Pokazywanie postów oznaczonych etykietą archeologia miedzyrzecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą archeologia miedzyrzecka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 listopada 2020

Historia placu Ratuszowego pozostanie niedopisana...


Koparka bardzo wolno, po kilka centymetrów, zbiera warstwę tłustej czarnej ziemi. Po lewej i prawej stronie od miejsca, gdzie została zdemontowana istniejąca od 2002 r. fontanna, warstwy stratygraficzne są nienaruszone. Zabytki, artefakty będą na pewno. Archeolog Hubert Augustyniak z Muzeum Archeologicznego w Świdnicy czuwa nad wykopem, co kilka chwil wchodzi do środka, zbiera wyłaniające się z ziemi okruchy zabytków. Pięknie malowany ułamek talerza, czy misy, renesansowej, dno małego naczyńka zasobowego, dzbanka?... Glazurowane fragmenty kafli piecowych – podobne zabytki zanotowano tu już w 2002 r... Nowa fontanna, tzw. posadzkowa, czyli nieposiadająca lustra wody ani zbiornika, z dyszami wyrzucającymi wodę w poziomie posadzki, będzie nieco większa niż poprzednia...

Dopisać historię naszego Rynku... Rozumie to, obecny przy odkryciu wkopu grobowego napotkanego obok studzienki do fontanny, kierownik budowy... Poprzednie badania ratunkowe z 2002 r., trzy wykopy na zachodniej pierzei Rynku, zlokalizowały nie znany przedtem najstarszy cmentarz w mieście, być może położony przy zanotowanym w źródłach kościele pod podwójnym wezwaniem - św. Krzyża oraz św. Wawrzyńca i Walentego. Cmentarz, zapewne pierwszy lokowanego (1248 r.) miasta, był położony w zachodniej części dzisiejszego Rynku. Wraz z aktem lokowania powstawały miejsca ważne dla istnienia społeczności – ratusz, siedziba władz miejskich, brukowany (?) plac wokół niego. Czy budynek kościoła, i cmentarz przykościelny, znajdował się w miejscu późniejszego, zapewne murowanego (piwnice i parter), Ratusza (1581 r.), tego naukowcy nie są w stanie jednoznacznie stwierdzić... W publikacji „Ziemia Międzyrzecka. Szkice z dziejów Pogranicza” z 2004 r. Materiały z II sesji historycznej...” - praca zbiorowa, a także w autorskiej książce Agnieszki Indyckiej „Archeologia Mederecensis. Studia i badania archeologiczne na Ziemi Międzyrzeckiej” jest zamieszczony referat, sprawozdanie z nadzoru archeologów Agnieszki Indyckiej i Tadeusza Łaszkiewicza.

Odkryto wtedy, w trzech wykopach, szczątki ludzkie, także pod miejscem, gdzie zbudowano fontannę, tam zanotowano 7 pochówków, w trzech nawarstwiających się poziomach.

Mamy metr dwadzieścia, taką głębokość ma wykop pod modernizację fontanny w 2020 r. Wstępne czyszczenie profilu. Archeolog równa ściany wykopu, muszą być czytelne, by zrobić zdjęcia, dokumentację. W pewnym momencie pod łopatą pokazują się kamienie... Czy to bruk dawniejszego Ratusza, tego sprzed 1581 r.? Jednak nie, chociaż, hipotetyczny, spory fragment tamtego bruku został przy wcześniejszych badaniach znaleziony w północnej części Rynku. Nasz Ratusz płonął przy okazji różnych wojen i być może tamten bruk się nie zachował/został rozebrany przy kolejnej, po pożarach, odbudowie miasta... W badaniach w 2002 r. też nie odnaleziono śladów starego moszczenia tego miejsca.

Sypnęło za to skorupkami... Koparka zdejmuje kolejne centymetry ziemi... Coś malutkiego w ciemnej ziemi się zaświeciło... Szpilka. Być może służyła do spinania ubrania. Jest żółta, a nie zielona (skorodowana), więc to nie żelazo. Złoto albo mosiądz. Okrągła główka szpilki skręconej w pętlę, zabytek ma około 2 cm. średnicy. Jesteśmy na 135. cm głębokości. To dolna granica wykopu.

Co jeszcze będzie w zbiorze znalezisk z tego nadzoru? Przyszwa (wierzchnia część) buta ze skóry – należącej do osoby dorosłej – pan Augustyniak mówi, że pewnie została zgubiona w miejskim błocie..., i małych rozmiarów (kobieco-dziecięca?) podeszwa obuwia, ze śladami dziurek po przyszyciu do wierzchniej części. Żuchwa psa albo lisa, sądząc z rozmiarów, z zębami trzonowymi, duża, bydlęca, kość piszczelowa, i mniejsza kostka, może kury. Liczne ułamki naczyń, chyba kilkadziesiąt...

Studzienka zamontowana w 2002 r. przy fontannie będzie obecnie remontowana... Nowa izolacja od podłoża. Obkopano ją wokół... W przekroju warstw – tak jak w pobliżu fontanny - ciemnoszara tłusta próchnica, obecny jest, podobny jak przy fontannie, materiał zabytkowy w postaci ułamków ceramiki i kafli piecowych (XV, XVI w.). Mamy 230 – 240 cm pod powierzchnią współczesnego rynku. Głęboki wykop odsłania czaszkę ludzką - może jest przemieszczona, jak to bywa na wielowarstwowym cmentarzu przykościelnym, a może dalsza część szkieletu była zniszczona wkopem pod studzienkę. I drugi zabytek, w tym samym wkopie grobowym, mniejsza czaszka (dziecka?), kości żeber... Jeden pochówek, dwa osobniki, dorosły i młodociany – mówi archeolog.

Od przełomu X i XI wieku, w miarę powstawania, i krzepnięcia, chrześcijańskiej kościelnej sieci parafialnej, coraz powszechniej na terenie monarchii wczesnopiastowskiej pojawiają się płaskie groby szkieletowe, nowy zwyczaj funeralny postrzegany jako bardziej prestiżowy niż poprzednie przedchrześcijańskie pochówki ciałopalne. Pozakościelne, na początku, cmentarzyska średniowieczne zaczęły zanikać, pojawiły się w ich miejsce cmentarze przykościelne (istniały do końca XIX w.), dopiero w okresie późnośredniowiecznym i nowożytnym zmarłych zaczęto grzebać poza granicami zwartej zabudowy osiedli. Odkrycie cmentarza w 2002 r. miało miejsce w trakcie nadzorów archeologicznych prowadzonych podczas kompleksowej modernizacji rynku i ulic przyległych. W trzech niewielkich wykopach (przy zachodniej elewacji Ratusza, w miejscu projektowanej fontanny i na linii kolektora kanalizacji deszczowej wzdłuż zachodniej pierzei Rynku) odkryto cmentarz przykościelny.

Według źródeł z XIX wieku kości ludzkie w obrębie placu ratuszowego znaleziono po raz pierwszy podczas prac budowlanych na zapleczu kamienicy kupca Jokischa, potem – według ustnych przekazów - na szczątki ludzkie natrafiano w latach 60. XX w. w trakcie budowy schronu wentylacyjnego, znajdującego się pod obecnym budynkiem Urzędu Skarbowego, i następnie, w 1989 r. - podczas prowadzania prac ziemnych przy osuszaniu fundamentów Ratusza.

W 2002 r. w trakcie nadzoru nad pracami ziemnymi zbadano 19 zarejestrowanych pochówków w obrębie 3. wykopów. Dokładny zasięg cmentarzyska nie został określony, prawdopodobnie pochowki znajdują się pod powierzchnią zachodniej części obecnego poziomu Rynku, do zachodniej elewacji Ratusza, bądź także, częściowo, pod budynkiem Ratusza. Wszystkie zbadane pochówki znajdowały się na głębokości od 170 cm - do 295 cm. W wyniku kolejnych pochowków groby nawarstwiały się, w siedmiu pochówkach zarejestrowano pozostałości po konstrukcjach drewnianych (trumnach – skrzyniach zamkniętych od dołu i od góry). W przebadanych grobach odkryto wtedy szczątki sześciorga małych dzieci (także noworodków), dziewięciu młodych kobiet, trzech mężczyzn w wieku dojrzałym i starczym (52 lata) i jeden niezidentyfikowany, niekompletny szkielet. Wobec braku intencjonalnego wyposażenia grobów, typowego dla upowszechniającej się dewocji późnego średniowiecza i okrzepłego już chrześcijaństwa, cmentarz datowany jest ramowo (występowanie ruchomego materiału zabytkowego, ceramiki, kafli piecowych) od poł. XIII wieku (1269?) do niemal końca XV wieku, tj. do zniszczenia miasta (i kościoła?) przez najazd wojsk węgiersko-śląskich Macieja Korwina w 1474 r. Cmentarz mógł być używany nieco dłużej – do czasu pobudowania nowego kościoła farnego p.w. św. Jana Chrzciciela, i powstania nowego cmentarza przy tym kościele (w trakcie budowy ogrodzenia kościoła natrafiono na kości ludzkie).


Iwona Wróblak

listopad 2020 r.






















 

środa, 7 października 2020

 

Na skwerku koło Ratusza zabytek z XVII wieku


Archeolog Monika Kaczmarek pędzelkiem doczyszcza odsłoniętą czarną smugę spalonego drewna. To pozostałości drewnianej ściany budynku z XVII wieku. W wykopie wyraźnie jest widoczna granica między twardą gliną klepiska - podłogi domostwa, a zewnętrzem.

Drewniane chaty oblepione gliną, z klepiskiem z gliny, często płonęły – mówi archeolog Hubert Augustyniak z Muzeum Regionalnego ze Świdnicy, prowadzący tu, razem z archeolożką Moniką Kaczmarek, nadzór nad inwestycją rewitalizacji zieleni.

Tkaniny z tego okresu rzadko się zachowują, muszą zaistnieć specjalne okoliczności... Tutaj zakonserwował je ogień... Pani Kaczmarek specjalizuje się w tkaninach z dawnych epok. Na odciśniętym w spalonej warstwie węgla fragmencie tkaniny widać wyraźnie tzw. splot prosty, to mogą być pozostałości worka na zboże. Znalezisko jest na tyle cenne, że zostanie delikatnie, z nadmiarem, wykrojone z podłoża, i posłuży jako negatyw do zrobienia odlewu w gipsie... Znalezione ziarnka będą badane w laboratorium. Worek być może stał na podłodze, albo mógł wisieć podwieszony do sufitu chaty, i spadł na klepisko w momencie pożaru.

Ta część plant nie była w późniejszym czasie podpiwniczona, dlatego w ziemi zachowała się, nie zniszczona późniejszymi wkopami, komora pieca z XVII wieku. Mimo zaplanowanych na głębokość tylko ok. 20-30 cm prac ziemnych zdecydowano się odsłonić głębiej – do dokumentacji i zdjęć – ten zabytek z czasów, kiedy Międzyrzecz nie był jeszcze murowany, a domy drewniane, oblepione gliną, regularnie płonęły w pożarach miasta, co tutaj widać po warstwie spalonej gliny, zbrylającej się pod wpływem wysokiej temperatury. By zmniejszyć zasięg tych pożarów w późniejszym okresie między poszczególnymi działkami budowano granice z cegły.

Próbuję sobie wyobrazić XVII wieczny piec... Mógł być podobny do wiejskich pieców jeszcze do niedawna istniejących na naszej wsi... Stał pośrodku izby. Wydłużony prostokąt z cegieł, obecnie stoi frontem do ulicy Kazimierza Wielkiego. Od strony ul. Rynek widoczny jest wlot do paleniska. Na zewnątrz oblepiony był umieszczonymi w glinie kaflami garnkowymi – w kształcie podłużnych otwartych na zewnątrz mis, okrągłych u góry. Z wierzchu kafle tworzyły zewnętrzną konstrukcję pieca, regulowały ciepło w środku; nadmiar temperatury oddawały na zewnątrz. Archeolog pokazuje mi grudy gliny z negatywami kafli. Piec pełnił też funkcje grzewcze. Zachowały się dwa niepotłuczone kafle garnkowe. Ułamki ceramiki, poczernione pod wpływem temperatury; w kolorze siwym i szarym, będą klejone, wzbogacą kolekcję Muzeum Regionalnego w Świdnicy.

W niewybranej jeszcze do końca komorze pieca widać drobne kości jakiegoś niedużego zwierzęcia, fragmenty żeber, może był tam pieczony, albo schował się czy wpadł w czasie pożaru do zawaliska pieca... Badaniem gatunku zwierzęcia zajmą się archeozoolodzy.

Znalezisko jest wstępnie datowane na XVII wiek... Pan Augustyniak mówi, że ziemia w tym miejscu, jako że miasto było lokowane w obrębie murów w 1248 r., zawiera z pewnością w głębszych warstwach kulturowych zabytki znacznie wcześniejsze...


Iwona Wróblak

październik 2020 r.












środa, 22 lipca 2020


Łukowe struktury w wykopach na Chłodnej


Pisałam w czerwcu 2014 roku, o odkryciu zabytkowych renesansowych piwnic na ul. Młyńskiej koło Ratusza, i o współpracy inwestora z archeologami prowadzącymi nadzór nad pracami ziemnymi w starej części naszego miasta, do czego także zobowiązuje USTAWA z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 6 lutego 2020 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Ulica Chłodna jest niewiele metrów dalej i tutaj też koparka odsłoniła ciekawe zabytki. Czy struktury piwniczne przed Ratuszem, te pod pobliską Apteką Ratuszową, i te na Chłodnej... są podobne, i czy mogły być ze sobą skomunikowane?... Tej wiosny przez długie dni z niecierpliwością wypatrywałam archeologów, i pewnego dnia zobaczyłam na tej przeznaczonej pod budowę domu parceli dół na głębokość 2-3 metrów i obok hałdę wybranej przez koparkę ziemi... Był projekt objęcia badaniami archeologicznymi rejonu starego miasta, nie został zrealizowany, uciekło nam być może przez to wiele informacji, odkryć, wzbogacających wiedzę o naszym mieście.
Co widzimy na zdjęciu? Poprosiłam o opinię naszych lokalnych regionalistów, historyków. Ze zdjęcia trudno więcej o tym powiedzieć, trzeba by zmierzyć cegły i spytać architekta. Konstrukcje są z XIX wieku, sklepienia było w użyciu aż do XX wieku. Wojewódzki Konserwator Zabytków Błażej Skaziński powiedział mi, że nie ma jeszcze raportu z nadzoru. Taki powstaje, kiedy zostaną zakończone prace ziemne.
Jesteśmy w rejonie bardzo ciekawym dla archeologów, gdzie prace ziemne mogą mieć miejsce tylko pod okiem konserwatorskim. Co jest/było bardzo blisko, w ścisłym centrum starego miasta? Wiemy o służebnej osadzie targowej funkcjonującej na tym miejscu, przy zamku, już od XI wieku...
(„Chińskie śledztwo. Błogosławieństwo na Młyńskiej”2014 r.) - (...)Mozaika podziemnych międzyrzeckich tuneli nie kończy się…
W piątek (2014 r.) inspektor do spraw archeologicznych Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gorzowie Teresa Witkowska pozwoliła inwestorowi na rozbiórkę sklepienia. Zachowano dla przyszłych badań to, co jest możliwe - bezpieczne minimum tkanki zabytku, jest nim tu zarys fundamentu kamiennego i muru ceglanego.
Mozaika podziemnych międzyrzeckich tuneli nie kończy się na odkrytej w czwartek piwnicy/przejściu w poprzek zabytkowej ulicy Młyńskiej bynajmniej... Okazało się przy tym, że odsłonięto dotąd tylko fragment podziemnego systemu XVI-XVII-wiecznych korytarzy, jakim jest podbudowane nasze miasto, w jego starej części. Po demontażu łukowatego sklepienia od strony plantów pokazał się otwór… archeolodzy zajrzeli tam - ujrzeli korytarz, dalej po kilku metrach wyjście na górę a potem ściana! Zamurowane. Dokąd biegnie? (i co jest w korytarzach). Może uda się to kiedyś zbadać?
Oczywiście nie może być tych korytarzy na żadnej mapie miasta. O tym, że były powtórnie używane, świadczą znalezione w nich kable elektryczne, przewody, skorodowane, na pewno nowożytne - czyli od początku XIX wieku po okres współczesny. Niezidentyfikowane przedmioty żelazne, fragmenty kominków, przedtem zastawa stołowa, sztućce itp. Ściany piwnicy na kamienno-ceglanym fundamencie były też osmolone.
Młyńskiej tajemnic ciąg dalszy… Piękna łukowata budowla, sklepienie kolebkowe, łukowe wykonane z fugowanej zaprawą cegły. Przechodnie komentują: może to sklepienie piwniczne? Z wnętrza wyciągnięto stare bańki po produktach ropopochodnych, może w tym celu pomieszczenie było (powtórnie?) używane. Na dnie wnęki, o wymiarach 1,90 m w najwyższym miejscu i długości 5 m, gruz z cegieł. Od strony Ratusza pomieszczenie kończy się ceglaną ścianą, w niej mały szyb wentylacyjny. Znajdują tu żeliwne zawiasy drzwiczek do jakiegoś wejścia/czy wyjścia, mimo rdzy widać, że są pięknie rzeźbione, również żeliwne zdobienie być może górnej części kominka. Z drugiej strony ulicy (gdzie były planty z miejskimi szaletami) wnętrze zamyka gruzowisko. Na zewnątrz budowli u góry oglądamy ceglaną powierzchnię, jest nieco przygnieciona - jednak po niej na ulicy przez dziesiątki lat jeździły samochody, z kwadratowym szybem wlotowym, obudowanym później - wyraźnie młodszą cegłą. Same tajemnice! Wszyscy jesteśmy podekscytowani. A miało się już tu - do skrzyżowania z ulicą Waszkiewicza (teraz Mieszka I), nic ciekawego, pod względem odkryć historycznych, nie zdarzyć, skoro wcześniej nie uchwycono średniowiecznych pochówków.
Jak to się nie zawaliło?!! Stojąc nad walcopodobną strukturą, w środku pustą, która wyłoniła się spod łyżki koparki, słyszę od ludzi taki, jak wyżej, komentarz – Jak to się nie zawaliło?!! Bruk, a potem asfalt nad rozparcelowanymi resztkami ruin pozostałych z rozbiórki wypalonych poniemieckich kamienic był kładziony od około 1949 roku. Starsi mieszkańcy pamiętają jeszcze, jak po wojnie w tzw. czynie społecznym odgruzowywali to miejsce, a materiał wywozili wagonikami kolejki na pobliskie brzegi wylewającej corocznie Obry, aby je podnieść i wzmocnić. Czy wiadomo było, że pod cienką warstwą betonu, potem asfaltu, są puste przestrzenie, które mogą tąpnąć pod ciężarem przejeżdżających aut? Według dzisiejszych wymogów miąższość drogi powinna mieć grubość - 25 cm tłucznia, 15 cm stabilizacji, i na wierzchu - 25 cm masy bitumicznej.
Sklepienie łukowe z cegieł. Konstrukcja jest dużo starsza niż towarzyszące jej fundamenty ław niemieckich kamienic. Widać to po cegłach, i po użytej zaprawie. Z którego wieku? Archeolodzy obracają w rękach ułamki cegieł i - zdecydowanie wstrzymują inwestycję… Z wywiadów, z rozmów, wiem tyle, że podobnie wyglądające piwnice pobliskiej Apteki Ratuszowej są bardzo stare, może średniowieczne.
Wejście do podobnego sklepienia jest widoczne obecnie, odsłonięte przez koparkę, pod ul. Chłodną. To bardzo niedaleko od odkrytych korytarzy na Młyńskiej. Podobne, z tego samego okresu, są pod Apteką Ratuszową, byłam tam w czerwcu 2014 r. z archeologami. Z przekazów ustnych wiadomo, że piwnice na Chłodnej były znane po wojnie. Mieszkańcy domu na parceli, gdzie prowadzona jest teraz inwestycja, magazynowali w tych piwnicach śmiecie, które zabrali, kiedy się wyprowadzili. Piwnice były duże, podobno kiedyś wpadła do środka koparka. Z czasem sam dom wyburzono...

USTAWA z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Opracowano na podstawie: Dz. U. z 2020 r. poz. 282, 782.
Rozdział 3. Zagospodarowanie zabytków, prowadzenie badań, prac i robót oraz podejmowanie innych działań przy zabytkach.
Art. 25. Wymogi dotyczące zagospodarowania na cele użytkowe zabytku nieruchomego wpisanego do rejestru.
1. Zagospodarowanie na cele użytkowe zabytku nieruchomego wpisanego do rejestru wymaga posiadania przez jego właściciela lub posiadacza: dokumentacji konserwatorskiej określającej stan zachowania zabytku nieruchomego i możliwości jego adaptacji, z uwzględnieniem historycznej funkcji i wartości tego zabytku, jak również możliwości jego dostosowania dla osób ze szczególnymi potrzebami, o których mowa w ustawie z dnia 19 lipca 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (Dz. U. poz. 1696 i 2473);
2. Uzgodnionego z wojewódzkim konserwatorem zabytków programu prac konserwatorskich przy zabytku nieruchomym, określającego zakres i sposób ich prowadzenia oraz wskazującego niezbędne do zastosowania materiały i technologie;
3. Uzgodnionego z wojewódzkim konserwatorem zabytków programu zagospodarowania zabytku nieruchomego wraz z otoczeniem oraz dalszego korzystania z tego zabytku, z uwzględnieniem wyeksponowania jego wartości.
W celu spełnienia wymagań, o których mowa w ust. 1, wojewódzki konserwator zabytków jest obowiązany nieodpłatnie udostępnić do wglądu właścicielowi lub posiadaczowi zabytku nieruchomego posiadaną przez siebie dokumentację tego zabytku oraz umożliwić dokonywanie niezbędnych odpisów z tej dokumentacji.
Art. 30. 1. Właściciel lub posiadacz zabytku nieruchomego bądź nieruchomości o cechach zabytku jest obowiązany udostępnić ten zabytek bądź nieruchomość wykonawcy badań w celu ich przeprowadzenia. 2. W przypadku odmowy udostępnienia zabytku nieruchomego bądź nieruchomości, o których mowa w ust. 1, wojewódzki konserwator zabytków może wydać decyzję nakazującą właścicielowi lub posiadaczowi udostępnienie tego zabytku bądź nieruchomości, na czas niezbędny do przeprowadzenia badań, jednak nie dłuższy niż 3 miesiące od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna. 3. Za szkody wyrządzone w związku z badaniami, o których mowa w ust. 1 lub 2, przysługuje odszkodowanie na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym.
Art. 32. 1. Kto, w trakcie prowadzenia robót budowlanych lub ziemnych, odkrył przedmiot, co do którego istnieje przypuszczenie, iż jest on zabytkiem, jest obowiązany: 1) wstrzymać wszelkie roboty mogące uszkodzić lub zniszczyć odkryty przedmiot; 2) zabezpieczyć, przy użyciu dostępnych środków, ten przedmiot i miejsce jego odkrycia; 3) niezwłocznie zawiadomić o tym właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków, a jeśli nie jest to możliwe, właściwego wójta (burmistrza, prezydenta miasta). 2. Wójt (burmistrz, prezydent miasta) jest obowiązany niezwłocznie, nie dłużej niż w terminie 3 dni, przekazać wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków przyjęte zawiadomienie, o którym mowa w ust. 1 pkt 3. (...) Po dokonaniu oględzin odkrytego przedmiotu wojewódzki konserwator zabytków wydaje decyzję: 1) pozwalającą na kontynuację przerwanych robót, jeżeli odkryty przedmiot nie jest zabytkiem; 2) pozwalającą na kontynuację przerwanych robót, jeżeli odkryty przedmiot jest zabytkiem, a kontynuacja robót nie doprowadzi do jego zniszczenia lub uszkodzenia; ©Kancelaria Sejmu s. 22/81 12.05.2020 3) nakazującą dalsze wstrzymanie robót i przeprowadzenie, na koszt osoby fizycznej lub jednostki organizacyjnej finansującej te roboty, badań archeologicznych w niezbędnym zakresie. 6. Roboty nie mogą być wstrzymane na okres dłuższy niż miesiąc od dnia doręczenia decyzji, o której mowa w ust. 5 pkt 3. 7. Jeżeli w trakcie badań archeologicznych zostanie odkryty zabytek posiadający wyjątkową wartość, wojewódzki konserwator zabytków może wydać decyzję o przedłużeniu okresu wstrzymania robót. Okres wstrzymania robót nie może być jednak dłuższy niż 6 miesięcy od dnia doręczenia decyzji, o której mowa w ust. 5 pkt 3. 8. Po zakończeniu badań archeologicznych, o których mowa w ust. 5 pkt 3, wojewódzki konserwator zabytków wydaje decyzję pozwalającą na kontynuację przerwanych robót. 
Art. 36. 1. Pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków wymaga: ©Kancelaria Sejmu s. 24/81 12.05.2020 1) prowadzenie prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowlanych przy zabytku wpisanym do rejestru, w tym prac polegających na usunięciu drzewa lub krzewu z nieruchomości lub jej części będącej wpisanym do rejestru parkiem, ogrodem lub inną formą zaprojektowanej zieleni; 2) wykonywanie robót budowlanych w otoczeniu zabytku; 3) prowadzenie badań konserwatorskich zabytku wpisanego do rejestru; 4) prowadzenie badań architektonicznych zabytku wpisanego do rejestru; 5) prowadzenie badań archeologicznych; 6) przemieszczanie zabytku nieruchomego wpisanego do rejestru; 7) trwałe przeniesienie zabytku ruchomego wpisanego do rejestru, z naruszeniem ustalonego tradycją wystroju wnętrza, w którym zabytek ten się znajduje; 8) dokonywanie podziału zabytku nieruchomego wpisanego do rejestru; 9) zmiana przeznaczenia zabytku wpisanego do rejestru lub sposobu korzystania z tego zabytku; 10) umieszczanie na zabytku wpisanym do rejestru: urządzeń technicznych, tablic reklamowych lub urządzeń reklamowych w rozumieniu art. 2 pkt 16b i 16c ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1945, z późn. zm.4) oraz napisów, z zastrzeżeniem art. 12 ust. 1; 11) podejmowanie innych działań, które mogłyby prowadzić do naruszenia substancji lub zmiany wyglądu zabytku wpisanego do rejestru, z wyłączeniem działań polegających na usuwaniu drzew lub krzewów z terenu nieruchomości lub jej części niebędącej wpisanym do rejestru parkiem, ogrodem albo inną formą zaprojektowanej zieleni; 12) poszukiwanie ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych, w tym zabytków archeologicznych, przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania. Pozwolenia. (...)
Art. 36a. 1. Osoba fizyczna lub jednostka organizacyjna występująca z wnioskiem o pozwolenie na prowadzenie prac konserwatorskich, prac restauratorskich lub badań konserwatorskich przy zabytku wpisanym na Listę Skarbów Dziedzictwa albo na prowadzenie prac konserwatorskich, prac restauratorskich, badań konserwatorskich lub badań architektonicznych przy zabytku wpisanym do rejestru albo badań archeologicznych jest obowiązana zapewnić kierowanie tymi pracami oraz badaniami albo samodzielne ich wykonywanie przez osoby spełniające odpowiednio wymagania, o których mowa w art. 37a ust. 1 i 2, art. 37b ust. 1 i 3, art. 37d ust. 1 albo art. 37e ust. 1.
Art. 37e. 1. Badaniami archeologicznymi kieruje osoba, która ukończyła studia drugiego stopnia lub jednolite studia magisterskie, w zakresie archeologii i przez co najmniej 12 miesięcy brała udział w badaniach archeologicznych. Doświadczenie zawodowe może być nabyte poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. 2. Przepis ust. 1 stosuje się do osób, które samodzielnie wykonują badania archeologiczne. (…)

Iwona Wróblak
lipiec 2020 r.






niedziela, 21 czerwca 2020


Okolice Gancarskiej to dawna osada targowa


Na dzisiejszej ulicy Chłodnej, parcelach na których jest obecnie budynek PZU, i dalej w stronę Muzeum im. Alfa Kowalskiego, była od XI wieku osada targowa, osada służebna wobec drużyny wojów stacjonujących na zamku. Miejsce to budzi od dawna zaciekawienie archeologów, nie wolno tu prowadzić żadnych prac ziemnych bez uzgodnień z konserwatorem zabytków. To ukryte pod ziemią, niekiedy bardzo płytko, tysiąc lat historii naszego miasta, którego dzieje skrywają jeszcze wiele tajemnic. Poprzednie nadzory nad inwestycjami w tym miejscu były tak ciekawe, że Konserwator zlecił tu badania archeologiczne, prowadził je mgr Tadeusz Łaszkiewicz, i zaowocowały one cenną dokumentacją znajdującą się obecnie w archiwach Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gorzowie Wlkp.
Od strony ulicy Chłodnej, jak mówił mi obecny na miejscu archeolog, warstwy kulturowe są przemieszane. Po drugiej stronie, od ulicy Garncarskiej, widać dobrze stratygrafię warstw kulturowych dużo mniej zaburzoną. Widoczna ciemna grubsza warstwa spalenizny, i jasne smugi polepy (spalonej gliny z budynku) to pamiątka po jednym z wielu pożarów w dziejach miasta, może tego z XIX wieku, kiedy spaliła się większa część zabudowań miejskich razem ze starą synagogą.
Z takich stanowisk archeolodzy zazwyczaj pozyskują dużą ilość ułamków ceramiki. Notowane też podczas innych nadzorów w pobliżu Chłodnej, fragmenty naczyniowych kafli piecowych; wypukłych, naklejanych na glinę (ich spoiny gliniane z odciskami kafli po dwu stronach też zostały znalezione) barwionych, polewanych – używane były od XV do XVIII wieku, i fragmenty kafli płytowych, późniejszych. Ułamki naczyń stołowych z różnych okresów, butelki, szkło użytkowe.
Widoczna także była w miejscu cembrowina otworu piwnicznego, okolonego cegłami.

Iwona Wróblak
czerwiec 2020