Artystyczne
Punkty widzenia w Galerii Strzecha
Na
Głębokim przed Pensjonatem tłumek ludzi. Kolejny, drugi w tym
roku, Międzynarodowy Plener Malarski „Punkty widzenia 2022” w
Galerii „Pod Strzechą” w Pensjonacie i Restauracji „Duet”
Jacka i Beaty Bełzów. Organizatorem jest Stowarzyszenie Inicjatyw
Lokalnych Pro Gubin. Komisarz Artystyczny - Waldemar Pawlikowski.
Projekt sfinansowany ze środków Funduszu Małych Projektów (FMP)
realizowanego przez Euroregion Sprewa-Nysa- Bóbr w ramach programu
współpracy Interreg V A Brandenburgia – Polska 2014-2020, w
ramach celu „Europejska Współpraca Terytorialna” Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR); „Redukować bariery –
wspólnie wykorzystywać silne strony”.
Poplenerowy wernisaż. Prezentacje artystycznych punktów zetknięcia
pól widzenia świata wewnętrznego z zewnętrznym, jego ekspresji...
Odzwierciedlenie dynamiki dwóch tygodni plenerowych spotkań,
rozmów, twórczej pracy przeplatanej muzyką gitarową, fotografią
i poezją.
Plejada
twórców. Trzydziestu artystów z Polski i z Niemiec: Romualda Anioł
Lubas (Polska), Karolina Antosz (Polska), Piotr Barszczowski
(Polska), Lilianna Lilu Batory (Polska), Witalina Filiuk (Polska),
Shakoori Faezeh (Niemcy), Mone Hartmann (Niemcy), Peter Heyn
(Niemcy), Magdalena Hoffmann (Niemcy), Anna Hūbsch
(Niemcy), Irena Kamińska (Polska), Monika Krzakiewicz
(Polska), Britt Lembcke (Niemcy),
Jens Lawrenz (Niemcy), Jarosław Marcela (Polska), Reza Moradi
(Niemcy), Aleksandra Niemczyk (Polska), Ania Orzlowski (Niemcy),
Marian Panek (Polska), Waldemar Pawlikowski (Polska), Antje Peters
(Niemcy), Natalia Piątek (Polska), Jakub Podlowski (Polska), Jadwiga
Rogala (Polska), Iza Sak (Polska), Reinhard Schulte (Niemcy), Marika
Strobl (Niemcy), Katarzyna Szurkowska (Polska), Susan Wittwer
(Niemcy), Krzysztof Trzaska (Polska), Anna Zawadzka Dziuda (Polska),
Maciej Wróblewski (Polska) i Dorota Zdanowicz (Polska).
Różnorodność
osobowości i spojrzeń na świat. Zdarzeń stylistycznych, ujęć
filozofii tworzenia. Bogactwo technik. Sprzyjająca twórczości
atmosfera Pensjonatu, otwartość na sztukę, i potrzeby artystów,
właściciela restauracji Jacka Bełza. Waldemar Pawlikowski dokonuje
(krótkiej) prezentacji uczestników pleneru. Poznamy, dostępne nam,
cząstki ich osobowości oglądając obrazy... Zagłębiając się w
ich niezwykły wymiar... Łącząc go z naszym Punktem Widzenia,
jakim się mentalne uczestnictwo w sztuce za pomocą naszego jej
odbioru... Muzyka, filozofia i eksperyment. Procesowi twórczemu
towarzyszyły międzyrzeckie dzieci, które pod opieką Doroty
Zdanowicz uważnie przyglądały się malarzom i same stworzyły też
swoje dziełka, uwiecznione w poplenerowej galerii, sfotografowane.
Wernisażowi,
zgodnie z tradycją Pensjonatu, towarzyszy licytacja toreb
ozdobionych przez malarzy, i licytacja obrazów, pozyskane środki
będą przeznaczone dla pogorzelców z Janowa. Po pożarze pomoc
sąsiedzka ruszyła natychmiast, zapewniono poszkodowanej rodzinie
żywność i niezbędne sprzęty kuchenne. Sołtys Józef Gajas
osobiście sprzedawał na ten cel upieczone przez mieszkańców wsi
ciasta.
Wchłaniamy
atmosferę tego miejsca, które już od wielu lat jest sercem
artystycznego życia naszej okolicy. Na ścianach wnętrza sali
Pensjonatu nie ma wiele wolnych przestrzeni. Pan Bełz mówi, że
może trzeba będzie, na wernisaże, wynajmować większą salę...
To bardzo udana lokalna artystyczno-społeczna inicjatywa.
Przyjeżdżają tu, nad urokliwe jezioro, twórcy polscy i z Niemiec.
Sądząc po nazwiskach, przedstawiciele różnych kultur, z odmiennym
widzeniem świata, wynikającym przez to nie tylko z przyczyn
osobowościowych. Tym bardziej ciekawe są ich punkty widzenia. Od
wschodniej architektury o proweniencjach muzułmańskich po
pentagramy z drugiej strony świata. Ale czy tzw. świat ma –
strony? Może to zbędne pytanie... Są widzenia osobowe, jako dana
niezaprzeczona rzeczywistość... Otwarta księga ludzkiej myśli,
odczuć.
Światy
inne. Bajecznie kolorowe, fantastyczne. Gdzie stale przemieniają się
formy, mieniące jak kwanty-paczki energii. Barwa jest fizyką
naszego widzenia. Krystalizują się czasem formy, obwodzą
ciemniejszą kreską, zastygają na moment – ułudy, że tak już
zostanie... A potem patrzymy na następny obraz. Jak nam się
wydłużają kształty wydawałoby się, zrobione z w miarę twardej
(np. drewnianej) materii. To dowód jak bardzo jesteśmy złożeni z
umownych cząstek, i to jednak jest (też) rzeczywistość...
Jest
filozofia, starożytna, jak bardzo – nikt nie wie... Dawna. I chyba
nie przebrzmiała. Skuteczna jak dobrze recytowane mantry, z
wyciszenia.
Światy
nie-fotograficzne, a może tylko ich realizm jest inny. Powiedzmy, że
ten termin jest bardzo umowny. Jest współczesny Stańczyk ( Anna
Hūbsch), w żółto-czerwonych energetycznych niespokojnych barwach,
czy to przypadek, te kolory? O czym – współczesny błazen –
myśli? Urocze dziecko z ptaszkiem (Monika Krzakiewicz), dziewczynka
w koronkowej delikatnej sukience, i takimż otoczeniu, dziecięcość
o której nie powinniśmy zapominać, zauważać tego aspektu,
człowieka-dziecka.
Epickie
obrazy, których jest sporo. Bajki jak opowieści, które łatwiej
odczytać niż inne dzieła. Łatwiej dopisać treść, bo jest
słowiasta... kobieta i charyzmatyczne zwierzę. Albo symbol
kulturowy zwierzęcia... Smoka. Blisko siebie, na jednym płótnie.
Jak dawna Wiedząca (o rzeczach dla wielu zakrytych). Pisze w swoim
almanachowym w motcie Anna Zawadzka Dziuda, autorka wizerunków
pięknych kobiet: „Mierz w Księżyc. Nawet jeśli chybisz,
wylądujesz wśród gwiazd”. Maluj (Siebie) a będziesz w Kosmosie.
Inspiracja
znanymi autorami fantasy. Malują słowami swe obrazy wewnątrz
powstające. To dla wielu sposób na życie. Ekspresja twórcza.
Głębokie jest miejscem, gdzie mogą przyjechać, bo Tu już wielu
było, uczyniło znak mentalnego świata Swego widzenia, zapamiętany
w krajobrazie przez ich pasje, teraz – być może – powtórnie
odczytany, przetworzony...
Studium,
nieprzemijające, kobiety, która jest ciałem, a ciało jest
duchem/duszą istoty ludzkiej – tej społecznej, fizjologicznej,
artystycznej i każdej innej – roli, jaką jest, Nam, kobietom dane
pełnić... Uchwycić barwą, odcieniami, tak wiele treści... w
akcie ciała kobiecego. Gdzie twarzy nie ma. Bo jest archetypowe.
Dorota Zdanowicz.
I
piękne precyzyjnie namalowane krajobrazy, do powieszenia na ścianach
w mieszkaniu... Galeria „Strzecha” ozdobiona na nowo zaprasza –
do kontemplacji swego nowego nabytku. Do odwiedzin.
Iwona
Wróblak
październik 2022