Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura ukraińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura ukraińska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 marca 2017

Szewczenkowskie koncerty

            W sali kinowej MOK koncert zespołówMetelycia” ze Szczecina i „Witrahon” z Białego Boru. Zaprosił ich Związek Ukraińców w Polsce – Koło w Międzyrzeczu - wychodząc na przeciw idei wzajemnego poznania się, zbliżenia kultur polskiej i ukraińskiej. Organizatorzy zadbali o odpowiednie medialne nagłośnienie imprezy. „Szewczenkowskie koncerty” odbyły się pod patronatem wybitnego poety ukraińskiego Tarasa Szewczenki (1914 – 1961  r.). Artyści zaprezentowali ukraińskie tańce ludowe, tancerze wystąpili w oryginalnych strojach z epok, z rejonu, jak mówił choreograf zespołu Andrzej Drozda, Bukowiny i Huculszczyzny, Zakarpacia, Centralnej Ukrainy, Polesia i Pokutji. Tancerze to studenci oraz uczniowie Liceum Ukraińskiego im.  Tarasa Szewczenki w Białym Borze. Andrzej Drozda swoje umiejętności zawodowe i pasję działacza społecznego wykorzystuje do pielęgnowania tradycji kulturalnych, pomagając młodym ludziom w ich identyfikowaniu się ze swoją kulturą a starszym przypominając o ich narodowej tożsamości. Nam, widzom w MOK, zaprezentował tradycyjne tańce i pieśni ukraińskie. Widowni żywiołowe tańce kozackie bardzo się podobały, podziękowaliśmy za nie brawami.
            Krótki wstęp wygłosiła Anna Roszkowna, główny organizator koncertu. W koncercie wzięło udział również Koło Żywego Słowa „Kałynowyj mist”. Pieśni śpiewane po ukraińsku wspaniale brzmiały, podziwialiśmy piękne szkolone głosy, z akompaniamentem gitary akustycznej, do poezji autorstwa Tarasa Szewczenki. Serca widowni podbiły szczególnie Kasia Jojkan, Marta Hnat i Roksana Życińska.
            Muzyka ludowa jest najbardziej wdzięcznym polem werbalno – muzycznej ekspresji. Gratulujemy organizatorom i wykonawcom udanej prezentacji swojego artystycznego dorobku i życzymy dalszych sukcesów w promowaniu piękna ludowej kultury ukraińskiej.


Iwona Wróblak
maj 2002

wtorek, 5 kwietnia 2016

Popatrzeć ze strony pozytywnej. Kultura ukraińska


            Ukraina od wieków była sąsiadem Polski. Z tym wielkim krajem łączyły nas i nadal łączą więzi kulturalne, gospodarcze. Czerpaliśmy od siebie nawzajem inspiracje.
Spotkanie z kulturą ukraińską jest realizacją zamierzenia pokazywania przez dyr. Muzeum Andrzeja Kirmiela współczesnej i historycznej wielokulturowości naszych ziem, czego odzwierciedleniem będą tematyczne ekspozycje muzealne i imprezy kulturalne placówki na rzecz miasta.
Teren, którego obecnie jesteśmy gospodarzami, gościł na przestrzeni wieków kilka nacji. Od 1947 r. mieszka tutaj także duża grupa Łemków wysiedlonych w ramach Akcji „Wisła” z południowo – wschodnich powiatów Gorlice i Nowy Sącz. Parafia grecko-katolicka funkcjonuje w  Międzyrzeczu od 1958 r., najpierw przy kościele św. Wojciecha, a od 1980 r. jej siedzibą jest kościół p.w. św. Cyryla i Metodego przy ul. Ks.  Ściegiennego. Na spotkaniu obecny był proboszcz parafii ks. Jurij Bojczeniuk.         
Na znak szacunku dla naszej międzyrzeckiej społeczności ukraińskiej tego dnia obok polskiej flagi nad drzwiami do Muzeum zatknięta była też  flaga ukraińska. Na otwarcie wystawy „Złoto Ukrainy” przyszli międzyrzeczanie, którzy po wojnie przyjechali tu z terenów wschodnich, dzisiejszej Białorusi i Ukrainy. Ukraina dla nich, podobnie jak dzisiaj dla Ukraińców Polska, była kiedyś drugą ojczyzną, mieszkali tam, wtedy w Polsce, ze swoimi sąsiadami Ukraińcami przez wieki. Mimo różnych przeżyć pozostał w nich szacunek i sentyment dla kultury ukraińskiej. Gościliśmy prezes Lubuskiego Oddziału Związku Ukraińców panią Stefanię Jawornicką. – Cieszę się – powiedziała – że ta wystawa znalazła się w Międzyrzeczu, gdzie mieszkają obok  siebie Polacy i Ukraińcy. Kultura wprowadza światło wszędzie tam, gdzie nie jest go dosyć. Przez wiele wieków historia nas dzieliła. W mojej pracy nauczycielskiej robiłam wszystko, by zbliżyć dwa narody połączone więzami krwi i kultury. Pokazywać, co nas łączyło, popatrzeć na historię i przyszłość ze  strony pozytywnej.
Pani Jawornicka od naszej międzyrzeckiej społeczności ukraińskiej dostała symboliczny bochenek ukraińskiego chleba, upieczony według starej receptury w piekarni państwa Anny i Lesława Janików, i wiązankę kwiatów wręczony przez panią Annę Janik, Ukrainkę, która mieszka tu, w swojej drugiej – jak mówi - ojczyźnie już ponad 20 lat. Dziękując – w swoim ojczystym języku - pani Jawornickiej za przybycie, i wręczając chleb, składając życzenia, powiedziała – mam szczęście reprezentować swój kraj po ukraińsku. Nasi międzyrzeccy Ukraińcy pielęgnują swój język, kulturę, tradycję i  religię. Nabożeństwa i inne uroczystości odprawiane są w języku ukraińskim, a cerkiew urządzona jest zgodnie z wymogami obrządku wschodniego. Jest  tam ikonostas z ikonami, które mają ogromne znaczenie dla grekokatolicyzmu. Ks. Bojczeniuk mówił o tym w związku z otwarciem wystawy ikon w  Muzeum. Ksiądz, występując w imieniu własnym i ukraińskiej mniejszości  mieszkającej w Międzyrzeczu i okolicach, mówił o swojej tu dzisiaj obecności jako o zaszczycie, i osobistym dla niego wydźwięku tej ekspozycji, podziękował Ambasadzie Ukrainy w Polsce i dyrektorowi Muzeum za zorganizowanie wystawy, za przybliżenie zwiedzającym tych ważnych dla Ukraińców eksponatów. Teraz mieszkańcy Międzyrzecza będą mogli, zwiedzając wystawę, dotknąć istoty obrządku wschodniego. Wczuć się głębiej w kulturę i religię naszych międzyrzeckich Łemków, których los związał z drugą ojczyzną Polską i z Międzyrzeczem. Bardzo podobał się występ wokalny najmłodszego pokolenia Łemków, Justyny Zbańskiej i Roksany Sycz. W twarzowych ukraińskich bluzach wyszywanych ściegiem krzyżykowym, w swoim ojczystym języku zaśpiewały kilka pieśni z pięknym ukraińskim akcentem. Wychowane w domu w kulturze ukraińskiej czują się Ukrainkami. Wtórowały dziewczętom osoby z widowni, obecni za sali Łemkowie i Polacy, którzy pamiętali te pieśni jeszcze z przekazów rodziców i dziadków. Uniwersalne dumki o miłości, znana „Czerwona ruta”. Wobec aplauzu widowni dyrektor A. Kirmiel, który nałożył barwną ukraińską soroczkę, dar od społeczności ukraińskiej, namówił dziewczyny na bis. Zaśpiewały nam powtórnie, po czym dyrektor zaprosił uczestników tego bardzo miłego wieczoru na ukraiński barszcz, ukraińskie pierogi, ciasto z piekarni państwa Janików i bułeczki, kutię, i  smakowanie wystawy, rozmowy o kulturze ukraińskiej. Oprócz wysokiej wartości XVIII i XIX w. ikon, ich hologramów, w Muzeum można obejrzeć kopie optyczne najwyższej jakości wyrobów artystycznych z drogocennych metali scytyjsko – sarmackiego okresu znalezionych na terenie dzisiejszej Ukrainy, biżuterię wykonaną przez bizantyjskich mistrzów (VII – VIII w p.n.e), wyroby jubilerskie z czasów Rusi Kijowskiej (XIII w.). Tysiącletnia historia dziedzictwa kulturowego narodu ukraińskiego, który, jak polski, również należy do europejskiej i chrześcijańskiej cywilizacji.

Iwona Wróblak

maj 2011

sobota, 7 listopada 2015

Chór Katedralny z Iwanofrankiwska 


             Koncert miał miejsce dzięki współpracy Parafii Greckokatolickiej p.w. Cyryla i Metodego – ks. proboszcz Ernest Sekulski i Sanktuarium Pierwszych Braci Męczenników Polski – ks. proboszcz Marek Rogeński SAC. Wysłuchaliśmy „Boskiej Liturgii Jana Złotoustego” – mszy św. w obrządku bizantyjsko – ukraińskim. W Sanktuarium Pierwszych Braci Męczenników Polski wystąpił z koncertem pieśni cerkiewnych Kameralny Chór „Zmartwychwstanie” z Iwanofrankiwska na Ukrainie.
            Wszystko nowe dla międzyrzeczan… Obrządek wschodni w tak dużym kościele, mogącym pomieścić większą liczbę osób. Wspaniały chór akademicki – pani Stefania Jawornicka, inicjatorka koncertu (kierownik biura Konsulatu Honorowego Ukrainy w Zielonej Górze), przekonała chórzystów, żeby przyjechali do Międzyrzecza i zaśpiewali mszę św. – z powodu obszerności świątyni – w Sanktuarium Męczenników. Ks. Jan Złotousty, jak mi  mówiła pani Jawornicka, jest autorem Liturgii, obecnie powszechnie odprawianej w cerkwiach. Zachęca mnie, żebym się wsłuchała w tę muzykę, która codziennie rozbrzmiewa w świątyniach, w jej wysoki boski ton, ale ja notuję przede wszystkim maestrię i profesjonalizm szkolonych głosów chórzystów. W cerkwiach nie ma organów, wierni śpiewają a’capella, oczywiście nie tak pięknie jak ten Chór, ale mieliśmy przedsmak uczestnictwa w prawdziwej mszy św. obrządku wschodniego.
            Kościoły Greckokatolicki i Rzymskokatolicki należą pod Watykan. Grekokatolicy są grupą chrześcijan obrządku bizantyjskiego pozostającą w unii  z Rzymem. Przyjmują dogmatykę katolicką, zwłaszcza dogmat o pochodzeniu Ducha Świętego także od Boga Syna, uznają papieża za głowę kościoła. Grekokatolicy zachowują jednak odrębności liturgii i prawa kościelnego, obrządku, organizacji diecezjalnej.
Ks. Marek Rogeński – kościół jest otwarty. Jesteśmy jedną wspólnotą pod jednym pasterzem, wielu parafian grekokatolików chodzi do naszego kościoła.
Ks. Ernest Sekulski – pani Jawornicka zadzwoniła do mnie, no, nie mogłem odmówić…W naszej cerkwi jest za mało miejsca, ks. Rogeński przyjął nas i  ugościł. Jesteśmy w jedności z wiernymi…
Pani Stefania Jawornicka – oba narody, polski i ukraiński, żyły obok siebie przez tysiąc lat, mamy wspólną historię, literaturę, kulturę. W całości naszej historii, obok np. Wołynia, było też wiele pięknych kart. Trzeba dążyć do pojednania. Rząd Rzeczpospolitej Polskiej – jako pierwszy – uznał niepodległość Ukrainy (w 1991 r.).
            Jest też w polskim geopolitycznym interesie, by  na Szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie (w listopadzie 2013 r.), została przez Unię  Europejską podpisana umowa stowarzyszeniowa z Ukrainą o wolnym handlu (i parafowanie podobnych umów z Mołdawią i Gruzją). Chodzi o  wprowadzenie standardów europejskich w sferze życia politycznego, gospodarczego i społecznego tych państw, budowę społeczeństw obywatelskich. Memorandum w tej sprawie kieruje się do społeczeństwa polskiego.
Poznajmy się, obywatele narodów od wieki ze sobą sąsiadujących, znowu ze sobą – poprzez muzykę najskuteczniej – tę z najwyższej półki. Cerkiewną, liturgiczną, jaką można usłyszeć tylko w filharmoniach.
            Obchodzone są dni Kultury Ukraińskiej. W 1025 r. Ruś (Ukraina) przyjęła chrzest. Ukraińcy chcą rocznicę świętować razem z Polakami. Wielu z  Polaków pamięta jeszcze czasy, kiedy oba narody żyły (zgodnie) obok siebie. Wychowywani w swojej kulturze, w godności bycia Ukraińcem albo  Polakiem. Pani Jawornicka – otaczali nas Polacy i świętowali nasze ukraińskie święta (nie przeszkadzało im to absolutnie być polskimi patriotami). Tomy literatury pięknej o tym zaświadczają.
            Jak urzeczeni słuchaliśmy Chóru „Zmartwychwstanie” w zapełnionej ludźmi bazylice. Zespół powstał w 2009 r. Dyrygentem jest Włodzimierz Rudnicki. Chórzyści to absolwenci Wyższej Akademii Muzycznej i Instytutu Sztuk Pięknych w Iwanofrankiwsku i pracownicy filharmonii. Popularyzują mniej znane i odnalezione i zakazane w czasach sowieckich pieśni ukraińskiej muzyki cerkiewnej. Klasyka ukraińskiej muzyki cerkiewnej, czyli jak mówią znawcy: „muzyki niebios”. Koncertują w różnych zakątkach Europy, też w Watykanie.
„Z nami Bóg” wybrzmiewa u stóp Ołtarza Sanktuarium. „Błogosław duszę moją Panie Boże” - z głębi kultury Ukrainy. Hymn Cerkiewny „Boże Wielki Jedyny”, duchowy Hymn Ukrainy śpiewa się przy wielkich uroczystościach, wypada wtedy wstać z miejsc. Tak jak przy następnym: Państwowym Hymnie Ukrainy: „Szcze ne umerła Ukraina”, jak mi w notatniku zapisuje pani Jawornicka. „Mnoga lita” czyli polskie „Sto lat” dla nas wszystkich, dla  naszej przyszłości we Wspólnej Europie.
            Wielu ludzi podchodziło do Ołtarza po Komunię Świętą – w dwóch postaciach: chleba i wina. Ksiądz Ernest Sekulski wysoko w rękach trzymał zdobną Ewangelię. Okadzał kadzidłem ikony, żeby były czyste dla Boga. Na 4 strony świata. Ksiądz greckokatolicki dziękuje braciom Polakom, że chcą się modlić razem z nimi, i chórzystom, że tak pięknie śpiewają. Ksiądz Rogeński dziękuje „za ucztę duchową”.
            Przyglądam się ozdobnym ręcznikom okrywającym ikony. Rusznyk (ozdobny wyszywany ręcznik) to ukraiński talizman, dekoruje się nim portrety głów państwowych albo pisane ikony. Rusznyk towarzyszy człowiekowi od urodzenia poprzez chrzest, ślub. Wita się na nim, kładąc nań chleb – gości,  daje synowi wyruszającemu na wojnę. Jest oberihaty - chroniący przed złem.

Iwona Wróblak
listopad 2013