Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Towarzystwo Historyczne Ziemi Miedzyrzeckiej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Towarzystwo Historyczne Ziemi Miedzyrzeckiej. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 grudnia 2024

 

Ziemia Międzyrzecka w przeszłości - Sesja w Pszczewie


W tym roku sesja „Towarzystwa Historycznego Ziemi Międzyrzeckiej” w „Muzeum Dom Szewca” w Pszczewie. Dla miłośników historii regionalnej jest już dostępny XXII Zeszyt, zapewniam, że i ten jest bardzo ciekawy... Seria wydawnicza jest wyjątkowa w regionie lubuskim, ukazuje się od 22. lat prezentując rozległe spektrum tematów i zagadnień. Redakcja naukowa: Marceli Tureczek i Grzegorz Urbanek. Obaj naukowcy wielokrotnie zamieszczali swe teksty w tym naukowym recenzowanym wydawnictwie, mają też w dorobku inne swoje publikacje. Zeszyty ukazują się dzięki dotacji Starostwa Powiatowego – podziękowania dla starosty Bogusława Zaborowskiego. Tom obecny dedykowany jest nieżyjącemu już Zbigniewowi Czarnuchowi, wieloletniemu nauczycielowi, harcerzowi, wychowawcy młodzieży, twórcy idei „samozwańczych konsulatów”.

Piotr Maciej Dziembowski „Udział osób powyżej 80. roku życia w zgonach parafii ewangelickiej w Międzyrzeczu 1826-180 – przyczynek do genealogii i demografii Ziemi Międzyrzeckiej”. Badacz genealogii, dawnych ksiąg metrykalnych z terenu Międzyrzecza i okolic. W 1837 roku liczba mieszkańców Międzyrzecza wynosiła 4598 osób, w tym 3443 chrześcijan (katolików i ewangelików) i 1155 osób wyznania mojżeszowego. W tabelach szczegółowe zestawienia zgonów w poszczególnych latach. W badanym okresie odnotowano w księgach 2738 zgonów. 48.03% zmarłych to osoby przed 10 rokiem życia, 52.3 % - zmarli przed 20 rokiem życia, 4.49 % - dzieci martwo urodzone, 3.21 % - osoby powyżej 80 roku życia, 17 % - osoby w przedziale wiekowym 60-80 lat.

Marceli Tureczek „Katolicyzm i tożsamość narodowa Polaków przełomy XIX i XX wieku na terenie dawnego pogranicza Wielkopolsko-Brandenburskiego.”

Polskość na pograniczu polsko-niemieckim. Stereotypy, takie jak: Polak-katolik, sytuują podziały wyznaniowe na linii podziałów etnicznych, ale byli też Niemcy-katolicy, i to antypolscy. Czy Kościół katolicki powinien w ogóle angażować się w spory polityczno-narodowe...? Jaka była rzeczywista rola Kościoła Katolickiego w utrzymywaniu polskiej świadomości, na omawianym obszarze, ilu spośród etnicznych Polaków, powołanych do wojska i walczących po pruskiej stronie w I wojnie, miało poczucie świadomości narodowej? W tym czasie nie było realnej szansy na powstanie państwa polskiego, taka możliwość pojawiła się dopiero po 1918 roku. Inna sytuacja była na obszarach należących uprzednio do Królestwa Polskiego – w znaczących etnicznie polskich skupiskach, jeszcze inna np. w niepolskim Międzyrzeczu, gdzie uaktywnił się silny ruch niemiecki, który kwestionował podział terytoriów po I wojnie (niemiecka „krwawiąca granica”).

Niemniej jednak kościół był istotnym czynnikiem procesu rozwoju świadomości narodowej, ale rola jego nie była jednoznaczna. Wsie powiatu międzyrzeckiego zamieszkiwali Polacy, drobniejsi rolnicy i robotnicy najemni, tereny wiejskie po 1918 roku w większości przypadły Polsce. Upadek Powstania Wielkopolskiego w 1848 roku zaostrzył politykę Prus wobec polskiej ludności Wielkiego Księstwa Poznańskiego, ograniczając autonomię. Kulturkampf, próba ograniczenia roli (polskiego) Kościoła Katolickiego, wywoływały opór ludności polskiej, odczuwany jako ucisk narodowościowy. Potem II wojna światowa dokonała reszty spustoszenia i rozbicia polskiego życia kulturalnego i religijnego na tych terenach.

Należy uwzględnić szerszy kontekst społeczny i polityczny; szereg parafii katolickich miało wymiar etnicznie niemiecki, duchowieństwo pochodzenia polskiego ulegało wpływom germanizacyjnym, zdarzało się też odwrotnie – niemieccy księża mieli neutralny czy pozytywny stosunek do swoich polskich wiernych i ich kultury narodowej. Duchowni działali w strukturach administracyjnych niemieckiego kościoła, obok wielkiej własności ziemskiej byli warstwą wykształconą i bardziej świadomą, niemieccy księża budowali w tym czasie świadomość wiernych. Na przełomie XIX i XX wieku w Międzyrzeczu było 22% katolików, niekoniecznie Polaków, katolickie organizacje robotnicze, działające w ramach partii centrowych i chrześcijańskich, odpowiadały na wzrastający pod koniec XIX wieku ruch socjalistyczny. Wyjazdy Polaków do Niemiec, ich awans społeczny i ekonomiczny i asymilacja w Prusach komplikowały proste podziały narodowościowo-religijne.

Miron Urbaniak „Powstanie i rozbudowa centralnego wodociągu Międzyrzecza w okresie niemieckim”. W końcu XIX wieku mieszkańcy Międzyrzecza (w 1875 r. populacja wynosiła 4676 osób) czerpali wodę z 3., potem 4. studni na lewym brzegu Obry, i z Paklicy, ujęć płytkich, o złej jakości wody. Przypadki tyfusu zmobilizowały władze rejencji poznańskiej do zalecenia międzyrzeckiemu magistratowi opracowania kompleksowego projektu wodociągu i kanalizacji. W 1913 roku miasto otrzymało kilka alternatywnych projektów, m.in. od przedsiębiorstwa David Grove, rozruch wodociągu nastąpił w 1915 r. W 1922-23 r. pobór wody, przy populacji liczącej ponad 7000 osób, bardzo wzrósł, zanotowano spadek wydajności warstwy wodonośnej. Ujęcie rozbudowano o nową studnię - do poziomu 120 metrów, pogłębiono istniejącą, przewidziano też w przyszłości wykonanie kilku innych studni. W wyniku modernizacji i sanacji systemu ujęcia wody udało się zwiększyć jego wydajność. W 1929 roku w wyniku wybuchu kryzysu finansowego, nowych wydatków NSDAP na zbrojenia i przygotowania do wojny, zaprzestano dalszych inwestycji.

Studnie u dołu wyposażano w kosze filtrowe, oddawały wodę surową do studni zbiorczej, rurociągiem tłoczonym ok. 10 m. powyżej gruntu na urządzenie stacji filtrów wewnątrz budynku wieży. Dwuetapowy system uzdatniania odbywał się w odżelaziaczach otwartych oraz zamkniętych (ciśnieniowych). Uzdatniona woda gromadziła się w podpiwniczeniu wieży w żelbetowym zbiorniku wody czystej o pojemności ok. 50 m 3, skąd była ssana przez dwa elektryczne agregaty pompowe i przesyłana do stalowego zbiornika w głowicy wieży, potem grawitacyjnym rurociągiem do komunalnej sieci wodociągowej. Wieżę wodną wzniesiono jako kompletny zakład wodociągowy w bezpośrednim sąsiedztwie studni ujęcia na terenie szerszego zespołu komunalnych zabudowań przemysłowych rzeźni i elektrowni, obecnie ul. Staszica i Mikuły. Do dziś są w parku widoczne stalowe pokrywy studni głębinowej.

Grzegorz Urbanek „ Administracja powiatu skwierzyńskiego wobec powodzi w 1947 r.” Powódź z 1947 r., była tragiczna dla dziesiątek tysięcy przesiedleńców, doszło do licznych podtopień w obrębie Wisły, Odry, Noteci i Warty. Czynnikami sprzyjającymi były zatory lodowe tworzone na skutek nierównomiernie postępującego ocieplenia na przełomie zimy i wiosny, zalegających w nurcie rzek fragmentów wysadzonych przęseł mostowych, niezadowalającego stanu wielu odcinków wałów przeciwpowodziowych, prowizoryczną konstrukcją mostów drogowych i kolejowych, także administracyjnymi sporami z okupującymi Polskę jednostkami wojsk radzieckich. Stan alarmowy w powiecie skwierzyńskim wprowadzono 7. marca, 23. marca została podjęta walka o most skwierzyński, gdzie zasłużyli się żołnierze międzyrzeckiej 5. Saskiej Dywizji Piechoty – i zginął saper Edward Andrychowski. Most częściowo został zerwany, fala kulminacyjna przeszła 28. marca w kierunku Gorzowa. Organizacja akcji przeciwpowodziowej, współpraca wszystkich znaczących pionów decyzyjnych w Skwierzynie była sprawna - w okresie tarć o podłożu politycznym, i ambicjonalno-kompetencyjnym.

Remigiusz Grochowiak „ Komunikacja autobusowa za Ziemi Międzyrzeckiej” po roku 1945”. W tym roku mija 75. lecie istnienia Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej (PKS). Przedsiębiorstwo powstało na mocy dekretu Rady Ministrów w 1946 roku przejmując nadzór i gospodarkę nad wszystkimi państwowymi pojazdami mechanicznymi. PKS podzielony został na okręgi komunikacyjne obsługiwane przez placówki okręgowe. Międzyrzecz znalazł się w Okręgu Poznańskim, w 1946 roku uruchomiona została regularna linia autobusowa z Międzyrzecza przez Trzciel do Poznania. W latach 50. ubiegłego wieku PKS wchłonęło wszystkie prywatne i spółdzielcze przedsiębiorstwa transportowe dążąc do uzyskania monopolistycznej pozycji na rynku transportowym. Rok później utworzono Zarząd Centralny PKS i 11 dyrekcji okręgowych, osobne ekspozytury w Zielonej Górze i Gorzowie. Nastąpił znaczny rozwój siatki połączeń w komunikacji lokalnej i dalekobieżnej, zwiększyła się ilość przystanków w regionie. W 2. połowie lat 80. zdecydowano o budowie pięciostanowiskowego przystanku dworcowego zadaszonego wiatą i utwardzenie placu zajezdni. Od początku XXI wieku nastąpił rozwój motoryzacji indywidualnej, przewozy stały się mniej rentowne. Pojawiły się prywatne autobusy firmy Auto-Lider i Lubuskie Linie Autobusowe (LLA), na rynku po okresie pandemii Covid został Auto-Lider, w 2024 r. Placówka Terenowa w Międzyrzeczu wykonuje głównie przewozy szkolne i pracownicze dla terenu okolicznych gmin.

W dziale: Komunikaty - Andrzej Chmielewski „ Nowe życie w Stryszewie i Międzyrzeczu. Wspomnienia Bronisławy Toczyńskiej”. Ludność napływową i autochtonów niemieckich cechowały odmienne tradycje społeczne i kulturowe, zdecydowana większość mieszkańców kresów wschodnich była z terenów wiejskich, z dawnej rdzennej Polski. Część ludności niemieckiej uciekła przed nadchodzącą Armią Czerwoną, wiele kobiet, dzieci i starców pozostało z uwagi na utrzymywany do końca zakaz ewakuacji, zostali wysiedleni w czerwcu 1945 r. Na ich miejsce przybyli Polacy z zachodniej Wielkopolski, potem z centralnej części kraju, osoby wracające z niewoli i robót przymusowych, osadnicy wojskowi. Teren zarządzany przez radzieckie komendantury wojenne był systematycznie rabowany, wielu Polaków także zajmowało się tym procederem. Bronisława Toczyńska (r. 1937) przyjechała ze wsi w województwie tarnopolskim, gdzie mieszkali obok siebie Polacy, Ukraińcy, Żydzi i kilka rodzin niemieckich. Opowiada o swoim dzieciństwie i młodości, przyjeździe do Strzyżowa w 1944 r., o nowym dużym poniemieckim domu, w którym zamieszkali, szkole w Krobielewie, w której się uczyła. Pierwszej pracy w międzyrzeckiej Robotniczej Spółdzielni „Promień”, o wielu ciekawych szczegółach dotyczących czasów wojennych i powojennych, życia społecznego i kulturalnego...

Dariusz Brożek „Międzyrzecz, którego już nie ma”. Wojna sprawiła, że obecny układ urbanistyczny uległ zmianie, np. w wyniku podpaleń przez wycofujących się Niemców a potem żołnierzy Armii Radzieckiej, polskich powojennych szabrowników – według szacunków około 40% miasta już nie ma. Nie istnieje dawne gimnazjum, starostwo, bank powiatowy, siedziba Loży masońskiej „Luiza pod Nieśmiertelnością”, siedziba niemieckiego banku centralnego (Bank Rzeszy), hotel „Czarny Orzeł” i wiele innych budynków - na wschodniej pierzei rynku, w tym kamienica tzw. dom Napoleona powstała w 1799 r. należąca do Johanna Jacoba Volmera międzyrzeckiego kupca i filantropa, gmach sądu krajowego i centrala telefoniczna w południowym skrzydle Poczty. Budynki zachowały się w pamięci byłych mieszkańców, na archiwalnych zdjęciach i pocztówkach. Cześć ruin została rozebrana po wojnie w ramach tzw. czynów społecznych a pozyskane cegły wysyłano do miast Polski centralnej, z gruzu usypano m.in. wały nad Obrą.

Andrzej Chmielewski „40 lat pszczewskiego Muzeum”. Obecna Sesja ma miejsce w zabytkowym „Muzeum Dom Szewca” - Feliksa Pażdziorka (działacza polonijnego, prezesa lokalnego koła „Rodło” i powojennego burmistrza Pszczewa), budynku z drugiej połowy XVIII wieku. Muzeum jest placówką działającą w ramach Gminnego Ośrodka Kultury, powstało w 1984 r. Ekspozycja muzealna to kompletne wyposażenie warsztatu szewskiego, z wystawą dawnych butów, także – dla koni. W gablotach są wystawione znaleziska z lokalnych wykopalisk archeologicznych, np. na słowiańskim grodzisku na Półwyspie Katarzyny, fragmenty glinianych naczyń z VI wieku, średniowieczne wyroby kowalskie. Historia Pszczewa z jego wielokulturowością, nadgranicznym charakterem, miniatury obiektów sakralnych itp. W roku Jubileuszu Muzeum w Pszczewie otrzymało tytuł „Zabytek Zadbany w 2024 r.” w konkursie zorganizowanym przez Departament Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Andrzej Chmielewski „Uhonorowany w Przytocznej bohater „Szarych Szeregów”. Kamień upamiętniający Bernarda Myszkowskiego harcerza i członka AK, umieszczony jest na placu przy promenadzie koło jeziora Przytoczno. Od 1939 do 1942 r. Myszkowski pracował jako piekarz w Sierakowie, wspólnie z innymi harcerzami włączył się w działalność konspiracyjnego ośrodka „Szarych Szeregów”. W 1944 r. ukrywał się w lasach Puszczy Noteckiej, dołączył do oddziału zrzuconych radzieckich skoczków spadochronowych, gdzie byli też Polacy, zajmował się pracą wywiadowczą. Zmarł w 1981 r. w Obornikach, został pochowany w Przytocznej.

W dołączonym do Zeszytów „Słowniku Biograficznym Ziemi Międzyrzeckiej” - postacie Joanny Bobek (ur. 1973 - zm. 2024) – tekst autorstwa Jadwigi Szylar, i Alberta Daszkiewicza (ur. 1931-zm. 2024) – napisała o nim Izabela Stopyra.


Iwona Wróblak

grudzień 2024 r.


















sobota, 23 grudnia 2023

 

Sesja historyczna THZM tym razem w Przytocznej


Sesja historyczna od 22. lat organizowana przez Towarzystwo Historyczne Ziemi Międzyrzeckiej, którego prezesem jest prof. Marceli Tureczek, w tym roku - w Przytocznej, w Gminnym Domu Kultury, budynku dawnego kościoła protestanckiego.

Przytoczna i okolice to dawne pogranicze polsko-niemieckie, miejsce szczególne. W sali – galeria obrazów okolicznych artystów, jak zauważam, z Międzyrzecza też.

Prof. Marcelego Tureczka, Grzegorza Urbanka i Remigiusza Grochowiaka, prelegentów, publiczność, powitała wice wójt gminy Przytoczna Anna Sawka. Na sesji są członkowie Rady Miejskiej Przytocznej, deklarują chęć dalszej współpracy i wsparcie dla Towarzystwa. Na stoliku czeka pokaźny stosik książek; tradycją jest (bardzo dobrą), że każdy uczestnik sesji otrzymuje w prezencie tę – zawsze ciekawą – publikację naukową.

Zeszyty THZN to cykliczne wydawnictwo regionalne, recenzowane, jest nim każdego roku zbiór nowych niepublikowanych materiałów dotyczących przeszłości mikroregionu międzyrzeckiego nazywanego współcześnie Ziemią Międzyrzecką. Zeszyty są promocją regionalistów, także tych, którzy nie mają jeszcze dorobku naukowego. Rada naukowa czuwa nad stroną merytoryczną wydawnictwa (Joachim Zdrenka, Benyskiewicz, Joanna Karczewska, Tomasz Nodzyński, Dariusz Aleksander Rymar, Robert Skobelski, Izabela Stopyra, Marceli Tureczek i Grzegorz Urbanek). Od 2004 r. Zeszyty wspiera Starostwo Powiatowe ze środków publicznych i lokalne samorządy gminne. W obecnym wydaniu Zeszytów jest pięć tekstów recenzowanych obejmujących tematykę XIX i XX wieku i Komunikaty. Teksty są dygitalizowane.

Minutą ciszy uczciliśmy odejście doktora Jana J. Krajniaka (1935-2023), nauczyciela geografii, wychowawcy wielu pokoleń międzyrzeczan. W tekście okolicznościowym - „Epitafium dla mistrza”, wspomnienia o nauczycielu, i kilka artykułów dr J. Krajniaka opublikowanych w „Powiatowej”.

Piotr Maciej Dziembowski „Dzieci nieślubne w Parafii Ewangelickiej w Międzyrzeczu w latach 1826-1850. Przyczynek do genealogii o demografii Ziemi Międzyrzeckiej”. Tematem są przemiany demograficzne związane ze wzrostem liczby osób szukających pracy w miastach, liczących na awans społeczny. W niektórych krajach Niemiec był zakaz zawierania małżeństw przez mężczyzn o zbyt niskich dochodach, w XVIII i XIX wieku daje się zauważyć wzrost liczby urodzin dzieci nieślubnych. Sytuacja kobiet pochodzących ze wsi i zatrudnionych jako służące była trudna, istniał problem prostytucji. W tekście tabele i zestawienia nieślubnych ochrzczonych dzieci w parafii ewangelickiej, dane personalne ich matek.

Katarzyna Sztuba-Frąckowiak „Początki Zakładu dla obłąkanych w Obrzycach koło Międzyrzecza w świetle regulaminu nadanego przez starostę krajowego Zygmunta Dziembowskiego”. W pierwszych dekadach XIX wieku w Europie zakładano placówki psychiatryczne na wzór francuski, zajmowały się tym w większości instytucje państwowe lub publiczne. Liderem tego procesu było Cesarstwo Niemieckie; w każdym kraju związkowym zaczęły powstawać zakłady dla obłąkanych, z podziałem na oddziały męskie i żeńskie, na miejsca dla chorych uleczalnych i nieuleczalnych oraz dla pacjentów spokojnych i niespokojnych. Mimo koszarowego charakteru szpitali był to krok naprzód w opiece nad osobami chorymi psychicznie, zapewniano im specjalistyczne leczenie. Prowincja Poznańska była częścią Cesarstwa Niemieckiego, w 2. połowie XIX wieku istniały w Cesarstwie trzy szpitale psychiatryczne: Zakład dla Obłąkanych w Owińskach koło Poznania, Zakład dla Obłąkanych i Idiotów w Kościanie i Zakład dla Obłąkanych w Dziekance koło Gniezna. W 1900 roku Starosta Krajowy Zygmunt Dziembowski, ziemianin i właściciel majątku Bobowicko, podjął decyzję o budowie czwartego szpitala - Prowincjonalnego Zakładu dla Obłąkanych koło Międzyrzecza, Obrawalde został otwarty 2. listopada 1904 r.

Zakład wzorowany był na starszych placówkach typu pawilonowego. Placówka została przewidziana na 700 pacjentów, w przyszłości planowano przyjęcie do 1200 osób, inwestycje; mieszkania służbowe dla personelu. Oś szpitala miała długość 516 metrów, założenie rozplanowane w zabudowie symetrycznej. Starosta Zygmunt Dziembowski nadał Zakładowi coś w rodzaju statutu – Regulamin; plan organizacji placówki, z którego można wiele wyczytać o ideach przyświecających powstaniu placówki, kompetencjach dyrektora, zakresie obowiązków i przywilejach personelu lekarskiego i pielęgniarskiego, sposobach leczenia i traktowaniu pacjentów. Pacjenci, ich godność, miała być szanowana, personel skupiony na dbaniu o dobrostan osób. Obrzyce były ośrodkiem nowoczesnym. Pensja dyrektora szpitala dorównywała wysokością wynagrodzeniu profesorów akademickich, miał on dużą autonomię i szerokie kompetencje. Pierwszym dyrektorem i lekarzem psychiatrą, światowej sławy specjalistą w tej dziedzinie, był Ludwig Scholz.

Terapia pracą miała nauczyć pacjenta zawodu i przywrócić osobę społeczeństwu jako jego produktywnego członka. W Regulaminie jest też o dyscyplinie, dziennej rutynie zajęć, posiłkach, deklaracji o udziale w nabożeństwach (katolickim, protestanckim, mojżeszowym), obowiązkowej trosce o infrastrukturę szpitala. Opłatach za leczenie. Wobec personelu wymagano nienagannej postawy moralnej. Życie personelu było w pełni zsynchronizowane z życiem pacjentów.

Grzegorz Urbanek „ Ewangelicy na nowym pograniczu. Początki parafii w Strychach (1922-1939)”. Epizody z międzywojennych dziejów parafii... 1919-1920 to okres kształtowania się nowego pogranicza polsko-niemieckiego, i związane z tym implikacje, zmiany w lokalnej demografii, gospodarce i stosunkach społecznych. Toczyły się dyskusje nad uregulowaniem statusu gmin wyznaniowych regionu, w zamiarze dalekosiężnym mające zapewnić ciągłość administracji pruskiego kościoła państwowego. Zbór pozostał jednak niezależny. Główny ciężar finansowania kościoła w Strychach spadł na ewangelików w Strychach i Wierzbnie.

Remigiusz Grochowiak „Historia komunikacji miejskiej w Międzyrzeczu”.

Początek komunikacji miejskiej w Międzyrzeczu sięga lat 30. XX wieku, stanowiła wtedy nieodzowny element codzienności. Początki rozwoju transportu publicznego związane były z sytuacją geopolityczną i powstaniem szpitala w Obrzycach po 1928 r. W 1930 roku poczta niemiecka uruchomiła stałą linię autobusową z rynku do Szpitala w Obrzycach, autobus wykonywał 14 kursów dziennie. Podczas wojny połączenie istniało do stycznia 1945 r. Po wojnie pierwsze autobusy pojawiły się w 1946 r. , jako kursy podmiejskie ekspozytury PKS w Gorzowie Wlkp. i Zielonej Góry na liniach w kierunku do Międzychodu, Pszczewa i Trzciela, i na liniach lokalnych do Kuligowa i Bobowicka. Komunikacja miejska powróciła do Międzyrzecza w połowie lat 70. XX wieku, cztery pary kursów na trasie z dworca autobusowego do Głębokiego z przystankiem pośrednim przy ulicy Kazimierza Wielkiego. Po zniesieniu stanu wojennego w 1983 r. rozpoczęto starania o pozyskanie własnych autobusów miejskich. Komunikacja miejska (PGKiM) objęła swym zasięgiem miasto Międzyrzecz, okoliczne wsie – Bobowicko, Żółwin, Kuligowo i św. Wojciech, w sezonie letnim też Głębokie. Uruchomione specjalne kursy na cmentarz komunalny w Jagielniku. Wobec inflacji i powiększającego się deficytu w finansowaniu gminnym przewozów komunikację na trasie do Obrzyc zaczęły ponownie realizować jedynie autobusy PKS.

Hanna Kurowska „Szpital Powiatowy w Międzyrzeczu w latach 1945-1950)”. 29.05.1946 r. Rada Ministrów wydała rozporządzenie w sprawie tymczasowego podziału administracyjnego tzw. Ziem Odzyskanych, na mocy którego w miejsce obwodów powołano starostwa powiatowe. W 1950 r. powstało województwo zielonogórskie, mające w swoich strukturach powiat międzyrzecki, na instytucjach samorządowych spoczął obowiązek opieki nad zdrowiem mieszkańców. Przystąpiono do uruchamiania placówek służby zdrowia, powstały Szpitale Zakaźne w Zbąszynku i w Trzcielu, Szpital Powiatowy w Międzyrzeczu i Szpital Psychiatryczny w Obrzycach, pomoc chorym niósł też Polski Czerwony Krzyż, powiązany z Państwowym Urzędem Repatriacyjnym (PUR), opiekujący się migrantami, ambulatorium PCK w Dąbrówce Wielkiej i w Międzyrzeczu.

Pierwszym dyrektorem w Szpitalu Powiatowym w Międzyrzeczu był Dominik Perz, rozpoczęto remont poniemieckiego budynku przedwojennego szpitala, uruchomiono 300 łóżek. Autorka pisze o dalece niewystarczającej liczbie dostępnych lekarzy i pomocy medycznej, braku sprzętu medycznego, trudnościach w aprowizacji. W 1946 r. pracę rozpoczął w szpitalu następny dyrektor, lekarz chirurg Hieronim Szantruczek...

W publikacji są jeszcze ciekawe teksty w dziale: Komunikaty.

Andrzej Chmielewski „Mameluk Raza w Międzyrzeczu. Przyczynek do wizyty Napoleona w 1806 roku”. Mameluk (czyli biały niewolnik lub niewierny niewolny niemuzułmanin, w świecie arabskim jednopokoleniowa kasta wojowników) Roustam Raza był wiernym sługą Napoleona Bonapartego, jego zaufanym ochroniarzem, lokajem i powiernikiem. Urodził się w 1783 r. w Tyflisie (obecnie Tbilisi w Gruzji) w rodzinie ormiańskich chrześcijan, był kilkakrotnie sprzedawany w niewolę przez Tatarów zakaukaskich, u Napoleona najpierw zatrudniony jako tłumacz. Rozpoznawalny we Francji dzięki orientalnym kostiumom, które nosił. Napisał książkę pt. „Życie Roustama Razy do 1814 r.”.

Dariusz Brożek „Depozyt z Bydgoszczy – pomnik cesarza Wilhelma I (Hohenzollerna) w Międzyrzeczu”. Odlany z brązu najbardziej okazały międzyrzecki konny posąg przy dawnej ul. Dworcowej, dziś 30. Stycznia, pochodził z Bydgoszczy (po ostatniej wojnie wierzono, że zdobyte przez aliantów tereny niemieckie powrócą do Rzeszy, i pomnik cesarze również), po traktacie wersalskim został przekazany Międzyrzeczowi w depozyt. Miał być hołdem na cześć monarchy, który odegrał ogromną rolę z zjednoczeniu Niemiec. Na budowę pomnika przeprowadzono publiczną zbiórkę pieniędzy. Odsłonięcie pomnika nastąpiło w 1893 r., posąg nawiązywał do klasycznej rzeźby z II w. n.e. przestawiającej Marka Antoniusza. Do końca I wojny światowej przed pomnikiem odbywały się różne uroczystości państwowe. W Międzyrzeczu pomnik przetrwał 25 lat, zniszczony został przez wkraczających Rosjan w 1945 r., przetopiony w którejś z radzieckich hut, a cokół przewieziony do koszar 17. Pułku Zmechanizowanego (17 WBZ).

Marceli Tureczek „Straty dzwonów w okresie O oraz II wojny światowej z terenu współczesnej gminy Przytoczna”. Rekwizycje dzwonów były prowadzone przez władze niemieckie w okresie obu wojen, traktowane jako przydatne zaplecze surowcowe. Zachowała się dokumentacja odnosząca się do losów dzwonów, niektóre z nich miały dużą wartość historyczną.

Tomasz Szafraniec „Zarys dziejów i ludzie Sądu Grodzkiego w Zbąszyniu (1920-1950)”. Sylwetki orzekających w Zbąszyniu sędziów i asesorów na podstawie dostępnych archiwaliów. W województwie poznańskim od. 1.01.1920 działały sądy powiatowe, okręgowe i Sąd Apelacyjny w Poznaniu, po unifikacji ustroju sądownictwa w 1929 r. na terenie całego kraju także sądy grodzkie. Oprócz sędziów zawody prawnicze wykonywali asesorzy sądowi, adwokaci, notariusze, komornicy sądowi i prokuratorzy.

Katarzyna Zielińska „Tradycje koźlarskie w Zbąszynku. Głos do przyszłych badań”.

Powstanie Zbąszynka datuje się na lata 1923-24. W 1930 r. uruchomiono stację kolejową, zbudowano domy dla pracowników kolejowych według koncepcji miasta-ogrodu. Jednym z osiedleńców po ostatniej wojnie był Tomasz Kotkowiak, muzyk ludowy, budowniczy kozłów, zasłużony działacz, nauczyciel kilku pokoleń. Zbąszynek jest znany z kapeli pod nazwą „Kotkowiacy”.

Kozioł (lubuski) jest instrumentem dudopodobnym (różni się od dud większym rozmiarem, niższym strojem i szczegółami konstrukcyjnymi) zbudowanym z koźlej skóry. Były kozły białe (weselne) i czarne (na pogrzeb). Kapela koźlarska składała się z kozła, skrzypiec i klarnetu. Zespół Kotkowiaka działał przez 30 lat. W Zbąszyniu od 49 lat odbywa się biesiada koźlarska, na którą zjeżdżają koźlarze z Polski i z Europy. Region Kozła jest miejscem, gdzie kultywuje się stworzoną kulturę ludową, której głównym elementem jest ten instrument ludowy.

Marceli Tureczek „Suplement do katalogu zabytków epigraficznych województwa lubuskiego. Komentarz do obszaru powiatu międzyrzeckiego”. To uzupełnienie do czternastotomowego katalogu powstałego w ramach prac badawczych w Pracowni Epigraficznej działającej w strukturze Uniwersytetu Zielonogórskiego.

„Ziemia Międzyrzecka w przeszłości. Seria monograficzna. Tom XXI”. Bardzo ciekawa pozycja. Nasza Biblioteka Publiczna w Międzyrzeczu ma kolekcję kolejnych wydań. Tę pozycję też bardzo polecam.


Iwona Wróblak

grudzień 2023 r. 












czwartek, 20 października 2022

 

Notatki po sesji


To już 20 lat spotkań regionalistów organizowanych przez Towarzystwo Historyczne Ziemi Międzyrzeckiej, którego prezesem jest prof. Marceli Tureczek, ciekawe wykłady popularyzujące wiedzę o historii naszego regionu, duże jest nimi zainteresowanie opinii publicznej.

Spotkanie regionalistów miało miejsce - w tym jubileuszowym roku - w Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej im. Alfa Kowalskiego. W imieniu dyrektora Muzeum gości przywitała Katarzyna Sztuba-Frąckowiak. Dobrym zwyczajem, jeszcze od czasów starosty Grzegorza Gabryelskiego, podkreślającym ważność tej inicjatywy społeczno-kulturalnej, jest obecność na sesji starościny Agnieszki Olender, wraz z jej z-cą Zofią Plewa, i przedstawicielki Gminy sekretarz Annę Sawka, w-ce przew. Rady Miejskiej Andrzeja Chmielewskiego. Druk jest dofinansowany ze środków publicznych przez Powiat Międzyrzecki i Gminę Międzyrzecz.

Przeglądam posesyjną książkę „Ziemia Międzyrzecka w przeszłości. Seria monograficzna to XX”, którą na sesjach otrzymuje KAŻDY uczestnik spotkania. Pozycja jest do wypożyczenia w obu naszych, bardzo dobrze zaopatrzonych, bibliotekach – Bibliotece Publicznej i Bibliotece Wojskowej. Jak przystało na naukowe wydawnictwo – a Zeszyt takim jest – artykuły podzielone są na trzy części: teksty recenzowane, komunikaty, polemiki i recenzje, i Słownik Biograficzny. Ponad 300 stron ciekawej lektury...

Marceli Tureczek „Dwadzieścia lat badań przeszłości Ziemi Międzyrzeckiej”. Idea powołania cyklicznego wydawnictwa historycznego o charakterze naukowym, poruszającego różnorodną, nie tylko historyczną, tematykę, i udostępniającą swoje łamy także nieprofesjonalnym badaczom; z zakresu historii sztuki, zabytkoznawstwa, demografii itd., pojawiła się już w latach 70. ubiegłego wieku - w mikroregionie Międzyrzeckim, rozumianym jako historyczny fragment Wielkopolski, obecne województwo lubuskie; do I wojny światowej obszary dawnego powiatu międzyrzeckiego i skwierzyńskiego. Okres XIX i I poł. XX wieku rozpatrywany był dotąd przez pryzmat historii politycznej, zagadnień kultury pamięci, polityki historycznej, brakuje studiów ukazujących codzienność okresu wojny w wymiarze lokalnym.

Paweł Stachowiak „Dwadzieścia lat badań archeologicznych na Ziemi Międzyrzeckiej”. Ostatnie dwudziestolecie to wielkie inwestycje budowane, związane z poprawą infrastruktury drogowej: budowa obwodnicy Międzyrzecza, drogi ekspresowej S3 – 15 stanowisk archeologicznych... Park Przemysłowy. Odkryto tysiące zabytków reprezentujących spektrum czasowe od epoki kamienia po czasy niemalże współczesne... Badania podwodne przy grodzisku położonym na pszczewskim półwyspie św. Katarzyny. Ekshumacje mogił z okresu napoleońskiego. Działania Pracowni Badań Historycznych i Archeologicznych „Pomost”, dokumentujących pochówki wojenne. Odkrycia cmentarzyska na międzyrzeckim Rynku... Autor wymienia tylko część z tych odkryć. Osobiście przeczytałabym grubą książkę opisującą badania archeologiczne na Ziemi Międzyrzeckiej...

Grzegorz Urbanek „Dwadzieścia lat badań nad fortyfikacjami na Ziemi Międzyrzeckiej”. Front Ufortyfikowany Łuku Odry-Warty (OWB), Pozycja Pomorska (Wał Pomorski... zagadnienia techniczne i wojskowe. Historia badań i kontaktów z pasjonatami umocnień z Niemiec, z Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji. Aktywność naukowców reprezentujących urzędy konserwatorskie. Badania terenowe. Źródła pozyskane z archiwów wojskowych. Relacje świadków. W 2010 roku utworzono Muzeum Fortyfikacji i Nietoperzy w Pniewie – miały miejsce sesje naukowe.

Jakub Łojko „Regest krescencyi z lat 1696-1697 jako przyczynek do badania ludności wsi starostwa międzyrzeckiej drugiej połowy XVII i początku XVIII wieku”. Bogaty w przypisy tekst. Demografia wiejskich społeczności, statystyczny obraz ludności, rejestry podatkowe: podymne i pogłówne, historia gospodarcza. Dane mówią wiele o stopniu rozwoju ziem, tendencjach, zmianach w zaludnieniu starostwa międzyrzeckiego. Z kwot, (oddanego zboża) i tabelek, zestawień nazwisk mieszkańców, można bardzo dużo wyczytać... Gospodarczą przestrzeń starostwa międzyrzeckiego, handlowe powiązania z innymi miastami. Badania takie wymagają dobrej znajomości różnorakich źródeł archiwalnych.

Ryszard Patorski Konwisarze twórcami podobrazi portretów trumiennych, tablic inskrypcyjnych i herbowych”. Sarmacka pompa funebris - czyli obyczaj uroczystych ceremonii pogrzebowych. Dekoracją był portret trumienny, tablice z inskrypcją i tablice herbowe. W latach 1945-49 organizator i twórca międzyrzeckiego Muzeum Alf Kowalski zgromadził trzon kolekcji malowanych na blasze portretów trumiennych z wizerunkami okolicznej szlachty. Portrety z kolekcji międzyrzeckiej były wystawiane także za granicą; w Paryżu, Londynie, Zurychu, Rzymie, Moskwie, Helsinkach, Bonn itd. W opracowanym przez Joannę Patorską katalogu widnieje 67 pozycji; 216 pojedynczych obiektów, w tym 132 na blasze cynowej. Zespoły trumienne (portret trumienny, tablica epitafijna i tablica herbowa) najczęściej wykonywano na podobraziach metalowych (cyna, miedź, mosiądz, żelazo, srebro, rzadziej na drewnie lub płótnie), pochodziły z warsztatów konwisarskich, sygnowanych cechami własnymi mistrzów konwisarzy, w kolekcji J. Patorskiej 42 obiekty są opatrzone znakiem wytwórcy (z województwa poznańskiego, Brandenburgii). Konwisarze zajmowali się też zastawą stołową, parametrami kościelnymi ((kielichy i pateny, misy chrzcielne, świeczniki), sarkofagami cynowymi itd.

Roland Prejs OFMCAP „Z prozopografii opactwa cystersów w Bledzewie. Stan personalny zakonników w 1812 roku i ich dalsze losy”. Ostatni zakonnicy Opactwa Cystersów w Bledzewie, informacje personale; 21 osób, nazwiska, daty urodzenia, profesja, święcenia i pełnione obowiązki, wiek, czas pobytu w zakonie. Dane biograficzne.

Piotr Maciej Dziembowski „Małżeństwa mieszane w parafii ewangelickiej w Międzyrzeczu (1826-1850). Przyczynek do genealogii i demografii Ziemi Międzyrzeckiej”. Pod koniec lat 50. XIX wieku liczba mieszkańców Międzyrzecza wynosiła 4700 osób. W 1837 r. w naszym mieście było 3443 chrześcijan (katolików i ewangelików) oraz 1155 osób wyznania mojżeszowego. Średnia ilość małżeństw mieszanych to ok. 16 %. Ewangelicy częściej żenili się z katoliczkami, co prowadziło do wzmocnienia się protestantyzmu.

Agnieszka Gontaszewska-Piekarz „Górnictwo węgla brunatnego w okolicy Trzemeszna Lubuskiego – Kopalnie „Fannys Glück” oraz Kohlenwerke Schermeisel”. Pierwsza kopalnia węgla zanotowana została w 1382 r. w spisie lenn arcybiskupa Magdeburga. Kopalnie ziemi ałunowej (mułek ałunowy o dużej zawartości węgla i pirytu) otwierane były w XVIII i na pocz. XIX wieku. Eksploatacja węgla brunatnego na ziemi lubuskiej rozpoczęła się ponad 200 lat temu, znacząco przyczyniając się do rozwoju przemysłu i elektryfikacji. Zalegające na dużych głębokościach w strukturach typu fałd lub łuska złoża wydobywano go za pomocą metod podziemnych – w szybach i chodnikach podziemnych, a na powierzchnię transportowano dzięki kołowrotom ręcznym, później napędzanym maszynami parowymi. Wydobycie kopalin w Prusach regulowało prawo górnicze. Kopalnie funkcjonowały w okolicach Trzemeszna Lubuskiego.

Katarzyna Sztuba – Frąckowiak „Między Prowincją Poznańską a Marchią Graniczną. Okoliczności przeniesienia Starostwa Krajowego z Poznania do Obrzyc w 1919 r.”. Razem z Sejmem Prowincjonalnym, powołanym w 1889 r. przez Króla Prus, został powołany Wydział Prowincjonalny, a w nim złożone z 10 osób biuro Starosty Krajowego, którego zadaniem było przygotowywanie i wykonywanie uchwał tegoż sejmu oraz ustaw i rozporządzeń rządu pruskiego w zakresie samorządu terytorialnego. Koniec I wojny światowej był początkiem korzystnych zmian w koniunkturze dla polskich dążeń niepodległościowych w prowincji poznańskiej, utworzenia Naczelnej Rady Ludowej. Z powodu działań wojskowych w czasie powstania wielkopolskiego urzędnicy niemieccy stopniowo wycofywali się z Poznania. Obrzyce, i Międzyrzecz, powiat najbardziej zniemczony, nacjonalistyczny, nie uczestniczył w działaniach powstańczych, leżał w zachodniej części Prowincji Poznańskiej, gdzie z racji bliskości Brandenburgii przeważał żywioł niemiecki (77%). Ostatecznie niemieccy urzędnicy samorządowi na swoje kwatery zaadoptowali pawilony Szpitala Psychiatrycznego w Obrzycach i stworzyli administrację przejściową na terenach, które pozostały przy Republice Weimarskiej. Taki stan rzeczy trwał do czasu rozbudowy infrastruktury w Pile w 1928 r.

Marceli Tureczek „Dzwony z 1939 roku dla kościoła p.w. św. Józefa w Silnej oraz dla kaplicy cmentarnej w Pąchach”. Zachował się jeden z trzech pierwotnego kurantu dzwon z XIX/XX wieku w województwie lubuskim, związany z erygowaniem w miejscowości parafii po I wojnie światowej. Proces zakupu dzwonów rozpoczął się pod koniec 1938 r. Zachowała się dokumentacja tego zakupu z odlewni; 3 dzwonów o imieniu „Maria” 340 kg, Elżbieta” - 221 kg i „Ludwig” - 105 kg (tony uderzeniowe h1-d2-fis2) oraz dzwonu czwartego o wadze 22.5 kg (d2) dla kaplicy w Pąchach. 1. września 1939 r. 2 dzwony zostały zarekwirowane, pozostał „średni” dzwon „Elżbieta” zawieszony obok staliwnego, na jarzmie wykorbionym stalowym, za pomocą korony w drewnianej dzwonnicy.

Miron Urbanek „Walory zabytkowej linii kolejowej z Międzyrzecza do Toporowa”. Jednotorowa trasa kolejowa w prowincji brandenburskiej o długości ponad 42 km. Podobne, o jednolitej artybucji stylowej cechowały pruską kolej drugorzędną (boczną), z akcentami modernistycznymi – upraszczanie form i redukowanie detalu, z pogranicza stylistyki przemysłowej i kolejowej, okraszonej fascynacją barokiem i po części architekturą dalekiego wschodu. Powstały w ciągu 1. dekady XX wieku. Linia to jeden z najciekawszych i najcenniejszych zabytków dróg żelaznych na zachodzie Polski, przesycona różnego typu obiektami inżynieryjnymi, w tym wiadukty kolejowe i drogowe. Na całej długości linii znalazło się 9 stacji – przystanków pasażerskich (co 4,7 km), 45 różnego typu przepustów – rur stalowych i betonowych o zróżnicowanej średnicy, przepustów ceglanych sklepionych mających za zadanie przeprowadzać przed podtorze niewielkie cieki wodne. Wiadukty to oryginalne budowle jednoprzęsłowe wystawione z cegły w formie sklepionej. Łagów jest najbardziej nasyconą wiaduktami miejscowością na całej linii. Wiadukty o ustrojach przenośnych wykonanych jako przęsła stalowe blachownicowe istnieją koło Torzymia i w Gościkowie. Ciekawa jest także wysoka marmurowa kaskada w okolicy 18,5 km linii w lesie zapobiegająca wyrwom i osuwaniu się ziemi ze zbocza do rowu odwadniającego. Zabudowa dworcowa to dwa typy budynków; piętrowy blok administracyjno-mieszkalny z użytkowym poddaszem i strychem i przylegającą jednostronnie parterową halą magazynu/ekspedycji i dwupiętrowy masyw z użytkowym poddaszem i strychem i zwarty z nim niewielki aneks poczekalni z biurem zawiadowcy stacji.

Katarzyna Sanocka – Tureczek Kronika Szkoły Podstawowej w Prądówce”. Lata 1946-1072. Zeszyt formatu A4 oprawiony tekturową laminowaną okładką, w nim czarno-białe fotografie. Kronikę prowadzili nauczyciele. Informacje z życia szkoły, i miejscowości. Warunki materialne placówki – skromne. Codzienność szkolna dzieci w Prądówce, też ta pozalekcyjna, z okolicznościowymi akademiami z okazji świąt państwowych – akcenty polityczne i propagandowe. Akcje zbierania złomu i makulatury. Udział w ogólnopolskich inicjatywach. Z powodu małej ilości dzieci łączono klasy.

Tomasz Szafraniec „Zarys dziejów i ludzie Sądu Rejonowego w Międzyrzeczu w latach 1990-2021”. 1. grudnia 1945 r. powstał Sąd Grodzki w Międzyrzeczu, 1. stycznia 1951 r. został przekształcony w Sąd Powiatowy, a 1. czerwca 1975 r. w Sąd Rejonowy (reforma administracyjna polegająca na utworzeniu 49. nowych województw). Sąd w Międzyrzeczu działa od 75. lat. Ta instytucja to nie tylko organ władzy publicznej sprawujący wymiar sprawiedliwości, budynek, to też pracownicy: sędziowie, asesorzy sądowi i referendarze sądowi, asystenci sędziów, kuratorzy sądowi, urzędnicy sądowi i pozostali pracownicy. Autor przedstawia sylwetki sędziów i asesorów sądowych orzekających w Sądzie w latach 1990-2021.

Ciekawe informacje w Andrzeja Chmielewskiego „Orszak Jagielloński w Bledzewie” o Zofii Jagiellonce (1522-1575), trzecim dziecku Zygmunta Starego (1467-1548), która w swojej przedślubnej podróży zatrzymała się w Bledzewie, należącym wtedy do opactwa cystersów, Bledzew był pierwszym na Jej trasie z Brandenburgii do Wielkopolski miastem w królestwie polskim.

Dariusz Brożek „Pieniądz zastępczy w byłych powiatach międzyrzeckim i skwierzyńskim”. W dobie powojennej hiperinflacji pod koniec I wojny światowej i w pierwszych latach Republiki Weimarskiej emitowano pieniądze zastępcze, awaryjne, lokalne – notgeldy (niem. pieniądze prowizoryczne). Wydawało je wiele miast niemieckich, magistraty, władze gmin i powiatów, regionalne banki, dyrekcje kolei, wojsko, zakłady przemysłowe, kopalnie i firmy prywatne. Te środki płatnicze miały ściśle określone terminy ważności obowiązujące tylko na terenie emitenta. Wybijane początkowo w żelazie, potem w aluminium i cynie miały różny kształt. W dużych majątkach były to bony i żetony dominalne, którymi płacono robotnikom, a ci nabywali za nie towary w należących do określonego przedsiębiorstwa sklepach. Wiele miejscowości wydawało serie zastępczych pieniędzy ilustrowanych rysunkami lokalnych zabytków, czy grafikami nawiązującymi do miejscowych legend i ważnych wydarzeń z ich historii. Prezesem Banku Rzeszy był Rudolf Havestein urodzony w Międzyrzeczu w 1857 r., mieszkał w domu Gumpertów, obecnie jest tam Plac Tysiąclecia Państwa Polskiego. W 1920 r. powiat międzyrzecki obejmował Międzyrzecz, Brójce, Pszczew, Trzciel, Zbąszyń i wschodnie fragmenty obecnych powiatów międzychodzkiego i nowotomyskiego w Wielkopolsce.

Urszula Seifert „Pierwsze na wsi polskiej muzeum regionalne w Przyprostyni”. Muzeum założyła 20. lutego 1938 roku nauczycielka w lokalnej szkole Antonina Woźna, twórczyni Zespołu Regionalnego „Wesele Przyprostyńskie”, w trosce, by kultura i historia lokalna nie uległy zapomnieniu. Na uroczystość otwarcia zaproszono przedstawicieli władz wojewódzkich i powiatowych. W czasie okupacji większość zbiorów zaginęła lub została zniszczona.

Ilona Skiba, Marceli Tureczek „Wokół 75.rocznicy akcji „Wisła” na Ziemi Międzyrzeckiej”. Obecność deportowanej na tereny tzw. Ziem Odzyskanych ludności łemkowskiej i ukraińskiej z Beskidu Niskiego jest jednym z czytelniejszych składników krajobrazu społecznego Ziemi Międzyrzeckiej. Celowe rozproszenie przesiedleńców na terenie woj. lubuskiego miało za zadanie utrudnić zachowanie ich odrębności etnicznej, proces ten nasila się z następstwem pokoleniowym, komplikując współczesny stan i kondycję tej społeczności na tle zaistniałych przemian. Badań wymaga sytuacja rodzin, relacje wewnętrzne sąsiedzkie, kondycją psychiczna tej grupy. W listopadzie 2021 r. w Murzynowie otwarto niewielką izbę pamięci zainicjowana przez Stowarzyszenia „Lem Razom”, której towarzyszył wykład poświęcony ludności łemkowskiej i występ muzyczny. Obecnie wzrasta zainteresowanie dziedzictwem niematerialnym tej kultury: muzyką, obrządkiem religijnym, tekstami ludowymi czy kulinariami. 24. maja 2022 r. w związku z obchodami 75.lecia akcji „Wisła” za międzyrzeckim Zamku lokalna społeczność łemkowska, z inicjatywy parafii greckokatolickiej, miał miejsce wykład J. Starzyńskiego, wystąpił Łemkowski Zespół Pieśni i Tańca „Kyczera” z Legnicy.

Ostatnim punktem Sesji był wykład dr hab. Krzysztofa Wasilewskiego, medioznawcy i politologa, prof. Politechniki Koszalińskiej z Katedry Studiów Regionalnych. Regionalizm w mediach społecznościowych.

Termin „mała ojczyzna” ma emocjonalny ładunek. Region to korzenie każdego człowieka, tożsamość miejsca i mieszkańców. Zamiłowanie do kultury, tradycji najbliższej okolicy zyskują swoje miejsce w pamięci zbiorczej. Zamykanie papierowych pism lokalnych jest trendem coraz bardziej zauważalnym, internetowe media społecznościowe docierają do większej liczby ludzi, którzy - poprzez brak hierarchicznej struktury - zyskują własną odrębność i podmiotowość, zacierają się granice pomiędzy nadawcą a odbiorcą, jest też wielość autorytetów. Rolą internetu jest krzewienie wiedzy o regionie, łatwiejszy jest też dostęp do archiwaliów.

Bardzo polecam lekturę książki „Ziemia Międzyrzecka w przeszłości. Seria monograficzna to XX”, poprzednie wydania tej serii zresztą też... Biblioteka Publiczna ma je wszystkie.


Iwona Wróblak

październik 2022













niedziela, 10 października 2021

 

Ziemia Międzyrzecka w Przeszłości – sesja w Bibliotece Publicznej


Tegorocznej prezentacji serii monograficznej (punktowanej) „Ziemia Międzyrzecka w Przeszłości” - tom XIX, dokonali prezes Towarzystwa Historycznego Ziemi Międzyrzeckiej prof. UZ Marceli Tureczek, i współautor mgr Grzegorz Urbanek – redaktorzy naukowi wydawnictwa. Na spotkaniu obecni byli sponsorzy; przedstawiciele władz samorządowych: starościna Powiatu Międzyrzeckiego Agnieszka Olender i w-ce starościna Zofia Plewa oraz zastępczyni burmistrza Agnieszka Śnieg,

Tomy kolejnych „Ziemi Międzyrzeckich...” są każdego roku inne. Są także, z uwagi na znaczenie naukowe, na tle podobnych wydawnictw w regionie, unikalne. W tym roku w tomie siedem referatów – recenzowanych, i kilka tekstów zamieszczonych w dziale: Komunikaty. Słownik Biograficzny przedstawiający sylwetki znanych postaci regionu, teksty te były publikowane w „Gazecie Powiatowej” red. przez Izabelę Stopyra.

Piotr Maciej Dziembowski „Zgodność duplikatów Ksiąg Metrykalnych z oryginałami na podstawie Ksiąg Parafii Ewangelickiej w Policku z lat 1824-1874”. To już kolejny, prezentowany na sesjach THZM, tekst Dziembowskiego; genealoga, spadkobiercy rodu. W ubiegłych latach słuchaliśmy ciekawostek z życia protoplastów rodziny Dziembowskich, efektów długoletnich poszukiwań ich losów w archiwach. Autor pisze o konieczności weryfikacji urzędowych danych pozyskanych z duplikatów ksiąg w archiwach państwowych z oryginalnymi wpisami w księgach parafialnych, szczególnie duże rozbieżności dotyczą informacji o zawartych (lub nie) związkach małżeńskich. Różnice występują także w zapisach dotyczących zgonów i aktów chrztu w tych dwóch źródłach. Należy analizować zarówno księgi metrykalne jak i ich duplikaty, by zweryfikować odszukane informacje – także informacje o innych źródłach, czasami już nie istniejących, i wyznaczyć dalsze kierunki poszukiwań. Dziembowski publikuje obszerne tabele danych osobowych, które mogą posłużyć jako źródłowa baza danych dla przyszłych badaczy.

Leszek C. Belzyt z Uniwersytetu Zielonogórskiego „Struktura ludności w powiecie międzyrzeckim w świetle pruskich statystyk językowych w latach 1831-1911.” Prelegent zawodowo zajmuje się historią gospodarczą, badaniami statystycznymi. Jak wiele można odczytać z liczb... Ciekawy obszerny wykład. Pruskie spisy językowe miały cele fiskalne, weryfikowały też efekty polityki germanizacyjnej. Pierwszy spis miał miejsce w 1817 r. - w prowincji wschodniopruskiej. W kolejnych spisach pytano o liczbę osób narodowości polskiej (i litewskiej) potrafiących porozumiewać się w języku niemieckim. W tym czasie językiem urzędowym w państwie pruskim był niemiecki, w szkołach także nauczano w tym języku, więc większość Polaków musiała w jakimś stopniu znać ten język. Osoby dwujęzyczne kwalifikowano jako już zgermanizowane, zaniżając istotnie rzeczywistą liczbę ludności polskojęzycznej. Na zachodnim skraju Wielkopolski przeważała ludność niemiecka i ewangelicka (56,1%), udział katolików zaczął wrastać w drugiej połowie XIX wieku (1890 r - 50%), też liczba wyznawców judaizmu w regionie, wraz z ich wyjazdem na zachód – spadała. Ludność polska w państwie pruskim w latach 1831-1911 stanowiła około 1/4 ogółu mieszkańców.

Katarzyna Sztuba-Frąckowiak „ Ma szlachecką krew, hakatystyczne serce i luterańską duszę – starosta krajowy von Heyking z Obrzyc w oczach współczesnych mu Polaków”. Ernst Baron von Heyking, przedstawiciel typowo pruskiej urzędniczej rodziny, wiernej cesarzowi niemieckiemu, absolwent wydziału prawa, przybył z Poznania do Obrzyc w 1919 r. Asesor rejencyjny, potem landrat w Pszczynie, uzyskał mandat posła w sejmie pruskim. Zachęcał do akcji germanizowania dzieci polskich, jego przeciwnikiem politycznym był poseł Koła Polskiego Wojciech Korfanty. W Prowincji Poznańskiej był prezydentem Policji, ten konserwatysta znany był ze swej bezkompromisowej postawy wobec Polaków. W 1911 r. awansował na urząd starosty krajowego Prowincji Poznańskiej zastępując na tym stanowisku dra Sigismunda von Dziembowskiego, dziedzica Bobowicka. W 1915 r. von Heyking stanął na czele Niemieckiego Głównego Wydziału Opiekuńczego, sprawującego opiekę nad wojskowymi inwalidami, jednak – w założeniu – kombatantami tylko niemieckimi.

Ciekawe fakty z historii Prowincji Poznańskiej u zarania polskiej państwowości... Von Heyking w 1919 r. pojawia się w prasie poznańskiej jako komisarz wyborów, w powojennej trudnej sytuacji gospodarczej zajmuje się też zaopatrzeniem i łagodzeniem skutków olbrzymiej inflacji. Po traktacie wersalskim, w zmieniającej się sytuacji polityczno-społecznej, von Heyking wraz z administracją poznańską przenosi się – do niezajętych przez powstańców wielkopolskich – Piły, a później do Obrzyc, nadal nie chcąc przestać używać tytułu poznańskiego starosty krajowego; żywiąc nadzieję na powrót Poznania w granice Niemiec, i swój powrót do władzy.

Katarzyna Sanocka-Tureczek „Pomnik żołnierzy I wojny światowej w Międzyrzeczu”.

Zaprojektowany przez radcę budowlanego Hensckego Pomnik ofiar I wojny światowej został ustawiony w 1925 r. naprzeciwko szkoły ludowej na Bismarckstraße (ul. Staszica). Przedstawiał, na bazaltowej podstawie, 6 słupów z granitu – 6 ciężkich lat wojny, ustawionych w kręgu, połączonych u szczytu pierścieniem. Tego typu postument był zjawiskiem w tym okresie powszechnym w Polsce i w Niemczech, funkcjonował też jako popularny temat na przedwojennej fotografii widokówkowej. Inicjatorem powstania pomnika była niemiecka organizacja Stahlhelm, działająca w Międzyrzeczu, pomnik miał być symbolem pamięci o poległych w wojnie, lista obejmowała ok. 350 nazwisk (dane metrykalne, zawód, nazwa jednostki wojskowej, miejsce śmierci i pochówku), żołnierzy, początkowo bez względu na wyznanie, z biegiem lat z wymazaniem pamięci o żołnierzach żydowskiego pochodzenia.

Tomasz Szafraniec „Zarys dziejów i ludzie międzyrzeckich sądów w latach 1945-1989”. W okresie Polski Ludowej działało na Ziemi Międzyrzeckiej pięć sądów: Sąd Grodzki w Międzyrzeczu, Sąd Grodzki w Skwierzynie, Sąd Powiatowy w Międzyrzeczu, Sąd Powiatowy w Skwierzynie i Sąd Rejonowy w Międzyrzeczu (od 1975 r.). Autor opisuje dzieje działającego 75 lat Sądu w Międzyrzeczu, i Sądu w Skwierzynie (1945-1957), przedstawia (imiennie) pracowników Sądu w Międzyrzeczu w oparciu o archiwalia znajdujące się w samym Sądzie i w Archiwum Państwowym w Gorzowie Wlkp.

Anna Socha „Cmentarze poniemieckie na terenie gminy Przytoczna (pow. międzyrzecki) – studium przyrodnicze”. Cmentarze to sfera sacrum i profanum, niemy świadek historii, trwały element krajobrazu kulturowego i przyrodniczego naszej Ziemi Międzyrzeckiej. Wizerunki roślin na płytach nagrobnych, niosące określone przesłanie. Także specyficzny typ ogrodu. Te zapomniane nekropolie to centrum różnorodności biologicznej. Relikty dawnych upraw, roślin pozostałych po nasadzeniach. Drzewa o wymiarach pomnikowych.

15 cmentarzy poniemieckich w gminie Przytoczna, o łącznej powierzchni 4,95 ha. Krasne Dłusko, Krobielewo, Dębówko, Gaj, Lubikowo, Nowa Niedrzwica, Orłowce, Poręba, Stryszewo. I te jeszcze używane – Goraj, Twierdzielewo, Chełmsko, Przytoczna, Rokitno, Wierzbno. Ciekawe informacje o gatunkach roślin zielnych, ozdobnych, krzewów, zachowane w szpalerach lub alejach drzewa – 28 z nich o wymiarach pomnikowych lub zbliżonych do nich (dąb szypułkowy, klon jawor).

Marceli Tureczek „Rzeźba ze sceną ukrzyżowania autorstwa Gerda Brüxa z Kleve na cmentarzu w Kaławie”. Gerd Brüx (1985- 1944) pochodził z szewskiej rodziny, studiował w Akademii Sztuk w Monachium. Wszechstronnie utalentowany, tworzył też grafiki, malował, był pasjonatem teatru kukiełkowego, pisał sztuki teatralne, wiersze. Był artystą neoromantykiem, wychowywał się w kręgu historyzmu, neogotyku, aktywna jego twórczość związana jest ze sztuką sakralną. Rzeźba w Kaławie, zachowana w stanie dobrym, wykonana jest w piaskowcu i posadowiona w murowanej otynkowanej kaplicy. Przedstawia „Grupę Ukrzyżowania”, postacie Maryi i św. Jana Ewangelisty w naturalnych rozmiarach, z wydatnymi realistycznymi cechami, w ujęciu klasycznym. Gerd Brüx jest dzisiaj jako malarz ceniony w Nadrenii – Północnej Westfalii.

Stanisław PietkiewiczMalarz Arnold Topp (1887-1945) w Międzyrzeczu”. Arnold Topp, z wykształcenia nauczyciel (wychowanie fizyczne i rysunek) – pracował w gimnazjum w Meseritz. Postać awangardowa, wybitny ekspresjonista i kubista, tradycyjny Niemiec wierny swojej ojczyźnie i aktualnej władzy - nielubiany przez nazistów... Czytelnik R. Rilke'go, i zdradzający, znęcający się nad żoną mąż... Związany z awangardową grupą artystów „Der Sturm”. W okresie po 1945 r. artysta zapomniany. Posługiwał się techniką olejną, akwarelą, tworzył litografie i ilustracje. Powołany do służby w Wehrmachcie ostatni raz widziany był w styczniu 1945 r. w okolicach Lubusza i tam zaginął, uznany za zmarłego w 1961 r.

Andrzej Chmielewski „Zbrodnia wojenna w lazarecie w Lutolu Suchym – relacja świadków”. Masakra kilkudziesięciu żołnierzy niemieckich oczekujących w lazarecie 463. Dywizji Zapasowej Piechoty na transport do szpitali dokonana przez kilku pijanych żołnierzy radzieckich - w relacji m.in. Huberta Gołka. Pracownia Badań Historycznych i archeologicznych „Pomost” w 2012 r. znalazła zbiorową mogiłę 44 żołnierzy niemieckich i dwóch miejscowych kobiet opiekujących się rannymi. W 2013 r. na cmentarzu w Lutolu Suchym odsłonięto kamień upamiętniający ofiary II wojny światowej, w tym zastrzelonych w lazarecie niemieckich żołnierzy i sanitariuszki.

Anna Socha „Nowe stanowisko tulipana dzikiego (Tulipa sylvestris l.) na ziemi lubuskiej”. Tulipa sylvestris to dla flory polskiej gatunek obcego pochodzenia, tzw. ergazjofit, sprowadzony do Europy Północnej i Środkowej jako roślina ozdobna, naturalnie występuje na terenach stepowych od północnej Afryki po zachodnią Europę i południowo-wschodnią Azję – baseny Morza Śródziemnego i M. Czarnego. Roślina ma 20-50 cm wysokości, z podziemnej cebulki wyrasta, pojedyncza łodyga zakończona u góry kwiatem o barwie niebieskawej i zielonej, występuje na terenach dawnych założeń parkowych, cmentarzy, i starych wiejskich ogrodów. W Międzyrzeczu rośnie łanowo na cmentarzu komunalnym przy ul. Konstytucji 3 Maja, w ilości co najmniej 100 osobników kwitnących.

W „Ziemi Międzyrzeckiej”... tom XIX, w dziale : Polemiki i recenzje - „O Przewodniku turystycznym z 1936 roku wydanym w 2021 roku”- autor Marceli Tureczek. Niemiecki regionalista Steffen Großpietsch wydał „Wędrówki wokół Międzyrzecza i sąsiednich powiatów Skwierzyna, Babimost i powiat wschodniotorzymski”, tekst ukazał się na stronie Facebook „Powiat Międzyrzecki – historia i współczesność”. M. Tureczek ma w swoich zbiorach oryginalne przedwojenne wydanie przewodnika z 1936 r., to tekst o zdecydowanie rewizjonistycznej, nieprzychylnej Polsce wymowie. W broszurze usunięto elementy odniesienia do wydarzeń historycznych lat 30. ubiegłego wieku, brak jest wzmianek o Żydach jako mieszkańcach regionu, zamek w Międzyrzeczu przedstawiany jest jako zabytek Germanów itp. Wydanie współczesne nie posiada krytycznego wobec oryginału komentarza historycznego, za to jest pełne idyllicznych obrazków przeszłości i romantycznego opisu świata utraconego. Takie publikacje podważają dorobek porozumienia i dialogu polsko-niemieckiego po wojnie i nie są rzetelną lekcją historii, szczególnie dla młodego niemieckiego pokolenia.

Podobna, jeśli nie ostrzejsza, w wymowie jest recenzja „Przewodnika...” autorstwa Wolfganga Kesslera „(Nie)historyczne wędrówki na błędnej drodze”. Niemiecki autor pisze o zachowawczo antypolskim charakterze tego tekstu, i o nierzetelności naukowej „kopisty”, plagiatora Steffena Großpietscha.

W tomie jest jeszcze tekst Grzegorza Urbanka „Wojciech Grobelski, Zbąszyń, miasto graniczne, B.D.,Wyd Urząd Gminy w Zbąszyniu,ss.172”. Mikrohistoria w zachodniej Wielkopolsce, mówiąca o przebiegu powstania wielkopolskiego, obecności w Zbąszyniu garnizonu Wojska Polskiego i strukturze Straży Granicznej w Zbąszyniu, i jej działalności, pracy wywiadu, przygotowaniach Niemiec do wojny na Ziemi Międzyrzeckiej.

W końcowej części tomu XIX „Ziemi Międzyrzeckiej w przeszłości”..., Słowniku Biograficznym, noty o znanych postaciach regionu: Nikodemie Grynickim, Władysławie R. Kubiaku, Aleksandrze S. Kużmiczu, Edmundzie Migosiu, Czesławie Mikołajczyku, Januszu Olczaku i Edwardzie Toporowskim.

Publikacja jest dostępna w naszej Bibliotece Publicznej w Międzyrzeczu.


Iwona Wróblak

październik 2021