Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szkoła Podstawowa nr 2 w Miedzyrzeczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szkoła Podstawowa nr 2 w Miedzyrzeczu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 sierpnia 2023

 

Zdobywcy Korony Gór Polski z VIIa


Są wyjątkowi – mówi o nich ich wychowawczyni Katarzyna Chmielewska. Wszyscy, cała VIIa. Razem zdobywali góry. Wytrwali. Bywali zmęczeni, często. Ale w drodze, w ciągu tych kilku dni, był wreszcie czas, żeby się lepiej, niż w szkole, poznać. Przekonać się, że mogą na siebie liczyć.

Będzie o czym opowiadać... O pięknych widokach ze szczytu. O panu Bartku, i jego opowieściach, o panu Jarku, trenerze. I pani Swietłanie.

O tym, że buty górskie są bardzo ważne. I jak smakuje jajecznica usmażona przez Rafała, i tosty koleżanek.

17 szczytów Korony Gór Polskich. Projekt. Jak ich zbliżył. I mogli odłożyć (na chwilę...) aparaty komórkowe. Bo świat realny był w tamtych chwilach ciekawszy (komórka poczeka...).

Chcieli mi o tym mówić, o swoich górskich wyprawach. Chociaż nie są sportowcami. Chcieli mówić, bo tam byli. Wspólnie. Całą klasą. Góry przyciągają. No i kilka dni bez lekcji... Wycieczka górska 4 razy w roku. Przez 4 lata.

Natasza Kanonik:

Od początku wiedziałam, że Babia Góra i Skrzyczne to bardzo wymagające góry pod względem podejścia, jak i pogody. Babia góra jest nawet nazywana "Kapryśnicą". W czasie drogi pogoda nam dopisywała, ale podczas podejścia na szczyt była gęsta mgła i bardzo wiało. Cały czas musieliśmy iść pod górę i wydawało mi się, że ta wędrówka nie ma końca! Jednak przez niesamowite widoki czułam się jakbym była w innym świecie”.

Michał Marciniak:

Przez projekt „Korona Gór Polski” polubiłem góry! Do pierwszej wyprawy w ogóle nie chodziłem po górach. Moim zdaniem najlepsze w wycieczkach są widoki, których nie zabierze nam nikt i satysfakcja, gdy jest się już na szczycie, że mimo wysiłku, potu i trudu dałem radę! To mnie bardzo cieszy. Według mnie najtrudniejszym szczytem była Śnieżka, ponieważ zdobyłem ją jako jedną z pierwszych, a nie byłem dotychczas na żadnej górze prócz Skopca, który nie był tak wysoki. Nie kryję, że czas spędzony razem z kolegami jest też super sprawą. Każdemu poleciłbym taki sposób spędzania czasu, gdyż wspomnienia zostaną z nami na zawsze w sercach i pamięci”.

Zuzanna Jarmolińska:

W czasie naszych wypraw nie tylko zdobywamy szczyty. Po dużym wysiłku fizycznym mamy zapewniony odpoczynek. Zwiedzamy wtedy pobliskie zabytki (np. Zamek w Bolkowie), idziemy na drobne zakupy lub korzystamy z atrakcji typu basen czy bilard. Na przedostatniej wycieczce byliśmy w Parku Rozrywki „Energylandia” w Zatorze. Wszyscy świetnie się bawiliśmy!”

Maria Matracka:

Na naszych górskich wyprawach pogoda nie zawsze nam sprzyja. Na zawsze w pamięci zostanie mi sytuacja, która się nam przytrafiła, gdy zdobywaliśmy Waligórę. Podczas postoju na szlaku zatrzymaliśmy się w wiacie i tuż obok niej wiatr przewrócił drzewo. Huk był ogromny. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Ze względu na trudne warunki pogodowe musieliśmy zawrócić. Przeczekaliśmy wichurę w „Andrzejówce”, gdzie spotkaliśmy Lożantów Klubu Zdobywców Korony Gór Polski!!! Po dwóch godzinach zrobiliśmy „drugie podejście” i zdobyliśmy szczyt.”

Rafał Witczak:

Jak robię jajecznicę? W prosty sposób: wbijam jajka do miski, mieszam aż uzyskam żółty kolor, dodaję trochę soli i wlewam na rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy. Mieszam co jakiś czas, aż jajka się zetną. Niby łatwo, ale zrobić jajecznicę na śniadanie dla 25. osób to już sztuka (uśmiech...)”

KLUB ZDOBYWCÓW KORONY GÓR POLSKI.

Korona Gór Polski ustanowiona została w 1997 roku, a tworzy ją 28 najwyższych szczytów wszystkich pasm górskich naszego kraju. Aby zostać jej zdobywcą trzeba wejść na nie pokonując siłą własnych mięśni ponad 30 tysięcy metrów n.p.m. Do Klubu Zdobywców Korony Gór Polski należy ponad 95 tysięcy miłośników gór. Spośród nich godnością Zdobywcy szczyci się ponad 4000 osób. Klub zrzesza nie tylko rodaków z kraju, ale i mieszkańców kilku państw europejskich, a nawet dalekiej Syberii. Organizuje dla nich wyprawy na koronne szczyty, imprezy o tematyce górskiej, a także posiedzenia Loży Zdobywców, weryfikującej dokonania kandydatów na Zdobywców.

Od 2018 r. do Klubu Zdobywców Korony Gór Polski należy jedna z klas Szkoły Podstawowej nr 2 w Międzyrzeczu - obecna 7a. Do dnia dzisiejszego uczniowie tej klasy zdobyli 17 szczytów Korony Gór Polski:

1. Ślęża (Przedgórze Sudeckie) 718 m n.p.m.

2. Śnieżnik (Masyw Śnieżnika) 1425 m n.p.m.

3. Kłodzka Góra (Góry Bardzkie) 765 m n.p.m.

4. Skalnik (Rudawy Janowickie) 945 m n.p.m.

5. Śnieżka (Karkonosze). 1602 m n.p.m.

6. Chełmiec (Góry Wałbrzyskie) 850 m n.p.m

7. Waligóra (Góry Kamienne) 936 m n.p.m

8. Wielka Sowa (Góry Sowie) 1015 m n.p.m

9. Jagodna (Góry Bystrzyckie) 997 m n.p.m

10. Orlica (Góry Orlickie) 1084 m n.p.m

11. Szczeliniec Wielki (Góry Stołowe) 919 m n.p.m

12. Rudawiec (Góry Bialskie) 1112 m n.p.m

13. Kowadło (Góry Złote) 989 m n.p.m

14. Biskupia Kopa (Góry Opawskie) 889 m n.p.m

15. Babia Góra (Beskid Żywiecki) 1725 m n.p.m

16. Czupel (Beskid Mały) 934 m n.p.m

17.Skrzyczne (Beskid Śląski) 1257 m n.p.m

W minionym roku szkolnym dzielni wspinacze zdobyli jeszcze Radziejową, Lackową, Wysoką, Tarnicę... no i Rysy!!!


Iwona Wróblak

sierpień 2023 r.

























poniedziałek, 21 listopada 2016

Tym których nadal kochamy

            Zgodnie z daną obietnicą kolejny wieczór poezji w S. P. nr 2. Starsze i młodsze pokolenie Teatrzyku Szkolnego „Ananas” przygotowało spektakl pt. „ Tym, których nadal kochamy”.
            Kameralny nastrój, oszczędne dekoracje, światło zapalonych zniczy. Korowód niosących światła, jak w „Dziadach”, wchodzi do sali, gdzie stworzy się zaraz magia Teatru. Dzieci w strojach harcerskich, skupione, siadają pośród nas, widzów. Przyniosły recytującym poezje zapalone światła zniczy, tworząc nić, wspólny krąg porozumienia, zrozumienia i wspólnego przeżywania. Utwory poetyckie recytują aktorzy i wybrane osoby dorosłe.
            Z czego składa się ten nastrój dzisiejszy? Konstrukcję buduje kompozycja Czesława Niemena do poematu C. K. Norwida: „Czemu, Cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz...”, wielka spuścizna romantyczna, naszych gigantów narodowej literatury, poezji, nasze podglebie. Przejmujący vocal Niemena, cisza zapada wśród widzów, pięknie przygotowany czas na wejście młodych aktorów.
            O czym są wiersze? – Jest płyta nagrobna, mówi młoda wykonawczyni. Jest pamięć w postaci twardej płyty nagrobnej, którą czytamy. Kryje prochy naszych antenatów, jest pomostem miedzy pokoleniami, łączy nas z historią, historią kultury, przypomina o przemijaniu i o ciągłości. O sprawach wiecznych i tych, które nie są najważniejsze. Ustala proporcje. To poglądowa lekcja – dotknąć kamienia nagrobnego.
            „Spieszmy się kochać..” .Ksiądz Twardowski mówi coś bardzo ważnego. To jedna z tych stałych, w wielu zmiennych wektorach życia. Są mocno zarysowane, ale trzeba dać pokoleniu narzędzie, by dostrzec ich, tych wektorów, grubszą – ważniejszą - linię. Spokój do tego jest potrzebny, bezpieczeństwo, spokój wynikły z bezpiecznego wyrastania i dojrzewania. Jak najlepsze warunki, jakie winniśmy zapewnić naszym dzieciom, bezpieczne otoczenie ciepła rodzinnego domu. Symbolika prawiecznego pojęcia Matki, tego błękitu i słońca na niebie, jako schronienia, ostoi, drogowskazu i miejsca, do którego się wróci. Miejsca, które daje nam siłę i wytrwałość w podążaniu wieczną drogą rozwoju duchowego. Twardej opoki naszej postawy empatii do świata – tego wielowymiarowego.
            Jest wiele zadań, nie wszystkie wykonamy, nawet te ważne dla nas. Trzeba przetrawić w sobie żal, że nie starczyło nam czasu, że krótkie jest  pojedyncze życie, może wiele chwil marnujemy... Może zapytać Ich, naszych kochanych, którzy odeszli, niech ocenią nasze wątpliwości, nasze ambicje, zapytać zapalając znicz wielkiej pokory wobec Odniesienia do rzeczy, o których nie mamy pojęcia...Czujemy w tym nastroju Święta Zmarłych wybaczający spokój odpowiedzi, akceptacji, wybaczenia ziemskich żądań i namiętności, rozumienia, że są one drogą niezbędną dla duchowego rozwoju, w danym momencie dla nas jedyną. Nieuchronność jej daje podstawę dla nieuwarunkowanego współczucia, jakie mamy od strony tych, Którzy Odeszli – kochając nas. My sami też pewnie, kiedy zostanie nam, po życiu, ta cząstka zdziwienia nim, z szacunkiem spojrzymy, klatka po klatce, na film pojedynczego życia. Życia człowieka, miotającego się w sieci miłości, namiętności, która dręczy i buduje, wznosi i niszczy, jednak zawsze nie do końca. I  to „pomiędzy” zostanie nam jak ogień energii świata, niespalarne tworzywo, które sami tworzymy, nasz umysł, nasze serce.
            W jaki sposób będziemy z naszymi zmarłymi, to od nas zależy. Czy nauczymy się czegoś, czy podążymy dalej, czy przystaniemy, na mniejszą czy  dłuższą chwilę, by przetrawić doświadczenia...Może czas naszej drogi, w ujęciu sekundowym, nie jest najważniejszy, chociaż ilość jej godzin jest określona... wobec Tych, którzy nie mają już tego ograniczenia...
            Wieczór w S. P. nr 2, z Teatrem „Ananas”, wieczór zadumy. Nasycenie treścią poezji, celnie wybranych, przez panie Hannę Barczewską i Marię Sobczak – Siutę, wybitnych utworów z literatury powszechnej. Ułożonych w formę spektaklu teatru dziecięcego, w formę prostą, to znaczy przejrzystą i  dobrze przyswajalną, skierowaną do młodego widza, która nic przez to nie traci ze swej głębi. Sztuką jest mówić w sposób prosty i zrozumiały o mądrych rzeczach. Prosta forma, piękna forma. Mądra treść. Wspaniałe wykonanie. Duża kultura teatralna, która przejawia się przede wszystkim w wysiłku, jakim jest przygotowanie dziecięcego aktora pod względem dykcyjnym. To także szacunek do języka polskiego, do widza, który mógł usłyszeć wyraźnie absolutnie każde wypowiedziane w spektaklu słowo, co jest jedną z najważniejszych, moim zdaniem, w amatorskim teatrze, rzeczy.


Iwona Wróblak
grudzień 2006

czwartek, 27 października 2016

Bez nauki nie mamy żadnej wiedzy

            Człowiek bez nauki nie ma żadnej wiedzy - łac. Homo nihil scit sine doctrina. To tak oczywiste, że zdanie wydaje się pleonazmem… Mitem jest  wiedza bez nauki, zdobywanie wiedzy bez szkoły podstawowej. Bardzo symbolicznie rzecz ujmując…
            Szkoła Podstawowa nr 2 w Międzyrzeczu jest najstarszą w naszym mieście placówką oświatową. Zaczęła funkcjonować we wrześniu 1946 r. Na  Siedemdziesięciolecie jej powstania przybyło do sali kinowej Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury około 400 gości. Trzy pokolenia międzyrzeczan, grono pedagogów, byłych dyrektorów Szkoły i jej licznych absolwentów. Wszyscyśmy (prawie) z Dwójki… Szczególnego wymiaru nabrało wystawienie tomów Kronik szkolnych, nie tylko po to, by umożliwić wpisywanie się do Jej kart. Zapisy Kronik zostały wykorzystane jako materiał dynamicznie przeglądany w scenariuszu przygotowanego na tę okazję programu artystycznego, spinającego uroczystość. Czerpano z materiału faktograficznego, jako źródła historycznego (!), docenionego już na poziomie podstawowego nauczania.
            Kroniki zapisane jako źródła i ludzka Pamięć. Chciwie jej słucham, bo to Moja Historia. Historia miasta, w którym mieszkam.
Irena Białkowska, obecnie – Pająk. W 1961 r. ukończyła 7 klasę. Potem pracowała w S.P. nr 2, krótko, jako zastępca dyrektora. Co pamięta z lat  szkolnych, jakie obrazy?... Zamyśla się… – Na podłogach Szkoły były wtedy wszędzie deski. Na boisku szkolnym, wokół placu, rosły duże drzewa… Bawiliśmy się w komórki do wynajęcia… Polegało to na tym, że wynajmowaliśmy sobie te drzewa – obejmując je ramionami… Przepiękne. Widzę to teraz  oczami Pani Ireny… - Zimą wylewano na boisko wodę i bawiliśmy się w ślizgawkę, nauczyciele też się z nami ślizgali…
Obok pani Pająk stoi, zaproszona na uroczystość, była dyrektor Szkoły, Lucyna Kalisz (lata pracy w Szkole: 1978-83). Charakterystyczny dla dyrektora-pedagoga autorytet, charyzma, dzisiaj także widoczna… Jak wspomina swoje czasy jako dyrektor szkoły? Pamięta, że widoczna była odpowiedzialność nauczycieli za dzieci. Grono pedagogiczne było skonsolidowane.
            I od początku rys charakterystyczny nadało Szkole Harcerstwo. Dlaczego? Panie mówią mi: - Bo byli tu pasjonaci tego sposobu wychowywania dzieci i młodych ludzi. Ta tradycja jest nieprzerwana do dzisiaj, przez 70 lat, ugruntowana wielodziesięcioletnim doświadczeniem jej harcerskich pedagogów. Odsłonięto dzisiaj tablicę pamiątkową z krzyżem harcerskim, Napisem: „Czu-waj” jako motto i godło nauczania w międzyrzeckiej S.P. nr 2.  Jedną z tych naszych instruktorskich lokalnych legend udaje mi się złapać. Pani Barbara Piela, o której wszyscy tutaj mówią – pogodna skromna kobieta, instruktor harcerski. Mówi o sobie, że kiedy tu przybyła – w 1969 r. nie była pierwsza, grunt był przygotowany, przed nią Marian Kempa prowadził harcerstwo. W 1972 r. był tu już Szczep harcerski, 10 instruktorów, druhny i harcerze. Dzisiaj legendami się stają oddane młodzieży i dzieciom, harcerstwu, nauczycielki phm Hanna Barczewska i phm Maria Sobczak – Siuta, międzyrzecki Hufiec ZHP jest bardzo prężny. Nieprzypadkowo Święto Patrona Szkoły: „Szarych Szeregów” jest najważniejszym świętem szkolnym.
            Zaglądam do Kronik. Jest ich kilka. Te ze zdjęciami jeszcze czarno-białymi i późniejsze. Najstarszej, z 1946 r. w Szkole nie ma, może zaginęła, szkoda… Wielkie Kroniki, ich zawartość, są wystawione w formie kolażu zdjęć. Zespół Muzyki Dawnej „Antiquo More”, bywalec wielu festiwali, za  każdym razem przynoszący do swojej macierzystej Szkoły i Międzyrzecza – do Polski, liczne nagrody z występów w kraju i za granicą. Instruktorzy to  liczne grono pasjonatów – nauczycieli i rodziców dzieci i młodzieży. Zarazili nasze miasto miłością do dawnych form muzycznych i układów tańca dworskiego. Mają na swym koncie także kilka bardzo dobrych spektakli muzyczno-tanecznych, etiud teatralnych z ciekawym scenariuszem. Dzisiaj także kilkoro z młodych muzyków w holu MOK gra – w strojach renesansowych - dawne kompozycje. 
            Nieocenione zasługi dla miasta, dla młodszych dzieci – ich rozwoju motorycznego, muzycznego, ma Zespół Tańca „Rytmix” kierowany od 2000 r.  przez nauczycielki Dorotę Zielińską i Sylwię Guzicką. Roztańczenie dzieci w wieku kilku lat, ich gibkość – wiele z nich potem jest tancerzami w Zespole Tańca „Trans” i innych – jest widoczna nawet w krótkich układach. Sala gimnastyczna została – siłami społecznymi – zbudowania w 1969 r.  Na potrzeby uroczystości powstał bardzo udany zespół młodych czirliderek z pomponami – jak pytam – dziewczynki przedtem nie tańczyły razem, ale ich  dotychczasowe przygotowanie techniczne pozwoliło na opracowanie zgrabnego układu. Również to milenium – 2000 rok, jest datą powstania „Antiguo More”.
            Niebieska Tarcza jako jedna z pierwszych symboli na karcie Kroniki… Pamiętam ją także, nie z tej szkoły, ale również miałam ją przyszytą do  rękawa… Pani Zofia Plewa w swoich wspomnieniach przywołuje sylwetkę szkolnego woźnego z jej czasów, pana Mota, który pilnował, by uczniowie zachowywali się, jak trzeba… Cenne nauki zapadły w serca tak mocno i trwale, że teraz są przywoływane jako symptom dawnego wychowania...
            Rozdziałem samym w sobie jest twórczość teatralna zespołów szkolnych; Teatru „Tęcza” – jak czytam, i Teatrzyku „Ananas”, którego spektakle oglądałam osobiście, pamiętam ich wysoki poziom artystyczny. W Kronikach ponadto zapisana jest aktywność kół sportowych. Inne wydarzenia z życia Szkoły, który w czasach minionych były odbiciem życia społecznego kraju w lokalnej soczewce… Teraz, w programie artystycznym, te wyjątki są  umiejętnie wyciągane, by ukazać – myślę – ciągłość naszej polskiej, i splatającej się z nią, lokalnej historii, równoprawnej w każdej swoim aspekcie - bowiem się wydarzyły, stając się faktami… Teraz tylko retrospekcja, przyzwolenie czyli akceptacja zdarzeń, i wyciąganie być może wniosków… Wszystko z przynależnym wytrawnym pedagogom życzliwym uśmiechem, wyrazem szacunku dla osób, by nie zatracić naczelnej funkcji pokazywania historii w szkole – uczenia i wychowywania obywatelskiego dzieci.
            Hymn Szkolny – pieśń o „Szarych Szeregach”. Odśpiewywany jest przez wszystkich, nauczycieli, harcerzy i zuchów, także najmniejsze dzieci z  zerówek. Jego wykonanie jest teatrem, przemawiających do widza bardzo sugestywnie. Ciekawa – bardzo staranna oprawa muzyczna, beret harcerski jest zdejmowany z głowy przed pierwszymi taktami i trzymany na ręce jako cenny symbol – wychowania harcerskiego i tradycji szkolnych… Opowiada o  małych bohaterach z Powstania Warszawskiego 1944 r. Śpiewają go na uroczystości harcerze Szczepu „Płomienie” ZHP. To wstęp do Jubileuszu 70.  Lecia, po którym nastąpią powitania władz samorządowych, gości z Kuratorium Oświaty, instytucji, władze harcerskie, dyrektorów lokalnych szkół podstawowych i ponadpodstawowych z Międzyrzecza i okolic, Rady Rodziców, wygłoszone przez dyrektor Szkoły Katarzynę Dymel.
            Bryła budynku Szkoły – temat okolicznościowej wystawy prac uczniów, wystawione są makiety Szkoły. Jeden z rysunków, bardzo udany, widzę, że jest wykorzystany w grafice dekoracji sceny. Przedstawia otwarte drzwi Szkoły, starego budynku odremontowanego starannie po wojnie przez jednego z naszych przedsiębiorców, z cenną spuścizną standardów wychowania dzieci przywiezionymi przez ludzi, którzy przybyli tu po wojnie w  ramach repatriacji, potem rozwijane, w duchem czasu, kultywowane, ich korczakowskie założenia.
            Następny punkt. Program artystyczny w S.P. nr 2. Myślę, że na pewno będzie wykorzystany potencjał i dorobek zespołów szkolnych. Okaże się  też, po co przygotowano dekoracje jak w studiu TV… Autor scenariusza Telewizyjnych Faktów: Beata Bełz. Dekoracje - Zofia Kasprowicz, Ewa Zabielska. Występujący: Beata Bełz, Anna Kulig, Maciej Wajman (rodzic), Teresa Flisikowska, Joanna Łuka, Maria Lemańska i Katarzyna Rej. Przygotowanie dzieci: Katarzyna Baczyk, Katarzyna Chmielewska, Beata Bartkowiak, Grażyna Błochowicz, Mirosława Szanda, Grażyna Błochowicz, Hanna Barczewska, Maria Sobczak – Siuta, Dorota Zielińska, Sylwia Guzicka.
Telewizja ogólna i powszechnie oglądana, chodzi o tzw. Jej słupki oglądalności - nadaje naszemu Jubileuszowi znaczenie… ogólnoziemskie niemal… Co  zajmuje (współczesnych) dziennikarzy, jest ważne DLA NICH (i ich szefów), jak wyobrażają sobie potrzeby kulturalne, informacyjne słuchaczy, społeczeństwa (jak pojmują swoją misję kulturotwórczą (czy jest coś takiego??), popularyzatorską… Jednym z punktów Programu jest pokaz szkolnej mody… Znowu, jak myślę, fragmenty tekstów i zdjęć wyjęte z szacownych - bez cudzysłowu, Kronik szkolnych. Szkolnej mody na wpół serio rozumianej, jak to w dobrym kabarecie bywa… Gustowne są bardzo czarne fartuszki z lat. 60. z falbankami, małe dziewczynki z warkoczami i wstążkami prezentują je niczym zawodowe modelki na wybiegu… Czyli - Jak cię widzą w grupie rówieśniczej i klasie (politycznej…) – bardzo ważna rzecz dla  młodego człowieka. Przegląd mody szkolnej aż do czasów współczesnych, z nieodłącznie robionym komórkowym selfi, na długim wysięgniku – spójrzmy na modę okiem chłodnym i notującym… Jak nasze prawnuki będą się ubierały za lat kilkadziesiąt?... Bo pragnienie akceptacji w gronie przyjaciół szkolnych będzie pewnie to samo.
            Życie szkolne rzeczywiste, jego smak. Czyli historie uczniów. Odnaleziona postać jest autentyczna, dziennikarz kabaretowy robi z nim wywiad… Jest sławny, zapisał się w ciemnej księdze nagan szkolnych, które otrzymał – są na to dokumenty, za wrzucanie śniegu do klasy (wrzucał go DUŻO), zaczepianie dziewczynek. Uczeń – pan Robert Gaczyński, który zgodził się zagrać siebie sprzed lat - jest dzisiaj bardzo wyrośnięty już (około 1,90), ale  jego przewiny są ponadczasowe… Ma dla mnie powiedzenie Seneki: „Człowiek bez nauki nie ma żadnej wiedzy - łac. Homo nihil scit sine doctrina.” A  uczy nas w życiu wszystko.
Czy z książek się tego dowiemy? Czytelnictwo i jego tak zwane wskaźniki są liczone w ułamkach (na jeden mózg), dziecięce pytanie – czy w danej książce nie dodrukowano stron (może wyrwano w bibliotekach…). Inne nonsensy, które aby dostrzec, potrzebny jest dystans. Mają go niekiedy dzieci, dlatego psocą… Poprawność. Szkolna. Może być ludowa (była robotniczo-chłopska). Na telebimie słynny zespół „Mazowsze”, piękna pieśń o lecących ptaszku. Jak może być sparodiowana, czyli odarta z cepeliadowej hipokryzji? Chór Marii Sobczak – Siuty skupia się na wypuszczaniu tego ptaszka, momencie przeciągniętym w czasie i zawartości semantycznej aż do groteski. No niech w końcu ptaszątko poleci!!…
            Historyczne wtłaczanie szkoły w zadania polityczne realizowane przez ówczesne władze PRL – wspieranie reżimów Wietnamu, bratniego systemu, za co ambasada tego kraju dziękuje S. P. nr 2 w Międzyrzeczu – siła naszej lokalnej szkoły i jej poparcia dla Sprawy w świecie wielkiej polityki była duża…
            Akcent świeży. W Programie dziejącym się w studiu TV Pogodynka z Warszawy – stąd (zazwyczaj) idą ciemne chmury reform w oświacie

Szerokie, inteligentne parabole. Program artystyczny bardzo udany. Wieńczący ważną lokalną uroczystość 70. Lecia naszej najstarszej szkoły powszechnej, dużego ważnego fragmentu historii lokalnej, międzyrzeckiej. Zaistniałych w niej kulturalnych wydarzeń w historii najnowszej, z udziałem szkolnego Zespołu Muzyki Dawnej „Antiquo More”, licznych spektakli teatralnych, prężnie działającego Harcerstwa.













Iwona Wróblak
październik 2016

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Szare Szeregi są patronem szkoły w Międzyrzeczu


            Biało – czerwona opaska na rękawie munduru druha harcmistrza Wiesława Cieśli, na niej stylizowana kotwica, symbol Polski Walczącej, AK.  Szepcze mi do ucha dr hm Halina Matysik – to „Szaroszeregowiec”... Hm Wiesław Cieśla, pseudonim powstańcze „Wacek”, jest jako gość honorowy zaproszony na uroczystość Święta Patrona Szkoły. Jak historia, która przyszła do nas w odwiedziny, w osobie jej autentycznego świadka uczestnika Powstania Warszawskiego. W odwiedziny do dzieci, które stoją teraz na apelu szkolnym w harcerskich i zuchowych mundurkach. Do nas w odwiedziny, którzy siedząc w gabinecie u pani dyrektor Marii Słomińskiej, tak bardzo, również, chcemy zadawać pytania. O tamten czas. Z prośbą o przekaz.
Harcerski przekaz bezpośredni, jak to bywa na ogniskach, podczas gawędy.
Apel na placu w dniu 28. kwietnia, rocznicy nadania szkole imienia Patrona. Goście – oprócz dr hm Wiesława Cieśli, dr hm Leszek Kornosz, z-ca  komendanta Hufca Skwierzyna dr hm Halina Matysik, ks. dziekan Marek Walczak, z 17 Brygady Zmechanizowanej mjr Janusz Polit, przedstawiciele Rady Rodziców, kuratorium, dr hm Bogusław Rejer, dr hm kwatermistrz Gerd Matysik, dr przew. Andrzej Dziedzic z patrolem z S. P. nr 4 z 6. Drużyny „Wagabunda”, zaprzyjaźnione patrole drużyn z Obrzyc, 56 Drużyny Harcerskiej „Grom” ze Skwierzyny.
            Uniesione druhów harcmistrzów do daszka czapki palce, kiedy idzie poczet sztandarowy szkoły noszącej imię „Szarych Szeregów”. Grany jest hymn szkolny. O harcerskich wojennych „Szarych Szeregach”, z melodyjnym podkładem muzycznym, śpiewany gromadnie. I oczywiście „Hymn Narodowy”. Wyprostowane w komendzie baczność sylwetki jako szacunek dla pokolenia - spadkobiercy, które wychowywane przez nas następuje w  historię w sztafecie. Prawie bez przerw - harcerska aktywność, powojenna i dzisiejsza – druha hm Cieśli.
Dzieci pytają harcmistrza, czy znał słynnego „Zośkę” z batalionu „Parasol”, i innych. Bo wiedzą sporo o Powstaniu, w Szkole dba się o to, by  uroczystości takie jak ta zostały przez dzieci zapamiętane.
Ks. Marek Walczak mówi, jak bardzo warto pamiętać, przy okazji święta szkoły z takim Patronem, o historii. O ludziach. O idei „Bóg, honor, Ojczyzna”, której byli wierni.
Hm W. Cieśla – byłem wtedy Warszawie, walczyłem tam i pracowałem. Dzisiaj jestem dumny, że mogę uczestniczyć w apelu w szkole miana „Szarych Szeregów”. Życzyć chcę Wam, młodzi harcerze, żebyście mieli tylko piękne sny, a cierpienia – tylko malutkie... Harcerstwo to wielka gra, do której Was  serdecznie zapraszam.
            Szkolne drużyny zuchowe i harcerskie meldują się na płycie szkolnego boiska. 2. G. Z. „Słoneczna Gromada” i 6. D. H.„Płomienie”, ze swoimi druhnami przewodniczkami, Hanną Barczewską i Marią Sobczak – Siutą. Druhny przygotowały dla dzieci zadania harcerskie, które czekać na nie będą na  szlaku „Biegu Patrolowego”, w różnych punktach miasta, zadania sprawdzające wiedzę o symbolach harcerskich, o historii „Szarych Szeregów”, historii szkoły. Za swoją aktywność na rzecz harcerskiego wychowywania młodzieży z rąk pani dyr. Słomińskiej dostają Odznakę „Służba Dziecku”.
Spotkanie z druhem hm z batalionu „Zawisza”, porucznikiem „Szarych Szeregów”, zostanie uczestnikom Święta Patrona Szkoły w pamięci długo. Mówił – miałem 13 lat, kiedy wstąpiłem w 1938 r. do 31 Drużyny Harcerskiej na Mokotowie. 16 lat, kiedy zostałem drużynowym. Podczas powstania Warszawskiego z Mokotowa przechodziłem kanałami na Czerniakowską. Po wojnie byłem instruktorem. Będą patrzył, będę widział, jak rośniecie i dajecie sobie radę. Dodaje, z ciepłym uśmiechem, z pewnością długoletniego wychowawcy młodzieży – gdyby była potrzeba młodzi by stanęli do walki, jak mur, tak jak my kiedyś...
Ilustracją, harcerskim przekazem niewerbalnym, są piosenki, które jednoczą. Wzbudzając uczucia nadziei i radości. Stare harcerskie pieśni, które brzmią dzisiaj.
„ Jak dobrze jest/zdobywać świat/zręcznymi stopy deptać góry”.Dyr. Słomińska: - Od 31 lat obchodzimy Święto Patrona Szkoły. Otrzymaliśmy to imię 28.kwietnia 1978 r. Wiązankę, którą otrzymuje od harcerzy, umieści się przy Harcówce. Bo jest, jej zdaniem, dla uczniów, którzy stali się harcerzami.
Celebrowanie, kilkakrotne, Historii poprzez codzienność. Duchy Jej opiekują się Szkołą. To, myślę, dobre duchy, które zainspirowały wielu międzyrzeckich harcerskich instruktorów. Druhnę Barbarę Pielę, z nią w ramach zadania harcerze zrobią dziennikarski wywiad, druha Wergiliusza Szubę, na jego mogile jest dzisiaj krzyż harcerski. Poznaję druhów harcmistrzów z Harcerskiego Kręgu Seniorów „Czerwona Szpilka”. Opowiadają o Muzeum Powstania Warszawskiego. Sugestywne ekspozycje odwiedzają tłumy dorosłych i dzieci.30. lipca na wybrzeżu Czerniakowskim co roku organizowane jest ognisko.
            Harcerstwo się nie starzeje. Cieszy się wśród społeczeństwa autorytetem. Komendant Chorągwi Ziemi Lubuskiej dr hm Leszek Kornosz wspomina o zbliżającej się 70 rocznicy powołania „Szarych Szeregów”. Spotkanie jest okazją do rozmowy o aktualnych sprawach związanych z ZHP.
            Ognisko harcerskie, jak przystało na tradycję, zakończyło uroczystości związane ze Świętem Patrona Szkoły. „Bieg Patrolowy” w klasach I – III  wygrała 3.b, w klasach IV – VI – 5.b.
           


Iwona Wróblak
czerwiec 2009