wróblak